Mentionsy
Teksturion #6 | Zadziwiające maski cz. 1
Weronika Stencel rozmawia z Kamilą Pijanowską-Badysiak,kuratorką wystawy „Czarny karnawał” i Piotrem Pazińskim, autorem książki "Przebierańcy w nicości" o maskaradzie Jamesa Ensora i Witolda Wojtkiewicza. Wspólnie zastanawiają się nad wielowymiarowością karnawału ijarmarku.
Rozdziały (10)
Teksturion zwiadywa wystawę Czarny Karnawał z Kamilią Pianowską-Badysiak, współkuratorką wystawy, omawiając oksymoron w tytule i karnawał jako oksymoron.
Kamila Pianowska-Badysiak wyjaśnia, że karnawał jest oksymoronem, bo to zabawa, ale jednocześnie przypomina o śmierci.
Karnawał jest świętem, który poprzedza Wielki Post, a jego celem jest objadanie się i rozrywka przed czasem pokuty. Karnawał ma swoje miejsce w roku liturgicznym.
Ensor był artystą, który tworzył w kontekście karnawału, a jego rodzice prowadzili sklep z maskami. Ensor był aktywnym uczestnikiem karnawału.
Karnawał w Polsce ma inne znaczenie niż w Europie. W Polsce to bardziej jarmark i cyruk, a w Europie to święto miejskie.
Ensor był artystą, kompozytorem i miłośnikiem muzyki. Tworzył balet La Gamme d'Amour i komponował muzykę. Tworzył również realistyczne obrazy.
Witold Wojtkiewicz był artystą, który zmarł w młodym wieku. Miał relacje z siostrami Elizy Pareńskiej, ale miłość była platoniczna.
Rozmowa koncentruje się na relacjach i fascynacjach artystów, takich jak James Ensor i Witold Wojtkiewicz. Analiza ich twórczości, relacji z innymi artystami i osobistych związków.
Przedstawienie wady i wpływu kultury popularnej, teatru i cyrku na twórczość artystów, takich jak Witold Wojtkiewicz. Analiza postaci i symboli w ich dziełach.
Rozmowa o zdrożnym sceptycyzmie i znaczeniu pozostawienia pustek wiedzy.
Szukaj w treści odcinka
Tytuł, który przyszedł nam do głowy, właściwie punktem wyjścia był karnawał, to znaczy ta cała tradycja karnawału belgijskiego, która jest kontekstem dla twórczości Jamesa Ensora, ale im bardziej zagłębiałyśmy się no właśnie w to pojęcie karnawału i w te okoliczności historyczne, czyli
Natomiast faktycznie na naszej wystawie mamy zdjęcie, które jest dowodem na to, że Ensor nie był tylko obserwatorem karnawału, był jego aktywnym uczestnikiem.
I tutaj chyba takim punktem wspólnym jest maska, punktem wspólnym dla tego sklepu prowadzonego przez rodziców, a potem przez samego Ensora.
No a rodzice Ensora w swoim sklepie sprzedawali maski zarówno belgijskie, ale także chińskie, japońskie.
Ensor potem prowadził też ten sklep, był tylko na puetatu malarzem, na drugiej puetatu był po prostu sklepikarzem i to oczywiście na niego wpłynęło.
Faktycznie Ensor jest taką postacią właściwie ikoniczną dla sztuki belgijskiej, ale też może charakterystyczną dla epoki tego czasu, bo wracamy wtedy do pojęcia Gesamtkunstwerk, czyli takiego dzieła totalnego, dzieła, które po prostu obejmuje wszystkie rodzaje sztuki.
No i w przypadku Ensora faktycznie też tak jest, bo on napisał ten balet, zaprojektował do niego kostiumy, scenografię.
Więc to bardzo też było interesujące, jakby dopełnić ten obraz Ensora, no właśnie tym, w jaki sposób on komponował.
Jeśli chodzi o taką zewnętrzną jego stronę, to myślę, że zarówno Wojtkiewicz, jak i Ensor i to na przykład też ich łącze uchodzili za takich bardzo eleganckich mężczyzn.
Ensor uwielbił się portretować i fotografować i mamy wiele jego autoportretów czy fotografii, gdzie ma takie starannie ułożone włosy, wloki, elegancką kokardę.
otwiera wystawę w tym kryptautoportracie Witolda Wojtkiewicza i potem przejawia się w kolejnych salach i na obrazach Wojtkiewicza, i na obrazach Ensora, ale też na obrazach Weissa, czy w rycinek Franciszka Siedleckiego i wielu innych.
Tak, to doskonale pani to podsumowała, bo faktycznie u Ensora jakby mamy tą nieustanną opozycję i jakby one się, te dwie strony się ciągle przenikają w tych jego obrazach, że one są jednocześnie obiektywnie i naprawdę zabawne, figlarne,
I o ile sam Ensor był antyklerykałem i w ogóle tego nie ukrywał, o tyle postać Chrystusa była dla niego jednoznacznie pozytywna.
I dla Ensora teraz, to znaczy w przyszłym roku, bo obraz jest jakby taki trochę futurystyczny, bo jest namalowany w 1888, rzecz się dzieje w 1889 i Chrystus zjawia się w Brukseli i nie dzieje się absolutnie nic.
A to zainteresowanie tematami religijnymi u Ensora, które tutaj prezentujemy w gruncie jeszcze tylko tak dosłownie z Chrystusa, znaczy z takimi biblijnymi scenami mamy do czynienia w dwóch przypadkach, Chrystus wśród żebraków i Judasz rzucający pieniądze do świątyni, to są obraz Irycina, gdzie widzimy ten wpływ tradycji, w jakiej zanurzony był Chrystus.
I on patrzy, bo tak też powiesiłyśmy w oczy Ensorowi, który... To jest w ogóle też ciekawe, że oby te autoportrety powstały, kiedy artyści byli mniej więcej w tym samym wieku, tylko... Czyli przeczytałam dobrze państwa zamiary.
I Wojtkiewicz już naprawdę, naprawdę umiera, a Ensor ma przed sobą jeszcze naprawdę 60 lat takiej błyskotliwej kariery, pełnej sukcesów.
Jak najbardziej jest to uprawnione i faktycznie Ensor wprowadzał zupełnie nową sztukę, to znaczy mimo, że posługiwał się tymi elementami, które przecież były wtedy, czy rozjaśnioną paletą impresjonistyczną, czy tymi japońskimi akcesoriami,
Ostatnie odcinki
-
Występy gościnne #19 | Imiona Krymu
05.06.2026 04:40
-
Na południe #2 | Wyobrażona inność, peryferyjna...
02.06.2026 04:40
-
Gdzie mieszkają książki #3 | Dzień Dziecka
01.06.2026 06:19
-
Nie takie obce – rozmowy o przekładzie #13 | Ke...
29.05.2026 04:45
-
Nie takie obce – rozmowy o przekładzie #12 | Ws...
26.05.2026 04:50
-
Rozmowy o esejach #2 | "Żywa i martwa"
22.05.2026 05:09
-
Występy gościnne #18 | Dziewczyńskość. Dzieje ...
19.05.2026 04:40
-
Nie takie obce – rozmowy o przekładzie #11 | To...
15.05.2026 04:50
-
Występy gościnne #17 | Zespół Odepa, czyli zupe...
12.05.2026 04:40
-
Brakarnia #9 | Retelling we współczesnej liter...
08.05.2026 04:40