Mentionsy
Dzieje się! "Pan Ryszard powiedział, że załatwi mi pracę w TVP Kurskiego"
Przedstawiamy pierwszy odcinek podcastu "Dzieje się", gdzie dziennikarze czterech redakcji podsumowują najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia. W dzisiejszym odcinku poznają Państwo historię problemów z prawem Ryszarda Czarneckiego i jego dokonania komunikacyjne. Pytamy, czy rząd chce likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dyskutujemy o problemach z przywracaniem praworządności i znikającym podpisie Donalda Tuska, a także przyszłości kredytu na start. Na koniec zaglądamy za kulisy Trzeciej Drodze, gdzie dochodzi do tarć między PSL a Polską2050. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Szukaj w treści odcinka
Wpisać hasło dzieje się.
Czyli będzie to rzecz o kontrasygnacie i o całym tym bałaganie, który pozostał po prawie i sprawiedliwości PiS.
Ale politycy PiSu twierdzą, że nie ma związku przyczynowo-skutkowego między tym listem Jarosława Kaczyńskiego a Ryszardem C. Akurat to świadczenie się pojawiło w okolicy działań związanych z panem Ryszardem, a potem nagle wajcha została przesunięta i okazuje się, że pan Ryszard został zawieszony w prawach członka.
Mówię to także dlatego, że słyszałam dzisiaj rano Radosława Fogla w TVN24, który twierdził, że PiS to bardzo porządna partia i prowadzi śledztwo przeciwko swoim działaczom.
W tym liście Jarosław Kaczyński napisał tak, w momencie pojawienia się wątpliwości, państwo polskie realizowało swoje zadania także wobec osób z naszego środowiska politycznego, bo wychodzimy z założenia, że nie ma równych i równiejszych, nie ma świętych krów Mariusz Gierszewski.
To znaczy nie było oryginału tych wpisów kilometrówek dokonanych ręką Ryszarda C. Nie były oryginały, były kopie.
PiS się odetnie od czasu, nie wiem, ministra Wawrzyka może.
I to zapoczątkuje jakąś dynamikę wewnątrz PiSu, bo wydaje mi się, że ten cały zbiór tych afer, które nam się napędzają, których się robi coraz więcej, zaczyna odgrywać coraz większą rolę w naszej polityce.
Ja nie natknąłem się na żadne wpisy, żeby bronili Ryszarda C, a przecież oni zawsze w takiej sytuacji właśnie podnoszą ten głos, tak?
Chociażby takie, że on jednej z dziennikarek zaproponował, że będzie jej przynosił newsy z PiSu, a w zamian za to ona będzie o nim dobrze pisać albo tam gdzieś go zapraszać.
Różnica między PiS-em a Platformą Obywatelską jest w granicach błędu statystycznego.
Nie chcę tutaj wpadać w jakieś olbrzymie truizmy o bańkach informacyjnych i o polaryzacji itd., ale ja bym raczej patrzył na to tak, że jest powiedzmy 30% popierający PiS,
Więc wydaje mi się, że tak naprawdę to w ten sposób, w jaki ten Ryszard Czarnecki może zabalać PiS,
Raz zagłosują na ten PiS, bo stwierdzą, że potrzebują czegoś nowego, albo są zmęczeni obecnym rządem, a potem nie pójdą.
Więc ja bym nie niedoceniał wagi tej afery i tych afer i nie patrzył tylko przez pryzmat poparcia PiS-u w tym sondażu, czy w tamtym.
Znaczy, jeżeli tego jest strasznie dużo, to ja bym się trochę obawiał, że te wszystkie afery właśnie wpadają do takiego wielkiego worka afer PiSu i że ludzie się przestają tym interesować.
Natomiast takie poczucie, że cały czas coś może spowodować kompletny taki brak zainteresowania i takie przełączenie tego przysłowiowego kanału w telewizji pod tytułem, że dobra, no znowu jakaś afera PiS-u, co to mnie obchodzi.
Właściwie powinniśmy zapłakać żebnymi łzami nad taką kondycją niektórych polityków, nad systemem, który PiS stworzył, który pozwalał, żeby takie postaci trwały.
Jeżeli PiS mówi, że on sam rozliczał swoich ludzi, to trzeba jasno powiedzieć, na czym polegał ten mechanizm.
I do tego jeszcze to rozliczanie miało związek z tym, że różne frakcje wewnątrz PiSu się zwalczały.
I to właśnie pokazuje, że jeżeli są jakieś rozliczenia, które dotyczą człowieka z PiSu, to zazwyczaj one są efektem jakiejś walki wewnątrztrakcyjnej.
Znaczy od pewnego czasu już został, zakotwiczył się w tym pisie, no ale w każdym momencie mógł pójść powiedzmy do Konfederacji przykładowo i
Jeden jest taki, że wszyscy kradną, wszyscy politycy kradną, PiS kradł, ale nieważne, nam też dawał i tak dalej.
Teraz może jest tak, że w tej nowej rzeczywistości, i to się wpisuje trochę w to, czy likwidować, czy nie likwidować CBA, może my wchodzimy w taki okres większej skromności.
Tak jakby PiS założył, że w zasadzie nigdy nie chce ich pozyskać, przeciągnąć na swoją stronę, a jednocześnie, że ma tak szerokie poparcie społeczne, ugruntowane tymi transferami społecznymi, że to mu zapewni trwanie powsze czasy.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Prymas Polski pisał do papieża, że pogrom kiele...
18.07.2026 04:00
-
Na 900 rosyjskich Iskanderów, Europa produkuje ...
17.07.2026 04:00
-
Czarnek zaprosił Putina do Polski. Kaczyński wy...
16.07.2026 04:00
-
Czarzasty: W Polsce jest dobry czas na złe rzec...
15.07.2026 04:00
-
PiS słabnie. Braun rośnie. Morawiecki się miota
14.07.2026 04:00
-
Obnażamy patologie polskiego systemu ochrony zd...
11.07.2026 04:00
-
Po co Tuskowi taka minister zdrowia? Keler i Ku...
09.07.2026 04:00
-
To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Pol...
07.07.2026 04:00
-
Generał Pacek: Romantyzm Zełenskiego szkodzi Uk...
06.07.2026 11:25
-
Ameryka świętuje, ale nie na wesoło
04.07.2026 04:00