Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
13.12.2025 18:00

Praktyka Obecności - o. Marcin Fizia OCD (Karmelitańskie historie #11)

Kim był br. Wawrzyniec od Zmartwychwstania - XVII-wieczny karmelita bosy, którym inspiruje się Leon XIV? Na czym polega wyjątkowość jego praktyki Bożej obecności? Jak Bóg jest obecny we wnętrzu człowieka? Jakimi środkami się posłużyć, by pielęgnować świadomość tej obecności? I jak wpływa na nią obraz Boga?

O Bożej obecności w praktyce rozmawiamy z o. Marcinem Fizią, karmelitą bosym, rekolekcjonistą oraz inicjatorem Szkoły Modlitwy „Smak Karmelu”.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Jezu"

Teresy od Jezusa jest też tak naprawdę zbudowane na fundamencie bycia zamieszkanym przez Boga.

I kiedy prześledzimy teksty naszych świętych mistyków u świętego Jana od krzyża, u świętej Teresy od Jezusa, czy chociażby u świętej Elżbiety od Trójcy Świętej, świętej Teresy Benedykty od krzyża, wiele tych tekstów o obecności Bożej we wnętrzu człowieka, czy obecności Bożej w duszy,

I w związku z tym, że dla Teresy od Jezusa to była tak istotna i ważna taka rzeczywistość w naszym życiu duchowym, to myślę, że to później owocowało tym, że wielu, wielu świętych w naszej historii, w historii Karmelu też do tego się odnosiło.

Tutaj w zasadzie symetrycznie do Teresa od Jezusa św.

Teresa od Jezusa przecież.

Teresa od Jezusa, która wychodzi przede wszystkim z perspektywy własnego doświadczenia i to doświadczenia, które jest tak intensywne, że jest gotowa spierać się czy ścierać z teologami, którzy mówią jej inaczej.

Dla Teresy od Jezusa to w ogóle doświadczenie tego sporu, dotyczącego właśnie tego, że Bóg jest czy mieszka w centrum naszej duszy, w naszym sercu, to później zaowocowało również tym, że ona sama mówiła, że ważne jest, żeby kierownik duchowy czy spowiednik, czy jakiś taki powiernik mojego życia duchowego, żeby to była osoba,

Nie byłoby nas w ogóle w żadnej rzeczywistości i to właśnie ta fundamentalna rzeczywistość Bożego zamieszkania jest tym centrum, o który zawsze możemy się zaczepić, to znaczy w tym naszym wchodzeniu w relację z Jezusem.

Teresie od Dzieciątka Jezus, teraz Teresa wchodzi na scenę, powiedzieć, że chociażbym popełniła wszelkie możliwe grzechy i zbrodnie, to nie stracę ufności.

Teresy od Jezusa, czy później Elżbiety od Trójcy Świętej.

Jezu ufam Tobie, czy Jezus Synu Dawida ulituj się nade mną, o ile one będą naturalnie wypływać z mojego serca.

I tutaj wydaje mi się w ogóle, że jest bardzo, bardzo wiele podobieństw pomiędzy Wawrzyńcem a Teresą i doświadczeniem modlitwy wewnętrznej Teresy od Jezusa i doświadczeniem Bożej obecności Wawrzyńca.

Również stan mojego ciała, bo przecież oczywiście o tym, co mnie aktualnie boli albo co przeżywam w moim ciele, też mogę o Panu Jezusowi powiedzieć.

Jana słyszymy, że Boga nikt nigdy nie oglądał, tylko Jezus o nim pouczył, więc ten nasz obraz Pana Boga, który jest duchem przecież, on zawsze będzie jakoś nieadekwatny, ale to nie oznacza, że nie możemy go oczyszczać.

Filip powiedział do Jezusa, pokaż nam Ojca, to nam wystarczy.

Jezus powiedział, no Filipie.

To oznacza, że możesz powiedzieć, jeśli to odkryjesz, możesz powiedzieć, Panie Jezu, co prawda gnały mnie do tego jakieś moje podświadome, tak, mówiąc językiem Freuda, podświadome jakieś mechanizmy i było to do tej pory zupełnie nieświadome i nie wynikające z miłości.

No i można powiedzieć tak, kiedy zaczynam odkurzać mieszkanie, tak, pokój, to nie chodzi o to, żebym ja teraz przed odkurzaniem, ja przyklęknął przy tym odkurzaczu, wziął tą rurkę z tą szczotką i żebym tak powiedział, Jezu Chryste, Ty stworzycielu całego świata i odkupicielu nas wszystkich z naszych grzechów, ja biorę teraz odkurzacz i pragnę odkurzać z miłości do Ciebie, bo to znowu poszatkowało naszą rzeczywistość.

Albo jeszcze lepiej Jezus się tym zajmi.

No, Jezu, Ty się tym zajmij, to w tym znaczeniu przybiera innej wartości takiej znaczeniowej, ale... Dobre to było.

Natomiast właśnie chodzi o to, żeby... Wawrzyniec mówi, żeby to było tak, no biorę ten odkurzacz i mówię, Jezu, będę teraz odkurzał, tak?

I to jest sytuacja, w której niosę talerz z ogórkami, one mi wypadają, rozczaskuję się i mówię o Jezu na przykład, albo coś mnie wystraszyło i mówię Matko Boska.

wypada ci ten talerz i mówisz o Jezu, no to skończ tą modlitwę w swojej głowie i podziękuj mu za to, albo przeproś go za niezdarstwo, nie wiem, powiedz mu cokolwiek po prostu.

No to gdybym był neurochirurgiem i wykonywał jakąś super skomplikowaną operację na mózgu pacjenta, który jest otwarty przede mną, no to może niekoniecznie powinienem jakąś drugą nitkę świadomości w sobie otwierać, tylko już bym się powinien skupić całą swoją uwagę właśnie na tym mózgu, a jednocześnie Wawrzyniec mówi, wcale to nie przeszkadza, żeby wolą cały czas się oddawać Jezusowi, nie?

Że to jest kłopot i ten heroizm miłości... I znowu nam wróci święta Teresa od Dzieciątka Jezus.

Chociaż Teresa od Jezusa mówiła dokładnie to samo, że heroizm miłości wcale nie polega na tym, że czynię wielkie czyny, tylko że nie przepuszczam żadnego czynu, który mogę zrobić dla drugiego ze względu na to, że kocham Pana Boga.

Dlatego, że ona po prostu zmienia sposób funkcjonowania, zmienia życie i myślę, że to, co mówił Wawrzyniec o tych trzech skutkach, to się też skupia w tym, o czym pisała święta Teresa od Jezusa, już nie pamiętam, czy w Księdze Fundacji, że im bardziej będziecie święte, tym bardziej będziecie właśnie takie naturalne w rozmowach, dobrze będzie z wami być.

że ta Ewangelia i to nauczanie Jezusa będzie miało realny wpływ na moje decyzje.