Mentionsy
Odcinek 078 – Dzień Czytania Tolkiena!
Dzisiaj wyjątkowo, bo w środku tygodnia zapraszamy na odcinek z okazji Dnia Czytania Tolkiena! Tegoroczny temat, czyli "Fellowship and Community", czyli w wolnym tłumaczeniu "Drużyna i Społeczność". Zapraszamy do posłuchania fragmentów z Władcy, Silmarillionu i Niedokończonych Opowieści!
Szukaj w treści odcinka
Ja jestem gotowa i przeniesiemy się tutaj do Królestwa Północy, czyli w czasach, kiedy wciąż mieliśmy Arnor i Gondor.
W Gondorze również po Ejarnilu jeden tylko król panował.
Earnil był zresztą mądrym człowiekiem i nie unosił się pychą jakkolwiek i jemu też, jak większości Gondorczyków, królestwo Artydain wydawało się, mimo szlachetnego pochodzenia panujących tam władców, rejkiem niewartym większej uwagi.
Posłał do Erwę do ich gońców z zawiadomieniem, że otrzymał koronę Gondoru zgodnie z prawem i w myśl interesów południowego królestwa.
Król Arafant mimo słabnących sił chciał się opierać na paści Angmaru, gdy po ojcu objął panowanie, w końcu jednakże jesienią 1973 roku doszły do Gondoru wieści, że Artydain jest śmiertelnie zagrożony i że Czarnoksiężnik przygotowuje nowy, ostateczny cios.
Tak się przynajmniej zdawało ludziom z północy, bo w rzeczywistości była to zaledwie część potęgi Gondoru, wydzielona na tę daleką wyprawę.
Wojska Angmaru już się załamały i zaczęły cofać się w kierunku Fornostu, gdy niespodzianie konnica Gondoru, która okrążyła góry, zaskoczyła cofających się od północy.
Zanim zdążył się schronić w Karndum, dopędzili go jeźdźcy z Gondoru z Earnurem na czele.
Jednocześnie z Rivendell przybył na pomoc Gondorowi zastęp elfów prowadzony przez Glorfindela.
On wszakże za cel swojej straszliwej nienawiści obrał woza Gondoru i z krzykiem natarł wprost na niego.
Wielu Gondorczyków zapamiętało te słowa elfa.
Tak też Ea Arnur, wódz Gondoru, zasłużył sobie na straszliwą nienawiść czarnoksiężnika.
Królestwo Północne, Królestwo Południa, czyli Arnor, Gondor.
Jak Tolkien umiejętnie wplutł różne wątki w to, żeby tą historię zbudować, to, że na przykład Gondor nie mógł pomóc w tym momencie, kiedy był najbardziej potrzebny.
Where was Gondor?
Where was Gondor?
Where was Gondor?
Ludzie północy, którzy później stali się Rohirrimami, przybyli na pomoc oblężonemu Gondorowi.
W efekcie Gondor przydzielił kawałek ziemi, całkiem spory kawałek ziemi, ze swojego królestwa właśnie na wieczne posiadanie Rohirrimum późniejszym i to zostało...
przypieczętowane bardzo piękną, nazwijmy tak, rozmową pomiędzy dwoma wodzami tych obu plemion, czyli Gondorczyków i ludzi z północy wtedy jeszcze, bo to jeszcze wtedy nie nazywali się Rohirimami.
To będą słowa na początku Kiriona, czyli Namistnika Gondoru.
Tam zsiedli skłoni, zostawiając ją wraz z silną strażą gondorczyków.
Tutaj wszyscy przysiedli na chwilę, aż w końcu Kirion wstał i wziął od giermka białą różdżkę, znak swego urzędu oraz takiż płaszcz namiestników Gondor.
W uznaniu męstwa jego ludu i w podzięce za nieocenioną pomoc udzieloną Gondorowi w chwili największej potrzeby ja, namiestnik królów, z własnej woli ofiarowuję Eorlowi, synowi Leoda, władcy Eothedów, całą wielką krainę Calanerdeonu, od Anduiny po Isenę.
Muszą przestrzegać tylko jednej zasady nakazującej życie z Gondorem w nieustannej przyjaźni.
Wrogowie Gondoru będą ich wrogami, póki nie przestaną istnieć oba królestwa.
Takie samo zobowiązanie przyjmie też lud Gondoru.
Dojrzał w Kirionie mądrego namiestnika myślącego o bezpieczeństwie Gondoru, pragnącego ocalić jak najwięcej spod upadającego królestwa, ale także zobaczył w nim wielkiego przyjaciela Eltedów, rozumiejącego ich potrzeby.
Teraz jednak przypieczętuje szczerze oddanie Gondorowi i przyrzeczeniem, które nigdy nie zostanie zapomniane.
Ich wrogów uznamy za naszych własnych, ich potrzeby staną się naszymi i jakiekolwiek zło, groźba lub napaść zawiśnie nad nimi, wesprzemy Gondor ze wszystkich sił.
Ogłosiwszy, iż Gondor podobnie przyjmuje ze swojej strony więzy przyjaźni i też wspierał będzie drugą stronę na wszelkiej potrzebie, jeszcze silniejszym głosem odezwał się w języku quenejskim.
Przysięga i samo, może zanim doszło do przysięgi, samo miejsce, które wybrał Kirion, prawda, to miejsce jest niezwykle istotne w historii Gondoru, o czym dowiadujemy się dopiero w trakcie fragmentu, bo to jest miejsce, które było uświęcone zaraz na początku założenia Południowego Królestwa, ponieważ to był grób Elendila.
To nie jest tak, że on jako namiestnik Gondoru przygotował, wiecie, dekret, daje wam kalanerdon, tutaj są zasady, nie, podpisuj, bo mógł tak zrobić, prawda?
Ja tu jeszcze lubię w tym fragmencie ten wątek taki bardziej personalny niż ten fragmenty mojej Kasi, bo tutaj rzeczywiście też Tolkien opisał tą piękną przyjaźń i tą więź pomiędzy nawet już nie Gondorem i Rohanem, ale konkretnie Kirion i Eorl.
Ostatnie odcinki
-
Odcinek 124 - Przekuty Narsil, szczęśliwy Bill ...
20.02.2026 16:55
-
Odcinek 123 - Do Mordoru w lewo czy w prawo?
13.02.2026 07:00
-
Odcinek 122 - Kto zaniesie Pierścień? Finał Nar...
06.02.2026 10:59
-
Odcinek 121 - Co się działo z Gandalfem? Narada...
30.01.2026 09:00
-
Episode 120 - Interview with Sara Brown
24.01.2026 12:00
-
Odcinek 120 – Wywiad z dr Sarą Brown
23.01.2026 09:00
-
Odcinek 119 – Czarna mowa w Rivendell? Narada z...
16.01.2026 09:00
-
Odcinek 118 – I oto Pierścień! Narada u Elronda...
09.01.2026 09:00
-
Odcinek 117 – Co się dzieje w Gondorze? Narada ...
02.01.2026 09:00
-
Odcinek 116 - Listy Świętego Mikołaja
23.12.2025 09:00