Mentionsy
Nad Niemnem rozdz. 13
Trudny to był rozdział. Pełen żalu, kłótni i rozczarowań. Ileż krzywdy dzieciom robią rodzice, którzy, zupełnie nieświadomie, zaszczepiają w nich poczucie wyższości i ponadprzeciętnej wyjątkowości...
Jeśli podoba Ci się to, co robię, możesz postawić mi wirtualną kawę: https://buycoffee.to/cierpkawisnia
Dziękuję!
Szukaj w treści odcinka
W ostatnich dniach lipca, kiedy część zboża jeszcze nie zdjęta stała na korczyńskich polach, Witold i Justyna postępowali drogą z Bohatyrowicz do Korczyna wiodącą.
Słońce zaszło już przed kwadransem i tylko nad zaniemeńskim borem pozostawiało szeroki pas jaskrawy, który dachy i szczyty drzew korczyńskiego dworu oblewał do pożogi podobnym czerwonym światłem.
Śmiech uspokoiwszy i z miną smakosza, sącząc z kieliszka tanie francuskie wino, które na korczyńskim stole zjawiało się tylko przy gościach, opowiadał o sposobach, w jakich owe sześćset tysięcy przez Teofilka straconymi zostały.
Siedzące przy stole korczyńskim osoby niektóre z opowiadanych szczegółów już znały, innych słuchały z rozmaitymi wyrazami twarzy.
Na krześle podskakując wykrzyknęła Leonia, która przed niewielu dniami tak gorąco a nadaremie błagała ojca o posągi i nowe meble do korczyńskiego salonu.
A gdyby i samego pana Korczyńskiego spotkała, nie zlękłaby się również, choć on jest arystokrat, ale on sobie, a ona sobie.
A teraz i z tym procesem, co go z panem Korczyńskim zaprowadził, wielką alterację ma.
Może ojciec myśli, że przyjdzie z panem Korczyńskim pojednać się i orędowników u niego chce mieć?
Na ten proces z panem Korczyńskim wielkie koszta położył i teraz dla rodzonego dziecka kurczyć się musi, żeby te procesy licho wzięło.
Rękę gospodarzowi zagrody podając młody Korczyński przepraszał, że psa za sobą wiedzie, ale Fabian z uprzejmością niezmierną i z szerokimi zarówno jak niskimi ukłonami wykrzekiwał,
Taż baba, też koła, mruknął Fabian i mowę żonie przebijając, począł gościa o żniwa korczyńskie rozpytywać.
Starzyński, który także młodego Korczyńskiego znał od dzieciństwa, wmieszał się do rozmowy o gospodarstwie, urodzajach i różnych glebach tej okolicy, prawiąc i często rozmowy basowym, dobrodusznym, nieskończonym zda się śmiechem przerywając.
Kiedy z przymileniem i prawie uniżością patrzył w twarz młodego Korczyńskiego, a przy wzmiance o procesie z jego ojcem, którą nieuważnie uczynił Michał, wąs najeżył i czoło groźnie zmarszczył.
Wydało się jej, że to, co w drodze pomiędzy zagrodą Fabiana a Korczyńskim dworem mówił jej Witold,
Chodzili razem po korczyńskich polach, rozmawiali o ergonomicznych studiach, w których Benedykt niegdyś, a Witold teraz żywe miał zamiłowanie, lecz obaj czuli, że to ich zetknięcie było zupełnie zewnętrznym, że dusze ich coraz więcej oddalały się od siebie.
Ale i on także miał w sobie trochę popędliwej krwi Korczyńskich, którą wzburzył niezłomny opór matki.
Ostatnie odcinki
-
Szatan z siódmej klasy rozdz. 2
05.06.2026 13:00
-
Szatan z siódmej klasy rozdz. 1
29.05.2026 13:00
-
Nad Niemnem rozdz. 16
22.05.2026 13:00
-
Nad Niemnem rozdz. 15
15.05.2026 10:29
-
Nad Niemnem rozdz. 14
08.05.2026 13:10
-
Nad Niemnem rozdz. 13
01.05.2026 06:30
-
Nad Niemnem rozdz. 12
24.04.2026 12:06
-
Nad Niemnem rozdz. 11
17.04.2026 11:49
-
Nad Niemnem rozdz. 10
10.04.2026 17:02
-
Dziadek do orzechów rozdz. 14
29.12.2025 15:00