Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
10.04.2026 08:17

Odcinek 132 - Majówka w Morii

Drużyna Pierścienia przywędruje dzisiaj spore przestrzenie kopalni Morii. Poznamy trochę historii tego miejsca, a na koniec zawędrujemy do części mieszkalnej. Ale zanim kolejne karty rozdziału, porozmawiamy z wyjątkowym wędrowcem, który zawitał dzisiaj do gospody dr Markiem Jastrzębskim! Zapraszamy na 132-ty odcinek naszego Podcastu.

Wesprzyj nas na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiem

Dołącz do Discorda - https://discord.gg/GTGN7Drg2T

Sponsorzy odcinka (1)

Patronite pre-roll

"zapraszamy na nasze konto w serwisie Patronite"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Pipin"

Pipina dziwnie ciągnęła ta studnia.

Tak, no i mamy ciekawość Pipina, prawda?

Tam też ciekawość Pipina jest ukazana.

Pipin już nic na to nie odpowiedział.

W ciszy nocnej myśl o czarnej kuli opanowała Pipina jeszcze natrętniej.

Sam nie rozumiejąc czego popycha Pipin cichcem podkradł się do Gandalfa.

Tak, czyli ciekawość Pipina tutaj nie jest, to nie jest pierwszy przypadek, prawda, że Pipin pchany ciekawością próbuje albo robi coś, co w konsekwencji wydaje się niebezpieczne, albo jest niebezpieczne, albo jest głupie, tak jak tutaj w kopalni Morii, więc jest to jego cecha charakteru, Pipina, i przynosi to czasem dobre efekty, jak w przypadku Palantira, wbrew pozorom przyniosło dobre efekty, natomiast tu w przypadku Morii niestety nie.

Bez tego wybryku pipina być może Gandalf Biały nigdy by się nie pojawił.

Pipin poczuł mroźne powietrze.

Ale wiadomo, wina jest po stronie Pipina, bo resztę możemy się tylko domyślać.

Gandalf w pierwszym momencie uspokaja się, jak usłyszał, że to tylko Pipin rzucił kamień, ale jednak potem dosyć intensywnie sforuje tuka.

I wyraża nadzieję trochę taką, trochę taką naiwną, że nie miało to nic wspólnego z Kamieniem Pipina.

Dobrze, w konsekwencji swojej tutaj szalonej postawy Pipin dostaje w nagrodę pierwszą wartę, tak zostaje tutaj, nie do końca jest z tego szczęśliwy, ale w fragmencie, którego teraz nie będziemy czytali dowiadujemy się między innymi właśnie, że Pipin był bardzo, bardzo, bardzo ponury po tym wszystkim.

To ciekawe, tutaj ta scena przełącza nam widok na widok oczami Pipina.

Cały akapit, który teraz nie czytamy, jest widziany oczyma Pipina, czyli Pipin opowiada swoje odczucia, jak to bał się dziury, jak chciał nawet kocem zakryć ją, czymkolwiek, bo bał się, że wyjdą stamtąd jakieś potwory.