Mentionsy

Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja
28.12.2025 11:11

Naoya Inoue vs David Picasso - "Potwór" znowu dominuje, Junto Nakatani bliski wpadki!

Naoya Inoue zabawił się z kolejnym rywalem, choć David Picasso dotrwał do decyzji sędziów. Inoue nie okazał przeciwnikowi ani grama szacunku i zademonstrował swoją dominację w wadze superkoguciej.

Junto Nakatani nie spodziewał się takiego obrotu spraw - jego debiut w wadze superkoguciej oraz przygotowania do przyszłej walki z Inoue niemal przerodziły się w porażkę. Sebastian Hernandez nieprzyjemnie powitał Nakataniego w nowej kategorii wagowej i zajechał Japończyka kondycyjnie. Inoue i Nakatani mogli jednak odetchnąć z ulgą, gdy ogłoszono werdykt sędziowski - Junto wygrał.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Junto"

Za to Junto Nakatani uciekł katu spod topora, jego debiut w Superkoguciej prawie okazał się wpadką, bo Sebastian Hernandez od połowy walki zarzucił nieludzkie tempo swoją presją, mało kto wytrzymałby taki napór od rywala.

Junto ledwie co wygrał przez Decyzję Sędziowską, choć ja osobiście punktowałem remis.

I przechodząc do drugiej, kluczowej walki z tej gali, Junto Nakatani kontra Sebastian Hernandez, debiut Nakataniego w Superkogucie i przygotowanie do walki z Inoue.

Junto jak zawsze pokazał, że jest takim bokserem oksymoronem.

Było widać różnicę w defensywie między nimi, Junto zawsze gdzieś cofał rękawice do obrony na ostatnią chwilę, Hernandez za to skupiał się na ataku i przez to celność była po stronie Nakataniego.

Jedyne co mogłoby pomóc, to gdyby Sebastian był odpychany jakimiś bombami, ale jak wspomniałem, te ciosy Junto coś go nie wzruszały.

Więc dlatego skłaniam się ku opcji, że to Hernandez uniemożliwił Nakataniemu boksować na swoich warunkach, niż to, że Junto chciał bójki i po prostu taktycznie przestrzelił w tej walce.

Bo poza tym Junto nie miał za bardzo jak wygrywać rund z Hernandezem.

W 12 Junto spróbował podobnej taktyki i też mu wychodziła, ale miałem wrażenie, że Hernandez jeszcze bardziej podkręcił tempo i tym razem nie dał mu wyrwać tej rundy.

Sędziowie za to punktowali jednogłośnie na korzyści Junto Nakataniego, dwa razy 115-113, co dla mnie brzmi spoko, w stronę Hernandeza też pasowałoby.

Niemożliwe tak punktować tę walkę, według mnie to 115-113 to było maksimum dla Junto.

Na szczęście dla Junto Naoya nie walczy takim stylem jak Hernandez, rzucił się na głęboką wodę i prawie utonął, co tylko pokazało różnicę między nim a Inoue.

Jeśli rzeczywiście siła ciosu Nakataniego nie przeszła razem z nim do Superkoguciej, no to Junto ma poważny problem.

Po walkach z Nerim i Cardenasem stał się ostrożniejszy w ringu, w tym momencie nie wiem jak Nakatani mógłby z nim wygrać, zawsze po stronie Junto stawiałem ten atut siły i raczej nadal go ma, ale teraz ta moja wiara w niego zmalała.