Mentionsy

Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo
27.07.2025 13:39

Hrabia Monte Christo. 39. Śniadanie

Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Chateau Renaud"

Przestań pleść, Lucjanie, uśmiechnął się Beauchamp, bo nadchodzi Chateau Renaud, który, aby wyleczyć cię z manii i paradoksów, gotów cię przeszyć mieczem swego przodka, Renauda de Montbana.

Lecz zanim dokończył zdania, pan Chateau Renaud, piękny mężczyzna, lat około 30, szlachcic w każdym calu, tj.

— Drogi panie — rzekł Albert z uprzejmością pełną serdeczności — Baron de Chateaurenaud bez wątpienia wiedział, że wielką radość sprawi mi poznanie pana.

— Świetnie powiedziane — zawałał Chateaurenaud.

– sprzeciwił się Chateau Renaud.

Chateau Renaud opowie nam wszystko przy stole.

Niech mnie diabli wezmą, jeśli pamiętam, odpowiedział Chateau Renaud.

— Ależ tak i nie kryję się z tym — odpowiedział Chateau Renaud.

Przerwał Chateau Renaud.

Zdarzenie, o którym wspomina pan Morel, to zadziwiająca historia, mówił dalej Chateau Renaud.

Znam je, przerwał Chateau Renaud.

Rzekł Chateau-Renaud.

I ja tak sądzę, dodał Chateau Renaud, z zimną krwią człowieka, który ma w jednym palcu cały herbarz europejski.

— Zawsze jednak z tego wynika — dodał Chateau-Renaud — że twój Hrabia Monte Christo musi być w wolnych chwilach bardzo przyjemnym człowiekiem, wyjąwszy jednak osobliwe jego kontrzachty z bandytami włoskimi.

Oto Pan Hrabia de Chateau Renaud, którego szlachetstwo sięga czasów Karola Wielkiego i którego przodkowie siadywali przy okrągłym stole.

Dlaczego miałby niby o tym wątpić, rzekł Beauchamp do Chateau Renaud?

Oczywiście, odpowiedział Chateau Renaud, który z całym swym obyciem w świecie i jasnością spojrzenia arystokraty przeniknął na wylot wszystko, co tylko w Monte Christo dało się przeniknąć.

– Wielki pan będzie wszędzie wielkim panem, panie Debray – rzekł Chateau-Renaud.

I największy jaki kiedykolwiek widziałem, choć i moja matka miała kilka godnych uwagi klejnotów, rzekł Chateau Renaud.

— To ci dopiero — zawołał Chateau Renaud.

Na przedmieściu Saint-Germain, rzekł Chateau-Renaud, znajduje się tam dla pana uroczy pałacyk z dziedzinicą i ogrodem.

– Ech, Chateau-Renaud, rzekł Dibray, dla ciebie nie istnieje nic poza twoim smutnym i ponurym Saint-Germain.

Dodał Chateau Renaud.

– A więc – odezwał się Chateau Renaud – ma pan już wszystko?

Dużo więcej niż oryginał — odparł Chateau-Renaud.

I Maksymilian wyszedł z baronem de Chateau-Renaudem, pozostawiając Monte Christo sam na sam z Albertem.