Mentionsy
4. Laboratorium tożsamości: skąd wzięło się państwo narodowe?
Skąd się wzięło państwo narodowe?
Dlaczego kilkaset lat temu nikt nie umierał „za naród”, a dziś gotowi jesteśmy zabijać i ginąć za flagę, hymn i mapę?
Kim był „Polak”, „Francuz” czy „Niemiec”, zanim państwo nauczyło ludzi tak o sobie myśleć?
W tym odcinku cofamy się do świata „tutejszych” – chłopów, parafii i lokalnych lojalności – i krok po kroku odkrywamy, jak naród stał się jedną z najpotężniejszych idei nowoczesności. Nie jako odwieczna wspólnota krwi i ziemi, lecz jako technologia społeczna: wytwór druku, edukacji, wojny, przemysłu i politycznej mobilizacji.
W odcinku między innymi o:
– tym, czym różni się nowoczesny naród od dawnych etnosów i religijnych wspólnot
– kapitalizmie druku i języku jako narzędziu masowej wyobraźni
– rewolucji francuskiej i Napoleonie jako eksporterach nacjonalizmu– Wiośnie Ludów i XIX-wiecznej fabryce tożsamości
– Rabacji Galicyjskiej, która brutalnie obnaża mit „odwiecznej jedności narodu”
– Wrocławiu, granicach i ziemiach, które nigdy nie były „od zawsze” niczyje
– Mieszku I, chrzcie 966 i narodowych mitach założycielskich
To odcinek o tym, jak państwa uczą ludzi, kim są, jak historia jest przepisywana wstecz i jak łatwo pomylić opowieść z naturą rzeczy.
Szukaj w treści odcinka
Nie wiesz, czy mieszkasz w Polsce, we Francji czy w Imperium Habsburgów.
Mieszka gdzieś daleko, w miejscu, które nie istnieje w twojej wyobraźni.
Niekiedy ludzie, którzy mieszkają dwa dni drogi dalej, mówią językiem, który ledwo rozumiesz.
We Francji narodziła się bowiem idea, że państwo powinno służyć jednemu narodowi, definiowanemu jako wspólnota wszystkich mieszkańców o tej samej tożsamości politycznej i kulturowej.
Od tego momentu Wrocław przez prawie 600 lat nie znajdował się w granicach żadnego polskiego państwa, nawet jeśli jesteśmy radykalnymi wyznawcami ciągłości państwa polskiego od samego Mieszka.
Mieszkańcy byli poddanymi Habsburgów, cieszącymi się autonomią miejską.
Przesiedlono niemieckich mieszkańców, sprowadzono polskich osadników i odbudowując miasto, przywracano mu polskie nazewnictwo, stawiano pomniki piastów itd.
Trzeba było stworzyć ciągłość historyczną, by nowi mieszkańcy czuli, że to ich odwieczne polskie miasto.
Rzeczywiście w źródłach z czasów Mieszka próżno szukać nazwy Polska.
Arabski kronikarz Ibrahim ibn Jakub pisał o kraju Mieszka, ale nie używał takiej nazwy.
A co z narodowością Mieszka?
Dlaczego więc dzisiaj czcimy Mieszka I jako władcę Polski i obchodzimy rocznicę jego chrztu jako chrzest Polski?
W 2019 roku Sejm RP formalnie ustanowił 14 kwietnia świętem państwowym na pamiątkę chrztu, uzasadniając to doniosłością decyzji Mieszka I uznawanej za początek państwa polskiego.
Sam akt chrztu Mieszka nie został odnotowany przez żadnego współczesnego mu kronikarza w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości.
Co więcej, brak także dowodów archeologicznych na masową chrystianizację kraju Mieszka w tamtym momencie.
To sugeruje, że chrzest Mieszka miał początkowo znaczenie głównie polityczne – sojusz z Czechami, wejście do klubu chrześcijańskich monarchii, a proces chrystianizacji ludu był powolny i długotrwały.
Rzym miał legendę o Romulusie i Remusie, Francuzi o Chlodwigu i jego chrzcie w 496 roku, a Polacy obrali chrzest Mieszka.
Ostatnie odcinki
-
4. Laboratorium tożsamości: skąd wzięło się pań...
06.01.2026 10:00
-
3. Krew za kauczuk: Kongo Belgijskie, podatki i...
30.12.2025 14:21
-
2. Krew za kauczuk: niewidzialne ofiary belgijs...
21.11.2025 20:28
-
1. Pierwsza korporacja świata, czyli gdzie zacz...
10.11.2025 19:14