Mentionsy

Prosty z prawej | Prawa strona w prosty sposób
Prosty z prawej | Prawa strona w prosty sposób
20.06.2025 16:00

Nowa perspektywa na raport MAK: Marek Laskiewicz o katastrofie smoleńskiej

W 68. odcinku podcastu Prawy Prosty EU Adam Ruszczyński gości Marka Laskiewicza, działacza polonijnego i autora dwóch książek analizujących raporty dotyczące katastrofy smoleńskiej.

W trakcie rozmowy, Laskiewicz przedstawia historyczne i techniczne aspekty swojej pracy, krytykuje oficjalne raporty MAK i Millera oraz dyskutuje o swoich ustaleniach i alternatywnych teoriach.

Autor podkreśla, że jego badania dowodzą fałszywości oficjalnych raportów i wyjaśnia, jak naukowe podejście może obalić te wersje wydarzeń. Laskiewicz omawia również polityczne konteksty i trudności związane z ujawnieniem prawdy.

Zaprasza Adam Ruszczyński

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 194 wyników dla "PO"

Dzień dobry, witam serdecznie wszystkich naszych widzów w 67. odcinku podcastu Prawy Prosty EU.

Dziś ponownie gościmy Marka Laskiewicza.

Marek Laskiewicz jest działaczem polonijnym, byłym prezesem Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego, ale dzisiaj skupimy się nie na działalności polonijnej Marka, tylko na jego dwóch książkach, tomie pierwszym i tomie drugim.

Tom pierwszy jest zatytułowany Analiza historyczna raportu MAK.

Chodzi oczywiście o ten raport Anodyny.

Tom drugi, który świeżutko ukazał się w Anglii, raport historyczny o katastrofie pod Smoleńskiem.

Ja chciałbym Cię zapytać, co oznacza to frapujące określenie historyczny, zarówno w odniesieniu do raportu MAK-u, jak i raport historyczny o katastrofie pod Smoleńskiem.

Pod tym względem, że to już naprawdę jest nasza historia, więc jak się raport pisze techniczny tuż po katastrofie, to jest oczywiście rodzaj historycznego raportu automatycznie, bo już była ta katastrofa, ale takie raporty

Są zwykle traktowane jako techniczne, jako na bieżąco i pod tym względem nie są.

Natomiast co ja piszę, to jest takie historyczne wydarzenie i to jest analiza, chociaż oczywiście też techniczna, ale już to jest naprawdę historia, a nie na bieżący raport tej katastrofy.

Odniesienia do tych wszystkich tez zarówno raportu Anodyny, jak i raportu Millera w obydwu tomach twojego dzieła.

Tu powinienem powiedzieć na samym początku i biję się w piersi,

Habilitacja jest ciśnionym z politologii.

I to jest Habilitacja, to jest kolejna książka o tym wszystkim, przewidując na przykład zniszczenie Polski.

I to poszło do właśnie uniwersytetu tutaj w Polsce na Habilitację.

To nie jest politologia raportu smoleńskiego, te są czysto historia, chociaż oczywiście technologia w to wchodzi.

Więc pod tym względem ja też oczywiście mam inne zainteresowania, ale dzisiaj jest historia i technologia, a nie politologia.

Chciałbym Cię zapytać, jak z punktu widzenia katastrofy pod Smoleńskiem, jak z punktu widzenia badacza tej katastrofy, tu uzupełnię, oceniasz ten rosyjski raport znany jako raport Anodyny lub jako raport MAK?

Więc raport MAK jest bardzo interesujący, dlatego że on stoi po 15 latach jako jedyne wytłumaczenie uznane międzynarodowo.

I do dzisiaj jest oficjalnym raportem.

Więc trzeba pierwsze powiedzieć, że to jest raport, który nie można lekceważyć, bo to jest najważniejszy pojedynczy raport o tej katastrofie.

Fakty są w tym raporcie, a inne fakty nie są uznane nigdzie, oprócz oczywiście przez tych ludzi, którzy to znajdują.

Więc na przykład są nieoficjalne fakty przez Rosjanów czy Polaków.

To wszystko się nie liczy, dlatego że jedyne fakty, które świat uznaje są właśnie w tym raporcie, co podkreśla jego ważność.

Niestety analiza tych faktów doprowadza do punktu, że trzeba powiedzieć, że ten raport jest fałszywy.

On chowa, udając katastrofę jako wypadek, jak naprawdę to zamach jest jedyny sposób do wytłumaczenia.

Więc to jest fałszywy raport i nie pierwszy taki w rosyjskiej historii, podkreślam, bo takie same były napisane o Katyniu.

Proszę zauważyć, że o Katyniu raporty przy Purtenka i te inne raporty, cokolwiek tam było napisane, też zostały uznane oficjalnie przez świat, aż Gorbocze, podkreślam, to było 40, raczej 50 lat później,

Stanowczo jest tak samo trudno to wszystko odkręcić, może tak można powiedzieć, ale ten raport jest kluczem do całej sytuacji.

Raport MAK jest na pierwszym miejscu i opalenie go to jest kluczem, jeżeli chce w ogóle coś w dalszy krok zrobić.

I tutaj mamy ten kontekst historyczny, bowiem Marek Laskiewicz przed chwilą powiedział, że prawda o Katyniu przebiła się dopiero po bardzo wielu, po kilkudziesięciu latach i uwiarygodniły ją słowa...

W związku z tym pospekulujmy trochę, czy da się podważyć ten raport MAK-u na gruncie logiki arystotelesowskiej, na gruncie nauki.

Czy też jesteśmy skazani na takie trwanie tego raportu w świadomości ekspertów społeczeństw świata jako raportu obiektywnego?

Więc pytanie, bardzo słusznie pan podał właśnie tutaj, czy można coś tu podważyć?

Odpowiedź jest tak.

Ale trzeba to podejść w bardzo metodyczny sposób i trzeba wykazać każdy krok i nawet wtedy będzie bardzo trudno, bo wszystko polega na tym, że ludzie nawet chcą słuchać to prawo.

Katyn poszedł źle jako sposób ujawnienia zbrodni, żeby ludzie zaakceptowali.

To była trudna sytuacja polityczna na początku.

I dlatego oczywiście alianci, sojusznicy nie chcieli nic powiedzieć podczas II Wojny Światowej.

Ale potem byś powiedział, logicznie, czemu nie?

Czemu potem ludzie tego nie zrobili?

Ja myślę, że jeżeli ja napiszę moją książkę w angielsku 2015, co ma wszystko w sobie, o analizie raportów napisałem, jeszcze trochę więcej, że to wszystko wystarczy?

I już zacząłem podejść do sytuacji, że to musi być krok po kroku i pierwszy krok musi być, żeby opalić raport MAK-u i na tym jest cały pierwszy tom.

Pierwszy tom nie ma w ogóle innej celu, oprócz wykazywania, że raport MAK jest niemożliwy po punktu widzenia technologicznym.

Medycznym, lotniczym, czyli że na bazie rosyjskich faktów, podkreślam ten punkt, nie ma tam ani jednego polskiego faktu, więc co ludzie mówili, to jest bardzo ważny punkt już o Katyniu, że Polacy mówili X, Rosjanie mówili Y, fakt X przeciwko faktu Y, nie ma tego.

Problem powstaje, że niektóre fakty są fałszywe i błędne, ale to można wykazać z analizą.

Widzisz, taki raport nigdy nie istniał.

I dlatego Anglicy tutaj, bo brytyjski rząd był jednym z tych, który, można powiedzieć, w taki bierny sposób dodał polskich problemów, bo on też brał radzi wtuszowani w tym sensie, że nie akceptował w ogóle tego, co się stało.

On tutaj coś powiedział bardzo ważnego.

On powiedział, że jeszcze nie możemy powiedzieć, który raport jest słuszny.

To było w latach osiemdziesiątych, podkreślam.

I brakowało ten raport, że jest raport jeden.

Analiza raportu MAK-u, a wtedy brakowała analiza na przykład raportu Bordenka.

Gdyby taka analiza była przeprowadzona, to mogłoby wykazać, że raport jest fałszywy.

Potem można wtedy powiedzieć, ale jest inna teoria.

Dlatego idzie raport jeden o balenie, raport dwa to jest jaka jest alternatywa teoria, to właśnie co słusznie powiedziałaś, że było, a numer trzy będzie o innych raporcie.

Więc co mówimy o raporcie MAK?

Ja mogę teraz przejść przez to, ale strategia jest, żeby odpowiedzieć na pytanie, że idziemy krok po kroku powoli.

W takim razie po tym niezbędnym wstępie, po tym wyjaśnieniu przejdziemy do pytania, dlaczego twoim zdaniem raport MAK-u nie jest obiektywny?

Jakie są twoje główne zarzuty do tego rosyjskiego raportu?

Wiem, że używasz w polskim sensie.

W angielskim sensie raport jest obiektywny.

On po prostu nie jest słuszny.

Więc to nie jest dokładnie kontradykcja tego co powiedziałeś, bo to jest angielska odpowiedź na polskie pytanie.

Uzupełniłeś po prostu to moje pytanie.

I w końcu dostałem, że tylko jeden sposób naprawdę istnieje.

Teraz, jakbym ja powiedział, że ja oskarżam pana, że tutaj popełnię jakąś zbrodnię w Anglii w tej chwili, to może być nie.

Pan jest na aparacie, widać pana, że pan jest w Polsce.

Tak samo możemy zrobić z raportem MAK.

Gdziekolwiek jest coś niemożliwe fizycznie, to w tym momencie możemy powiedzieć, że tak się nie stało.

Teraz, że w wszystkich krajach na świecie Anglia jest najbardziej taka emperystyczna, to jest kraj, można powiedzieć, bez wizji, kraj nauki bez emocji, zimny kraj i podejście w taki sposób jest bardzo angielskie.

Można powiedzieć, że Polskie podejście jest absolutnie 100% odwrotne.

Bo jak ja czytałem niektóre polskie książki albo ludzie po polsku mi mówili o tym, to z pełną pasją mówili, naprawdę pełną pasją i bardzo dużo nawet włożyli energii, wysiłku, ale teraz my jedziemy angielską drogą, co jest taka zimna.

I podam cztery fakty.

Można powiedzieć w sumie 42 takich kluczowych faktów.

Jeżeli samolot uderzył brząsem i odpadła ta lewa końcówka, to pytanie jest, jak mogła przy 5 metrów wysokości pomiędzy drzewami, jak grunt się lekko wznosi w tym kierunku, w którym ona miała lecieć, jak mogła przylecieć 113 metrów?

Nie dosyć, że przyleciała, ale końcówka, co była po lewej stronie samolotu, wylądowała po prawej stronie samolotu.

Ja tam powiedziałem, że zależy od różnych czynników, ale to nie jest punkt.

Ja mówię po prostu, że nie mogło tam być 113 metrów dane.

Dlatego, że jak jeden fakt jest podany, to teoria nie może istnieć.

Przez to teoria Einsteina istniała w 1919 pod tym względem.

Jest i można wiedzieć, że raport MAK pisał coś na ten temat, jak ten samolot leciał, tylko jest problem.

Samolot leci, ciągle zbacza się, nawet nie jest ewidentne dlaczego się zbacza, to jest kolejny problem oczywiście, ale dostajemy się do punktu, gdzie tuż po topoli, długorynogami obracają się, zrobił skręt o 11 stopni poprzez drogę.

Oni powiedzieli, że tam jest prawy statecznik i lewy kikut, co jest fizycznie niemożliwe.

Oni po prostu jakiś błąd tu zrobili w tym wszystkim.

A ostatni jest, wiemy, że to jest uderzenie poślizgowe, nie ma tam skał, a jednak wszystko jest w małych częściach rozrąbane, fragmenty wszędzie, do góry nogami, wywrócone, odwrócone, ciała rozciąkowane.

To jest niemożliwe wytłumaczyć wypadkiem poślizgowym, musi to być inne wytłumaczenie.

Co wykazuje, że raport MAK nie może być słuszną analizą dlaczego katastrofa powstała i na skutek tego on nie może być słuszny.

Kolejny krok jest, ponieważ tylko bomba by wytłumaczyła te uszkodzenia i te fragmenty całe.

To znaczy, że ten raport nie tylko niesłuszny, ale niestety musi być fałszywy, bo próbuje chować to co się stało.

Więc raport jeden jest kluczowy, bo ci ludzie, co mówią, że inni ludzie używają jakieś inne fakty, nie, to są same rosyjskie.

Jak ludzie powiedzą, Rosjanie to i to zrobią, nie, patrz tu, według tych wszystkich kalkulacji jest niemożliwe, co oni napisali na bazie własnych faktów.

I na skutek tego raport nie działa i to jest ten kluczowy krok, który brakował na przykład w Katyniu.

I który na przykład, gdyby znowu brytyjski rząd powiedział, bo ja byłem, nie dokładnie ja, ale przez pośrednika pośrednika brytyjskiego rządu w tej sprawie, że oni chcą sit it out, to znaczy nie chcą nic robić na ten temat.

Gdyby oni próbowali powiedzieć, że dwa raporty są równoważne, już nie może być, bo jedno można udowodnić, że nie był prawdy.

Rząd brytyjski, jak podkreśliłeś mocno, nie był do tej pory zainteresowany powrotem do weryfikacji, właściwie nawet nie powrotem, czyli zrobieniem pierwszego kroku związanego z weryfikacją raportu MAK-u.

No tu w grę wchodziła wielka polityka, no ale teraz...

Stosunki między rządem brytyjskim a rządem rosyjskim bardzo mocno się pogorszyły.

Widzimy wielkie zaangażowanie Wielkiej Brytanii po stronie ukraińskiej, więc może warto byłoby raz jeszcze spróbować zainteresować Brytyjczyków, bo koniunktura polityczna jest dziś nieco inna.

No wydaje się, że ten Dreamliner spadał z dużo większej wysokości niż Tupolew, który leciał zaledwie kilkadziesiąt kilometrów.

Z Tupolewa, o którym to pisze raport MAK-u, nie przeżył nikt.

A tutaj z samolotu, który spada z dużo większej wysokości, mając na sobie, mając w swoich zbiornikach ogrom paliwa, przeżywa jedna osoba, no a tam nie stwierdzono, żeby tych ponad 200 pasażerów, którzy zginęli, no byli porozerwani na kawałki, tak jak w rzeczonym tu poleje.

To jest malutki problem, bo jak się udowodnia, że raport MAK jest fałszywy, to mogą być dalsze wytłumaczenia, w których ja nie wszedłem, a których pan tutaj wskazał.

Czy była możliwa jakaś likwidacja potem?

Więc pod tym względem są dalsze punkty, które by trzeba zweryfikować.

Wystarczy powiedzieć, że raport MAK jest fałszywy.

Ja na tym powiem, że to jest dosyć.

Co do sytuacji politycznej, ona też była dobra podczas zimnej wojny.

Problem polega na tym,

Ten program tutejszy jest bardzo ważny jako kolejny krok, a potem są jeszcze dalsze kroki.

Zanim Anglia będzie chciała coś zrobić, to najpierw trzeba będzie w Polsce dostać się do punktu, że więcej ludzi o tym znają i że to jest...

Raport, który Anglia musi co najmniej brać pod uwagę.

Pod tym względem pierwszy krok już zrobiłem, a ten program oczywiście jest bardzo ważny, kolejnym krokiem.

Ja wysłałem natychmiast tą pierwszą do Prokuratury Generalnej Rzeczypospolitej.

Oczywiście przeciwko Putinowi to jest trudna rzecz, dlatego że zgaduję, że nie przyjdzie łatwo do Warszawy, żeby odpowiedzieć na pytania.

Natomiast jest, dotyczy się to raportu Millera,

Dlatego, że to, który był wprowadzony w życiu przez przedoprzedni rząd, który też był PO, z tym samym premierem, mianowicie Donaldem Tuskiem, ten raport był uznany jako oficjalny i słuszny,

Ja idę, ja jestem, jak można powiedzieć, nie tylko państwowie w tym sensie, idziemy tutaj legalną drogą.

Raport MIL jest tak samo ważny w Polsce i był jak raport MAK i tu rzeczywiście, tu rzeczywiście można coś zrobić.

No mamy poważny problem, ponieważ raport Millera powtarza tezy raportu MAK-u.

Dlaczego tak się stało, to możemy spekulować po prostu.

Polska, rząd Donalda Tuska nie czuł się na siłach, żeby zadzierać z Rosjanami, no ale rząd brytyjski też.

Też nie chciał zadzierać z Rosjanami, dlatego ten raport Millera powtarza tezy raportu MAK-u, żeby uzyskać pewną spójność, w cudzysłowiu, badawczą.

No ale skoro, teraz już proste pytanie, skoro raport MAK-u jest fałszywy,

I ty to dowodzisz poprzez te 42 punkty.

No to skoro raport MAK jest fałszywy, to raport Millera też jest fałszywy.

Brytyjski rząd nie opublikował żadnego raportu, który jest zgodny z MAK-iem ani z Katyniem.

On po prostu powiedział, że nie wiedział, który raport wybrać i nic nie mówił o raporcie MAK-u, oprócz tego nic nie ma.

PO rząd poprzedni wydał raport.

To jest oficjalny raport.

Jak to jest fałsz i to jest, podkreślę, morderstwo polskiego prezydenta, dużo Polaków z rangi.

To jest i też na europejskiej skali, bo on był i na światowej, bo on był też w NATO Polska była i oczywiście w Unii.

Więc to nie jest tylko polski problem, ale stanowczy przede wszystkim.

Jeżeli państwo polskie wtedy fałszowało, to to w zasadzie jest sądowa sprawa.

Nie można powiedzieć, że piszesz tylko, żeby się zgodzić z Rosją fałsz.

I pod tym względem tutaj jest bardzo poważny problem.

Dlatego jeżeli mówisz, że raport MAK jest fałszywy, co mówię i tak potwierdzam, i teraz Millera, no to co z tym rządem?

Czy to jest katastrofa pod Smoleńskiem, czy druga światowa wojna, czy zimna wojna, co nadal dzisiaj ma skutek.

Jak w takim razie przy założeniu bardzo prawdopodobnym, że raport MAK-u jest fałszywy, a siłą rzeczy raport Millera, który powtarza główne tezy MAK-u też jest fałszywy, to jak oceniasz raport Antoniego Macierewicza?

Tutaj mamy kolejny problem od mojego punktu widzenia i naprawdę od Polski.

Ja się zgadzam 100% z raportem pana ministra Antonia Macierewicza co do wybuchu.

Więc nie ma mowy o tym, że tutaj nie ma kwestii żadnego fałszerstwa jakakolwiek, tylko mówimy, czy który raport jest słuszny.

Jak ja pisałem moją książkę 2015, też był cokolwiek do tego czasu zrobił pan Anty Macierewicz, bo miał bardzo dużo profesorów i innych naukowców polskich, co też mu pomagało.

Powiedziałem wtedy, że nie był słuszny.

Potem zrobił raport, co miało tylko dwie rzeczy, obalenie i moją tezę, która w tym drugim tomie jest.

Więc pierwszy tom, który obala raport MAK, jest w teśmie w zgodzie.

Problem polega na tym, że on ma swój raport, co ostatnio wydał oczywiście.

Była poprzednia praca, którą przedtem krytykowałem, a ja mam moje, co jest w drugim tomie.

Mój trzeci tom będzie właśnie krytykował jego podejście, co jest właśnie nieprzyjemne dla niego oczywiście i dla ludzi, którzy dla niego pracowali.

Ale jeżeli mamy wyjść, że świat międzynarodowy ma uznać to, co się dzieje, co się stało, co jest bardzo ważne, bo ja podkreślam, czy to są raporty, czy są nawet miejsca w Unii Europejskiej na przykład, czy są miejsca w NATO.

Tutaj mamy pomysł, że w jakimś sensie poprzedni rząd PO współpracował z Rosjanami, że była jakaś spójność,

To są poważne pytania.

I pod tym względem oczywiście było i też, że jak był ten państwo na uchodźstwie w Londynie, to cały był ten cel, że Polska miała jakiś głos, chociaż potem oczywiście po terenie, zwłaszcza po podstawie, stłumiony prawie zupełnie, ale nadal istniał, a teraz my mówimy, że polskie państwo, że rząd w tej chwili jest jakoś związany z tym i to trzeba teraz rozstrzygnąć.

Tu, mówiąc o Antonie Macierewicza, jest ta różnica pomiędzy mną a nim i nigdy nie wygramy, jeżeli nasza

I na tym polega mój problem.

Skoro ja mogę obalić to, co on napisał, nie o wybuchu, tylko wydarzenie przed wybuchem, no to każdy może, w tym sensie, że wcześniej czy później, na bazie mojego pierwszego tomu, ktoś inny może przeczytać i tak samo powiedzieć.

Czekamy w takim razie na trzeci tom twojej pracy, w którym to tomie wykazujesz te niezgodności pomiędzy twoimi ustaleniami, a ustaleniami Komisji Antoniego Macierewicza.

Rozumiem, że tu musimy trochę jeszcze poczekać.

A ja na zakończenie naszej rozmowy chciałem cię zapytać już teraz bardziej jako historyka i politologa.

Czy twoim zdaniem istnieją jakieś siły polityczne, które mają coś do ukrycia w sprawie katastrofy smoleńskiej?

Reszta świata nie jest entuzjastyczna, żeby o tym, dlatego że oni z jakiegoś powodu, to nie jest pierwszy raz i nie tylko o tym, nie chcą słyszeć, o co Polacy mówią.

Tylko musiał, myślę, że powinien szybko coś powiedzieć sobie w drugim tomie, czy wykazać, jaka jest alternatywa podejścia tak szybko, tylko potem.

Żeby być zgodny z wszystkimi faktami i podstawowymi, to znaczy takich, że nie ma sporu, na przykład to się stało w Smoleńsku, i takich, że jest, mianowicie te kluczowe fakty, te 42.

Jechał na osi pasa startowego, aż była bomba po jego lewej stronie przez Rosjanów.

Która usunęła tą końcówkę, która wtedy spadła po lewej stronie samolotu.

Nie ma żadnego dzikiego skrętu na poprzek ulicy Kutuzowa.

Jest bardzo prosta operacja, która polegała na tym,

Praktyczna, to znaczy musi być konkret, musi wiedzieć, że to wyjdzie, a nie przypuszczać, że samolot może być w takim miejscu czy wszelkim miejscu, jak naprawdę tylko jedno miejsce, gdzie jest pewny, że będzie leciał bez problemu i bez pytań i bez żadnych kłopotów, to jest na osi pasa startowego.

Więc żeby dochodzić teraz do siły politycznej.

Ameryka teraz jest bliżej Rosji niż Ukrainy pod niektórymi względami.

Więc, a pytanie jest w Polsce, że jeżeli nadal mamy oczywiście PO znowu, ten sam premier zgaduje, że oni nie będą entuzjastyczni o tym wszystkim, ale jeżeli ja krytykuję też pana ministra Antonia Macierewicza, to główna opozycja, co była PiS, bo to był pod rządem PiS, jak on działał i swój raport został w końcu wydrukowany, też nie będzie entuzjastyczna.

Ja na mojej pracy habilitacji, której przedtem było wspomniane, mówię o tej trzeciej wojnie światowej, co już mówiłem w 1992.

I Smoleńsk jest jednym z tych kropek na tej trasie, co wykazuje, że Rosja niełatwo się zatrzyma po Ukrainie, jeżeli w ogóle się zatrzyma.

W moim zdaniu Polska jest...

Potem dostałem, że Putin jest przyjemną osobą.

Dzisiaj Katyn jest taką malutką, można powiedzieć, dotatką, ale to nie jest prawda.

W danym momencie, jak Rosja była malowana białymi kolorami, złotymi kolorami, Katyn była jedną zbrodnią, bo to było z cudzoziemcami, czyli Polakami, to było absolutnie przeciwko jakiejkolwiek zasadzie, co Rosjanie nie mogli wytłumaczyć.

Nie tylko Katyn, Mackiewicz to oczywiście robił, a tutaj potem był w Londynie.

Ale podkreślam, Smoleńsk jest dokładnie tak samo.

Jak ktoś myśli, że Putin jest goty zrobić, co trzeba, żeby wygrać wojnę, używać jądrową broń, to ja mówię, pomiędzy innymi rzeczami, patrz proszę na Smoleńsk, w zimnej krwi,

Bez najmniejszej prowokacji zrobił przed oczami świata i to wszystko pokrył.

Przecież po Poznaniu, bo według mojej teorii i tak samo on to sam powiedział, Poznań byłby pierwszym miejscem.

Smoleńsk jest ważny do dziś, zwłaszcza teraz, jak Ameryka odchodzi od Ukrainy i, podkreślam, od NATO i od G7, bo to jest wszystko, co on odchodzi.

W naszym podcaście Prawy Prosty EU nie obowiązuje political correctness, dlatego będziemy Ciebie bardzo chętnie zapraszali.

Nawet jeśli to się nie będzie podobało, Twoje tezy w trzecim tomie nie będą zgodne ani z raportem Anodyny, czyli raportem MAK-u ze stanowiskiem PO.

A nawet jeśli nie będą zgodne ze stanowiskiem Antoniego Macierewicza, to dla nas prawda liczy się przede wszystkim niż wszystkie polityczne gierki takie teraźniejsze.

Jak już powiedziałem, będziemy Ciebie...

Przypomnę tylko tym, którzy włączyli się w trakcie, że gościem Prawego Prostego EU był doktor Marek Laskiewicz, wkrótce doktor habilitowany Marek Laskiewicz.

A rozmawialiśmy o jego dwóch książkach w pierwszym tomie zatytułowanym Analiza historyczna raportu MAK.

I drugim tomie zatytułowanym Raport historyczny o katastrofie pod Smoleńskiem.

Dziękuję bardzo i jak będzie natychmiast powiadomimy.

Prosimy naszych widzów o lajki, o subskrypcje, zwłaszcza na tych subskrypcjach nam zależy, no bo wtedy widać jak rośniemy w siłę, a my wiemy, że jesteśmy Państwu potrzebni.

Dziękujemy za wysłuchanie podcastu Prawy Prosty.

Wspieraj nas i nie zapomnij o pozostawieniu subskrypcji i podaniu dalej, jeśli tylko uznasz, że warto.