Mentionsy Mentionsy
newonce specials
newonce specials

Żabson: „Hollywood Smile", Wiz Khalifa, Homixide Gang

07.04.2025 ·1 godz 50 min · 10 rozdziałów

Nowy album, zagraniczni goście i ciekawa trasa koncertowa - Żabson godnie świętuje swoje 10-lecie na scenie. Tuż po premierze „Hollywood Smile" opowiedział JJ-owi o kulisach współpracy z Wizem Khalifą czy Homixide Gang, podróżach do Stanów Zjednoczonych czy samym pomyśle na ten projekt.

21:13 · Oambienna muzyka i inspiracje 1

Dla mnie jest challenge'em zrobienie kawałka, który będzie powiedzmy tam, ludzie się będą nim jarać, a ja nigdy wcześniej nie zrobiłem czegoś w tym koncepcie. Dla mnie to jest jakaś ewolucja, przekraczanie granic. Wiesz, taki projekt jak, kurwa, nie wiem, macrodosing właśnie, czy moje jakieś tam eksperymenty, które, kurwa, nie zawsze są udane, to jest eksperyment. Eksperyment może wyjść, może nie wyjść, może wybuchnąć, kurwa, ci laboratorium i to nie zawsze musi być udane. Ale to ma wpływ na to, jak brzmi płyta Hollywood Smile, stary. Bo wszystko, czego się nauczyłem tworząc inne style, wszystko, czego się nauczyłem na innych płytach, wszystko, co prowadziło mnie przez te 10 lat do tej płyty, Mimo tego, że robię trapową płytę, to sam powiedziałeś, jest tam dużo zmian flow, jest tam dużo dziwnych rzeczy, jakichś świeżych rzeczy.

24:24 · Muzyka i inspiracje 1

Future wjeżdża, w sensie kawałek, nie? Boże, Future wjeżdża, idę tańczyć, nie? Więc jakby... Future Forever Goat dla mnie, nie? Ale jakby... No Atlanta, słucham tego zawsze na zawsze, ale sprawdzam wszystko, co się dzieje, nie? A czy przy tym masz jeszcze trochę przestrzeni na polski rap? Czy gdzieś to już... Ja ogólnie nigdy nie byłem... W sensie inaczej. Najbardziej polskiego rapu słuchałem gdzieś tam w okolicy 15-16 roku życia. Wiadomo, oldschool bardziej, molesta i tak dalej. Na tym się wychowywałem. Ja wiem wszystko, co się dzieje. Czy ja słucham polskiego rapu? No raczej nie, bo nikt mi nie mówi tam nic ciekawego. W sensie ja mam taki vibe, że po prostu... Mój lifestyle, jaki ja mam, przekazuję na płycie Hollywood Smile. Mało kto jakby mówi o tym, co mnie jara.

41:01 · O muzycznej inspiracji i polskim trapie 2

Byłem, powiedzmy, nie wiem, w stanie emocjonalnym, który był jakiś chujowszy wtedy. Ta płyta przekazuje ten stan stary. Wszystko, co robię przez całe swoje życie, jest tylko wynikiem... Momentu, chwili, jakiegoś wycinku z mojego życia. Czy żałuję jakiegoś wycinku z mojego życia? Nie, bo on zbudował to, kim ja jestem teraz, stary. Każdy ten, tak jak wcześniej mówiłem, każdy ten album to Hollywood Smile. Każdy mój błąd to ja. Każda moja relacja to ja. Nawet ta, która kurwa się zakończyła, wiesz o co chodzi. Uważam, że po prostu żałowanie czegoś, co już zrobiłeś jest chujowe. Przemyśl to zrobisz w przyszłości.

Dla mnie droga jest fajna, to tak jak mówi się w tych wszystkich pożekadłach, że to nie cel jest ważny. To już w ogóle patetycznie tutaj wjechaliśmy, ale może tak jest, jak tak uważasz, to nie zarzuć sensu nic. Dla mnie ważne są te wszystkie takie niby błahe, a jednak... W tych wszystkich sentencjach jest ukryty, kurwa, klucz do życia, stary. Wiesz, o co chodzi? Nie bez powodu, kurwa, stare chińskie przysłowie, kurwa, jest do dzisiaj starym chińskim przysłowiem i ktoś je powtarza, bo od tysięcy lat ono dalej ma jakiś sens w życiu. Nieważne, że się zmieniło wszystko dookoła, ale no i ma jakiś sens, nie? Więc... Więc mówię, no, są lepsze moje projekty, są gorsze projekty, czy jakieś żałuję? Nigdy. Nigdy nie żałowałem. Dobrze, ulubiony track na Hollywood Smile, bo ja jak tak sobie słucham tego albumu, to mam takie typowe piki, że Kołobanga mi bardzo siada, że siada mi Klasa Biznes oraz po prostu Future Trunks.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.