Mentionsy

Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
16.09.2025 19:10

"Franciszek Szlachcic. Biografia między służbami specjalnymi a polityką". Książka Anny Sobór-Świderskiej

Człowiek z nizin społecznych, który po drugiej wojnie światowej wkroczył na salony władzy Polski Ludowej. Związany ze służbami specjalnymi, dotarł do stanowiska ministra spraw wewnętrznych. Zdaniem wielu faktycznie stał się drugim – po Edwardzie Gierku - człowiekiem w partii i państwie. Jakie były jego relacje ze stroną radziecką? Co doprowadziło do jego upadku?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 84 wyników dla "Szlachcic"

Po wakacyjnej przerwie wraca program Rzeczypospolite, a w nim Państwa i moim gościem, a właściwie gościnią będzie dzisiaj pani dr Anna Sobór-Świderska, z którą chciałem porozmawiać o jej bardzo interesującej książce o Franciszku Szlachcicu.

Po lekturze można powiedzieć, że rzeczywiście jest to bardzo trafny podtytuł, bo Franciszek Szlachcic to postać szalenie interesująca, nie tylko z uwagi na to, że znaczną część życia spędził w służbach specjalnych, ale także i że w pewnym momencie, a była to pierwsza połowa lat 70., odgrywał niezwykle istotną rolę polityczną właśnie w otoczeniu Edwarda Gierka.

No ale po kolei, chciałem panią zapytać najpierw, na ile ta pierwsza część biografii Szlachcica była typowa dla pokolenia, które reprezentował.

Szlachcic nie jest jedyny.

No można powiedzieć, że Szlachcic go w pewnym momencie przeskakuje.

Kariery to jest Czesław Kiszczak, też niedaleko właściwie urodzony od miejsca, skąd pochodzi Zboczynny Szlachcic, bo z Andrychowa.

A jeśli chodzi o samo tempo kariery Szlachcica?

Na ile to znowu było typowe, a na ile to już się u Szlachcica pojawiło coś nietypowego?

To akurat szlachcica, kariera się rozwija mimo tej partyzanckiej przeszłości.

Szlachcic jest za bardzo powiązany z Kremlem i że nie należy mu nadmiernie ufać i wspierać jego kariery.

Wrócimy do czasów rządów Gomułki, ale chciałbym, żebyśmy jeszcze zasygnalizowali naszym słuchaczom, którzy przecież nie znają tak dokładnie życiorysu Szlachcica, że ten kurs w Związku Sowieckim jest dla niego na tyle udany, że dostaje najwyższe możliwe stanowisko w tym terenowym aparacie bezpieczeństwa.

Od lokalnego kierownictwa PZPR, które zostaje, można powiedzieć, zmiecione przez polski październik, Szlachcic przetrwał na tym stanowisku i tutaj, jak się wydaje, zaczyna się jego bardzo bliska współpraca z Edwardem Gierkiem, który właśnie na fali 1956 roku obejmuje szefostwo tej organizacji PZPR w Katowicach i oni tworzą taki duet rządzący województwem katowickim.

Czy to w ogóle jest prawda, czy może ja przeceniam znaczenie Szlachcica w tym okresie zaraz po 1956 roku?

No bo gdyby tutaj też doszło do jakichś wystąpień bardziej radykalnych, tam jest ta kwestia wyhamowania przez Szlachcica pewnych wystąpień w 1956 roku w Gliwicach, szczególnie tam chodziło o Gliwicę,

Niezastąpionego, bardzo bliskiego Gierkowi i myślę, że w ogóle w biografii Szlachcica trudnością jest to, co on sam chce, abyśmy o nim myśleli jako gdzieś tam historycy czy też osoby czytające książki czy interesujące się tą sytuacją.

Do tego jeszcze dojdziemy, ale w 1962 roku wspomniała już Pani, rzeczywiście Szlachcic zostaje wiceministrem spraw wewnętrznych i wtedy staje się tym...

I w 1961 roku rzeczywiście funkcjonariusze SB nadzorowani przez Szlachcicach, schwytali tego człowieka, który zresztą później został skazany na karę śmierci i stracony.

Ale na ile to był taki, powiedziałbym, taka trampolina dla dalszej kariery Szlachcic, a na ile inne czynniki zadecydowały o tym awansie do Warszawy?

No myślę, że z punktu widzenia takiego rzemiosła milicyjnego, to ta sprawa była istotna, ponieważ Szlachcic też pokazał tutaj warsztat pracy.

Tak, no właśnie, bo przypomnijmy, że w 1962 szlachcic zostaje wiceministrem spraw wewnętrznych, a w tym czasie Moczar jest innym z wiceministrów, bo resortem kieruje Władysław Wicha, człowiek Gomułki, ale w 1964 roku dochodzi do zmiany.

Na stanowisku ministra i rzeczywiście Moczar zostaje ministrem spraw wewnętrznych, a Szlachcic można powiedzieć jego pierwszym zastępcą.

Do relacji właśnie w tym trójkącie Moczar-Gierek-Szlachcic za chwilę przejdziemy, ale chciałbym o jednym wątku.

Pani książki będzie przypomnę, że dziś Państwa moim gościem jest pani dr Anna Sobór-Świderska, autorka biografii Franciszka Szlachcica.

Otóż w tym fragmencie książki pani pisze o tym, jak Szlachcic zostawszy wiceministrem uznaje, że jednak ma poważne braki w wykształceniu, bo tak naprawdę on tą edukację skończył na szkole podstawowej, później miał ten kurs w Szkole dla Funkcjonariuszy Bezpieki Polskiej, wspominaliśmy o tym kursie w Moskwie, ale tak naprawdę on sobie zdaje sprawę ze swoich ograniczeń i uruchamia coś w rodzaju indywidualnych studiów, o których pani pisze, które polegają na tym, że

Wspomniała Pani o postaci Józefa Oska, jednego z podwładnych Szlachcica, oficera Departamentu I, czyli wywiadu.

I właśnie, gdybyśmy teraz kilka słów powiedzieli, czym się właściwie Szlachcic jako wiceminister zajmował, no bo właśnie zajmował się między innymi nadzorem nad wywiadem tak zwanym niewojskowym, czyli cywilnym.

No ale właściwie, gdybyśmy mieli krótko scharakteryzować te główne obszary, które nadzorował Szlachcic, to poza wywiadem, to co by to jeszcze było?

W pewnym momencie tam jest też nadzór nad pracą operacyjną resortu, bo tak jak pan profesor powiedział, w momencie kiedy Moczar zostaje ministrem, to jest taki właśnie moment, w którym właściwie Szlachcic przejmuje te departamenty, które do tej pory kontrolował Moczar.

Nie wiem, czy to nie zabrzmi źle, ale określiłam to mianem, że część z tych grup właściwie szlachcic lekceważy, ale część uważa za bardzo groźne, które mogą właśnie stanowić w zarzewie jakichś dalszych konfliktów czy zaburzeń.

Mianowicie mówiliśmy, że ta kariera szlachcica była w dużym stopniu stymulowana z jednej strony przez Gierka, z drugiej strony przez Moczara.

A jak się ma postać szlachcica do tzw.

No to tutaj można powiedzieć, że Szlachcic idealnie się wpasowuje nawet ze swoją biografią do tej frakcji.

Czy są jakieś przejawy no właśnie w połowie lat 60. tego zaangażowania Szlachcica?

W wypadku Szlachcica ten życiorys doskonale pasuje, więc jak najbardziej on go wpisuje do grupy partyzanckiej.

Tutaj Szlachcic jest tylko pomocnikiem Moczara.

Czy w trakcie samych wydarzeń marca 68 coś możemy powiedzieć o jakiejś roli Szlachcica?

Przebieg wydarzeń marca 68 pokazuje, że Szlachcic tutaj już trzyma się troszeczkę jakby to powiedzieć z boku.

To znaczy 1967 i 1968 rok to już jest moim zdaniem podwójna gra Franciszka Szlachcica, mająca na celu przeprowadzenie tej rewolucji kadrowej, o której mówiłam, zrobienia miejsca, ale niekoniecznie tylko i wyłącznie dla grupy partyzanckiej.

I wydaje się, że szczególnie działania Szlachcica, kontakt z Gierkiem w 1968 roku, on jest bardzo wyraźny i widać go.

Ta rola właśnie szlachcica jest tutaj taka jak gdyby podwójna.

No tak, bo tutaj powiedzmy o wydarzeniu, które chyba jest ostatecznym takim momentem, kiedy drogi Moczara i Szlachcica się rozchodzą.

No i pojawia się wakat i tutaj rozgrywa się walka między z jednej strony Gierkiem, który forsuje kandydaturę Szlachcica na Ministra Spraw Wewnętrznych, a z drugiej strony, jak się okazuje, Gomułki, który się nie zgadza na to i ma swojego kandydata, ale także i Moczaka.

Myślę, że to jest bardzo trafne, bo rzeczywiście wydaje mi się, że Szlachcic zdaje sobie sprawę z tego osłabienia pozycji Moczara.

To w tym układzie szlachcic właściwie był na straconej pozycji.

No właśnie, ale przychodzi rewolta robotnicza na Wybrzeżu w grudniu 70. i to jest obszerny fragment pani książki, pani bardzo szczegółowo opisuje rolę szlachcica właśnie w tych dramatycznych wydarzeniach.

Tajemnicza historia tak zwanego zapasowego stanowiska dowodzenia, które ma tworzyć Szlachcic na wybrzeżu w Trójmieście właśnie w momencie, kiedy trwają rozruchy, protesty robotnicze, ale tak naprawdę właśnie nigdy nie wyjaśniono, po co było to zapasowe stanowisko dowodzenia.

Czy nie jest trochę tak, że Szlachcic tak naprawdę załatwił sobie ten wyjazd do Trójmiasta po to, żeby móc się na bieżąco przyglądać, czy te wydarzenia już mają tak potężny charakter, że można próbować uruchamiać proces pewnego przewrotu w kierownictwie PZPR, którego oczywiście beneficjentem miał być Gierek?

No właśnie, najpierw mu relacjonuje telefonicznie, ale wreszcie w krytycznym momencie, w połowie tego tygodnia, w czasie którego ciągle trwają zamieszki na wybrzeżu, zresztą też strajki w innych miejscach Polski się pojawiają, Szlachcic jedzie razem ze Stanisławą Kanią, w tym czasie kierownikiem Wydziału Administracyjnego Komitetu Centralnego, do Gierka, do Katowic.

Na ile ta wyprawa właśnie Szlachcica i Kani jest takim momentem decydującym?

A na ile po prostu trochę Szlachcic zbudował legendę znaczenia tego?

Tak bardzo lekceważące o tej misji Szlachcica i Kani wyraża się między innymi Piotr Kostikow, który był szefem sektora Polskiego Wydziale Kontaktów Zagranicznych z Partiami Robotniczymi i Komunistycznymi w KC KPZR.

Bez względu na znaczenie tego wyjazdu nie ulega jedno wątpliwości, że Gierk po przejęciu funkcji pierwszego sekretarza KC PZPR postrzega Szlachcica jako jednego z głównych swoich współpracowników, czego pierwszą fazą jest awans

Szlachcica na ministra spraw wewnętrznych bezpośrednio w konsekwencji tych wszystkich zmian personalnych, które powoduje grudzień 70, ale to jest tylko wstęp do jeszcze, można powiedzieć, silniejszego awansu, który następuje w rok później.

W grudniu 71 roku Szlachcic zostaje członkiem biura politycznego i sekretarzem komitetu centralnego i w praktyce no właśnie kimś, kogo się nazywa w tym okresie

I teraz to jest ten najciekawszy moment, można powiedzieć apogeum kariery politycznej Szlachcica, pierwsza połowa lat siedemdziesiątych.

No i zacznijmy od odpowiedzi na pytanie, czy rzeczywiście mówienie o Szlachcicu jako o tak zwanym drugim sekretarzu, drugiej osobie w partii, a co w praktyce oznaczało także i hierarchię państwową, a więc w PRL-u, czy to jest prawdziwe, czy jest to pewna znowu autokracja czy przesada?

Bardziej bym to widziała w tym okresie, nawet jeszcze kiedy Szlachcic nie był formalnie sekretarzem KC i członkiem biura politycznego, tylko był szefem

Tutaj się zgodzę, że rzeczywiście ta pozycja Szlachcica jest taka bardzo istotna.

Ja chciałam zwrócić jeszcze uwagę na to, że Szlachcic ma taką bardzo wysoką pozycję w 70.

Zanim przejdziemy do ostatniego wątku, czyli upadku Franciszka Szlachcica, jeszcze o tym właśnie momencie jego apogeum kariery.

Na ile chciałem zapytać uzasadnione, a przypomnę, że rozmawiam z panią dr. Anną Sobór-Świderską, autorką biografii Franciszka Szlachcica, że Szlachcic miał jakieś daleko posunięte plany modernizacji ustroju.

Można powiedzieć, że Szlachcic jest ojcem chrzestnym tego projektu.

Czyli można powiedzieć szerzej, że Szlachcic był promotorem stosowania tej rodzącej się wtedy informatyki, komputeryzacji do rządzenia państwem, tak?

Zajmował panowaniem nad aparatem władzy niż właśnie realnym rządzeniem, to Szlachcic chciał realnie rządzić i to spowodowało, że zaczął narastać przeciwko niemu opór.

Po to też budował tą swoją grupę wpływów domniemaną bądź faktyczną, którą potem określono mianem, bo to nie od razu nazywano ich franciszkanami, tylko właściwie w momencie odsuwania Szlachcica od władzy oni zostali nazwani franciszkanami.

Czyli nie było frakcji Szlachcica, tylko byli ludzie, których on nominował w początku lat 70.

Przypomnijmy, że Babiuch był w tym czasie sekretarzem KC do spraw organizacyjnych, czyli odpowiadał za funkcjonowanie aparatu partyjnego, czyli można powiedzieć tego rdzenia całego systemu, więc kiedy Szlachcic zaczął przychodzić z różnymi pomysłami reformowania tego aparatu tudzież personalnymi sugestiami, no to Babiuch się w tym swojej części tego imperium

Poczuł się bardzo mocno zagrożony, ale pytanie, czy to Babiuch, czy jeszcze inni ludzie byli tymi, którzy ostatecznie przekonali Gierka, bo to Gierek tutaj był kluczowy dla upadku Szlachcica.

Ten upadek Szlachcica, kiedy zostaje nakłoniony

Po prostu do Moskwy płyną informacje właśnie pochodzące od innych sekretarzy Komitetu Centralnego oraz osób zaufanych, że Szlachcic uprawia taką politykę kadrową nie do końca odpowiednio, bo on odpowiadał za politykę kadrową.

Natomiast taka rozgrywka, bardzo rozciągnięta też faktycznie w czasie, to jest koniec 1973 i jak pan profesor powiedział, maj 1974 roku, gdzie ma miejsce to brzydko powiedziane wykańczanie i Franciszka Szlachcica i tej grupy,

Druga część to jest właśnie ten obraz Szlachcica, który był przekazywany do Moskwy.

Gierek znalazł się też w takiej dość niezręcznej sytuacji, aż w końcu Breżniew używa w odniesieniu do Szlachcica tego słowa, czy wreszcie można usunąć tego kaprala i polskiego nacjonalistę.

A propos nacjonalizmu, kolejnym elementem, który zahaczono Szlachcica, to było właśnie jego nastawienie nacjonalistyczne.

I to jest bardzo blisko sprawy Szlachcica, mianowicie odsunięcie części grupy aparatu partyjnego związanej z tzw.

W sposób bardzo podobny do Szlachcica zostają odsunięte.

Wreszcie jest wątek zemsty MSW, to znaczy kierownictwa MSW, to znaczy Stanisław Kowalczyk oskarża Szlachcica o wtrącanie się w sprawy resortu, utrzymywanie swoich ludzi w resorcie, na zasadzie może nie tyle swoich ludzi, utrzymywanie, co kontakt ponad głową ministra z pewnymi osobami w resorcie.

W szczególności chodziło o Henryka Piętka, ale też i innych oficerów, z którymi faktycznie Szlachcic utrzymywał kontakty, więc tutaj było pole konfliktu.

Te wszystkie sprawy zbiegły się, jak gdyby skumulowały, aczkolwiek też wydaje mi się, że uderzenie w Szlachcica jest również uderzeniem Edwarda Gierka.

Gierek sobie z tego do końca nie zdawał sprawy, że grupa, która usunęła Szlachcica, tam bardzo wyraźnie są takie zarzuty, że ktoś go do tego kierownictwa wprowadził.

Tu już puentując naszą rozmowę, dodajmy, że w 1974 roku Szlachcic zostaje przesunięty na stanowisko wicepremiera, jednego z siedmiu wicepremierów i to jest wstęp do jego dalszej degradacji.

I tam Szlachcic kończy swoją karierę polityczną.

Szlachcica zgubiła ostentacja.

Przypomnę, że Państwa moim gościem była Pani doktor Anna Sobór-Świderska, autorka biografii Franciszka Szlachcica, którą Państwu polecam.