Mentionsy
21. HERBICH // STRACHOWSKI // W poszukiwaniu istoty nowej sztuki: Chwistek, Witkacy
W dwudziestym pierwszym odcinku podcastu „Filozofować po polsku” dr Tomasz Herbich i Michał Strachowski rozmawiają o filozoficznych próbach odpowiedzi na pytanie o to, czym jest nowa, awangardowa sztuka, sformułowanych przez dwóch przedstawicieli polskiej kultury umysłowej, będących zarazem filozofami i artystami: Leona Chwistka oraz Stanisława Ignacego Witkiewicza. Dlaczego zjawiska w sztuce z przełomu XIX i XX tak silnie wywoływały pytania filozoficzne? Co teoria wielości rzeczywistości Chwistka miała do powiedzenia o nowej sztuce? Czy da się wyznaczyć jakieś związki między malarstwem Witkacego a jego katastrofizmem? Na te między innymi pytania rozmówcy szukają odpowiedzi.
W cyklu podcastów „Filozofować po polsku” dr Tomasz Herbich wspólnie z zaproszonymi gośćmi będzie przyglądał się wybranym wątkom oraz postaciom tworzącym polską tradycję filozoficzną. Celem podcastu jest nie tylko udzielenie odpowiedzi na pytanie, co oryginalnego wniosła do historii myśli filozoficznej polska filozofia, lecz przede wszystkim zwrócenie uwagi na to, w jaki sposób myśliciele polscy reagowali na wyzwania dziejowe, kulturowe i cywilizacyjne, przed którymi stali oni oraz ich ojczyzna.
Tomasz Herbich wraz z zaproszonymi gośćmi porozmawia o poglądach filozoficznych autorów z różnych epok rozwoju naszej kultury umysłowej. Pojawią się wśród tych filozofów między innymi Stanisław Orzechowski, Piotr Skarga, Jan Śniadecki, Stanisław Staszic, Maurycy Mochnacki, August Cieszkowski, Stanisław Brzozowski, Edward Abramowski, Kazimierz Twardowski, Jan Łukasiewicz, Roman Ingarden, Józef Tischner, Karol Wojtyła, Leszek Kołakowski, Andrzej Walicki i wielu innych.
Podobają Ci się podcasty Teologii Politycznej? Serdecznie zachęcamy do wsparcia naszych nagrań:
https://teologiapolityczna.pl/podcast
Rozdziały (15)
Podcast zaczyna się z wypowiedzi organizatora, a następnie przedstawieni goście: Tomasz Herbich, Michał Strachowski i zaprzysiężeni goście podcastu Michała Strachowskiego. Rozmowa prowadzi się o planowanym cyklu odcinków poświęconych sztuce.
Rozmowa zaczyna się formalnie, a następnie Strachowski przedstawia temat rozmowy, który obejmuje refleksję nad nową sztuką i jej filozoficzne ujęcie.
Strachowski omawia charakter awangardy w XX wieku, podkreślając próbę odcięcia się od przeszłości i ewolucję refleksji o sztuce. Podkreśla roli Wyspiańskiego i jego katstrofizm w kontekście rozmowy.
Rozmowa przełącza się na omówienie Leoniego Chwistka i Stanisława Witkacego, a Strachowski proponuje zacząć od Chwistka.
Strachowski przedstawia portret Chwistka i jego teorię sztuki, wskazując na teorię wielości rzeczywistości.
Strachowski szczegółowo omawia teorię wielości rzeczywistości Chwistka, wskazując na cztery ujęcia rzeczywistości: popularną, fizykalną, psychologistyczną i wyobrażenialną.
Strachowski przedstawia krytykę historyka sztuki wobec teorii Chwistka, podkreślając różnice w podejściu do sztuki między Chwistkiem a Witkacem.
Strachowski omawia różnice w podejściu do sztuki między Chwistkiem a Witkacem, podkreślając role impresjonizmu i teorii wielości rzeczywistości w ich pracach.
Rozważania nad teorią Chwistka o wielości rzeczywistości i jej wpływ na pojęcie nowej sztuki, w tym na surrealizm i relacje z mistykami i snami.
Porównanie poglądów Chwistka i Witkacego na temat nowej sztuki, z fokusem na krytykę Witkacego wobec teorii Chwistka i jego własnego podejścia do sztuki.
Analiza twórczości i filozofii Witkacego, w tym jego relacji z dawną sztuką, religią i duchowością, oraz krytyka renesansu w jego teorii.
Rozważania nad krytyką renesansu w twórczości Witkacego i jej znaczenie dla sztuki współczesnej.
Analiza wpływów malarstwa ikonowego i dyskusji w Rosji na twórczość Witkacego.
Pesymistyczne poglądy Witkacego na przyszłość sztuki i jej potencjał.
Analiza pesymistycznych i optymistycznych aspektów Witkacego w kontekście sztuki i przyszłości.
Szukaj w treści odcinka
A dzisiaj porozmawiamy o jednym autorze, o którym już mieliśmy okazję rozmawiać, czyli o Witkacy.
Z perspektywy filozoficznej to dyskusje, które były bardzo żywe na początku XX wieku, a dwaj wspomniani autorzy, czyli Witkacy i Chwistek, sformułowali bardzo interesujące propozycje
Pytanie tylko, czy twórcy tacy jak Chwistek, a zwłaszcza Witkacy, dają się wprząc w ten schemat?
Gdzieś w tej tradycji myślenia tak, że mieści się praca Ireny Jakimowicz-Witkacy z 1987 roku.
która gdzieś zbiera te różne głosy myślenia o Witkacym, jego inspiracji, ale wciąż to jest w tym paradygmacie.
Witkacy jest nie twórcą awangardy, ale ariegardy, co wcale nie oznacza, że jest epigonem, że tworzy sztukę wsteczną i w związku z tym należy go posponować, umieścić gdzieś niżej w tych kategoriach, ale myśli o sztuce, Piotrowski myśli o sztuce dwudziestolecia jako sztuce, która się nie odcina od przeszłości, która ma także swój etyczny wymiar, co dla awangardzistów wcale nie było oczywiste.
I dla niego Witkacy jest raczej powiedziałbym, że artystą osobnym, kimś kto oczywiście przerzuca most do przeszłości, ale tak na dobrą sprawę bardziej niż nawet jego stosunek do awangardy czy do przeszłości istotniejsze jest to, że on jest pod pewnymi względami bardzo współczesny.
Wiemy przecież, że Witkacy nie miał zbyt dobrego zdania na temat stanu współczesnej mu sztuki.
Jest bardzo złośliwy i ironiczny, ale jak cały Witkacy, ale do rzeczy.
Witkacy, o ile wystawiał z formistami, którzy najpierw się nazywali polskimi ekspresjonistami, ale wskutek wydarzeń wojennych i chęci odcięcia się od tej tradycji kultury niemieckiej,
O tym nie powiedzieliśmy, bo oni obaj się zajmowali twórczością artystyczną i to nie jest tak, że o Witkacym wszyscy wiemy, ale Chwistek to nie jest taki autor, który gdzieś tam przy okazji maluje i to wspominamy o tym w notkach biograficznych, ale to jest artysta, który ma swoje miejsce w historii sztuki.
Ale Witkacy nie był przekonany.
Witkacy dość jednoznacznie zarzucał twórczości artystycznej Chwistka, a także, jak sądzę jego poglądem teoretycznym, to, że ona nie zrywa tak naprawdę w swoich więzi z mimetyzmem.
Nie wyzwolił się z mimetyzmu, to z pewnością, ale nie wyzwolił się z mimetyzmu także i sam Witkacy.
A jednak Witkacy jest synem Witkiewicza, seniora Stanisława Witkiewicza, naturalisty, twórcy stylu zakopieńskiego.
Witkacy jest przede wszystkim artystą, jest przede wszystkim malarzem i to gdzieś tam w tych różnych tekstach, nawet filozoficznych, nie dotyczących bezpośrednio zagadnienia sztuki, wychodzi po prostu.
Z całą pewnością Witkacy, niezależnie od tego, że jeżeli chodzi o poziom jego wykształcenia filozoficznego czy logicznego, to od Chwistka go bardzo wiele tutaj różni i dzieli, to zarazem jest autorem, który ma bardzo poważne, bardzo konsekwentnie realizowane plany odrodzenia pewnego typu filozofii, która będzie spekulatywna i metafizyczna.
I właśnie, w nowych formach w malarstwie, czyli tym tekście, który wspomnieliśmy oczywiście, jakby to chyba określił Witkacy jego główniaku, tylko nie filozoficznym, bo tym główniakiem filozoficznym były pojęcia i twierdzenia implikowane przez pojęcie istnienia, tylko w jego główniaku artystycznym, Witkacy próbuje stworzyć systematyczną podbudowę dla dyskusji artystycznych i wprost wyraża we wstępie, w którym powiada, że nieokreśloność istoty sztuki w ogóle
No właśnie, w tej podbudowie filozoficznej Witkacy bardzo wyraźnie zwraca uwagę na dwa elementy.
Najważniejsze jest to, że przed I wojną światową Witkacy
Witkacy jest także dzieckiem swojej epoki pod tym względem, że oczywiście odnosi się do naturalizmu, przedstawicielem którego był jego ojciec, ale także odnosi się do epoki nieco wcześniejszej, której przedstawicielami byli Wyspiański, Mehoffer, et consortes.
Witkacy z tym całym bagażem trafia w pewnym momencie do Petersburga, do bardzo rozgrączkowanego miejsca jakim jest rewolucyjna stolica Rosji.
Witkacy był najpierw w armii, potem bardzo mocno przeżył jedną z bitew, w której
Nie chciał mówić także, nie wspominał o tym w różnych miejscach, ale to naprawdę musiało, bo mówił w sposób zawoalowany, ale to naprawdę musiało zdobyć na nim duże wrażenie, że na wieść o wkroczeniu Armii Czerwonej 17 września 1939 roku Witkacy postanawia popełnić samobójstwo, bo już drugi raz nie chce przeżywać spotkania z tą niszczącą siłą.
Tak, czyli Witkacy byłby chyba kimś, kto stoi trochę na przecięciu tych epok i świadomie zajmuje to stanowisko, tak?
Tak jak się powertuje ten tekst, to tak jak u Chwistka są mistycy bez Boga, tak tutaj są ludzie bez Boga religijni, bo też Witkacy mówi, że sztuka była kiedyś jednością z filozofią i z religią,
Ale tak czy inaczej, z całą pewnością Witkacy takim relatywistą nie jest.
Renesans miał, przekonuje nas Witkacy, dokonać regresu w sferze sztuki poprzez zastąpienie dążenia do wyrażenia jedności w wielości jako głównego tematu i zastąpienia tego dążenia przez odwzorowanie zewnętrznej rzeczywistości.
To wszystko jakoś tak dziwnie nas prowadza ku temu, czym Witkacy mógł nasiągnąć w Rosji.
Witkacy generalnie o tym nie pisał za dużo.
Super, ale powiedzmy już na koniec oczywiście, że Witkacy nie jest, i to też jasno wynika z tego, o czym już powiedziałeś wcześniej, jakimś apologetą współczesnej mu sztuki.
No właśnie, jak to rozumieć i czego właściwie Witkacy chciałby dla sztuki współczesnej, gdyby wierzył w możliwość odwrócenia tych tendencji regresywnych?
Nie wiem, czy Witkacy generalnie wierzył w możliwość, w jakąkolwiek przyszłość dla sztuki.
Ona z jednej strony widziała w Witkacym i w tym pesymizmie co do sztuki rzecz szalenie nowoczesną, czy też współczesną, czyli zwątpienie w możliwości ekspresji artystycznej, w przesunięcie jej
Mieczysław Porębski gdzieś widział w Witkacym dadaistę, czyli kogoś, kto zupełnie zwątpił w
Coś bardzo pesymistycznego, ale o tyle o ile Witkacy rzeczywiście wydaje mi się jednak pesymistą, który nie dostrzega szans dla tej sztuki przyszłości, o tyle wiemy, że ona sobie istnieje dalej.
I to, że dyskutujemy cały czas o Witkacy jako o tym istnieniu poszczególnym, to znaczy, że jednak te prognozy nie do końca się spełniły, bo też i świat totalnej uniformizacji zaistniał rzeczywiście chwilę po tym, jak Witkacy to prorokował.
Więc do pewnego stopnia Witkacy miał rację, do pewnego stopnia nie miał racji, ale wydaje mi się, że ten
Na różne sposoby tłumaczyć i to myślę, że ta myśl Witkacy go gdzieś tam sobie przetrwała i też jest jakimś takim może programem pozytywnym na przyszłość, że może jeszcze jest przestrzeń na tworzenie tego typu sztuki, jakkolwiek Witkacy w nią nie wierzą.
Ostatnie odcinki
-
48. HERBICH // DOBRZAŃSKI // MOLINA // Jakub Kl...
22.04.2026 18:00
-
47. HERBICH // WARDZIŃSKI // Feliks Koneczny: w...
15.04.2026 18:00
-
46. HERBICH // SZERSZEŃ // Juliusz Słowacki: Du...
08.04.2026 18:55
-
45. HERBICH // KATKOWSKI // Jadwiga Staniszkis:...
01.04.2026 18:00
-
Nowoczesny duch bez nowoczesnego państwa // Nog...
30.03.2026 10:17
-
21. STRACHOWSKI // KOSSOWSKA // Jak wyglądała n...
25.03.2026 19:00
-
20. STRACHOWSKI // KOSSOWSKA // Jak wyglądała n...
18.03.2026 19:00
-
44. HERBICH // ANDRULONIS // Maria Ossowska: na...
11.03.2026 19:00
-
19. STRACHOWSKI // BOBROWSKA // Mela Muter najw...
04.03.2026 19:00
-
18. STRACHOWSKI // JASINA // Czy kino pomaga zr...
25.02.2026 19:00