Mentionsy

One. Podcast herstoryczny
One. Podcast herstoryczny
23.03.2026 06:45

Ewa Pohoska. „Chciałam bajki”

5 stycznia 1944 roku około południa na Żoliborzu, w domu przy ulicy Felińskiego 27, dzwoni telefon. Słuchawkę podnosi Ewa Pohoska – łączniczka Armii Krajowej, poetka, eseistka, dramaturżka, działaczka socjalistycznych kręgów młodzieży, córka przedwojennego wiceprezydenta Warszawy – Jana Pohoskiego. Przeklina, choć nie ma tego w zwyczaju. Wychodząc, nic ze sobą nie zabiera, ma jej nie być przecież tylko chwilę, potrzebną do tego, by ostrzec rodzinę Hanny Czaki przed możliwym nalotem niemieckiej policji na ich mieszkanie. Jak się wkrótce okaże, swój ukochany dom opuszcza na zawsze. Ta krótka rekonstrukcja zdarzeń to właściwie jeden z niewielu pewników w jej biografii. 

Otoczona przez wybitne osoby, trwała w poczuciu niedostateczności. Pisała, redagowała, rysowała i wciąż poszukiwała swojego miejsca w świecie. Pragnęła miłości. Ostatecznie żadne z jej marzeń nigdy się nie spełniło. Jej biografia – choć krótka – jest świadectwem nieznanych obliczy II wojny światowej. A rozproszone pisma, które po sobie zostawiła, rozbijają tradycyjne myślenie o środowisku Armii Krajowej.

 

Bibliografia

„«…bez dziennika się widać nie obejdzie». Ewa Pohoska (1918–1944). Pisma”, wstęp, opracowanie, komentarze Izolda Kiec, Poznań 2025. 

Krzysztof Dunin-Wąsowicz, „Pohoska Ewa (1918–1944), [w:] Polski Słownik Biograficzny t. XXVII, Warszawa-Kraków-Wrocław-Gdańsk 1982–1983.

„Poezja” 1984, nr 9. 

 

Autorki: Urszula Pieczek, Edyta Zielińska-Dao Quy

Grafika: Gabriela Szalast-Dao Quy

Zdjęcie: Kadr z filmu „W cieniu prezydenta” / Archiwum prywatne

Montaż: Michał Szyszka

Realizacja: Drezina Records

Muzyka: Vicky Vox, Just don’t (Instrumental version)

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Gasztecki"

Skład redakcyjny to była właśnie Ewa Pohoska, Juliusz Gasztecki, Tadeusz Sołtan, znany po wojnie krytyk teatralny.

Bo Juliusz Gasztecki był wówczas mężem jej przyjaciółki, to bardzo bliskiej przyjaciółki, Aliny Wywiórskiej.

No i rzeczywiście była to wielka, wielka miłość i można by się pokusić o takie zakończenie, że taka wielka miłość jednak spełniona, no bo w końcu Gasztecki się rozwiódł z Wiewiórską i można by zakończyć tę opowieść na tym, że tę miłość przerwała wojna, natomiast chyba nie do końca można się z tym zgodzić.

No zwłaszcza jeszcze, że to trzeba też dodać, że Juliusz Gasztecki, który przeżył wojnę, on udzielił wywiadu, w którym też opowiadał o Ewie Pohoskiej.

No bo powiedzmy, że Juliusz Gasztecki, oprócz tego, że był pisarzem, krytykiem literackim, publicystą, współzałożycielem drogi, był oficerem Armii Krajowej, a później pracownikiem aparatu bezpieczeństwa PRL-u.

No ale cóż, no to nie byłby koniec, bo rzeczywiście tutaj można by było jakby powiedzieć, że nie wiem, to był jakiś gest rozpaczy, że próbował dokonać większego zła niż go spotkało, że rzeczywiście też może się rozpadł po tej śmierci Ewy, tylko że w przypadku Gaszteckiego zdrada nie była jakby takim jednorazowym aktem, tylko po prostu schematem działania.

To jest specjalista w zakresie historii polskiego wywiadu i autor biogramu Juliusza Gaszteckiego z pytaniem, na ile prawdopodobne mi jest,

No, że Gasztecki nawiązał znajomość z Ewą ze względu na swoją działalność kontrwywiadowczą.

Po prostu, na ile prawdopodobne mi jest, że Gasztecki, wiążąc się z Ewą, zbierał informacje na temat tego, co działo się w tym domu.

Nigdy nie zajmowałem się Głębiej-Gaszteckim, chociaż oczywiście pisząc jego biogram w 2007 roku przeglądałem jego akta w IPN.

Nie udaje mi się skontaktować z profesorem Suleją, ale profesor Buchak przekazuje mi kontakt do doktora Tomasza Kroka, który naukowo zajmował się postacią Gaszteckiego.

No więc pytam doktora Kroka, czy w związku ze swoimi obowiązkami w kontrwywiadzie, Gasztecki mógł zmanipulować Pohoską, żeby po prostu dostać się do tego środowiska, do środowiska płomieni drogi, czy też do środowiska wszystkich tych ludzi, którzy po prostu przy Felińskiego mieli jakieś sprawy.

Juliusz Gasztecki był urodzonym intrygantem i przez całe swoje życie korzystał z każdej możliwości, żeby spełnić swoje zadanie dla każdego możliwego mocodawcy.

No więc archiwa sądu, czyli tej komórki kontrwywiadowczej, w której działał Gasztecki, no nie zachowały się do naszych czasów, więc jakby no nic nie wiemy na pewno.

Czytając ten biogram, czytając jakieś wiadomości o Gaszteckim, nie mogę się już pozbyć tego wrażenia, że on rzeczywiście traktował instrumentalnie osoby, które spotykał na swojej drodze, zwłaszcza kobiety.

Ostatnie odcinki