Żabson: „Hollywood Smile", Wiz Khalifa, Homixide Gang
Nowy album, zagraniczni goście i ciekawa trasa koncertowa - Żabson godnie świętuje swoje 10-lecie na scenie. Tuż po premierze „Hollywood Smile" opowiedział JJ-owi o kulisach współpracy z Wizem Khalifą czy Homixide Gang, podróżach do Stanów Zjednoczonych czy samym pomyśle na ten projekt.
Odomu do Black byłby bardziej taki uliczny, może to by do Polaków, znaczy jest, może to by do Polaków bardziej trafiło. Tak, ale przyśpiewa też. Bardziej mi chodzi o to, że patrz, jarałem się afrobicami, jarałem się reggaetonem, jarałem się dembo, robię taką płytę, żebym się kurwa jarał. Wiesz o co chodzi? Nie mam czegoś takiego, że... Names mentioned by Wiz Khalifa. Jebanie tego samego byłoby dla mnie przegraniem z samym sobą. Gdybym robił, powiedzmy ludzie, a kiedy zrobisz kawałek taki jak tamten? No kurwa nigdy, bo jak jeden mi się kawałek taki udał, to dla mnie nie jest challenge'em zrobienie tego kawałka drugi raz.
Names mentioned by Wiz Khalifa. Ale słucham też Future'a po prostu, nie? Że jakby album Future'a, no powiem Ci, że jak słuchaliśmy Future Metro Boomin po prostu w Stanach, no będąc gdzieś tam, nie wiem, w Houston czy w Las Vegas, albo wchodzisz do strip clubu w Las Vegas i napierdala, wiesz, Fright, to kocham ten numer, nie? Ale jak słyszysz ten numer w strip clubie, to Ty rozumiesz, dla kogo Future robi muzykę, stary. To jest muzyka i stripteaserki, stary, jak wjeżdża Future, to mówią, Boże!
Że dalej nie rozumiem tego, że ludzie tracą czas kurwa na mówienie o tym, czego oni kurwa nie lubią. Wiesz, o co chodzi? Zostańmy przy polskich słuchaczach. Czy nie jest trochę tak, że polska publiczność niedocenia zagranicznych współprac i że na przykład to, że ty pojechałeś do Stanów, wziąłeś dwa zagraniczne fity z tego, no jeden to jest Homixide Gang, nie trzeba przedstawiać nikomu... Names mentioned by Wiz Khalifa. 4 płyty na raz. Na tych płytach są kawałki takie, nie wiem stary, jak collab'o, nie wiem, Young Dolph, 2 Chainz i Fresh.
Ale jakby to też jest jakby trochę pokazuje, że jeden festiwal się wyprzeda, drugi festiwal się wyprzeda, dzieją się w ten sam weekend. I jeszcze bardziej rozwarstwiają tych słuchaczy. No to prawda, to prawda, to prawda. A powiedz mi, było trochę plotek o współpracy z A$AP Rocky, z Wizem Khalifą? Mogę cię podpytać? Wiesz, ja szczerze na przykład, ja ogólnie nic nie mówiłem. To jest najmocniejsze, że jakby... Po pierwsze tak, ja pokazałem tylko jak Sezaj Sabrokin gdzieś tam gadał na Facetime, co było dla mnie zajebiste, ale ja nie powiedziałem, że robię z nim kawałek. Tak samo, no szczerze, Wiz to trochę jakby wynikło z tego, że Wiz wrzucił mnie na swoje stories. No i właśnie, i siedział jak w studiu siedział, prawda?
No byliśmy w studiu, nie? Wiz wrzucił mnie na swoje stories, to trochę jakby zjebało fazę, bo jakby, znaczy wiesz... To jest taka faza, no. Wrzuca cię Wiz Khalifa na swoje story, nie? Nie mówisz temu ziomkowi, kurwa, usuń to, bo chce, kurwa, to trzymać w tajemnicy, nie? Więc wtedy już ludzie, kurwa, będzie kawałek, będzie kawałek, kurwa, z Wizem. Ogólnie są dwa kawałki z Wizem. Jeden jest nawet do niego. Oni po prostu po zrobieniu kawałku do mnie, bo z Wizem spędziłem trzy dni w studio. Naprawdę zajebisty vibe, zajebista sesja. Pierwszy dzień to było takie rozpoznanie, tam bardziej siedziałem. Zobaczyli, czy nie jestem lamusem, czy nie gadam jakichś, kurwa, głupich rzeczy. Na końcu Wiz mówi, spoko, jesteś ziomek, przyjdziesz jutro, będziemy robić kawałek. Ale ogólnie to bym powiedział, że spędziłem w tym studiu ze 35 godzin razem z nimi. No to na końcu oni mówią, Taylor Gang Poland, kurwa, jesteś nasz ziomek, nie?
Ale wiesz, Wiz teraz ma swój album, ja załatwiłem ten kawałek przez ziomka jego, takiego bardziej z dzieciństwa. On musi przejść, ten ziomek nie ma aż takiej władzy, mimo tego, że załatwił mi fita, to on nie może go oczyścić, nie może go skleerować, nie może mi dać papierów. Management Wiz'a, to co innego. On teraz dropi tą płytę Cush & OJ 2, co jest dla niego dużym albumem, bo to jest druga część jednego z jego największych albumów. No niestety nie udało mi się tego sklirować, nie? Po prostu. I to nie wynika jakby z jakiejś antypatii, kurwa, Wiza do mnie, czy nawet jego managementu. Ale stary, no, to jest koleś, co ma trzy kawałki po miliard odtworzeń, wiesz o co chodzi? To nie jest tak, że ja idę do niego i mówię mu, że daję ten kawałek. Wiesz o co chodzi? Jestem trochę na łasce, ale...
To też nie wynika z jakiejś nieuprzejmości. Oni mają swój plan, chcą wydać. A jeszcze będziesz próbował to wydać? Oczywiście, oczywiście. Ja jakby powiedziałem ludziom, że bardzo duże są nadzieje na to, że to dropnie na Deluxe. Chcę, żeby ten kawałek wyszedł. To jest kawałek taki właśnie bardziej, bym z tyłu powiedział jeszcze raz, do ziomów. 2014 Żabson, właśnie taki vibe. Bo też robiąc ten kawałek z Wizem, chciałem trochę przekazać ten vibe, ten 2014, ale właśnie takiego... Takiego rapu właśnie Wiz Khalifa, Made in Tokyo, taki kurwa wesoły, miły rap z tamtych czasów. I jakby walczymy o to. Natomiast trzeciego dnia, jak już poszedłem dograć teledysk, bo mam też teledysk, jakby kurwa, no stary, siedzę na tym, wiesz, o co chodzi. Jakby siedzę na tym, czekam, aż to wydam.
Wiesz, no ja jakby jestem najbardziej zawiedzioną osobą, że to nie wyszło na tej płycie, ale... Jeżeli ten kawałek kiedyś wyjdzie, kawałek z Wizem Khalifą, z idolem z mojego dzieciństwa, ja, mordo, powiem ci szczerze, jak wszedłem do studia do Wiza i siedziałem i patrzyłem, jak on robi muzę, a robi ją naprawdę w zajebisty sposób, jest impreza w studiu, ludzie gadają, kurwa, wiesz, a Wiz rapuje między nimi, tak jakbyśmy tutaj siedzieli, było 20 osób, a ty cały czas robisz kawałek, stary, nie? I fajnie było to zobaczyć, ale z kolei jak on zaczyna nawijać, to wszyscy cicho, wszyscy mają respekt, stary, to też jest coś takiego, że wydaje mi się, że w Polsce... Jakby, kurwa, ja też nie lubię tak, wiesz, żeby to nie zabrzmiało jakiejś disy, nie? Bo to ja nie chcę, o co to chodzi. Po prostu ja zderzam trochę różnice kulturowe. Może tak bym powiedział, nie? Bo to nie chodzi, że coś jest gorsze, coś jest lepsze, wiesz.
Tam ludzie bardzo się jerają dalej muzyką jednak w tym. Czyli, że dla nich sławny raper, ok, on ma fame, on ma hajs, ale on jest artystą, za to go doceńmy, za to, że coś tworzy. Widziałem na przykład takie coś, że wiesz, są dupeczki w studio, nie? Im jest melansz stary, nie? Ale zaczyna Wiz Khalifa nawijać. Names mentioned in Polish. Kluczem do mojego fitu z Wizem Khalifą było to, jak ja rapuję.
No i tam jest taka akcja, że siedzi sobie ziomek, siedzi... No i trzeciego dnia już w tym studiu mówię, kurwa, umrę ze zmęczenia, bo ja stary kończyłem sesję o czwartej w nocy tam. No, z Wizem Khalifą się jara, nie? Po prostu stary jara się, nie? Wszyscy jarają i każdy ma swojego gibona i jak wszyscy odpalają nowego gibona, to w dobrym guście jest mieć też swojego do odpalenia, nie? Jest to trochę jak nowa kolejka, że jak wszyscy polewają, to tam wszyscy odpalają. Odpalamy. No i jaramy, jaramy, jaramy, no i kurwa, tak było przez trzy dni, do czwartej w nocy, wstawałem gdzieś o jedenastej, dziesiątej, byłem giga zmęczony i trzeciego dnia, jak już tam ogarnąłem wszystko, no to mówię, dobra, odpał, najebujesz, no mówię, jadam do tego, mówię, jak trzeba, to zasypiam w tym studio, mówię, ja mam numer z Wizem Khalifa, już mogę być wyjebane, nie?
No i w pewnym momencie doszło po prostu do tego zaśnięcia, a ja powiem ci, że ja mam tak, że ja raczej nigdy nie zasypiam, w dzień to nie miałem żadnej drzemki w swoim życiu. Ale tam już do zmęczenia ta faza, mówię, zasypiam. I nagle krzyczy ktoś do mnie, hej, ziomek, ziomek. Budzę się i ten ziomek, co nas połączył z Wizem, mówi, hej, bo oni coś od ciebie tu chcą. A Wiz mówi do mnie, bo tam był jeszcze taki ziomek, 24 Hours się nazywa, on jest bratem Made in Tokyo właśnie. I on jest tak bardzo wokół Wiza, bardzo są dobrymi ziomkami. I jak my skończyliśmy robić swoją muzę, Wiz skończył zrobić swoją muzę, czyli piąty kawałek tego dnia, bo ogólnie to jest taka faza. Czyli jakby on dogrywa zwrotkę do Żabsona, dogrywa zwrotkę do jakiegoś ziomka country, robi ze dwa swoje kawałki i mówi swoim ziomkom, a jak chcecie to wy już róbcie. Studio jest wynajęte na miesiąc, Paramount.
W ogóle nagraliśmy ten kawałek w studiu, w którym Tupak nagrywał płytę Makaweli. Wiesz o co chodzi, jesteś w jakimś studiu, Tupak nagrywał płytę Makaweli, pojebana akcja. No ale ogólnie jest tak, że to studio jakby do 19 czy 20 stoi puste, bo Wiz po prostu wchodzi tam wtedy, kiedy on chce. I przez ten czas mogą sobie nagrywać jego ziomki. Po tym, jak on skończy, też nagrywają jego ziomki. No i ten 24 Hours zrobił kawałek. Tam też jest fajna taka faza, że nagle o dwulugiej w nocy wchodzi tam producent, który tam ten napisał gdzieś tego 24 Hoursa. Odpala się, podpina i zaczyna puszczać bity. I to też jest zajebiste, stary. Tam każdy czeka na swój moment, każdy czeka na swoją chwilę. Tak jak ja byłem tym ziomkiem trzy dni wcześniej, wchodząc do tego studia, jak nikt mnie nie znał, to nagle widzę ziomka o drugiej w nocy, który siedział w przedsionku do tego studia trzy czy cztery godziny, stary.
Po prostu czekając. Ale kurwa czekał, wszedł, puścił swoje bity, wzięli... Ja mówię do nich, kurwa, ten beat zajebisty. 24House mówi, masz rację, robię na tym numer. No i gdzieś tam po dwóch godzinach, jak ja zasnąłem, oni mnie obudzili, ej, bo oni mówią, że już biją na ten track. Ja wstałem stary, no takiego miałem kręcioła, kurwa, no byłem mocno już porobiony, nie? Ale oni mówią, że dawaj wbijaj na ten kawałek, no to wiesz, jak Wiz Khalifa ci mówi wbijaj na ten kawałek, to nieważne w jakim... To chociażbyś miał helikopter... No kurwa, helikopter w ogniu, ale mówię, dobra, trzeba wylądować. No ja mówię dobra, no to jest ten moment, tak jak wcześniej przyniosłem do niego powiedzmy gotową zwrotkę, którą zrobiłem właśnie z tym jego ziomkiem w dzień, wieczorem przyszliśmy z gotowym kawałkiem moim, on mówił zajebisty kawałek, dogrywamy się do tego, nie? To teraz była inna sytuacja, pełne studio ludzi, impreza kurwa w tym, a wchodzę ja do kabiny, no i jakby wiem, że oni słuchają, nie?
Ale mówię tak, dobra stary, po pierwsze oni nic nie rozumieją, to się ratuje, więc możesz sobie zajebiście freestylować, a po drugie... A po drugie, mówię, po prostu nawiń o tym, co cię spotyka teraz. No ja nawinąłem, że piję serum, jaram dobre zioło, robię kawałek z idolem, dupy, które nawet nie znają, mówią, że fashion killa jestem. No i jakby takie coś nawinąłem, po prostu popatrzyłem na to, co się stało i mówię, dobra, nawiń o tym, co jest teraz, nie? No i gdzieś tam oni sobie to puszczali potem, dograł się Wiz właśnie do tego. No i tam już była faza, tam okulary nasze, tak powstała w ogóle ta fota na tego storisa, że my tam już, o okulary takie mam, takie mam zajebiste, a ja mam takie. I okazało się, że po prostu fani zajebistych okularów, jakichś dziwnych, więc to nas połączyło z Wizem, już tam szła, to moja kolekcja, a to twoja.
On mówi, dawaj wrzucamy storisa, kurwa, że mamy dojebane okulary, nie? No ja nie wiedziałem, że on to zapustuje czy coś. No ale nagle ten Wiz mówi tak, ten, ten, ten part, ten, ten, jego part. Ja mówię, aaa, wypierdalają mnie pewnie. Mówi, ten jego part, to będzie refren. Ja mówię, co jest grane, nie? Ja mówię, przecież to jest po polsku, stary, to nikt tego nie zrozumiał. On mówi, fuck that, west coast shit, nie? No i gdzieś tam im wytłumaczyłem, że to jest właśnie o tym, że pijemy rum, jaramy zioło, z idolem z dzieciństwa robię kawałki, że ogólnie kiedyś pod blokiem, a teraz kurwa w LA vibe'ujemy, nie? I mówią, zajebiste. No i już do tego clou całego tego, że pasja się liczy, to Wiz na końcu mi powiedział, stary, zrobiłem to z tobą, bo po prostu masz zajawę i jesteś raperem zajebistym.
I mówi, szacunek dla ciebie, rozpierdalamy w Polsce i tak dalej. No i wiesz, no mówi ci to Wiz Khalifa, no kurwa, no sorry, sorry, sorry moi hejterzy z komentarzy, nie wpłyniecie już na moją samoocenę, bo mój idol z dzieciństwa mi powiedział, że jestem zajebistym MC, choćby mi powiedział każdy, nie wiem. Hejter z Polski, czy dziennikarz muzyczny, czy ktokolwiek, no to sorry, no dla mnie to coś oznacza, nie? Ale wracam do tego właśnie, że tam jest bardzo możliwe osiągnięcie czegoś takiego, że czasem są takie kawałki, że ktoś z totalnego undergroundu ma nagle fita z kimś zajebistym, kurwa, i myślisz sobie, jak to się stało. A po prostu tak, że na przykład on nagrywał obok, w studiu obok, przechodził i usłyszał, że ktoś jest zajebisty. To ten ziomek robi z nim to, bo on jest zajebisty, a nie dlatego, że on ma milion wyświetleń.
No tak, tak, tak. Kurwa, mordo, on nie jest emo. W sensie on nawija tam emo face, no wiesz o co chodzi, ale jakby... Nie jest emo w polskich, polskiej definicji. Stary no, sesja z Homixide Gang, a sesja z Wizem Khalifą była zupełnie inna i w zupełnie innej atmosferze i... To są ziomki, kurwa, z zupełnie inną fazą na głowie i... A możesz cokolwiek powiedzieć o tej sesji z Homixide Gang? No jakby wiesz, no jakby, no tak jak mówię, no pistolety, codeina i kurwa takie rzeczy. Tak, ale naprawdę tak było tak... No tak, jakby wiesz, no rzeczy typu, że tam ktoś daje ci pistolet i ej, weź, podtrzymaj sobie i tak dalej, nie? No to ja mu powiem, sorry, ziomek, ja nie umiem, kurwa, tego obsługiwać i nie chcę nikogo postrzelić, nie? Ale jakby mordo, no, stary, piętnastolatek wyjmuje Uzi z majtek. Jakby takie rzeczy widziałem na swoje oczy, że ziomek siedzi w studiu, wygląda jakby, kurwa, no jeszcze...
Rzeszęć lat z wami, kocham was. Rap zmienił moje życie, tak? Ale zdarza się tak, no. Znaczy wiesz, no, ja uważam, że na tej płycie w chuj nawijam o tym, jak rap zmienił moje życie, że... Ale no tak, no ale nie ma tutaj... Na przykład właśnie ten... Dla mnie Jezus jest zajebistym właśnie o tym kawałkiem, bo tam właśnie dużo nawijam takich rzeczy... Wreszcie mogę zasmakować życia, które podziwiałem, nie? Bo realnie no to po tych 10 latach wreszcie mam tak, że ja mogę odjebać takie coś, co Future odjebał. Wiesz o co chodzi? Idę ze strip clubu, rzucam monetami, zrobiłem se chaina, pojechałem do Johnny'ego Denga. To są te wszystkie rzeczy też, nie? Johnny Deng właśnie, numer z Wiz Khalifą. Współpraca, pojechanie do Atlantyk, to kiedyś, kurwa, myślałem, że nigdy tam nie trafię do tego miejsca, że co by mnie tam skierowało w ogóle. Ja mówię, fajnie było pojechać do, kurwa, stolicy trapu, do tego, gdzie się to narodziło, nie?
Wiesz o co chodzi? Jak wydaję kogoś, to ja się dopierdalam, idę z nim do studia. Names mentioned by Wiz Khalifa. Coś, w czym jestem dobry. Pokazałem to zresztą przy niejednym projekcie właśnie moich podopiecznych. Zresztą produkowałem kilka kawałków, które tam ludzie nie wiedzą nawet, że produkowałem. Zresztą nie będę o tym mówił, ale po prostu nieraz siedziałem przy czymś i swoje trzy grosze dodałem. I to jest też taka bardzo niedoceniana rola w Polsce. Tak jak ludzie mówią, kim kurwa DJ Khaled nie robi beatów?
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wiz Khalifa omawia inspiracje do swojej płyty i krytycznie odnosi się do innych artystów.
Wiz Khalifa kontynuuje rozmowę o inspiracjach do swojej płyty, omawiając muzę i artystów, którzy go wpływali.
Wiz Khalifa opowiada o swojej inspiracji z Dragon Balla i Future Trunks, a także o swoim wkładzie w polski trap.
Raper opowiada o swojej współpracy z Wizem Khalifą, opisując proces tworzenia utworów i ich staylizację.
Podróżnik opowiada o polskim trapie i jego unikalności, porównując go do amerykańskiego.
Rozmowa o sytuacji raperów w Polsce i UK, wskazując na różnice w trybówie życia i rynek trapu.
Opis sytuacji podczas sesji z Homixide Gang, podkreślając niebezpieczne warunki i atmosferę.
Rozmowa o konieczności ochrony raperów w Polsce i porównanie sytuacji do amerykańskiego rynku trapu.
Rozmowa o planowaniu trasy koncertowej i jej inspiracji z pierwszą płytą.
Podróż do Atlantyku i współpraca z Wizem Khalifą, opowieść o tym, jak to wszystko stało się realnością.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nowy album, zagraniczni goście i ciekawa trasa koncertowa - Żabson godnie świętuje swoje 10-lecie na scenie. Tuż po premierze „Hollywood Smile" opowiedział JJ-owi o kulisach współpracy z Wizem Khalifą czy Homixide Gang, podróżach do Stanów Zjednoczonych czy samym pomyśle na ten projekt.