Mentionsy
Jak dzięki technologii można budować skuteczne biznesy? - Aleksander Poniewierski [odc.#102 BbL]
Rzadko gościmy w studio kogoś, kto planuje koniec kariery w dniu jej rozpoczęcia.
Aleksander Poniewierski w wieku 31 lat został equity partnerem EY. Przez 20 lat wspierał klientów w wykorzystywaniu technologii cyfrowych do optymalizacji procesów, wdrażaniu innowacji biznesowych i zabezpieczaniu ich przed zagrożeniami z zewnątrz. Gdy odchodził z korporacji jako Global Head of Digital & Emerging Technology, miał już plan na kolejne 20 lat.
Ta rozmowa to unikalny zestaw refleksji i rekomendacji związanych z przedsiębiorczością, wykorzystaniem technologii w biznesie i skalowaniem go na międzynarodowych rynkach. Czego jeszcze dowiesz się z tego odcinka?
✅ W czym mogą Ci pomóc konsultanci i dlaczego firma konsultingowa jest niczym galeria sklepów?
✅ Kiedy sukces może stać się pułapką i jak temu zaradzić?
✅ Dlaczego nie ma złych pomysłów, a jest jedynie asymetria informacji?
✅ Czy Polska może być jak Singapur i wejść do TOP10 krajów o najwyższym poziomie rozwoju?
✅ Dlaczego warto mieć plan na siebie, zanim zabierzesz się za budowę własnego biznesu?
Myli się ten, kto myśli, że Aleksander Poniewierski spędza resztę swojego życia na kanapie. Owszem z pasją oddaje się fotografii i planuje kolejne wyprawy motocyklowe, ale wciąż intensywnie pracuje, doradzając kluczowym w Polsce spółkom i organizacjom. I pisze, a jego blog i choćby ostatnia książka pt. “Nie bądź naiwny”, to w naszej opinii, pozycje obowiązkowe. Zapraszamy do rozmowy ▶️🎞️📺
----------------------[Rozdziały]
INTRO odcinka & Wprowadzenie
Kim jest Aleksander Poniewierski i skąd tak wiele wie o przedsiębiorczości?
Emerytura inaczej: robię to, co kocham, nie to, co muszę
Miał być lekarzem — jak został pionierem cyberbezpieczeństwa?
Pęd do wiedzy: dwa powody, dla których trzeba się uczyć?
Centertel: 25 000 dolarów na firewall i lekcja budżetowania
EY od środka: consulting to nie korporacja
Equity partner: własny sklep w spółce wielkiej czwórki
Globalny szef nowych technologii: od 100M do 1,2 miliarda
Pułapka sukcesu: zaczynasz myśleć, że jesteś bogiem
Mentorzy i wypalenie: 280 dni w samolocie rocznie
Życie po EY: fotografia, motocykle i plan na siebie
Asymetria informacji, sztuczna inteligencja i jak na tym zarabiać?
"Nie bądź naiwny": o AI, Polsce w top 10 i ostatniej myśli dla przedsiębiorców
----------------------
👍 Bądź na bieżąco:
Subskrybuj kanał na YouTube: https://youtube.com/@biznesbezlukru?sub_confirmation=1
Obserwuj na LinkedIn: https://www.linkedin.com/company/biznesbezlukru
Polub nasz profil na Facebook: https://www.facebook.com/BiznesbezLukru
Obserwuj na Instagram: https://www.instagram.com/biznesbezlukru
Strona partnera programu: https://autenti.com/pl
#bezlukru #bezpapieru z #Autenti
--------------------------------
Zaciekawiła Cię ta rozmowa? Zasubskrybuj kanał BbL na YouTube. Rozwijamy go dzięki Twoim aktywnościom i opiniom. Dziękujemy za zaufanie.
#BiznesbezLukru #BbL #PremieraCoŚrodę #OdFounderadlaFoundera #Audycja #DlaPrzedsiębiorców #Porady #Rekomendacje #PolskaDolinaKrzemowa #AleksanderPoniewierski #APC #EY #EYPartner #DigitalTransformation #Consulting #NieBadzNaiwny #Speed #Leadership #StreetPhotography #Wellbeing #TechConsulting
Szukaj w treści odcinka
Jak mówimy o technologii, każdy od razu widzi AI czy IoT czy jakiś blockchain.
Dobry biznesmen to jest ten, który potrafi słuchać, a żeby usłyszeć to trzeba najpierw zapytać.
Jeżeli ci klienci są zadowoleni, to ty otwierasz drugi sklep, trzeci sklep, czwarty sklep.
Ty nie masz jeszcze takiego dorobku, ale kiedy zacząłem się przygotowywać do rozmowy z tobą, to zorientowałem się w efekcie tego researchu, że ty na rzecz przedsiębiorczości czy intraprzedsiębiorczości to ty już robisz wiele od wielu, wielu.
Spotkałem się z wieloma określeniami, które do ciebie na dobre przylgnęły.
Oczywiście jak mówimy o technologii, każdy od razu widzi AI czy IoT czy jakiś blockchain.
I jak się nad tym zastanowimy, to jakby ci twórcy biznesu, to są ludzie, którzy coś potrafią robić dobrze.
I ludzie często potrafią połączyć to, w czym są dobrzy, czasami sobie nawet nie uświadamiają, że są w czymś dobrzy,
Jeżeli nie potrafię tego robić, ale potrafię zarządzać ludźmi, a chcę robić biznes w biżuterii, no to szukam ludzi, którzy potrafią te manualne rzeczy.
Że można jakby okradać wielkie systemy telekomunikacyjne na takich impulsowych zabawach z częstotliwościami.
I ta zmiana polegała na tym, że ludzie w moim otoczeniu mówili o tej firmy telekomunikacyjnej jako o przyszłości.
Zresztą będziemy rozmawiali o tym, co potem robiłem, to są zawsze rzeczy, których nikt jeszcze nie robił.
Zaczyna się od informatyki na UŚ, a potem tak naprawdę dopiero wydajesz się rozkręcać, bo jesteś nieprzyzwoicie dobrze wykształcony.
I potem jest jeszcze Carnegie Mellon University, IMD.
Czyli potrafisz fajnie konfigurować routery,
Ja pamiętam takie pierwsze moje spotkanie, bo był takim pierwszym security oficerem w tym kraju.
Oczywiście, jak się jest takim wielkim prezesem, który zrobił miliard, czy dwa, czy pięć miliardów, no to on ma takie założenie, że on wie po prostu dobrze, no bo skoro jest jedynym z całego swojego otoczenia, który zrobił ten miliard, no to znaczy, że on wie najlepiej.
Ale to jest po prostu kluczowe i tu nie ma żadnego wstydu, bo jeżeli mamy sytuację podbramkową, nie wiem, jechaliśmy samochodem albo nie wiem, jechaliśmy rowerem i przypadkowo kogoś potrąciliśmy,
Czasami nie, bo czasami ten, jak to się ładnie w języku AI mówi, biased, czyli ten taki jednostronny design, skrzywienie, one potrafią bardzo często.
Natomiast dobry biznesmen to jest ten, który potrafi słuchać, a żeby usłyszeć, to trzeba najpierw zapytać.
Być może to jest ta motywacja też do zdobywania wiedzy, prawda?
I teraz ten balans, czyli to znalezienie tego balansu dotyczy również rozwoju osobistego, czyli nauki.
Jeżeli potrzebujesz specyficznej wiedzy i specyficznego doświadczenia, to idziesz w te miejsca, które ci to dają.
Potem w którymś momencie dochodzi do ciebie, że ty nabrałeś tak dużo tego doświadczenia, że możesz tym doświadczeniem się dzielić.
Pomaganie ludziom w tej ciszy z tyłu, z tylnego siedzenia, bo ja już nie potrzebuję blasków, fleszy i nie potrzebuję na pewno żadnej polityki.
To mi robi robotę.
No to dotknijmy tego obszaru consultingu, który był bardzo bliski ci przez lata.
Ja pracowałem w firmach telekomunikacyjnych, gdy był boom, taki dotcomowy boom.
Więc ta technologia w tych firmach telekomunikacyjnych była napędem dla usług, coraz to lepszych usług, oraz dla back-office'u, czyli tego zaplecza wszystkiego, co dotyczy operacji kontaktu z klientem.
Ja spotkałem w czasie pracy w Neti, w czasie pracy w Centertelu, pracowałem z wszystkimi konsultantami.
Że oni przynosili steczki, jakąś taką mądrość, do której logicznie my nigdy nie potrafiliśmy dojść.
No to, to mogłem wymyślać, ale jeżeli nigdy w życiu tego nie robiłem, to... Nawet w bibliotece nie znalazłbyś książki.
Można było sobie zrobić taką grę w klasy, że skacze się na pierwsze, drugie, trzecie pole i wiadomo jak te pola wyglądają, że jest ich 10, że na początku jest łatwo, potem trzeba bardzo daleko skoczyć, trzeba zrobić obręb, ale na tym jednym slajdzie to było widać.
Potem sprzedajemy tą wiedzę i ludzi, którzy to robili, czyli to doświadczenie.
W każdym kraju jest jakiś taki główny partner, który otworzył sobie żabkę.
Czyli ludzie przychodzą do tego sklepu, takiej galerii mokotów,
Czyli jakby ty przychodzisz do galerii Mokotów czy Arkadii i wiesz, co tam znajdziesz.
I jeżeli będziesz bardzo fajny, jeżeli będziesz miał super jakby pomysł na ten sklepik, to inni partnerzy, czyli ci inni właściciele tych sklepów, dadzą ci miejsce, żebyś ten swój sklep sobie otworzył i będziesz jego właścicielem.
Ja mówię, to jest dokładnie to, o co mi chodzi, no bo ja nie mam tej takiej ciągoty, jakby nie umie robić biznesu, tak mi się wtedy wydawało, nie umie robić biznesu, nie chce ryzykować, no ale taki sklepik to mi się przyda.
Jeżeli robisz swoją robotę dobrze, to dostajesz od razu.
Więc organizacja sama z siebie wymusza rotację na poziomie właścicielskim.
Jeżeli ci klienci są zadowoleni, to ty otwierasz drugi sklep, trzeci sklep, czwarty sklep.
Czyli nie ma żadnej opowieści, że ja tutaj mam miliardowy biznes, a potem się okazuje, że na marży minus siedem.
Jeżeli jest to usprawiedliwione, uzasadnione, nie masz żadnego, wiesz, tańca takiego chocholego, nie myślisz cały czas o tym, jak to zrobić po rundzie A, rundę B, potem rundę C, czyli ty w zasadzie nie myślisz o rozwoju biznesu, tylko jak zdobyć finansowanie, jak oszukać, wiem, że przesadzam tutaj z tym słowem, ale jakby jak nakoloryzować tą bańkę,
Bo to jest moje pierwsze spotkanie, kiedy o tym mówię, więc... Doceniał to, dziękuję.
I to jest super, że tam to potrafisz wymyślać, wierzysz w jakiegoś takiego super fachowca i ten super fachowiec to robi, ale w którymś momencie zaczyna być ciasno.
No pięć, dziesięć, a potem już wszystko tak samo wygląda.
On mówi, no weź się widzisz, bo ty tą informatykę to ty rozumiesz, tą biurową, a tu jest jeszcze ta przemysłowa, której nikt nie dotyka.
No 2000... A skoro nikt nie dotyka, to już wiemy, co pomyślał Aleks.
W ogóle nikt nie znał pojęcia OT, które w zasadzie my też nie znaliśmy wtedy.
Dopiero jak robiliśmy ekspansję na Stany, no to tam używano pojęcia OT, Operational Technology.
Zresztą potem my to bardzo sprytnie przemianowaliśmy na IoT, czyli na Internet of Things, dlatego że świat obiegła takie AI tamtego czasu, czyli Internet of Things.
Przynosiły wartość biznesowi, szybszą wiedzę, systemy decyzyjne oparte na IoT.
I rzeczywiście te spotkania z tymi zarządami były otwierające oczy, bo wiesz, człowiek młody, generalnie był w tym młodym... Ciągle jesteś młody.
Spotykasz się z zarządem jakiejś potężnej firmy petrochemicznej, numer 1 czy 2 na świecie.
Ja przyjeżdżałem na spotkania nawet wewnątrz UIA i byłem jedynym Polakiem.
Bo to jest istotne, ważne, jak z tymi ograniczeniami sobie poradzić.
Ale są też tacy, którzy mówią, ja sobie to życie wykorzystam i przygotuję się, jak to będzie, jak już skończę.
Musisz udowadniać, jest bardzo dużo adrenaliny, jest bardzo dużo potu, płaczesz.
No masz prestiż, pieniądze, spotykasz takich, a nie innych ludzi, pracujesz z takimi, a nie innymi firmami.
I co więcej, twoje otoczenie utrzymuje cię w tym.
Bo oczywiście jest ta galeria mokotów, ale jak spotykają się po godzinach ci właściciele tych sklepików i liczą te swoje dudki, to widzisz, że niektórzy, którzy mają swoje życie prywatne, jakieś zobowiązania, łzy im lecą, bo oni już mocniej nie mogą pracować.
Żona, otoczenie itd.?
To był Mirek Szturmowicz, który był prezesem IBM przez długi czas, potem ProComu, PZU i tak dalej.
Ale ja mówię, słuchajcie, ja wypływam na dość dużą wodę, mam świetną i jedyną okazję, ale potrzebuję, żeby ktoś mnie studził, żeby mógł z kimś pogadać.
Potrafiłem w dwa tygodnie okrążyć trzy razy Ziemię.
I potem zaczynasz sobie zadać pytanie, że w zasadzie to jest twoja rola, już przestała być całkowicie merytoryczna, przestała być taka rozwojowa i biznesowa, ale zaczynasz mieć taką
Oczywiście masz niesamowitą adrenalinę, bo spotykasz ludzi albo rozmawiasz o rzeczach olbrzymich.
Natomiast potrzebujesz kogoś, kto patrzy na to i mówi Aleks, przeginasz.
To były takie pierwsze spotkania, gdzie tam jeździłem do jakiegoś Nowego Jorku czy do Londynu i opowiadałem tym inwestorom, nazwijmy ich.
Że ja będę przyjeżdżał w sobotę, w niedzielę, ale już następny tydzień to powiem, że już mi się nie opłaca na jeden dzień.
Ja przewidziałem, że będę potrzebował takich bezpieczników, które będą reagowały.
I to miało potężną wartość.
Spotykają podobne wyzwania, prawda?
Po drugie była fotografia i to mi zajęło bardzo dużo czasu.
Teraz są motocykle.
Ja jedną czwartą roku postanowiłem, że będę jeździł na motocyklach miejsca, w których byłem, tylko widziałem je inaczej.
Zamieniłeś bilety lotnicze na trasy.
Znaczy nie chodzi o to, żeby spać teraz w namiotach albo w jurtach.
Logistyka czy gotowanie w ogóle, prawda?
Jechać miesiąc na motocyklu to jest trochę inaczej niż dwie godziny na rowerze.
Chcę objechać cały świat na motocyklu.
I mam już nawet plan przygotowany.
Czy to pozyskiwanie klientów jest to najważniejsze, czy coś istotnego z punktu widzenia budowania pozycji międzynarodowej może mieć?
I to nie jest rocket science, ale ja potrafię zrobić tą rzecz w skali miliarda.
Mają świetne pomysły, mają świetny biznes, tylko potrzebny im jest ktoś, kto im powie jak to zrobić w skali.
Ta negatywna część asymetrii informacji to jest taka, kiedy ty na przykład robisz trzy czwarte motocykla, odfotografujesz, dajesz na platformę sprzedażową, ktoś patrzy i na podstawie tych trzy czwarty świata kupuje ten motocykl, a potem jest wielkie zaskoczenie, że tam urwana rura jest czy nie ma koła.
Czyli mi się nie chce sprawdzić, ktoś mi daje gotowe rozwiązanie, ono nie musi być najlepsze, ono jest gotowe i ja tam sobie klikam, kupuję.
Zaspokaja moją potrzebę.
Zaspokaja moją potrzebę, mimo że jakbym poszukał, to by było lepiej.
No właśnie a propos informacji i danych, o których mówi się, że są takim płynnym złotem XXI wieku i ich zbieranie, przetwarzanie, wykorzystywanie, no przestaje być w mojej ocenie transparentne.
To jest ryzyko, na którym będzie budowany potężny biznes, czyli taki biznes autentykacji treści, szacowania ryzyka manipulacji tej treści, prawdziwości tej treści.
I przede wszystkim będzie taki potężny biznes, który będzie w sposób komercyjny obniżał ten poziom asymetrii.
Dożyjemy być może takich czasów, że za te sprawdzone, wiarygodne informacje trzeba będzie płacić, więc to z założenia będą informacje dla bogatych, w cudzysłowie, no a ta reszta dostanie tą papkę z botów wygenerowanych w oparciu o nie wiadomo jakie źródła.
Bardzo dużo się uczę i bardzo dużo... W jakichś takich slotach masz to zorganizowane?
Czyli to był taki moment, kiedy ten artykuł się pojawiał, szefowie IT go otwierali i mówili, ale jak to IT doesn't matter, czy IT nic nie znaczy, tak, po naszemu.
I w drugiej części on pisze coś niezwykle istotnego, mianowicie
No bo musisz mieć firmę, która hoduje drzewo, potem je ścina, potem je odpowiednio preparuje, potem potrafi sperparować grafit, potrafi to złożyć, potrafi to sprzedać.
Możemy oczywiście powiedzieć, nie będziemy mieli żadnych samolotów, bo jedne są amerykańskie, drugie są europejskie, ale tak naprawdę i tak są jedne i drugie amerykańskie.
Ta druga, którą mamy tutaj w studio, ma jakże przewrotny tytuł i wezwanie zarazem.
To jest taka książka, w której opisuję naiwność przez całe nasze życie, czyli taką naiwność w edukacji, potem naiwność w byciu liderem, takie bardzo ważne momenty
Potem, jak robiłem projekty w Singapurze, to zobaczyłem, na czym polega ta, jakby ta idea Singapuru.
To jest mindset, gotowość ludzi do słuchania i robienia, słuchania mądrzejszych i robienia jakby w jednym kierunku.
I potem wjeździłem do Singapuru wiele razy.
To brzmi jak plan, gotowe rozwiązanie.
Gdybyś spotkał premiera tego rządu, niezależnie od tego, z której partii politycznej by pochodził, to dokładnie to byś mu rekomendował w kontekście budowania tej pozycji, także w rozumieniu cyfrowej naszej przewagi, którą możemy jeszcze
Przyjeżdżali potem koledzy albo klienci z Sochotu do naszego labu.
Trzeba mieć reprezentantów naszych, żeby potrafili ściągać.
Z tym twoim doświadczeniem, potencjałem, wiedzą jaką masz, tym networkiem, to takie osoby jak ty powinny dzisiaj, czy tak sobie wyobrażasz, głupi świetnie.
Gdyby nie tylko jeździmy na motocyklu, ale coś z tym zrobiły właśnie, albo miały szansę coś stworzyć.
Czy to jest Politechnika Warszawska, czy Instytut Łączności, Uniwersytet Teksański, z którym już jestem 8 lat związany, to mi robi radość taką, sprawia mi potężną satysfakcję.
Tylko czemu one tworzą sekcję w ogóle o tym przewrotnym tytule, well-being?
A propos tych zdjęć, to co twoje oko fotografa widzi inaczej fotografa ulicznego, bo chyba tak się pozycjonujesz, w Birmie, Indiach czy Botswanie, czego nie doszczegało wcześniej oko Aleksandra, partnera zarządzającego w UI-u?
Dobry fotograf, jak staje, to obraca się w lewo, w prawo, za siebie i obserwuje, czy są interesujące rzeczy.
Zły fotograf zawsze idzie przed siebie.
To najprawdopodobniej, jak potem przygotowujesz ofertę, sprzedajesz swoje usługi, to też wiesz, jak ludzie reagują.
Napisał mi tak, że Aleks to tak nie może być, że gdzie ja otworzę to się pokazuje Aleks.
I jeżeli piszemy o tym Welbing, czy ja piszę o technologii, o leadershipie, piszę o rzeczach związanych z biznesem jako takim, to robię taki specjalny zabieg, że w jednym poście, czy tam w tym jednym blogu, ja przenoszę dwa albo trzy albo cztery tematy, dotykam kilku tematów w jednym poście.
Gdybyś miał wybrać, twoja książka zostaje bestsellerem, bądź jedna z twoich fotografii trafia na okładkę National Geographic, to co byś wybrał?
Moje zdjęcie trafiły na Photoblur.
I potem przerzucić ciężar na tą nową technologię, naiwności nowej technologii.
Coraz więcej się mówi o uzależnieniach, coraz więcej mówi się o tych rzeczach związanych z manipulacją w sieci, która jest potężna i olbrzymia i ohydna.
Co powinni zapamiętać po spotkaniu z Aleksandrem Poniewierskim?
A potem go realizować.
Tak, potem go realizować, konsekwentnie go realizować, ale jakiś pomysł na siebie.
On się może zmieniać, tak jak mówię, ale jeżeli ty wiesz, co będzie po otwarciu drzwi albo po zamknięciu drzwi, to daje to niesamowity komfort.
Jeżeli wiesz, po co to robisz, jeżeli wiesz, jak się twoje otoczenie zmieni, że będzie trzeba pomagać swoim dzieciom albo znajomym, żeby wykorzystali twoje doświadczenie za darmo czy płacąc za to, to jest jakby mniej istotne.
Ostatnie odcinki
-
Odciąłem dotychczasowych klientów i postawiłem ...
22.04.2026 07:20
-
Nie chodzi o to, by mieć najlepsze karty, ale n...
15.04.2026 08:52
-
Co wyróżnia wybitnego eksperta w sprzedaży od t...
08.04.2026 08:44
-
Szłam do pracy, do swojej firmy i miałam łzy w ...
01.04.2026 08:27
-
Pierwsze 5 lat prowadzenia firmy to było po pro...
25.03.2026 07:52
-
Prawdziwą miarą lidera, nie są wyłącznie jego o...
18.03.2026 10:18
-
Jak dzięki technologii można budować skuteczne ...
11.03.2026 09:33
-
Nie pokonasz konkurentów, naśladując ich. Jest ...
04.03.2026 08:50
-
Jeśli w coś wierzę, próbuję czwarty, piąty, a n...
25.02.2026 09:33
-
Nie chodzi o to, żeby pracować więcej, chodzi o...
18.02.2026 08:45