1. F4: Pierwsze kroki, Weapons i Blaszaki
Dlaczego wkurza mnie pozytywny odbiór F4, dlaczego pokochałem Weapons i slur dla ludzi nadużywających czatu gpt.
Czytam Fantastyczną Czwórkę Jonathana Hickmana i tam dosłownie Mimo, że to się dzieje akcja już dawno po przygodach ze Srebrnym Serwerem, z Serferem, nie Serwerem, i Galaktusem, no to tam ten Reed jest bardzo podobny, bo przez to, że on ma ten status supergeniusza, bardzo możliwe, że najmądrzejszej osoby w uniwersum Marvela, chociaż robienie takich statementów w jakimkolwiek uniwersum jest ryzykowne, No ale powiedzmy, on jest członkiem tych Illuminati, czyli na pewno tych najmądrzejszych ludzi na Ziemi i przez to on czuje zawsze taką dużą odpowiedzialność za losy świata i za rozwiązywanie problemów. I to jest to, co widzimy w tym filmie, że on wiecznie siedzi przy tej tablicy, próbuje coś obliczyć, próbuje wymyślić jakieś nowe rozwiązania starych problemów, próbuje coś poradzić w sferze tego głównego wątku, cały czas coś nad czymś myśli.
W czymś wielkim, ale jej rola w But I'm a Cheerleader, wow, to był bardzo ważny film, to była jej fajna rola i wydaje mi się, że branie takiej fajnej aktorki do Marvel Cinematic Universe tylko po to, żeby zrobić z niej jakiś taki love interest, który łącznie na ekranie może był przez 40 sekund i której rola się ogranicza do uśmiechania się do Tynka i czegoś tam mówienia, To jest smutne i powinno być moim zdaniem karalne. Mam nadzieję, że chociaż dużo zapłacili za te 40 sekund i że nie będzie musiała grać, jeśli będą kolejne części, że się tam już nie pojawi i że nie będzie musiała tam grać, bo przykro mi było, kiedy po prostu z tak fajnej aktorki, takiej bardzo, jakby to powiedzieć, może nie wielowymiarowej, ale takiej
Kiedy ogłoszono, że go obsadzili w roli Johnego, to byłem delikatnie rozczarowany, ale też generalnie szedłem na ten film i wszystko co wcześniej słyszałem, starałem się mieć otwarty umysł. Trochę bałem się, że mi się to nie spodoba, ale starałem się tak wszystko brać naprawdę z otwartą głową i ze świeżym spojrzeniem. I dużo osób mówi, że ten, w ogóle on sam mówił, że ta rola Johnego została trochę przerobiona, że on może był wcześniej trochę problematyczny, a teraz chcą trochę jakoś inaczej zaakcentować jego wady, zalety, charakter i tak dalej. I trochę już wtedy się zacząłem niepokoić, natomiast to, co zrobili z moim ukochanym Johnem, bo to jest naprawdę jeden z moich ulubionych postaci w Marvelu.
Ja gram w Marvel Rivals, to mam nabite na nim naprawdę dużo godzin, mam już wbity poziom Lorda na nim. No nie, w sensie bardzo lubię, mam dużo komiksów fantastycznych czwórki i często się skupiam tam na jakichś tam jego przygodach, jego przygody ze Spidermanem, ten ich taki bromans. Naprawdę bardzo lubię tę postać i dlatego byłem tak rozczarowany tym przedstawieniem tej postaci. Wiedziałem, że jakaś część osób komentuje, że ludzka pochodnia Chrisa Evansa to jest male gaze, czyli jakby opisanie czegoś, jakieś wyobrażenie mężczyzn o idealnym mężczyźnie.
To, że udało mu się tam w końcu ten swój projekt ukończyć bez żadnej wpadki tak naprawdę, też mi się trochę nie podobało, bo to jest też running joke w całym Marvel Cinematic Universe, że Johnny nie jest zbyt ogarnięty, on nie jest zbyt inteligentny. Często jest jakby punktem żartów reszty bohaterów. Jest jakaś taka rozmowa, pamiętam, że Rocket Raccoon nazywa go jakimś takim rodzajem gwiazdy, który bardzo mocno płonie, but not very bright on the inside, czyli no nie jest tam jasny w środku, że... Bardzo ładnie wygląda z zewnątrz, ale w środku nie kryje się jakaś wielka inteligencja.
A w tym filmie zostało pokazane, że tak, że kryje się w nim inteligencja, tylko że zabrakło tej powierzchowności. A Johnny jest bardzo powierzchowny. Dla niego ta powierzchowność jest bardzo ważna, ten wygląd też jest bardzo ważny. I to są moje problemy po kolei z każdym członkiem fantastycznej czwórki. Więc jeszcze jakieś inne rzeczy, które można powiedzieć o tym filmie. Za co ludzie chwalą ten film, to jest ten vibe redrofuturyzmu. I się zgadzam, vibe jest naprawdę fajne. Te jakieś wynalazki, design. Herbie, czyli ten robot domowy. Herbie jest naprawdę fajną postacią. Herbie też jest często, on nie jest jakimś takim, w sensie jest sztuczną inteligencją, więc powiedzmy, że jest jakoś genialny, ale nie jest taki jak Friday czy jakieś inne, czy Vision, czy jeszcze Ultron, wszystkie inne jakieś takie sztuczne inteligencje w Marvel Cinematic Universe.
Tym bardziej jak wiem, że Marvel zwolnił tak dużo artystów od efektów specjalnych i tyle z nich zastąpił jakimiś modelami AI, to ja wiem, że to jest po prostu pójście na łatwiznę, pójście na tanioche zrobienie tego AI zamiast prawdziwych artystów. I też samo dziecko Franklin. Ja nie wiem, czy tam w ogóle był... Jestem pewien, czy tam był w ogóle jakiś aktor. Jeśli dzięki AI nie będzie dziecięcych aktorów, to super. Natomiast Franklin był... Tak szkaradnie wyglądał. Nie chodzi mi, że dziecko było brzydkie, tylko po prostu wyglądał tak bardzo CGI. Nie wiem, czy pamiętacie, jak Renesme wyglądała w Zmierzchu. Dziecko Belli Edwarda. Wtedy ludzie się śmiali, że nie dało się na nią patrzeć.
Czasem bywam, przepraszam. Staram się podchodzić naprawdę pozytywnie do wielu rzeczy, ale ten film naprawdę mnie wkurzył. Szczególnie, że widzę tu osób, które kibicują mu i piszą, że to jest w końcu film z duszą, film o rodzinie. Ten film przez użycie AI traci całą swoją duszę. Jeśli na początku widzimy zgraną rodzinę, pod koniec widzimy też zgraną rodzinę, to znaczy, że ten film nie był potrzebny i on nie wniósł za dużo do życia tych bohaterów. I przez to jest ten zły temat. Jest też porównywany do Thunderboltsów jako drugi film z jakiejś powiedzmy lepszej ery Marvela, który w końcu się odkupuje z jakichś okropnych produkcji. Też mnie to wkurza, bo Thunderboltsy naprawdę były z duszą.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dlaczego wkurza mnie pozytywny odbiór F4, dlaczego pokochałem Weapons i slur dla ludzi nadużywających czatu gpt.