Mentionsy
Trump wywraca relacje Ameryki z Europą. Czym to się skończy?
Co mają wspólnego relacje Europy ze Stanami Zjednoczonymi z filmem Truman Show? Czy jesteśmy w stanie wojny informacyjnej? Jak będzie wyglądać relacja krajów Unii ze Stanami Zjednoczonymi pod koniec kadencji Trumpa? I dlaczego warto spróbować spojrzeć na te wszystkie sprawy z optymizmem? W podcaście Łukasz Grzymisławski rozmawia z dr. Pawłem Zerką, ekspertem do spraw stosunków międzynarodowych.
Szukaj w treści odcinka
Dlaczego Truman Show wydał się panu odpowiednim kluczem do opisania rozpętanej przez administrację Donalda Trumpa wojny kulturowej z Europą i czy w ogóle sformułowanie wojna kulturowa nie idzie jednak zbyt daleko w tym kontekście?
tego sformułowania wojna kulturowa używać do relacji transatlantyckich dzisiaj, to na początku patrzyłem przede wszystkim na kwestię coraz większej ingerencji w sprawy wewnętrzne europejskich państw przez nową administrację amerykańską pod wodzą Donalda Trumpa.
wizytę kandydata Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim u Donalda Trumpa, a później na kilka dni przed drugą turą konferencję SIPA zorganizowaną w Polsce, na której to konferencji też...
wystarczający powód do tego, żeby mówić o wojnie kulturowej, gdyż poprzez to Stany Zjednoczone Donalda Trumpa dążą do tego, aby przesunąć ideologiczny punkt ciężkości w europejskiej polityce.
Oczywiście to nie jest tylko sprawa ideologiczna, tutaj jest to nierozłącznie związane też z interesami, to znaczy też w Ameryce Donalda Trumpa będzie po prostu łatwiej współpracować z taką Europą, w której to
I wówczas, kiedy formułowałem ten kwestionariusz dla nich, to przede wszystkim skupiałem się na tej warstwie właśnie, na ile Ameryka Donalda Trumpa jest chętna i gotowa i skłonna do tego, żeby ingerować w sprawy wewnętrzne europejskich krajów.
To jest ten poziom, który obserwaliśmy przede wszystkim latem tego roku, kiedy to przy rozmaitych okazjach Europa była przez Donalda Trumpa upokarzana.
szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która z uśmiechem na ustach, ze wzniesionym kciukiem do góry, stojąc obok Donalda Trumpa, firmuje to porozumienie, które jest skrajnie asymetryczne i oczywiście można się na ten temat spierać, czy ono jest korzystne, czy niekorzystne, bo inne kraje na świecie dostały od Amerykanów jeszcze gorszą propozycję.
No i rozmowy na temat tego, jak to wydać, jak to wydać w sposób efektywny, nie są za bardzo zaawansowane, więc można sobie wyobrazić, że tak naprawdę chodziło tylko o to, żeby nie wkurzyć Donalda Trumpa za bardzo, ale to on rozgrywał tą sytuację, a nie Europejczycy.
I oczywiście to, że przy tego rodzaju sytuacjach Europa była przez Donalda Trumpa upokarzana, to też jest...
Tak, tamto wystąpienie na początku roku w Monachium to było tak jakby najgłośniejsze salwo w tej wojnie kulturowej między Europą a Ameryką Donalda Trumpa.
No dobrze, ale oceniając podejście państw Unii do polityki Trumpa, podzieliliście je na pięć grup.
No więc było dla nas jasne, że one wszystkie są częścią tej wojny kulturowej z Ameryką Donalda Trumpa, natomiast nie wszystkie odgrywają taką samą rolę w tej wojnie.
Jedną nazwaliśmy, nie wiem jak to po polsku, ale po prostu ekipa reżyserska, czyli kraje, które są takimi przyczółkami Trumpa w Europie.
To są kraje, które właśnie są takim kanałem wpływu dla Trumpa w Europie, zarówno gdy chodzi o promowanie pewnych ideologii, jak i to jaką mogą pozycję obrać wtedy, kiedy na forum Rady Europejskiej potrzebne są głosy poszczególnych państw członkowskich.
stanowi Ameryka Donalda Trumpa.
Czy w takim razie błędem jest strategia pochlebstwa wobec Trumpa, jaką przyjął wielu europejskich przywódców?
Nawet ona by miała to pokazać nie tyle wobec Donalda Trumpa.
do samego Donalda Trumpa, ale także do europejskich i pozaeuropejskich wyborców, którzy by zobaczyli, że Europa nie da sobie w kaszę dmucha za każdym razem, tylko jest autonomicznym bytem na scenie międzynarodowym, który też ma taką ambicję, żeby bronić swojej samodzielności i wartości, które nam przyświecają.
To jest tylko jedna z wielu decyzji rządu Trumpa, które sugerują, że nie ma już dziś mowy o zaufaniu w relacjach transatlantyckich, zwłaszcza w kontekście zagrożenia ze strony Rosji.
Proszę odpowiedzieć na koniec, jak według Pana będą te relacje Ameryki z Europą wyglądać w 2028 roku, gdy druga kadencja Trumpa będzie się kończyć?
I w tej chwili, gdy trwa ta wojna kulturowa, tak jak ja to nazywam, między Stanami Zjednoczonymi, Donalda Trumpa, Europą, to ja wierzę w to, że ona będzie okazją do tego, aby zarówno liderzy krajowi i unijni, jak i
świadomą tego, że jesteśmy upokarzani przez Amerykę Donalda Trumpa, ale jednocześnie niegotową do tego, aby podjąć jakiekolwiek działania, które miały to uniemożliwić.
Ostatnie odcinki
-
Co Fenicjanie mówią o współczesnym Libanie
23.02.2026 05:00
-
Szpieg w MON. Ppłk rez. Maciej Korowaj: Nie mam...
21.02.2026 05:00
-
Sławek Kamiński o kulisach pracy fotoreportera
20.02.2026 05:00
-
Montownia czy industrialny hub? Jak wygląda pol...
19.02.2026 05:00
-
Tak PiS i Karol Nawrocki igrają z naszym bezpie...
18.02.2026 05:00
-
Co dalej z NATO po konferencji w Monachium
17.02.2026 05:00
-
Benzodiazepiny. Uzależnienie zaczyna się u lekarza
16.02.2026 05:00
-
Rosyjscy sportowcy może i są przeciwko wojnie, ...
14.02.2026 05:00
-
Dlaczego uwaga to dziś towar deficytowy?
13.02.2026 05:00
-
„Przekształcamy rocznie kilka tysięcy umów”. Sz...
12.02.2026 05:00