Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
01.02.2026 18:06

Bajki i baśnie Świata. Bachtiar - baśń Azerbejdżańska

No i znów odwiedzamy odległe i egzotyczne dla nas rejony. Tym razem to Azerbejdżan i zabieram Was tam dzięki paniom - Wandzie Markowskiej i Annie Milskiej.

😎 Sympatycy "Słuchanocek" już wiedzą, że często korzystam z tomów opowieści zebranych przez ten tandem, bo są to zawsze baśnie urokliwe, przybliżające nam kulturę tychże krajów. Baśń pochodzi ze zbioru "Srebrna gołębica" - moje wydanie z 1975 r. (i o matko ale "zużyte"!)

Zapraszam DO POSŁUCHANIA😊😊😊

i zachęcam do subskrybowania kanału (ale tak serio serio!)😎

Słowniczek (może się przydać) - oprac. przez autorki:

🔹hurysa - piękna kobieta umilająca pobyt wiernym mahometanom w raju

🔹Peri - wróżka, czarodziejka

🔹Gulistan - znaczy Ogród Różany. Poemat pod takim tytułem pióra pisarza Perskiego imieniem Abu Abdallah Saadi powstał w XIIIw.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "Bachtiar"

Bachtiar.

Żył sobie raz, był sobie raz stary żebrak imieniem Bachtiar.

Tak będzie, jaką żyw, mruczy Bachtiar i w drogę się zbiera.

— Pokój z tobą — pozdrawia go Bachtiar.

Za siódmą górę, za siódmą rzekę — stęka Bachtiar i kosturem się podpiera, bo z głodu i żaru aż osłabł.

Bachtiar chleb z serem zajada, mlekiem popija, a potem pastuchowi za poczęstunek dziękuję.

Mruczy Bachtiar i fajkę pyka.

Bachtiar sen mu swój opowiada i fajkę pyka.

Duma Bachtiar, Duma, fajkę w zębach gryzie, w końcu pyta.

Bachtiar powiada.

Ty będziesz Othodnt, nazywał się Bachtiar, a ja Melik Mamet, Otco.

Próżno Bachtiar w potężne wrota stuka, próżno strażników woła, nikt mu nie otworzył.

Bachtiar wzrok wbija w nocną ciemność, a że oczy miał sokole, widzi, że po murze jakaś postać na linie się w dół spuszcza.

Skoczył Bachtiar chyżo i po chwili trzymał w ramionach omdlałą ze strachu dziewczynę.

Bachtiar z dziewczyną na wielbłąda siada i jak wicher stepowy gna w noc, o nic nie pytając.

Bachtiar aż zaniemówił z zachwytu na widok piękności dziewicy, gdy na chwilę uchyliła zasłonę.

Bachtiar tak wielką zapłonął do Melikehanum miłością, jakby w piersi biło mu tysiąc serc kochających.

Zdarzyło się raz, że niespodziewanie wszedł do domu Bachtiara nadworny Cyrulik Szacha i zobaczył Melikechanum bez zasłony na twarzy.

Smutny Bachtiar wrócił do domu.

Kiedy dzień czterdziesty nadszedł, mówi Melikehanum do Bachtiara.

Bachtiar się z żoną pożegnał.

Słońce się jeszcze nie przetoczyło na drugą stronę, kiedy Bachtiar już znalazł się w królestwie dewów.

Bachtiar poszedł nad sadzawkę, ukrył się w gęstwinie laurów i czeka.

Wtedy Bachtiar zabrał najmłodszej gołębi strój i czeka.

Bachtiar długo nie mógł przemówić olśnionej pięknością Perii, ale w końcu oprzytomniał, zza krzaka laurowego się wychyla i rzecze.

Przysięgła na ziemi i niebo, że spełni żądanie Bachtiara.

Wtedy Bachtiar zwrócił jej ptasi strój, a ona uleciała w rajski ogród i po chwili przyniosła mu w dziobku rajskie jabłko, trzymając je za ogonek.

Wziął Bachtiar jabłko, na grzbiet wielbłąda siada i na północ pędzi jak wicher stepowy.

– pyta Bachtiar zdziwiony.

Spostrzegłszy Perii, pyta Bachtiara.

Rankiem następnego dnia wybiera się Bachtiar do pałacu Szacha, by mu rajskie jabłko zanieść wedle rozkazu.

Bachtiar uczynił, jak mu Peli poradziła.

Wraca Bachtiar smutny do domu.

Moje miłe, mówi Bachtiar,

— pyta Bachtiar.

Bachtiar uczynił wedle jej rady.

Oto cudzoziemiec Bachtiar sprowadził sobie trzecią cud dziewczynę.

Bachtiar wziął amulet i piszczałkę i wyszedł za mury miasta.

Bachtiar piszczałkę do ust przykłada i gra, aż mu tchu zabraknie.

Wiecie, Bachtiar klacz i źrebięta do stajen królewskich, a potem rozkaz wypełniwszy, do domu wraca.

No, Bachtiar, szykuj się na śmierć.

Smutny siada Bachtiar na ziemi i głowę rękami podpiera.

Nic się nie martw, Bachtiarze.

Szach rozkazał wznieść na placu ogromny stos, a kiedy Bachtiar wstąpił na sam szczyt, dwa ikaci podpalili stos ze wszystkich stron naraz.

Bachtiar spoczął na tarasie pod niebem wieczornym.

Wtedy Bachtiar powiedział.