Mentionsy

Rzecz o polityce
Rzecz o polityce
18.03.2026 08:45

Rafał Chwedoruk: Przemysław Czarnek jako zderzak, Donald Trump jako katalizator

Wystawienie Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera nie wystarczy, by powstrzymać przepływ wyborców PiS do Konfederacji Korony Polskiej – ocenia prof. Rafał Chwedoruk. W rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem politolog tłumaczy też, dlaczego nowej twarzy kampanii może potrzebować Donald Tusk.

Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "PiSu"

Wszedł do kręgu czołowych polityków PiSu relatywnie niedawno, ale za to można by rzec przytupem, ponieważ zaangażował się jeszcze jako minister różnego rodzaju konflikty o podłożu kulturowym, a to są konflikty bardzo spektakularne, choć one angażują z reguły mniejszość odbiorców, to jednak efekty rezonują bardzo, bardzo szeroko.

Ktoś, kto byłby rozpoznawalny dla najwierniejszych wyborców PiSu, był tutaj dla partii Jarosława Kaczyńskiego nieodzowny, dlatego że ta partia zaczęła tracić

Sama w sobie oczywiście nie, ponieważ wielu wyborców Konfederacji Sławomira Męcena to wyborcy młodzi wiekiem, których pierwsze doświadczenia polityczne wiązały się ze sprzeciwem wobec rządów PiSu, sprzeciwem w formie artykułowanej przez ową Konfederację.

Trudno było sobie wyobrazić kandydata z bardziej obciążoną polityczną hipoteką, niż ten polityka jednak został prezydentem, co wystawia sztabowcom PiSu noty celujące.

Musiałoby dojść do gigantycznej katastrofy sondażowej PiSu, zupełnego przetasowania w polskiej polityce, by tak się stało.

Zależy, jakie kryterium byśmy przyjęli, jeśli politycznego doświadczenia, no to oczywiście bardzo wielu polityków PiSu.

Natomiast z perspektywy taktycznej, z perspektywy utrzymywania poprzez proces radykalizacji najwierniejszych wyborców, to była kandydatura z perspektywy PiSu racjonalna.

Ten polityk miał być reformatorem PiSu.

Krąg reformatorów PiSu czy kandydaci do tej roli to bardzo liczni i nie mogą się wywodzić tak jak on z establishmentu partyjnego ostatnich.

Ostatnich lat dla Konfederacji i także Gorza Brauna są symbolem ostatnich, niezbyt udanych dla PiSu lat rządów.

Mateusz Morawiecki jest tak naprawdę bardzo długo w polityce, dużo dłużej niż pojawił się w rządzie PiSu i z całą pewnością odrobił lekcje i zdawał sobie sprawę z tego, że dla Jarosława Kaczyńskiego pozostawienie Mateusza Morawieckiego w kierownictwie PiSu

Jest sprawą wiarygodności tego, że Morawiecki przyszedł do PiSu zupełnie z zewnątrz, ryzykując całą swoją karierę, szczególnie w jej wymiarze pozapolitycznym.

Natomiast nie sądzę, żeby kiedykolwiek został kandydatem PiSu na premiera.

Warto będzie takie głosy przez inne z trudnictwa wewnątrz PiSu pozyskiwać.

Szanse Prawa i Sprawiedliwości oczywiście są większe niż były w latach 2023-2024, nie ze względu na wzrost notowań PiSu, bo tu notujemy odwrotną tendencję, ale ze względu na pojawienie się prawicowej

Natomiast struktura wyborców, szczególnie Federacji Sobomira-Mencena, to struktura, w której nadreprezentowani są młodzi, natomiast Grzegorz Braun troszeczkę żywi się kosztem PiSu, więc karta stawiająca na mobilizację własnych oraz na chaos na prawicy nie jest kartą, którą przeciwnicy Donalda Tuska i Włodzimierza Żorzastego powinni bagatelizować.

A jak można pogodzić podejście do gospodarki PiSu i Konfederacji?

Natomiast Karol Nawrocki w tym momencie, będąc politykiem związanym z PiS-em, PiS-em rywalizującym o wyborców z jeszcze skrajniejszym od PiSu prawicą, musiał w tej licytacji wziąć udział.

Wypowiedzi prezesa PiSu dawno, dawno temu o Unii Zachodnioeuropejskiej i kwestii sił zbrojnych, prawda, też jakby pokazują zupełnie inne kontury myślenia.

Marszałek Sejmu przeciwstawiający się prezydentowi, to powiedziałbym jest dla obozu rządzącego i dla samej lewicy dość zgrabna i jasna formuła, powiedziałbym dużo wyrazistsza niż dla prawicy, ponieważ dla wyborcy PiSu tradycyjnym wrogiem jest jednak Donald Tusk, a nie stary SLD.

Jego ugrupowanie prowadzi w sondażach, ale partie tworzące koalicję 15 października nie miałyby dzisiaj większości parlamentarnej w przeciwieństwie do PiSu i obu konfederacji.

Bo to, że w tej chwili Przemysław Czarnek jest nam przedstawiany, to jakby jest funkcją bieżącej, krótkoterminowej polityki wewnątrz PiSu.

Problem polskiej polityki trochę polega na tym, że większość elektoratów PiSu, Koalicji Obywatelskiej i Lewicy tak naprawdę z góry wie, na kogo zagłosuje.