Mentionsy
#104 Opowiadać czy używać? Spór o politykę historyczną ciąg dalszy
Sezon wakacyjny zwykle kojarzy się ze spokojem, ale w polityce historycznej dzieje się wyjątkowo dużo. Nasze nagranie z dr. Adrianem Trzossem z Wydziału Historii UAM zrealizowaliśmy 13 sierpnia i choć minęło zaledwie kilka dni, rzeczywistość zdążyła je częściowo przegonić. Rozmawialiśmy przede wszystkim o sytuacji w Instytucie Pileckiego i decyzjach jego dyrektora, prof. Krzysztofa Ruchniewicza. Staraliśmy się spojrzeć na sprawę krytycznie, ale z nadzieją na pozytywny kierunek zmian. Tymczasem dzień po nagraniu odwołano Hannę Radziejowską z funkcji dyrektorki berlińskiego oddziału Instytutu – a kryzys tylko się pogłębił. W odcinku przyglądamy się również innym wydarzeniom i sporom ostatnich tygodni: kontrowersjom wokół wystawy „Nasi chłopcy”, obchodom rocznicy Powstania Warszawskiego, pamięci o Jedwabnem i rzezi wołyńskiej. Nie zabrakło także wątku posła Grzegorza Brauna. Na zakończenie zastanawiamy się, jaka może być rola historyków w kształtowaniu polityki historycznej i co my sami możemy w tej sferze zrobić.
Zapraszam do odsłuchu 🎧
🔴 https://patronite.pl/sigillum
☕ https://buycoffee.to/sigillum.authenticum
Prowadzenie: Artur Wójcik (Sigillum Authenticum)
Goście: dr Adrian Trzoss (Wydział Historii UAM)
Montaż: Mirek Kubic#historiearturiańskie #publichistory
Szukaj w treści odcinka
Ja sobie tutaj wynotowałem też, mamy Instytut Pileckiego i cała...
Nazwijmy to afera wokół Instytutu.
Tak, nawet dzisiaj widziałem na Twitterze, Instytut Pileckiego wspomniał o obławie augustowskiej.
I tutaj od razu wrzucam pierwszy temat, czyli Instytut Pileckiego, który został w ostatnich czasach, po wyborach w 2023 roku, jego profil został, można powiedzieć, całkowicie zmieniony.
To znaczy stał się obecnie, czy idzie w takim kierunku, Instytutu Naukowego.
Wydaje mi się, że powód, dla którego był powołany Instytut Pilecki, taki prawdziwy powód, nie taki tam ustawowy, związany z tam krzewieniem tam męstwa, postaci samego patrona Instytutu i tak dalej.
Mi się wydaje, że tutaj z rządzeniem losu chyba jednak rząd Zjednoczonej Prawicy dostrzegł, że polityka historyczna jest narzędziem do relacji międzynarodowych i ten instytut też trochę taką rolę miał pewnić, zwłaszcza w doby tego, w jakiej sytuacji jest Polska.
Więc wydaje mi się, że ten Instytut Pileckiego miał taką formę trochę soft powerową pełnić, czyli pokazywanie wybitnego polskiego bohatera, który działał również na rzecz ratowania Żydów, który jednak jeżeli spojrzymy na niego na taki archetypiczny wzór, to jest to taka próba pokazania tego heroizmu Polaków w trakcie II wojny światowej.
I teraz jest pytanie, czy jeżeli odejdziemy od tej funkcji polityki historycznej jako elementu międzynarodowego na rzecz Instytutu Badawczego, czy to jest dobre, czy złe rozwiązanie?
I ja bym tutaj tak widział ten problem z Instytutem Pileckiego, pomijając oczywiście kwestię tego, że z takich, a nie innych przyczyn stał się przedmiotem debaty politycznej, no ale to już jest kwestia osobna.
Tak, ja tutaj chciałbym Ciebie jeszcze dopytać, bo to jest jasne, że ten Instytut powstał z inicjatywy Zjednoczonej Prawicy, tak?
że pewne dobre pomysły zostały gdzieś przykryte tymi złymi, że te złe pomysły spowodowały to, że dzisiaj Instytut Pileckiego jest postrzegany jako po prostu, no mówiąc po prostu, pisowska organizacja, tak?
Mamy przykład Instytutu, teraz to się nazywa Instytutu Narutowicza i zamianę na dyrektora profesora Adama Leszczyńskiego, znowu postać związaną z polityką historyczną.
To myślę, czy co... Aha, jeszcze jeden Instytut, oczywiście zapomniałem.
W czerwcu dokonała się reaktywacja także Instytutu Strat Wojennych, kolejna instytucja polityki historycznej państwa polskiego, której obecnym dyrektorem jest pan dr Bartosz Gądek.
Mamy czy instytuty francuskie, czy instytuty niemieckie, czy instytuty konfucjusza, które realizują swoją misję na zewnątrz.
Bo odwołując się do Instytutu Pileckiego, to może tutaj wspomnijmy chociażby o niektórych pomysłach, o których pisał chociażby Rzeczpospolita.
Instytut pod moim kierownictwem to jest Instytut, który działa tak naprawdę dopiero od kilku miesięcy.
Mniej natomiast miałem do czynienia z Instytutem Badawczym, do którego przyszedłem.
Więc są to wydarzenia z tego punktu widzenia, które wymagają po prostu spokojnej dyskusji i debaty i proszę mi wierzyć, Instytut stwarza taki forum,
oni pełnią, czy to jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, czy prezes Instytutu Pileckiego, jakiegokolwiek innego, to jest funkcja polityczna, tak?
To może się nazywać instytutem naukowym, ale jest to polityka, więc prędzej czy później na tą politykę się nadziesz, no i w tym momencie, w którą stronę pójdziesz.
Z drugiej strony wyobraź sobie, jakie larum by było, gdyby na czele IPN-u czy na czele Instytutu Pileckiego stanął rasowy polityk, na przykład były poseł, były minister, czy ktoś z innego klucza politycznego, który nie byłby ani badaczem, ani historykiem i dostał tą instytucję do prowadzenia.
Do tego wszystkiego włączył się Instytut Pileckiego.
Uważam, że gdyby nie ten kontekst właśnie kampanii wyborczej, to chyba ludzie tej wypowiedzi Instytutu Pileckiego by chyba tak nie interpretowali.
Uważam, że to był błąd włodarzy instytutu.
Więc czy tak samo jak z instytutem strat wojennych, który został zlikwidowany, bo był niewygodny w relacjach polskich, praktycznie zlikwidowany, bo odwołano tam dyrektora i całą Radę Naukową w 2023 roku, który był taką kością niezgody między nami a Niemcami, a który reaktywowano niedawno, tylko właśnie znowuż zmienionego profil.
I tym optymistycznym akcentem myślę, że możemy zamknąć temat Instytutu Pileckiego.
Tutaj polecam państwu książkę dr. Michała Przeperskiego z Instytutu Polskiej Akademii Nauk, z Instytutu Historii oraz z Muzeum Historii Polski.
Zwłaszcza, że tak jak mówi Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej ma swoją własną wizję tego, jak to wyglądało, akcentując, że tak, doszło do przemocy z obu stron, bo tam w II Rzeczpospolitej, a wcześniej w Galicji, to tam Polacy pełnili ważne urzędy i to Polacy represjonowali Ukraińców wtedy, więc to była taka zemsta czy tam wendeta z drugiej strony.
Instytut Pileckiego, kiedyś poznałem bardzo sympatycznych chłopaków na konferencji jeszcze przed pandemią, próbował zrobić taką grę VR-ową, w którą można było się wcielić właśnie tam w AK-owca, ganiającego sobie po lesie i tak dalej.
Ostatnie odcinki
-
#133 UFO (UAP) bez teorii spiskowych. Dlaczego ...
19.02.2026 05:00
-
#132 UFO nad Phoenix czy jednak wojskowe flary?
12.02.2026 05:00
-
#131 Kraków po krakosku. O gwarze krakowskiej s...
05.02.2026 05:00
-
#130 Czy potrafimy robić filmy historyczne?
29.01.2026 05:00
-
#129 Wierzenia Słowian. Co wiemy, a co sobie do...
22.01.2026 05:00
-
#128 Pamięć, historia i wina. Jak Niemcy patrzą...
08.01.2026 16:38
-
#127 Historia okrągłym stołem się toczy. Polska...
30.12.2025 05:00
-
#126 Polscy burmistrzowie i holokaust. Wokół ks...
19.12.2025 05:00
-
#125 Polscy piloci a UFO
18.12.2025 05:00
-
#124 Monopoly po kórnicku
10.12.2025 20:52