Mentionsy

Podcast Demagoga
Podcast Demagoga
08.05.2025 09:17

Chaos wyborczy w Rumunii. Simion wygra wybory? Kamil Całus, Ośrodek Studiów Wschodnich #159

Okres wyborczy trwa nie tylko w Polsce. Nowego prezydenta wybierają także obywatele Rumunii, którzy po anulowaniu listopadowych wyborów, ponownie poszli do urn.  W opowieści o odwołanych wyborach przewijają się TikTok, rosyjskie wpływy i popularna cosplayerka rozsiewająca fałszywe informacje. 

Dowiedz się:

Jak rumuńskie władze tłumaczyły anulowanie wyborów?

Dlaczego Georgescu nie może ponownie startować w wyborach?

Kto ma największe szanse na wygraną w powtórzonych wyborach? I czy jest to George Simion?

🗣️ O rumuńskich wyborach – w Podcaście Demagoga – opowiada Kamil Całus, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.

Podcast zrealizowany przy współpracy z Sounds and Stories www.sounds-and-stories.com 


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Unii"

4 maja bowiem odbędą się w Rumunii powtórzone wybory prezydenckie i dzisiaj spotykam się z Kamilem Całusem, analitykiem ośrodka studiów wschodnich.

Rzeczywiście pod koniec listopada 24 roku odbyły się w Rumunii wybory prezydenckie, pierwsze wybory prezydenckie, o których dzisiaj będziemy mówili.

Myśleliśmy, że do drugiej tury przejdzie najpewniej premier Rumunii i ówczesny i obecny, czyli pan Marcel Ciolaku, który jest jednocześnie szefem PSD, Partii Socjaldemokratycznej.

Liderka Związku Ocalenia Rumunii, partii, której skrót w Rumunii rozwija się jako USR po polsku.

ówczesny prezydent Rumunii, Klaus Johannis, odtajnił raporty służb rumuńskich, które otrzymał od nich po pierwszej turze zborów, a które tłumaczyły, tak w każdym razie mówiono, tłumaczyły, co stało się w mediach społecznościowych, jakie manipulacje zastosowano.

Ona jest dość ezopowym językiem napisana, ale komisja tak pisze, natomiast czytając ją ze świadomością tego, w jaki sposób tego typu instytucje formułują myśl, to jest bardzo krytyczna opinia w stosunku do Rumunii.

I tego typu organizacje paramilitarne są powiązane w Rumunii, nie mówię teraz, że potra osobiście, ale część jego ludzi na pewno, z organizacjami neolegionowymi.

zorganizować i kierować wraz z bronią w stronę Sądu Konstytucyjnego, który w Rumunii jest zlokalizowany w tym słynnym budynku Parlamentu Rumuńskiego, tym gigantycznym, no po to, żeby, no nie wiem, przeprowadzić danach stanu, zmusić sędziów do zmiany opinii, nie wiadomo, bo zatrzymano ich po drodze, tak?

Czy w takim razie coś nowego w kwestii tego zagranicznego wpływu w kontekście Georgesku i wyborów w Rumunii wyszło na światło dzienne?

rumuńskie środowiska kryptowalutowe, tak zwane crypto brothers, tak się o tym mówi, crypto bros czasem, że mogły w to być zaangażowane środowiska takie konserwatywne, właśnie gdzieś z sektora IT w Rumunii, to w ogóle nawet nie jest tajemnica o tyle, że tacy ludzie rzeczywiście się w to angażowali, tacy ludzie rzeczywiście popierali Georgesku, chociażby z tej prostej przyczyny, że on jest przez nich widziany jako człowiek, który mógłby

Sąd apelacyjny w Plojeszt, to jest miejscowość odpowiadająca naszej miejscowości wojewódzkiej, ale Rumunii i tych województw mają dużo więcej, rozpatrzył skargę, która do niego wpłynęła na decyzję sądu konstytucyjnego z 6 kwietnia i kazał tą decyzję wstrzymać, przywrócić sytuację do stanu poprzedniego.

I zdecydowanie dyskusja wśród dziennikarzy zdominowana była przez dziennikarzy z Rumunii, którzy pytali się, co teraz państwo zamierzają zrobić w kwestii tego, co wydarzyło się w naszym kraju.

Wrzucam ten wątek też dlatego, że on zaczął trochę żyć własnym życiem i to, co wydarzyło się w Rumunii ekstrapolowało szerzej.

Teraz każda decyzja w rodzaju tej, która wydarzyła się we Francji, gdzie od możliwości kandydatowania od Sunieto również Marine Le Pen jest utożsamiana z decyzją Unii Europejskiej, która jako jakiś taki demoniczny wielki brat steruje teraz wyborami w swoich krajach członkowskich.

Ja mam w ogóle wrażenie, że ta teza o Unii, która unieważniła rumuńskie wybory jest bardziej popularna poza Rumunią niż w samej Rumunii.

Ona w Rumunii funkcjonuje, gdzieś tam oczywiście bywa wykorzystywana, ale przede wszystkim...

Kiedy antysystemowcy, mówię o Georgescu, mówię o Simeonie, mówią, odnoszą się do tego, co się stało 6 grudnia, czyli unieważnieniu wyborów, to raczej kierują to ostrze krytyki nie w stronę Unii Europejskiej per se, tylko własnych elit.

Unia nie ukradła wyborów w Rumunii.

Zresztą ja mam nieodparte wrażenie, wyniesione znowu z rozmów zarówno w instytucjach unijnych, jak i z politykami w państwach Unii Europejskiej, że to, co się stało w Rumunii, raczej nikogo nie ucieszyło.

Jeśli potrafili zrobić to w Rumunii, to mogli zrobić gdzieś indziej.

A potem takie ogólne poczucie pewnego chaosu i tego, że mamy do czynienia jednak z relatywnie dużym państwem Unii Europejskiej, w którym doszło do jakiegoś kryzysu konstytucyjnego i kompletnego zamieszania wywołanego przez to, że elity po prostu nie były sobie w stanie poradzić także z poglądami własnego elektoratu.

To jest wypowiedź byłego komisarza Unii Europejskiej, pana Bretona, którego cytuję się najczęściej słowami, zrobiliśmy to w Rumunii, możemy to zrobić w Niemczech, bo to było rzeczywiście chwilę przed wyborami w Niemczech.

On mówił po prostu o tym, że mamy różnego typu instrumenty w ramach Unii Europejskiej i w ramach państw unijnych, które pozwalają nam walczyć z wpływami zewnętrznymi i Rumunia to zastosowała w domyśle i możemy to zastosować w Niemczech w domyśle, jeżeli będą takie wpływy.

No ale to wszystko, także nie, Unia Europejska nie wpłynęła na wybory w Rumunii, nie mam co do tego wątpliwości, nie ma też żadnych konkretnych argumentów za tym przemawiających, nie widziałem, żeby tutaj doszło do jakiejkolwiek ingerencji ze strony Unii Europejskiej.

Wyciągnijmy może coś, co jest dla mnie creme de la creme, czyli osoby, które szerzą dezinformację wewnątrz Rumunii, w szczególności jedna z nich, która przykuła moją uwagę i przykuła z tego, co rozumiem, również twoją.

Jeśli już mówimy o tym, kto jest rozsiewającym tę informację w Rumunii najbardziej człowiekiem, no to będzie to między innymi Elon Musk, bo on rzeczywiście, teraz już może trochę mniej, ale w pewnym momencie w tym okresie między pierwszymi wyborami a drugimi wyborami dużo na temat Rumunii tweetował, bardzo krytycznie wobec władz rumuńskich.

Myślę, że mówiąc kolokwialnie, no jednak w Europie, w Unii Europejskiej pewnie stawki musiałyby być wyższe i dalej nie wiem, czy by się to nie sypnęło, znów mówiąc kolokwialnie, i czy nie wyszłoby to dość szybko jednak na jaw, no bo kurczę, trudno mi sobie wyobrazić.

A mówiąc w skrócie, chcecie do Unii, skończycie tak jak Ukraińcy, Ukraińcy też chcieli do Unii i widzieli, jak to się skończyło.

Trochę wyciągnięty z szafy, jak mówią sami Rumunii, bo on przez 10 lat był na politycznej emeryturze, raczej starszy pan, który do tego wszystkiego jeszcze kojarzy się ludziom właśnie z tym establishmentem bardzo mocno, bo za jego aktywności politycznej ponad 10 lat temu również funkcjonowała koalicja, taka jak teraz, koalicja PSD i PNL, czyli Centrum Lewicy i Centrum Prawicy, na dobre i na złe.

On sam jest matematykiem, jest burmistrzem Bukaresztu i zarówno on, jak i partia, z którą się wywodzi, czyli partia Związek Ocalenia Rumunii, to jest ugrupowanie, które ma naprawdę poważny problem z tym, żeby...

Będziemy śledzić zarówno to, co dzieje się w Rumunii, no i oczywiście też w Polsce.