Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
03.08.2025 07:53

FERAJNA #32 - podcast, kryminał, słuchowisko, antykryminał

'Reanimujcie go. Nie możemy pozwolić mu tutaj zdechnąć. '

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Szejka"

Normalnie psie, jak zwykle w zawoalowany nieco sposób, Pałajew kazał nam pozbawić szejka tego kamienia i po prostu mu go przynieść.

On odpłynął, rzekomo razem z nami, by nikt nas o udział w tej kradzieży nie podejrzewał, a my pod osłoną nocy zakradliśmy się na jacht tego szejka, przy czym mówię, to nie był jakiś wielki jacht.

My oczywiście, zanim weszliśmy na łajbę tego szejka, odłączyliśmy przewody, którymi oni to robili.

W każdym razie było około 2 w nocy, w porcie stał wyłącznie jacht tego szejka i jeszcze tylko jakaś łódka, taka zwykła, rybacka.

Oczywiście oprócz tego Szejka, bo ten, jak się spodziewaliśmy, spał w głównej sypialni na środkowym pokładzie.

I zaczęły się nerwowe poszukiwania tego szejka.

A tam nic, zero, nul, ani kamienia, ani szejka.

Biały chwycił go, wskazawszy na leżącego na pokładzie szejka, mówi, nigdzie nie skacz, za głęboko tu jest, poza tym będziesz nam potrzebny.

I mnie, tego szejka leżącego na pokładzie, pokazał nasz szef i mówi, na co czekacie, pompujcie go, bo jak zejdzie, to Pałajew nas zza jaja powiesi.

I potem reanimowaliśmy tego szejka z Kolą na przemian, do momentu aż usłyszeliśmy sygnał karetki, a gdy zobaczyliśmy jej światła pod bramą, zeszliśmy z jachtu, ja na polecenie Białego oddałem mu gazrurkę, bo akurat ja miałem ją przy sobie, Biały schował ją za pasek, wraz z Kolą i Gedrusem ruszyli oni w kierunku bramy, a ja, podobnie jak oni, na powrót założyłem na głowę kominiarkę i poszedłem wskazać załodze karetki miejsce, w którym leżał ten szejk.

Ławka tam była, na której przysiedliśmy i trochę posiedzieliśmy, a w pewnym momencie patrzymy, a tu nagle pod jacht tego szejka zjeżdżają się jakieś taksówki, wysiedli z nich jacyś ludzie, weszli na pokład i po mniej więcej 10 minutach, może 15, ten jacht odpłynął.

Ale szejka z nimi nie było, westnął Giedrus.