Mentionsy
Naoya Inoue vs David Picasso - "Potwór" znowu dominuje, Junto Nakatani bliski wpadki!
Naoya Inoue zabawił się z kolejnym rywalem, choć David Picasso dotrwał do decyzji sędziów. Inoue nie okazał przeciwnikowi ani grama szacunku i zademonstrował swoją dominację w wadze superkoguciej.
Junto Nakatani nie spodziewał się takiego obrotu spraw - jego debiut w wadze superkoguciej oraz przygotowania do przyszłej walki z Inoue niemal przerodziły się w porażkę. Sebastian Hernandez nieprzyjemnie powitał Nakataniego w nowej kategorii wagowej i zajechał Japończyka kondycyjnie. Inoue i Nakatani mogli jednak odetchnąć z ulgą, gdy ogłoszono werdykt sędziowski - Junto wygrał.
Szukaj w treści odcinka
Za to Junto Nakatani uciekł katu spod topora, jego debiut w Superkoguciej prawie okazał się wpadką, bo Sebastian Hernandez od połowy walki zarzucił nieludzkie tempo swoją presją, mało kto wytrzymałby taki napór od rywala.
I przechodząc do drugiej, kluczowej walki z tej gali, Junto Nakatani kontra Sebastian Hernandez, debiut Nakataniego w Superkogucie i przygotowanie do walki z Inoue.
Hernandez był bardzo pasywny z początku, Nakatani mógł go obijać jak chciał.
W pierwszych rundach wręcz można było odnieść wrażenie, czy aby na pewno Hernandez wie, na czym polega boks i że musi wyprowadzać ciosy.
Wbijał kilka uderzeń i schodził na bok, aby Hernandez nie zdążył mu niczym odpowiedzieć.
Tutaj Japończykowi przydała się umiejętność boksowania po meksykańsku, wiedział jak odpowiedzieć w pół dystansie Hernandezowi.
Było widać różnicę w defensywie między nimi, Junto zawsze gdzieś cofał rękawice do obrony na ostatnią chwilę, Hernandez za to skupiał się na ataku i przez to celność była po stronie Nakataniego.
Hernandez z rundy na rundę coraz to bardziej się rozpędzał, wiosłował i wiosłował ciosami z dołu, ale Nakata nie miał jeszcze siły na schodzenie z pola rażenia rywala, lecz jak się zbliżył, to Hernandez zaczynał wyprowadzać uderzenia i nie przestawał.
Nakata nie potrzebował zmęczyć rywala, rzucał więcej ciosów na ciało, które dalej spływały po Hernandezie.
Nakatani też rzucał piękne overhandy, pamiętam jak jeden z nich w pół złożył Andrew Moloneya dwa lata temu, tak Hernandez je przyjmował jak gdyby nigdy nic.
Od szóstej to Hernandez zaczął przeważać.
Nakatani próbował clinchować, ale fizycznie to Hernandez był silniejszy i wygrywał w przepychankach.
Nakatani próbował chociaż na chwilę odetchnąć, ale nie dawał rady zrzucić z siebie Hernandeza.
Zatrzymywał się, wtedy mógł trafić jednym, może trzema uderzeniami z daleka i już Hernandez przyczepiał się do niego.
Po prostu wymagałoby to ogromnego zapasu kondycji, którego Nakatani nie miał przez taktykę Hernandeza.
Więc dlatego skłaniam się ku opcji, że to Hernandez uniemożliwił Nakataniemu boksować na swoich warunkach, niż to, że Junto chciał bójki i po prostu taktycznie przestrzelił w tej walce.
Na wstecznym, szybki doskok, ciosy, zejście pod uderzeniami Hernandeza i tak w kółko.
Ja ją akurat dałem w stronę Nakataniego przez celność tych kontr, a Hernandez trochę obijał mu rękawice.
Więc Nakata nie miał problem w tej walce, że rundy były wyrównane, częściej trafiał, ale wizualnie to Hernandez więcej wyprowadzał i inicjatywa była po jego stronie.
Bo poza tym Junto nie miał za bardzo jak wygrywać rund z Hernandezem.
W 12 Junto spróbował podobnej taktyki i też mu wychodziła, ale miałem wrażenie, że Hernandez jeszcze bardziej podkręcił tempo i tym razem nie dał mu wyrwać tej rundy.
Od pierwszej do piątej plus dziesiąta dla Nakataniego, reszta dla Hernandeza.
Sędziowie za to punktowali jednogłośnie na korzyści Junto Nakataniego, dwa razy 115-113, co dla mnie brzmi spoko, w stronę Hernandeza też pasowałoby.
Ogólnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że jeśli zamienić rywali Inoue i Nakataniego, to dostalibyśmy lepsze zestawienia, Hernandez wymusiłby na Inoue akcję i wzięcie go na poważnie, a Picasso byłby wygodniejszy dla Nakataniego, te podbródkowe co wchodziły na szczękę Sebastiana, to tylko by jeszcze częściej pojawiały się na skórze Picasso.
Hernandez jest bokserem do obserwacji na przyszłość i gdyby tylko miał porządny jab, to już by z niego był potencjalny mistrz świata.
Na szczęście dla Junto Naoya nie walczy takim stylem jak Hernandez, rzucił się na głęboką wodę i prawie utonął, co tylko pokazało różnicę między nim a Inoue.
Ostatnie odcinki
-
SERIA ROCKY I CREED - RANKING FILMÓW! (uwaga sp...
19.02.2026 17:05
-
Ajagba vs Martin, Zuffa Boxing 03: mamy potencj...
16.02.2026 19:09
-
Bakhram Murtazaliev vs Josh Kelly - piękny poko...
04.02.2026 20:27
-
Valenzuela vs Torres, Zuffa Boxing 02: wielki p...
03.02.2026 20:51
-
Teofimo Lopez vs Shakur Stevenson - legenda Sha...
01.02.2026 18:14
-
Raymond Muratalla vs Andy Cruz - taktyka królem...
26.01.2026 11:19
-
Walsh vs Ocampo - pierwsza gala Zuffa Boxing: b...
25.01.2026 11:06
-
Przemysław Saleta vs Luan Krasniqi (2002 i 2003...
24.01.2026 15:38
-
Damian Knyba vs Agit Kabayel - nadzieja zgasła ...
11.01.2026 11:07
-
BOKS W 2025 - nagrody Złote Pięści!
09.01.2026 21:24