Mentionsy
46. HERBICH // SZERSZEŃ // Juliusz Słowacki: Duch i wolność
Czym dla Słowackiego była wolność? Jakie znaczenie przyznawał polskiemu republikanizmowi? Czym była filozofia genezyjska i z jakich założeń wyrastała? Jaki był jego stosunek do formy politycznej i z czego stosunek ten wynikał? Jaką rolę odgrywała u niego przemoc?
O tych i wielu innych kwestiach, w podcaście „Filozofować po polsku”, rozmawiali Tomasz Herbich i Natalia Szerszeń.
Szukaj w treści odcinka
I wracamy do jednego z czołów przedstawicieli polskiego romantyzmu, bez wątpienia, czyli do Juliusza Słowackiego, o którym porozmawiam z badaczką jego spuścizny, intensywnie pracującą nad doktoratem na Uniwersytecie Warszawskim poświęconym Słowackiemu, a także członkiem redakcji Teologii Politycznej Natalią Szerszeń.
No i jednym z nich jest Juliusz Słowacki, ale Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza czy Zygmunta Krasińskiego odróżnia to, że cieszy się mniejszą recepcją filozoficzną, bo chyba
Filozofom jest trudniej uchwycić to, o co chodzi w światopoglądzie filozoficznym Słowackiego, niż w analogicznych studiach poświęconych czy to prelekcjom paryskim Mickiewicza, czy na przykład traktatowi o trójcy Zygmunta Krasickiego, albo jego Przedświtowi, czy psalmom przyszłości.
Czym jest filozofia Słowackiego i czy w ogóle ona jest?
Ponieważ my tak naprawdę dalej jesteśmy w miejscu, w którym musimy trochę bronić Słowackiego przed pewnymi zarzutami, które wobec jego pism z lat czterdziestych sformułowano w XIX wieku.
Poczynając od pierwszych czytelników, edytorów, wydawców i badaczy Słowackiego, no bo czasy nam absolutnie współczesne.
Wielostronnie dopełniające się kompetencje, aby tego słowackiego rozumieć.
Więc mamy problem polegający na tym, że język słowackiego, ta jego bardzo specyficzna idiomatyczność jest trudna dla nas nadal do zrozumienia.
I mamy także pewną taką dwutorowość w ramach samych pism dyskursywnych Słowackiego.
Natomiast jeśli chodzi o takie podstawowe cechy właśnie myśli Słowackiego, o czym zaczęłam już mówić, to po pierwsze to sięganie do źródeł jenajskich, które są niepotwierdzone zapisami w jego notatkach czy w listach korespondencji.
Dużo jest też u Słowackiego takich wątków neoplatońskich czy plotyńskich, o których częściowo już pisano, ale one pozostają mocno podszyte lekturą świętego Jana, więc wątki, które pozostają takie tajemnicze, splatają się z bardzo dobrze rozpoznanymi.
I to też jest element estetyki genezyjskiej Słowackiego z lat 40.
A więc kto czyta Słowackiego, ten daje się wciągnąć w taką gonitwę za pojawiającymi się nowymi wątkami i za własną interpretacją tego, co poeta nam daje.
No, ty mówisz rzeczywiście o swojej perspektywie, ja powiem my filozofowie, gdy czytamy Juliusza Słowackiego i może nie jest to sytuacja czytelnicza, którą do końca lubimy, ale to nie zmienia faktu, że rzeczywiście mamy do czynienia, te teksty nazwijmy je dyskursywne, są tego doskonałym świadectwem z czymś, co zawiera pewne bardzo poważne z punktu widzenia polskiej kultury umysłowej zagadnienia.
I to jest polityczny wymiar tej refleksji Juliusza Słowackiego.
Czym była dla Słowackiego wolność?
Moim zdaniem to jest nierzeczywiste przekonanie Słowackiego o tym, że istniała metempsychoza, bo jednak był czy katolikiem, czy chrześcijaninem, tutaj jakby nie wchodźmy w to, ale to był pewien koncept, który miał pokazać to, że kolejne pokolenia
I to jest taka swego rodzaju prywatna mitologia czy historiozofia dziejów Polski, która jest rozwijana przez Słowackiego w bardzo wielu utworach w latach 40.
Także jeśli mówić właśnie w jakiś sposób o wolności u Słowackiego, to właśnie poprzez ten wymiar duchowy.
No i Słowackiego odpowiedź jest jednoznacznie tak.
Ja zacytuję parę fragmentów z pism Słowackiego, żeby to zilustrować.
Jak umieściłabyś te poglądy tak teraz przeze mnie bardzo pobieżnie zrekonstruowane Słowackiego, te konsekwencje jego pojęcia, te polityczne konsekwencje jego sposobu traktowania wolności na takiej nawet pobieżnie naszkicowanej mapie różnych XIX-wiecznych tendencji ideowych?
Ja nie wzięłam ze sobą tego tomu, ale jest taki dziennik Słowackiego z lat 47-49, czyli ostatnie dwa lata życia, w którym on nawet naszkicował sobie taką mapę Europy.
Będę też chciała wrócić do tej idei rewolucji, bo jednak u Słowackiego ta krew się leje i trup się ścielę gęsto i poniekąd właśnie jest Samuel Zborowski przykładem takiej postaci, bo z czym mamy do czynienia?
Samuel Zborowski jest dla Słowackiego figurą właśnie tego ducha, który wolność, rozumianą jako przyrodzona, boża wartość, najpełniej realizuje.
I przedstawia te racje narodu polskiego Chrystusowi i pokazuje Samuela Zborowskiego jako tego, który niesłusznie skazany przechował jednak za sprawą swojej postawy tego właśnie ewangelicznego życia i wierności idei wolności i prawa do veta, które było dla Słowackiego bardzo ważne, to, co jest w narodzie polskim najważniejsze.
I to jest kolejny wątek, to znaczy to jest wątek jego, czyli słowackiego, stosunku do polskiej tradycji republikańskiej, który tutaj oczywiście bardzo wyraźnie nam teraz będzie dochodził do głosu.
To znaczy, niewątpliwie jest tak, że teoretyczną podstawą dla refleksji politycznej Słowackiego jest to, co określa mianem filozofii genezyjskiej.
Jak filozofia genezyjska wpływa na refleksję polityczną Słowackiego?
Nie byłoby poglądów politycznych Słowackiego w latach 40., gdyby nie filozofia genezyjska, gdyby nie podjął tego działania, aby sformułować swoje poglądy na rzeczywistość człowieka, formę, no tak naprawdę wszystkie aspekty ludzkiego życia i świata, w którym
Nie byłoby aktywności politycznej Słowackiego w momencie, kiedy koło sprawy bożej skręcało w stronę rosyjską.
Nie byłoby wreszcie pewnie Słowackiego w Poznaniu, umierającego już praktycznie na gruźlicę.
Także można powiedzieć, że ten ruch polityczny ze strony Słowackiego w latach 30-tych nieobecny.
Dla Słowackiego szalenie ważne było to, co się wydarzyło na Górze Tabor.
Elementem, o tym właściwie jak to się odnosiło do sytuacji ówczesnych Polaków powiedziałaś, ale spróbujmy zestawić tę koncepcję ofiary, którą znajdujemy u Słowackiego z tą, no którą znajdziemy u Mickiewicza mówiącego na przykład w przedostatnim wykładzie drugiego kursu prelekcji paryskich o konieczności ofiary jako jednym z trzech i to wymienianym jako pierwszy kardynalnym punkcie mesjanizmu.
Zanim przejdę do Mickiewicza, to chciałam powiedzieć o Karolu Libelcie, który skomentował Słowackiego w 1945 roku jako jednego z tych, którzy podchwycili i potrafili umiejętnie uruchomić tę kategorię, no całkiem bolesną, jakby tego Libelt nie krył, rodzenia się jakiegoś nowego porządku w bólach i cierpieniu i właśnie ofierze.
Niemniej właśnie kategoria ofiary Jezusa Słowackiego, obok tej kategorii transfiguracji, no można powiedzieć organicznie z nią jest związana, ponieważ nie dokona się transfiguracja, pozytywna przemiana ducha, człowieka, bohatera, tutaj można podstawić jakąkolwiek podmiotową kategorię.
Bardzo ciekawa myśl, związana też oczywiście z istotnym w przypadku Słowackiego wątkiem, czyli z wątkiem przemocy.
A więc Konfederacja Barska, która była jakimś takim tematem obiegowym dla Słowackiego, stała się punktem wejścia do rozpoczęcia bardziej zaawansowanej, pogłębionej refleksji filozoficznej i na gruncie literackim, i w tych tekstach publicystycznych, które zaczął lada moment publikować.
Skoro mówimy o Konfederacji Balskiej i skoro wcześniej mówiliśmy o tych dramatach i o tej na przykład różnicy między księdzem Markiem a snem srebrnym Salomei, jeżeli chodzi o moment w ewolucji Słowackiego i jego przede wszystkim relacjach z Kołem Sprawy Bożej, to zapytajmy także o to i spróbujmy trochę porozmawiać o tym, jaki właściwie towiański wywarł wpływ na Słowackiego.
Czy może to jest tak, że Towiański na przykład tylko pewne wątki w jego twórczości wzmocnił, które i tak były tam obecne, pewne tendencje ideowe, które były charakterystyczne dla Słowackiego, jakoś ten kontakt z Towiańskim pozwolił mu wypuklić?
I to bardzo mocno sięga do słowackiego rozumienia pokory.
To jest bardzo ciekawa z punktu widzenia filozofa wątek myśli słowackiego, któremu tak naprawdę poświęciłaś sporo uwagi, który wraca w różnych momentach tej naszej rozmowy.
Zestawiał Słowackiego z Darwinem.
To jest faktycznie niezwykle ciekawy wątek w dorobku Słowackiego.
Ja zacytuję naszym widzom fragment z jednego z pism Słowackiego.
To z czego właściwie wynika taki stosunek Słowackiego do rzymskiej formy w kontekście naszej rozmowy staje się jasne i oczywiste.
I połączmy to z takim bardziej generalnym wątkiem, czyli w ogóle ze stosunkiem Słowackiego do chrześcijaństwa, bo nie ulega żadnej wątpliwości, że on jest poetą, który czerpie pełnymi garściami z tej sfery wyobrażeń i pojęć chrześcijańskich.
Ale generalnie stosunek Słowackiego do chrześcijaństwa to jest szalenie ciekawa sprawa, bo czytałam ostatnio dużo tekstów Nowalisa, który bardzo brzmi jak Słowacki, albo Słowacki brzmi jak Nowalis, ale jest jeden istotny element, który odróżnia Słowackiego od tego poety niemieckiego, to znaczy tam, gdzie Nowalis pozostaje jednak ortodoksyjnym katolikiem,
To Słowackiego jakoś też poruszało, że to jest takie miasto, na którym kolejne warstwy się nad sobą nadbudowują.
Bo zdaniem Słowackiego nie taki ostoj porządku właśnie ludzie potrzebują.
Więc ja Słowackiego, jeśli miałabym o tym chwilę powiedzieć, bardziej widzę jako takiego prawosławnego, a może unickiego myśliciela, który jest tak głęboko przejęty stanem swojego świata, że nie boi się krytykować wszystkich po kolei świętości po to, żeby ludzi wybić ze stanu samozadowolenia,
Możemy w związku z tym zapytać, kim byli dla Słowackiego Piastowie i czym w ogóle było królowanie.
Słowackiego genezyjskiej, a jednocześnie jest takim największym naszym rozczarowaniem, ponieważ jest niedokończony tak naprawdę na łożu śmierci.
Jako ta przemoc odbiera twoim zdaniem rolę Słowackiego w jego twórczości literackiej?
Wydaje mi się, że to jest taki wymiar twórczości Słowackiego, który bardzo często, kiedy o nim dyskutujemy, sprawia, że następuje milczenie.
Więc mówiłam o tym sięganiu Słowackiego do źródeł, o tej genezyjskości jego myśli, ale chciałabym zakończyć na...
I wydaje mi się, że poza tym, że jest myśl genezyjska Słowackiego bardzo mocno naznaczona troską o naród, to jest także świadectwem takiego osobistego zmagania się z chorobą, cierpieniem i takim przekonaniem, że jest to niejako wołanie już trochę zza grobu.
Rozmawiałem dzisiaj z Natalią Szerszeń, badaczką twórczości Juliusza Słowackiego z Uniwersytetu Warszawskiego i zarazem członkiem redakcji Teologii Politycznej.
Ostatnie odcinki
-
47. HERBICH // WARDZIŃSKI // Feliks Koneczny: w...
15.04.2026 18:00
-
46. HERBICH // SZERSZEŃ // Juliusz Słowacki: Du...
08.04.2026 18:55
-
45. HERBICH // KATKOWSKI // Jadwiga Staniszkis:...
01.04.2026 18:00
-
Nowoczesny duch bez nowoczesnego państwa // Nog...
30.03.2026 10:17
-
21. STRACHOWSKI // KOSSOWSKA // Jak wyglądała n...
25.03.2026 19:00
-
20. STRACHOWSKI // KOSSOWSKA // Jak wyglądała n...
18.03.2026 19:00
-
44. HERBICH // ANDRULONIS // Maria Ossowska: na...
11.03.2026 19:00
-
19. STRACHOWSKI // BOBROWSKA // Mela Muter najw...
04.03.2026 19:00
-
18. STRACHOWSKI // JASINA // Czy kino pomaga zr...
25.02.2026 19:00
-
18. STRACHOWSKI // RYPSON // Polacy muszą zaczą...
18.02.2026 19:00