Mentionsy
Szukaj w treści odcinka
Tymczasem Danglar, przybyły wraz z Kaderusem, potwierdził ją zupełnie.
Zaledwie więc wszedł pan Morel, dano znać Danglarsowi i Kaderusowi, a ci popędzili do narzeczonego, aby mu donieść o przybyciu tak znakomitej osoby, której sam widok sprawił na obecnych tak nadzwyczajne wrażenie i przyspieszyć początek przyjęcia.
Danglar i Kaderus pobiegli co żywo, ale zaledwie uszli sto kroków, zauważyli w pobliżu prochowni mały orszak weselny.
— wtrącił nieśmiało Danglar.
Bladość Fernanda udzieliła się i Danglarsowi.
W chwili, gdy Danglare, którego Fernand zdawał się unikać, dopadł go wreszcie w końcu sali, zbliżył się do Kaderus.
W tejże chwili danglar, który nie spuszczał z oka Fernanda siedzącego przy oknie, spostrzegł, jak ten otworzył błędne oczy, zerwał się nagle jak piorunem rażony i upadł na powrót na parapet.
– Aha – rzekł chrapliwym głosem – a może to skutki żartu, o którym wczoraj mówiłeś, panie Danglar?
— rzekł danglar, który w tej chwili zbliżył się właśnie, jak już mówiliśmy, do Edmunda.
– rzekł Kaderus do Danglarsa, który nie spuszczał z oka Katalończyka.
– A pan, panie Danglar, co myślisz o tym przypadku?
– Mnie się zdaje – rzekł Danglar – że musiał pewnie sprowadzić kilka paczek kontrabandy.
Panie Danglar, żart wasz nie był wcale tylko żartem, ale ja nie pozwolę, aby ten starzec i to dziewczę umarli z rozpaczy i wszystko im powiem.
— zawołał Danglar, chwytając Caderusa za rękę.
Spojrzał na Danglarsa oczyma, które wyrażały strach i rozpacz, i jak poprzednio postąpił krok naprzód, teraz cofnął się o dwa.
Powtórzył Danglar, jeśli jest niewinny, wypuszczą go na wolność.
Dobrze, chodźmy, rzekł Danglar, rad, że sam nie musi wychodzić.
— Przypuściłbyś pan kiedykolwiek coś podobnego, drogi panie Danglar?
— Przecież mówiłem — odpowiedział Danglar.
— No niech Bóg broni — powiedział cicho Danglar.
Dobrze, drogi panie Danglar, rzekł armator.
Przez ten czas jestem do usług pańskich, panie Morel, rzekł Danglar.
— Tak, zapewne — rzekł Danglard.
— Widzisz — rzekł Danglard do Kaderusa — jaki obrót biorą rzeczy.
Pożegnał się z Danglarsem i poszedł w stronę Alei Meilhaniskich, potrząsając głową i mrucząc sam do siebie, jak się to zdarza ludziom mocno czymś przejętym.
– To i dobrze – rzekł Danglar do siebie.
Ostatnie odcinki
-
Hrabia Monte Christo. 116. 5 października
27.07.2025 18:33
-
Hrabia Monte Christo. 115. Przebaczenie
27.07.2025 18:28
-
Hrabia Monte Christo. 114. Menu Luigiego Vampy
27.07.2025 18:26
-
Hrabia Monte Christo. 113. Peppino
27.07.2025 18:22
-
Hrabia Monte Christo. 112. Przeszłość
27.07.2025 18:18
-
Hrabia Monte Christo. 111. Odjazd
27.07.2025 18:13
-
Hrabia Monte Christo. 110. Pokuta
27.07.2025 18:07
-
Hrabia Monte Christo. 109. Akt oskarżenia
27.07.2025 18:04
-
Hrabia Monte Christo. 108. Posiedzenie sądu
27.07.2025 18:01
-
Hrabia Monte Christo 107 Sędzia
27.07.2025 17:59