Mentionsy

SpoilerMaster
SpoilerMaster
16.11.2024 12:13

S06E39: "Amadeusz" (1984) -- CLASSIC

Opowiadam o filmie "Amadeusz" (1984) Miloša Formana.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "Mozarta"

Poznaje Mozarta i jest zaszokowany.

Śmiejącego się niczym imbecyl bez żadnego skrępowania Mozarta i zaczyna odczuwać gniew wobec Boga.

Zaczyna manipulować jego karierę, podminowywać ją na różne sposoby, szerząc oszczerstwa, ingerując w stosunki Mozarta z jego zleceniodawcą, jakim staje się właśnie cesarz Józef II, ingerując w jego życie prywatne, wysyłając do jego domostwa szpiega w postaci płochliwej pokojówki, granej przez późniejszą Mirandę z Seksu w Wielkim Mieście,

Film jest ustrukturyzowany poprzez kolejne kluczowe dzieła Mozarta, które powstają na naszych oczach.

Diaboliczny plan Salieri'ego, który na początku tylko trochę pogrywa z karierą Mozarta, nabiera rozpętu w momencie, kiedy Salieri wprost wypowiada marzenie o śmierci Mozarta.

Wściekła żona Mozarta, Konstancja, wyrywa z rąk Salieri'ego, który spisywał kolejne nuty rekwiem dyktowany mu przez Mozarta na łożu śmierci i zamyka je w szklanej szafce.

Tak mniej więcej przebiega fabuła tego filmu i od razu trzeba powiedzieć, że jest to fabuła, która ma bardzo niewiele wspólnego z życiem prawdziwych Salieri'ego i Mozarta, chociaż opiera się po części na plotkach, które krążyły tuż po śmierci Mozarta o tym, jakoby Salieri go otruł.

Kostycznie moralistyczny odczuwa na widok rozpasanego, wulgarnego Mozarta.

Kluczowy dla naszej historii jest fakt, że śmierć Mozarta w 1791 roku w wieku zaledwie 35 lat, pochowanie ciała tego wybitnego i cenionego przecież za życia kompozytora w masowym grobie dla biedaków,

I to właśnie Schaefer, rozmyślając nad sprzecznymi informacjami, jakie znajdował na temat śmierci i pochówku Mozarta, a zwłaszcza nad pewnymi rozbieżnościami świadectw meteorologicznych, bo jedne podawały, że dzień pochówku Mozarta był deszczowy i dlatego nie wpuszczono żałobników, drugie podawały, że był to dzień słoneczny i nie do końca wiadomo, czemu żałobników nie dopuszczono do grobu.

Między innymi fragment taki jak ten z listu Mozarta do kuzynki Tekli z 13 listopada 1777 roku w tłumaczeniu Piotra Kamińskiego.

Tutaj cytuję wulgarne pismo samego Mozarta.

Na tym wyrazistym przeciwieństwie ta sztuka została oparta, odniosła bardzo duży sukces, mimo tego, że w Anglii skrytykowała ją sama Margaret Thatcher, urażona portretem Mozarta jako wulgarnego typa.

W filmie wprowadzono ramę w postaci tego właśnie wyznania, quasi-spowiedzi Salieri'ego, także już w pełni rozwinięto wątek tego, że to Salieri zleca rekwiem Mozartowi w przebraniu sugerującym skojarzenie ze zmarłym ojcem, Mozarta Leopoldem,

Zarówno w roli Salieri'ego, jak i w roli Mozarta muszą wystąpić aktorzy relatywnie nieznani.

To nie może być tak, że w roli Mozarta wystąpi Wielka Gwiazda, a w roli Salieri'ego nawet wybitny, ale nieznany aktor.

Film kostiumowy, film z muzyką Mozarta, film trzygodzinny o konflikcie kompozytorów, o których wielu Amerykanów wtedy nawet nie słyszało.

I to nie tylko w biograficznym wymiarze, bo historycy i biografowie Mozarta od wielu dekad już łapią się za głowę, kiedy patrzą na ten film.

Ilekroć widzę scenę z cesarzem Józefem II narzekającym, że w utworze Mozarta jest za wiele nut, ponieważ tak podszepnęli mu jego doradcy.

Panowie się spotkali, okazało się, że biskup Tomaszek był wielkim fanem Mozarta i bez problemu udostępnił ów pałac do tych naprawdę pięknie sfilmowanych.

Zwracam uwagę zwłaszcza na teściową Mozarta, która w pewnym momencie staje się

Zwróćmy uwagę, że rozegrana w dużej mierze na spojrzeniach i reakcjach, na tym jak on reaguje na Mozarta, co te spojrzenia mówią o tlącej się w jego sercu zawiści.

I pamiętam to, że zakochałem się wtedy też w muzyce Mozarta, zresztą tak jak wiele osób na całym świecie, bo nagrania Mozarta i sprzedaż płyt z jego muzyką eksplodowały po tym filmie, więc myślę, że ten film był dla mnie ważny w takim zainteresowaniu w ogóle siłą kina.

To znaczy uznanie, że rzeczywiście wszystko się rodzi w głowie Mozarta tak po prostu i on to tylko spisuje i wystarczy, że usiądzie i napisze, to nie jest prawda, że tak powiem, to nawet nie jest historyczna prawda.

Dziś, kiedy sam jestem wielkim fanem oper Mozarta, które przesłuchałem wszystkie po dziesiątki razy i jestem w stanie naprawdę zagwizdać ogromne ich partie z pamięci,

Wiem też, że podejście Szejfera i Formana do Mozarta rozciąga się też na sposób, w jaki użyli w filmie mozartowskiej muzyki.

Spokojnie mogę się obejść bez scen po premierze uprowadzenia z Serraiu, gdzie Salieri wchodzi do garderoby śpiewaczki operowej Katariny Cavalieri i rozmawia z nią jeszcze o tym, co tam u Mozarta i Mozart przychodzi i przedstawia swoją narzeczoną.

To jest ta różnica, że kiedy Konstancja przychodzi do Salieri'ego i wręcza mu w tajemnicy rękopisy Mozarta, oryginały i pokazuje mu te utwory, oczywiście ona zabiega, żeby Mozart dostał pozycję, został zatrudniony jako nadworny muzyk.

No i teraz, jeśli spojrzycie na ostatnią scenę, jaką Konstancja ma z Salierim w tym filmie, czyli moment już tuż przed śmiercią Mozarta, kiedy to Konstancja wraca, zastaje w domu Salieriego, zaczyna mu wyrzucać, dlaczego tu jesteś, proszę stąd wyjść, odbiera mu rękopis z rekwiem, zamyka go w szafce.

Więc w wersji reżyserskiej te przeciągłe spojrzenia w scenie w domu Mozarta między Konstancją i Salierim, one mają sens.

Zaprasza Mozarta do zajazdu, gdzie nieświadomemu niczego Mozartowi podaje wino z trucizną.

Nadjeżda Mandelstam komentuje obsesję swojego męża Osipa Mandelstama, jaką miał przez całe życie na temat Salieri'ego i Mozarta, takimi jakimi ukazał ich Puszkin.

To ociążenie kusa Liriemu wywołała niechęć do Mozarta z małej tragedii Puszkina, który stworzył model artysty zupełnie nie do pomyślenia w czystej postaci.

Puszkin uczynił z Mozarta marzyciela mówiącego mglistym, romantycznym językiem.

Taka jest treść wyjaśniającego wstępu wygłoszonego przez Mozarta, zanim jeszcze zasiadł do fortepianu.

Podobnie romantyczną aurę mają słowa Mozarta, kiedy zalicza i siebie i Salieri'ego do lekkomyślnych szczęśliwców, wybrańców, kapłanów piękna.

Tutaj Puszkin odsunął swego Mozarta bardzo daleko od siebie, toteż każde słowo w tej replice Mandelstam przyjął jako przeciwwskazanie.

Kiedy patrzyłem na komentarze pod Amadeuszem, które pojawiały się w trakcie festiwalu Nowe Horyzonty, gdzie ten film był zaprezentowany, widziałem, że bardzo dużo młodych widzów odrzuciło ten film, że denerwował ich Amadeusz, że dla nich ten Mozart był na wiele sposobów nie do przyjęcia i też widziałem kilka komentarzy, które wyraźnie stawały po stronie Salieri'ego i kibicowały mu w tym, żeby w końcu tego nieznośnego Mozarta, dosłownie teraz zacytuję jeden z komentarzy, uciszyć.

Odwiedzimy miejsca związane z życiem Mozarta, ale okaże się już na miejscu,

Pod koniec XX wieku na postać Mozarta zaczęto spoglądać z kolejnej perspektywy.

Upowszechniono pojęcie efektu Mozarta, który polegać ma na tym, że słuchając jego oper, symfonii lub sonat stajemy się inteligentniejsi, przynajmniej na czas koncertu, a nagłówki typu Mozart rozwija inteligencję stały się chwytliwym hasłem reklamowym.

Temat ów z powodu ciągłych wzmianek o długach w listach Mozarta od lat budził zainteresowanie.

W 2006 roku lokowało to Mozarta wśród 50 najcenniejszych marek świata.

Miasto reklamuje się coraz energiczniej nie tylko, a raczej nie tyle jako miejsce urodzin Mozarta.

Trzeba bardzo, bardzo wyraźnie zaznaczyć, że chce się je podziwiać idąc śladami Mozarta, a nie rodziny von Trappów i Julie Andrews.

Raz jest większa moda na Mozarta, raz mniejsza.