Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
07.02.2025 09:00

Odcinek 071 – Nocne spacery

Frodo, Sam i Pippin nareszcie ruszają w drogę. Tymczasem na szlaku spotykają tajemniczego jegomościa w czarnym płaszczu. I to nie jeden, a dwa razy! Zapraszamy na drugi z trzech odcinków poświęcony rozdziałowi “Trzech to już kompania”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 71 wyników dla "Frodo"

Frodo, Sam i Pippin nareszcie ruszają w drogę.

Natomiast skończyliśmy ostatnio w momencie, kiedy Frodo i Pippin ruszyli w dół Pagórka, po zachodniej stronie Pagórka ruszyli w dół, a sam pobiegł zanieść klucze od Bagent swojemu ojcu, dziaduniowi i mieli się spotkać przy furtce.

Tak, i tam była taka scena, która przypomina mi się w tym dzisiejszym fragmencie rozdziału, kiedy Frodo usłyszał taką niepokojącą rozmowę dziadunia, więc dzisiaj się okaże, co to była za rozmowa.

– Jestem pewien, że najcięższe rzeczy wpakowaliście do mojego worka – powiedział Frodo

Zlituj się nad biednym starym hobbitem, zaśmiał się Frodo.

Kiedy światło ostatniej zagrody zostało daleko za nimi migocąc wśród drzew, Frodo obejrzał się i ręką zrobił gest pożegnania.

Bo widać było przy reakcji sama, że jest przyzwyczajony do bycia służącym, jest jakby klasę niżej, albo nawet dwie niż Frodo i Pippin.

I tutaj Pipin wpada w taki żartobliwy ton, że dzięki temu Frodo, dzięki tej całej wędrówce i plecakowi, Frodo zgubi parę kilogramów, bo ostatnie spokojne lata widać po nim troszkę, a Frodo oczywiście obraca wszystko w żart.

Frodo ma taki moment nostalgii, prawda?

Zdawało mi się, że lubisz nocne spacery, rzekł Frodo.

Warty nie wystawiali, nawet Frodo nie obawiał się niczego tutaj, w samym sercu Shire.

Frodo zbudził się pierwszy i stwierdził, że korzeń sosny wygniótł mu dziurę w plecach i że kark mu zesztywniał boleśnie.

Ale jakby, jak Frodo i Sam zauważyli, no to Frodo mówi, że mają czas, bo wciąż jest, zbliża się północ 23 września, a z Merrym umówili się na 25, czyli na wieczór, czyli jeszcze mają dwa pełne dni, prawie dwie doby i szukają miejsca na nocleg.

Ale nie oddalił się nigdy więcej niż, bo Frodo wiemy, że wędrował po całym Shire i znał całe Shire, natomiast właśnie sam być może tylko sięgnął tych 20 mil od Hobbitonu.

No i Frodo budzi się pierwszy, niezbyt wypoczęty, bo jakby niewygodnie było, korzenie mu się wbijały w plecy i tak dalej.

I to jest takie też jedno z niewielu nawiązań do Hobbita, książki Hobbit, jeśli chodzi o komfort, prawda, bo tam było często mówione o tym komforcie, który Bilbo utracił, a potem odzyskał wracając, a tutaj jakby jest dużo mniej takich słów, gdzie Frodo będzie wspominał komfort i chciał do niego wrócić usilnie, natomiast to jest taki właśnie jeden z takich momentów.

A zarówno Frodo, jak i Pipin byli przedstawicielami arystokracji, prawda?

W pierwszym z nich hobbici, podobnie jak Frodo, wrócił, bo przeszedł się kawałek z dół pagórka, wspólnie poszli po wodę, umyli się i napełnili wszystkie swoje tam pojemniki, manierki, bukłaki i tak dalej.

To jest też ten element gry, kiedy właśnie te piękne Shire ukazywane oczami hobbitów i nam przez Tolkiena, autora książki, jest tym elementem, który ma nam przypomnieć, że Frodo bardzo kochał Shire, a jednocześnie podjął decyzję, że poświęci się dla tego Shire, żeby uratować je i wyjść, wynieść z pierścień, a docelowo próbować go zniszczyć.

Frodo milczał.

A później Frodo zaczyna, a droga wjedzie w przód i w przód.

Te słowa, które powiedział Pippin brzmiały The road goes on forever, a to, co później użył Frodo The road goes ever on and on.

I Frodo nie odpowiada w ogóle, nie reaguje na te dialogi między dwoma kompanami jego.

a Frodo recytuje pursuing it with weary feet.

Bilbo is happy to leave his comfortable home once more, but Bingo, Frodo, is not and therefore the latter's feet are weary, that is reluctant, rather than eager.

Bilbo jest szczęśliwy, że znowu opuszcza swój wygodny dom, ale bingo, Frodo, nie.

No i zwróćcie też uwagę, że Frodo miało nazywać się Bingo.

Ale Frodo nie mógł tego wiedzieć, bo on tych momentów nie słyszał, prawda?

Może to Gandalf nas goni, powiedział Frodo, ale bez przekonania.

Przywarli płasko do ziemi Frodo, wahał się przez sekundę.

W ostatniej chwili Frodo rzucił się w gęstą kępę trawy za drzewem ocieniającym drogę.

Gdy dojechał do drzewa, za którym krył się Frodo, koń stanął w miejscu.

Bilbo przecież używał pierścienia, jestem jeszcze w Szajer, pomyślał Frodo.

Frodo wyczołgał się na skraj drogi i patrzył za jeźdźcem, póki mu nie zniknął w oddali.

Tak jak na początku pyta Frodo z ciekawości.

No i słuchajcie, Frodo nie chciał być widziany przez nikogo, argumentował to tym, że ma dość tej ciekawości jego osoby i w ogóle, więc decyzja, żeby się schować.

A Frodo, kierowany ciekawością i jakimś innym uczuciem, i tutaj jeszcze nie wiemy, co to za uczucie, ale możecie się domyślać, że to jest uczucie powodowane przez pierścień.

No i tutaj Frodo jest taki niepewny, ale w końcu też się chowa w ostatniej chwili, ale wygląda zza krzaka i to jego oczami widzimy tą postać.

Dokładnie w tym miejscu, gdzie Frodo jest schowany.

No i oni wszyscy zeszli w tym samym miejscu, tylko... Tak, tak, ale Frodo był za tym drzewem.

I tutaj pierwszy raz mamy pokazany taki wpływ pierścienia na Froda, bo Frodo walczy z chęcią sięgnięcia po pierścień i to wewnątrz jego toczy się walka.

No i w momencie, kiedy Frodo dotknął łańcuszka, Jezdzis odjechał.

I Frodo wyskoczył za nim na drogę, jak ten odjechał i zdążył zobaczyć, że mimo, że gościniec był idealnie prosty w tym miejscu, że jeździec skręcił.

Natomiast nie czytamy początku teraz rozmowy pomiędzy pozostałymi kompanami Froda, w której Frodo mówił, że węszył i że rozglądał i Frodo czuje, że jakby dokładnie za nim się rozglądał.

Pojawiają się pytania, co robią tu duzi ludzie, ale Frodo wiedział, że przecież nie tylko Frodo, ale też, że ludzie byli w Shire dosyć często, byli w Płodniowej Ćwiartce.

Ostro spytał Frodo, patrząc z zdumieniem na sama.

Myślałem, że wyjechałeś rano z panem Frodo.

Czy nie narobił Frodovii kłopotów.

I też potwierdzają, że dziadunio naprawdę nie wiedział, że Frodo dalej jest bagant.

No i Kasia, jak myślisz, czy gdyby Frodo wiedział wtedy właśnie dzień wcześniej, że to czarny jeździec wypytuje o niego...

Wydaje mi się, że nie, bo Frodo jeszcze nie wiedział, co to jest za zagrożenie i co to są za jeźdźcy, więc wydaje mi się, że mimo wszystko... Jeśli w ogóle jeźdźcy, jeśli w ogóle dziwa mnoga, bo na razie też tego nie mówię.

Pamiętajcie też o tym, że Frodo w tym miejscu, w momencie wydarzeń, nie wiedział, że czarni jeźdźcy to są Nazgule, o których rozmawiał z Gandalfem.

Kamil, tylko Pani Frodo i ja, prowadzącym przez Gafferów, zaczyna od wschodu znowu.

To nie miało żadnego związku z tym, że Frodo już był tak blisko sięgnięcia tego pierścienia, tylko po prostu Hamul musiał skryć się przed światłem i dlatego też wtedy później skręcił z gościńca, żeby schować się między drzewa, gdzie wiadomo światło był w cieniu.

Dlaczego Frodo nie połączył w głowie, że czarni jeźdźcy to na zgóle?

Druga rzecz jest taka, że z opowieści Gandalfa Frodo wie, że było ich dziewięciu.

Więc może jeśli wystąpiliby w dziewięciu gdzieś tam na drodze, w takim rządku ładnym, to może Frodo by połączył fakty, ale w pojedynkę w pojedynkę

To jest jedyne, co Frodo znał, wiedział o Nazgulach.

Czyli czy ten opis, nie wiem, cokolwiek daje Frodo'owi w tym momencie?

Pippin stwierdził, że obaj nie muszą być ze sobą powiązani, no i zauważył też, że Frodo coś ukrywa, że wie coś, a nie mówi.

Frodo zawahał się przez chwilę, czy nie powinien poczekać na Gandalfa, ale w efekcie podejmują decyzję, że rezonują z wędrówki gościńcem, będą się trzymali równolegle do ścieżki, narzut kamienia od niej.

Tak, no ale piosenka jest piękna, no ale jakby właśnie taka ciekawostka dla was, że ona wywodzi się właśnie z tej piosenki, którą Pipin sam i Frodo śpiewali idąc ścieżką gościńcem.

Uciszył go Frodo.

Nie odchodźmy zbyt daleko, rzekł Frodo.

Frodo zaś popełzł z powrotem ku drodze i przywarował o parę, dwie kroków od jej brzegu.

Wytężając wzrok, Frodo dostrzegł ciemną sylwetkę, która przemknęła na tle jaśniejszej plamy między dwoma drzewami i zatrzymała się nagle.

Frodovi wydawało się, że słyszy jakby węszenie.

No i szybko zbiegli z drogi, ale nie oddali się zbyt daleko, bo Frodo chciał się przekonać, kto to.

Natomiast Frodo się cofnął.

W efekcie Frodo widział tylko i wyłącznie sylwetkę.

Zaczął zbliżać się ku Frodovi.