Mentionsy
Bajki i baśnie Świata. Bachtiar - baśń Azerbejdżańska
No i znów odwiedzamy odległe i egzotyczne dla nas rejony. Tym razem to Azerbejdżan i zabieram Was tam dzięki paniom - Wandzie Markowskiej i Annie Milskiej.
😎 Sympatycy "Słuchanocek" już wiedzą, że często korzystam z tomów opowieści zebranych przez ten tandem, bo są to zawsze baśnie urokliwe, przybliżające nam kulturę tychże krajów. Baśń pochodzi ze zbioru "Srebrna gołębica" - moje wydanie z 1975 r. (i o matko ale "zużyte"!)
Zapraszam DO POSŁUCHANIA😊😊😊
i zachęcam do subskrybowania kanału (ale tak serio serio!)😎
Słowniczek (może się przydać) - oprac. przez autorki:
🔹hurysa - piękna kobieta umilająca pobyt wiernym mahometanom w raju
🔹Peri - wróżka, czarodziejka
🔹Gulistan - znaczy Ogród Różany. Poemat pod takim tytułem pióra pisarza Perskiego imieniem Abu Abdallah Saadi powstał w XIIIw.
Szukaj w treści odcinka
Śniło mu się, że siedział na zielonej murawie, po jego lewicy śliczne jasne słoneczko, po prawicy srebrny księżyc uśmiechał się wesoło, a nad jego głową rozbłysła cudowna gwiazdeczka i migotała jak drogocenny klejnot z korony szacha.
Tak rozmawiając, wsiedli na wielbłąda i przyjechali do stolicy Obcego Szacha.
Zdarzyło się raz, że niespodziewanie wszedł do domu Bachtiara nadworny Cyrulik Szacha i zobaczył Melikechanum bez zasłony na twarzy.
Aż on nie miał spodziwu nad pięknością jej lic i zaraz pobiegł do pałacu Szacha.
Rzekł Szach.
Pójdzie wieść po wszystkich krainach, że szach porywa żony cudzoziemcom osiadłem w jego państwie.
Rada Cyrulika spodobała się szachowi i tak też uczynił.
Wreszcie rozkazuje wezwać do siebie Bahtiara, a gdy ten stawił się przed jego tronem, Szach tak do niego życzy.
Po co cię szach wzywał do pałacu?
Szach kazał mi przynieść z rajskiego sadu jabłko młodości.
Rankiem następnego dnia wybiera się Bachtiar do pałacu Szacha, by mu rajskie jabłko zanieść wedle rozkazu.
Słyszałam, że wasz szach to zły człowiek, okrutnik i zdzierca.
Szach skrzywił się na jego widok, ale udawał, że jest zadowolony z powrotu młodzieńca.
A miał szach ulubioną maleńką małpkę.
Ta spostrzegła zaraz śliczne, wonne jabłuszko i jak tylko szach odwrócił głowę, by spojrzeć za odchodzącym Bahtiarem, ostrożnie pochwyciła jabłko, spięła się wysoko nad tron pofrędzli jedwabnej kotary i zaczęła je smacznie chrupać, mrugając oczkami z radości.
Jak tylko Bahtiar opuścił podwoje zamkowe, stanął przed tronem szacha Cyrulik.
Zerwał się szach z tronu.
I za radą Cyrulika szach uczynił jak za pierwszym razem.
Na widok Gurizat Hanum szach omal zmysłów nie stracił z zachwytu.
Melike Hanum i Gurizat Hanum pytają, czego od niego szach żądał.
Szach mnie wysyła do ogrodu w Gulistanu.
Rankiem następnego dnia wybiera się Bahtiar do pałacu Szacha.
Słyszę, że wasz Szach to okrutny władca.
Szach na jego widok wykrzywił twarz fałszywym uśmiechu i udawał, że jest zadowolony z wykonania rozkazu.
Bahtiar skłonił się przed szachem i opuścił zamkowe podwoje.
Szach podniósł się z tronu i skierował swe kroki w stronę pałacowych ogrodów.
Szach przerażony pędem zaczął uciekać w stronę pałacu, by już u samych wrót, kiedy silny podmuch wiatru wyrwał mu różę z ręki i uniósł z sobą gdzieś daleko.
Tak więc Szach nigdy nie dowiedział się o zamianie.
Na twarz przed szachem pada, pokłony wybija i tak prawi.
I tym razem szach wszedł niespodziewanie w dom Bahtiara, a ujrzawszy Gyulgaga Hanum, na długą chwilę za nim mówił z podziwu i nie mógł tchu złapać.
Głupiś, szach się krzywi.
Szachowi spodobała się rada wezyra.
Wraca Bahtiar smutny do domu, a tam Gomelike Hanum, Gurizat Hanum i Gjulgaga Hanum pytają zaciekawione, czego Szach od niego zażądał.
— Szach wysyła mnie po kobyłę z czterdziestu źrebiętami, bo chcę pić jej mleko.
Zły szach kazał sprowadzić mi do swych stajni ciebie ze wszystkimi źrebiętami, bo chcę twoje mleko pić.
Nie dla twojego szacha moje mleko.
Lecieli, lecieli jak chmura gradowa, aż przylecieli do pałacu szacha i na dziedziniec z powietrza opadli.
Patrzy szach i oczom własnym nie wierzy.
Krzyczy szach i ręce zaciera z uciechy.
Szach gniewem strasznym zapłonął.
Wszystkie trzy razem pochwycimy ze stosu gałązkę Mirtu i ulecimy wysoko, daleko, za góry, za rzeki, tam, gdzie nas żaden zły Szach nie dosięgnie.
Szach rozkazał wznieść na placu ogromny stos, a kiedy Bachtiar wstąpił na sam szczyt, dwa ikaci podpalili stos ze wszystkich stron naraz.
Ostatnie odcinki
-
Bajkowe debiuty - Serce olbrzyma. Z legend Star...
22.02.2026 18:15
-
Bajki i baśnie polskie. O tym co się przytrafił...
15.02.2026 18:15
-
Bajki i baśnie polskie. Drwal i diabeł.
08.02.2026 18:00
-
Bajki i baśnie Świata. Bachtiar - baśń Azerbejd...
01.02.2026 18:06
-
Dzieci z Bullerbyn. Cz.13
28.01.2026 18:26
-
Bajki i baśnie polskie. O ubogim szewcu i o chc...
25.01.2026 18:31
-
Dzieci z Bullerbyn. Cz. 12
21.01.2026 18:55
-
Bajki i baśnie polskie. O dobrym kmiotku, jego ...
18.01.2026 18:00
-
Dzieci z Bullerbyn. Cz. 11
14.01.2026 18:15
-
Bajki i baśnie Świata. Dlaczego Hiena płacze po...
11.01.2026 18:00