Mentionsy
S07E12: "Panny z Wilka" || Gościnnie: prof. dr hab. Grażyna Stachówna
O filmie Andrzeja Wajdy pt. "Panny z Wilka" (1979) rozmawiam z prof. dr hab. Grażyną Stachówną, autorką książki pt. "Trzy dwory. O 'Pannach z Wilka' - prawdziwych, literackich i filmowych", wydanej przez Wydawnictwo Universitas.
Szukaj w treści odcinka
4 września 1979 r. odbyła się premiera filmu Panny z Wilka Andrzeja Wajdy wedle opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza.
Książka Trzy dwory jest monografią wybitną, książką, która wyciska wszystkie soki z filmu Wajdy i z opowiadania Iwaszkiewicza.
Zacznijmy tę opowieść, każdy słuchający pewnie ma swoje wspomnienia z Wilka i z oglądania tego filmu, z czytania Iwaszkiewicza, ale zacznijmy tę podróż w Byszewach.
Ja przeczytam króciutki opis przytoczony przez panią profesor z książki, książka moich wspomnień Jarosława Iwaszkiewicza.
Czym były dla Jarosława Iwaszkiewicza, no właśnie, te byszewy?
Ten opis Iwaszkiewicza, od tego może zacznijmy, jest w gruncie rzeczy bardzo poetycki i taki trochę sielski, wyidealizowany, widzimy to od razu.
I tam opanowała taka właśnie męska aura, która była dla Iwaszkiewicza czymś nowym i absolutnie zaskakującym.
I to wszystko stało się takim niezwykłym konglomeratem, z którego wyrosło potem w 1932 roku też w bardzo szczególnych okolicznościach opowiadanie Iwaszkiewicza Panny z Wilka.
Tak, Józef Świerczyński był rok starszy od Iwaszkiewicza, miał 18 lat, był pięknym chłopcem, co Iwaszkiewicz podkreślał właściwie przez całe swoje życie.
Ja byłam tak bardzo rozczulona zapiskami z dzienników Iwaszkiewicza zrobionymi pół wieku później.
Przeżycia, które połączyły Iwaszkiewicza z Józefem w czasie tego lata, 1911 roku w Byszewach, były specjalnego rodzaju.
Możliwe, że dla Iwaszkiewicza był to pierwszy tego rodzaju związek.
I może dlatego też tak silnie wbudował się w pamięć i we wrażliwość emocjonalną Iwaszkiewicza.
Wracając jeszcze do tego, co pan powiedział, mianowicie twórczość Iwaszkiewicza przez znawców, znakomitych interpretatorów jego twórczości, polonistów, uważana jest za autobiograficzną.
I to jest ta frajda dotycząca interpretacji, dotycząca czytania dzieł nie tylko Iwaszkiewicza, ale wszelakich innych, czyli właśnie umiejętność
W ich postaciach i osobach zostali ukryci cztery chłopcy, bo ci najmłodsi świerczyńscy się nie liczyli, bo byli za mali, w związku z czym oni się nie wpisali w pamięć Iwaszkiewicza, ale ci cztery starsi i właśnie dwie panny kurkiewiczówne, które on tam gdzieś bardzo wyraźnie nazywa pannami z Wilka.
W związku z czym proszę zwrócić uwagę, jak pięknie przeplata się rzeczywistość i prawda z tym wszystkim, co się stało potem z bohaterami opowiadań Iwaszkiewicza.
Pani profesor przytacza list do Jarosława Iwaszkiewicza.
Przyjechałam do Stawiska, żeby obejrzeć jeszcze dwór samego Jarosława Iwaszkiewicza i do Radachówki, gdzie Andrzej Wajda kręcił film.
Iwaszkiewicza w Syrakuzach w hotelu, w którym polecił mu notabene Karol Szymanowski, którego muzyka rozumiem później w filmie.
Natomiast, jak patrzymy teraz z naszej perspektywy czasowej, to tu zacytuję pana prof. Wojciecha Ligęzę, który mówi, że ten 1932 rok to był taki rok arcydzieł Iwaszkiewicza.
Pokazując jak bardzo, ale równocześnie podkreśla jak bardzo Wajda był otwarty na własne pomysły, na pomysły innych ludzi, ale równocześnie jak borykał się z tym materiałem literackim samego Iwaszkiewicza i w gruncie rzeczy scenariusz oczywiście się liczył do jakiegoś stopnia z tego powodu, że właściwie dialogi, które też do scenariusza zostały przeniesione z literatury,
Dlatego, że Olbrychski był, jakby to elegancko powiedzieć, ostatnią miłością, platoniczną miłością Iwaszkiewicza.
Pani profesor w pewnym momencie przytacza kilka tekstów Iwaszkiewicza świadczących o tej jego wielkiej fascynacji Olbrychskim.
Wajda umieszcza samego Iwaszkiewicza, o czym teraz wspominamy, w filmie, który po prostu fizycznie Iwaszkiewicz tam jest.
Jeszcze na nas, bo przecież to ujęcie kończy się tak naprawdę spojrzeniem Iwaszkiewicza w kamerę.
Tak naprawdę jedzie Wiktor, bo wraca z Wilka z powrotem do Stokroci i w pociągu spotyka starego człowieka, czyli Iwaszkiewicza, siebie samego za ileś tam lat później, jakaś narratora tej powieści, twórcę, nie powieści tylko opowiadania, twórcę panien z Wilka, to wszystko gdzieś się tylko masuje i oni wymieniają spojrzenia.
Bardziej na Iwaszkiewicza, który rzeczywiście umarł w kilka miesięcy po premierze filmu.
Myślę, że wymusiło to na nim, po pierwsze, opowiadanie Iwaszkiewicza, no bo było takie, a nie inne, nie dało się tego zmienić, mimo wszelkiej improwizacji na planie.
Ostatnie odcinki
-
S08E06: "Reguły gry" (1939) || Gościnnie: Sebas...
14.04.2026 10:03
-
S08E05: "Spragnieni miłości" (2000) || We współ...
11.04.2026 09:52
-
S08E04: "American Beauty" (1999) || We współpr...
07.03.2026 20:14
-
S08E03: Żuławski In Memoriam || Dyskusja w 10. ...
19.02.2026 11:08
-
S08E02: "Ghost Dog: Droga samuraja" (1999) || W...
01.02.2026 03:25
-
S08E01: Top 10 / 2025
01.01.2026 10:57
-
S07E24: Filmowe twarze "Hamleta" || Gościnnie: ...
12.12.2025 07:00
-
S07E23: "Aria dla atlety" (1979) || We współpra...
11.12.2025 13:51
-
S07E22: "Przepraszam, czy tu biją?" (1976) || W...
21.11.2025 16:56
-
S07E21: "Łowca jeleni" (1978) || We współpracy ...
21.11.2025 15:52