Mentionsy Mentionsy
po parysku
po parysku

#27 - ZGUBA

31.01.2026 ·32 min 21 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Czy w Paryżu można się zgubić? Jak zakończyła się randka zagubionej Zuzy? Co Jacek znalazł na ulicy? Dlaczego Adam nie znosi francuskiej poczty?W tym odcinku rozmawiamy o zgubach, znaleziskach i magicznych portalach miasta. Szykujcie się na dużo anegdot z paryskiego życia.po parysku podcastmyśli · życie · okruszki— prosto z Paryża 🥐przy mikrofonie:Adam ChowańskiZuzanna CzołnowskaJacek Mulczyk-SkarżyńskiJesteśmy na Spotify, Apple Podcasts i YouTube.

Po parysku podcast. Myśli, życie i okruszki prosto z Paryża. Adam Chowański, Zuzanna Czołnowska i Jacek Mulczyk-Skarżyński zapraszają na odcinek ZGUBA. No jak to w życiu? Gubimy, ale też odnajdujemy różne rzeczy. Czy wy w Paryżu coś zgubiliście? A może się zgubiliście? Ja się zgubiłam w Paryżu pierwszego dnia, jak się tutaj przeprowadziłam. Naprawdę? Tak, naprawdę. Tylko podkreślmy, że to były czasy bez smartfonów. Bez GPS-ów i tak dalej. Nie można było mieć mapy w kieszeni. Znaczy, można było, ale taką papierową. No i nie chciałaś mieć? Bo ty oczywiście nie chciałaś być jak ta turystka. Nie no, ja wiecie, ja i tak byłam z walizką, z dwiema torbami, więc nie dało się uniknąć tej metki.

Więc zadzwoniłem tam i mówię, że wie Pani co, jest jakiś taki problem. Ona mówi, no ale jaki problem? Przecież był Pan w szpitalu. Ja mówię, no nie, ale ja wiem. Wiem, że nie byłem. Wiem, że nie byłem i to były jeszcze moje urodziny. A wiem, co robię w moje urodziny. Jeszcze mam zapisane wszystko, więc to jest też dziwny mam kalendarz. I musiałeś się tłumaczyć, że naprawdę nie byłem w szpitalu. Nie chcę tych pieniędzy. Weźcie te pieniądze. Ale z drugiej strony myślę sobie, że ktoś może był w szpitalu. I on czeka na 300 euro. I czeka na 300 euro zwrotu, bo zapłacił 1500 za ten dodatkowy pokój 30 euro. Za znieczulonko. Za znieczulonko. Jacek Mulczyk-Skarżynicki. No myślę, że jest jak psów tutaj. Więc powiem szczerze, że no mnie to zadziwiło, więc... Więc myślę, że tu wszystko jest możliwe w tym kraju. Wszystkie zguby i inne rzeczy.

Ale ja mam wrażenie, że w ogóle też dużo rzeczy mi się takich przydarza, że kiedyś mi zakupy ktoś przyniósł pod drzwi, jak zamawiane były. Przestań, no los Ci daje, ewidentnie darzy Ci się, a Ty nie przejmujesz, nie przejmujesz. Wtedy napisałem do tego sklepu, że dostałem te zakupy i pomyślałem, że to jest prezent, a oni powiedzieli, no to jest prezent, może Pan sobie potraktować jako prezent. Prawda jest taka, że oni i tak musieli, to mają do ubezpieczenia, więc ta osoba, która zamówiła, to i tak dostała to, co zamówiła. Bo my wierzymy w karmę, że wraca. No tak. Jak się... Ty, Jacek, nawet oddałeś pęczek pietruszki, nie? Tak, ostatnio. Którą ukradłeś. Przez przypadek, bo myślałem, że wziąłem Reden, a były dwa. No, zapomniałem, że z klasowy, że dwa wziąłem pęczki, bo ostatnio... I oddawałeś 80 centymów.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.