Mentionsy
"Służby trzeba wspierać i mieć do nich zaufanie"
M. Borowski, J. Kowalski, M. Skonieczka, D. Sośnierz, K. Ueberhan
Rozdziały (9)
Podcast prowadzi rozmowę z różnymi politykami i prawnikami na temat zmian w sądownictwie.
Rozmówcy omawiają zmiany w sądownictwie, w tym kwestie neosędziów i ich stanowiska.
Rozmówcy debatują o KRS i niezależności sądownictwa, podkreślając konflikty między rządem a opozycją.
Opozycja krytykuje propozycje zmian w sądownictwie, podkreślając niezależność i prawo do sprawowania funkcji sędziowskich.
Debata nad wpływową konstrukcją politycznej równowagi między politykami a sędziami, a konsekwencje zmian wprowadzonych przez PiS.
Debata skupia się na kwestiach zaufania do prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a także na krytyce działania tych organów.
Rozmowa skupiła się na aresztowaniu i prawach obywateli, podkreślając potrzebę zmian w przepisach dotyczących aresztów tymczasowych i zagrożenia ich nadużyciem.
Debata skupiła się na Funduszu Sprawiedliwości, jego finansowaniu i podejrzeniach dotyczącego korupcji oraz wpływu na decyzje polityczne.
Rozmowa kontynuowała debatę na temat finansowania partii z budżetu i krytykę decyzji PKW dotyczących sprawozdań partii politycznych.
Szukaj w treści odcinka
Regulowanie kwestii sędziów jest kluczowe w procesie przywracania praworządności, bo to de facto od KRS-u wiele zależy i to KRS powinien stać na straży niezawisłości sądów i przypomnijmy, że to właśnie PiS zmienił sposób wyboru sędziów do KRS-u w 2018 roku.
I zamiast tej metody, która była zapisana w Konstytucji, czyli że to sędziowie spośród swojego grona wybierają piętastu przedstawicieli.
Proszę mi taki przepis w Konstytucji pokazać.
Tak, to jest, wynika wprost z zapisów Konstytucji w artykule 187 jest zapisane, że właśnie piętastu osób pochodzi z środowiska sądziowskiego.
Jeżeli Konstytucja powiedziała, że Sejm wybiera tylu, a tylu przedstawicieli, to trudno przypisywać Sejmowi kompetencje następne do powoływania następnych.
Po punktach jest napisane spośród kogo, a tu jest napisane spośród kogo.
Więc to można interpretować w jak najbardziej logiczny sposób, tak jak chce PiS również.
Ale sam pan przyznał, że w tym przepisie nie ma powiedziane, kto wybiera tych przedstawicieli sędziów, tak?
Ale sam PiS zapowiadał, że będzie się do nich odwoływać w różnych sprawach.
No tutaj są opowieści o tym, że w Konstytucji nie jest napisane.
W jaki sposób zbierano podpisy pod tymi kandydaturami, ile tych podpisów było i tak dalej.
I teraz jest pytanie, że bałagan i chaos, który minister Ziobro i PiS wprowadziły do polskiego systemu sądownictwa są niebywałe.
To jest próba napisania jakiejś kwadratury koła przez ministra Bodnara.
I to właśnie to samo środowisko dzisiejszej platformy wtedy protestowało przeciwko rozliczaniu komunistów, a teraz chce rozliczać PiS-owców w jakiś w ogóle nieadekwatny, ludzkiego sposób.
PiS ośmielił się na pewne świętokradztwo, czyli naruszył ten święty krąg namaszczeń wywozony od czasów postkomunistycznych i wpuścił element demokratyczny do sądownictwa, bo do tej pory piętnastu na dwudziestu pięciu jest tych członków.
Przede wszystkim cała konstrukcja przed zmianami PiSu opierała się na równowadze wpływów polityków i sędziów.
Ale pan nie widzi, że wielu nominatów było po prostu propagandystami PiS, tych sędziów?
Ja tłumaczę, na czym polega ta zmiana i na czym polega świętokradztwo, którego zdaniem państwa dopuścił się PiS.
Pani rektor, ja jednym zdaniem, jeśli wolno tylko, nawet jeżeli przyjąć to, co pan mówi, że poprzednio 10 tysięcy sędziów, czyli jakaś kasta wybierała swoich przedstawicieli namaszczonych i tak dalej, to to, co zrobił PiS,
Ja nie byłem entuzjastą tego, co PiS zrobił.
Proszę Państwa, chciałam porozmawiać o sprawie Pablo Rubcowa, ponieważ Rzeczpospolita napisała, że jako podejrzany miał dostęp do akt, także w tej części niejawnej, na dwa tygodnie przed odesłaniem go do Rosji.
Tutaj polskie służby, czy to prokuratura, czy ABW zapewniają, że oczywiście te akta zgodnie z przepisami zostały udostępnione, natomiast nie było tam żadnych informacji, które zagrażałyby bezpieczeństwu Polski.
Rzeczpospolita dobrze, Rzeczpospolita dobrze to opisała.
Tutaj część prawników, faktycznie, są zdania podzielone, jeżeli chodzi o zastosowanie innego przepisu niż ten, który mówi o obowiązku przedstawiania akt osobie, do której chce się wystosować akt oskarżenia po zamknięciu.
Wskazuje się na przepis mówiący o ważnym interesie państwowym, który jakby daje furtkę do tego, by tych akt nie pokazać.
Ostatnie odcinki
-
Reality check w saloniku VIP-owskim: order, uch...
27.06.2026 07:00
-
Jak upał został upolityczniony?
26.06.2026 11:30
-
Wojna nie ma w sobie nic z człowieka. O froncie...
24.06.2026 18:00
-
Wiatrak, okno, miska z lodem. Termodynamika pom...
24.06.2026 07:40
-
Prof. De Barbaro o współczesnym ojcostwie
23.06.2026 12:40
-
Order odesłany pocztą. Jak Ukraińskie społeczeń...
22.06.2026 05:00
-
Cyfrowe awatary ABBY i wygenerowane przeboje. M...
21.06.2026 07:40
-
WIno płacze, a lew daje mleko. Fizyka alkoholu,...
20.06.2026 15:00
-
Kto poniesie odpowiedzialność za sprawę lekarza...
18.06.2026 10:30
-
Mundial technologii, a błędy wciąż się zdarzają
17.06.2026 16:40