Mentionsy Mentionsy
elektroda.pl
elektroda.pl

Elektronika i pszczoły- #21

18.03.2023 ·59 min 54 s · 11 rozdziałów

W odcinku rozmawiamy o możliwościach wykorzystania elektroniki i IoT do monitorowania pasieki, aktywności pszczół i warunków środowiskowych w ulach.Link do tematu na forum: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3965611.html

0:43 · Monitorowanie parametrów 2

Dodatkowo można informacje o przebiegu zimowli w ulu. W sumie na tej samej zasadzie to działa, bo generalnie podczas zimy nie zaglądamy do uli. W lato jest to inaczej, bo możemy w każdej chwili zajrzeć na podczas zimowli do ula, nie zaglądamy, bo pszczołom by to generalnie przeszkadzało, więc w tym momencie posiadanie Oprócz takich czujników ulu, które nam pokazują, jaka jest wilgotność, jaka jest temperatura, może to mocno pomóc. Oprócz tego są to informacje np. o wyrojeniu rodziny pszczelej w sezonie, informacje o jakichś anomaliach, które mogą wystąpić w ulu podczas zimowli, informacje o zdarzeniach nagłych, jak np. jakieś sytuacje alarmowe, kradzież, dewastacja, zniszczenie uli np. przez zwierzynę czy z powodu pogody.

Takie sytuacje, które jakby pomagają. Owszem, do tej pory się obchodziło w zasadzie bez takiej pomocy, że tak powiem. Natomiast elektronika pozwala, żeby po prostu to wdrożyć. W sumie niewielkim kosztem. Dodatkowo jeszcze, jeżeli dołączymy do tego na przykład ważenie ula, też jest to dodatkowy czynnik, który pomaga jakby analizować, co się w ulu dzieje. Więc tak to mniej więcej z grubsza wygląda. Ja pierwszy raz z Pasieką spotkałem się w szkole podstawowej. Wtedy byłem bardzo mocno zaskoczony, że są Złodzieje pszczół, którzy kratną pszczoły razem z całym ulem i wtedy byliśmy na etapie przekaźnika, tranzystora i pamiętam, że zrobiliśmy taki bardzo prosty alarm pod każdym ulem.

3:14 · Monitorowanie wyrojenia 1

Wyrojenie pszczoły. Do dwóch kilogramów. Oczywiście trzeba to jakoś tam powiązać z okresem czasu, żeby odpowiednio dobrać w oprogramowaniu tą sytuację. I można to też potraktować jako sytuacja alarmowa. Czyli widzimy, że jest gwałtowny spadek wagi w ulu, więc również traktujemy to jako alarm, no i wtedy można zareagować.

6:13 · Historia i technologia 1

Natomiast to nie wiąże się z utratą pszczół, tylko po prostu matka stara z częścią pszczół wylatuje z ula, tworząc nową rodzinę. Wcześniej te pszczoły, które zostały w ulu są zabezpieczone, bo tam jest i czerw, i są jajka nowe i tak dalej, więc pszczoły, jeżeli wyczują, że matki nowej nie ma, Zaczynają budować mateczniki i rodzina powstaje na nowo. Natomiast jest to związane z pewnym okresem czasu. Przez ten czas pszczoły są osłabione, już nie noszą tego miodu tyle, ile normalnie wynosiły, więc mamy słabszą rodzinę. Dla pszczelarza jest to ewidentna strata. Jeżeli tej rójki, która wyszła z ula, on nie złapie, to jest to ewidentna dla niego strata. Oczywiście nie traci tego w 100%, bo zostaje mu ta słabsza rodzina, która się znowu rozwinie.

9:26 · Wagi i czujniki 6

No to widzimy, że taki ul, żeby mieć, no to jest w granicach 780 zł. Natomiast waga kosztuje w granicach 1500, 2000, 3000, więc w stosunku do ceny ula jest to dość dużo. Najlepiej by było taką wagę mieć zamontowaną na każdym ulu. Natomiast wiadomo, z powodu tej ceny niektórzy pszczelarze to kupują, ale na przykład stawiają na jakimś jednym przykładowym ulu i mają to jakiś obraz dla całej pasieki. Ale to generalnie cena o tym decyduje. Natomiast mamy rozwiązania takie, które są dostępne właśnie, jeżeli chodzi o ludzi, którzy się zajmują elektroniką. Jest masę czujników różnego rodzaju i tak dalej, i tak dalej, więc żeby na przykład zrobić to taniej, to sporo pszczelarzy stosuje na przykład, próbuje zaadoptować wagi łazienkowe, bo to są generalnie te same czujniki stosowane do tych wag i można je wykorzystać i można wtedy tanim sposobem jakby przystosować taką wagę.

Natomiast wydaje mi się, że nie będzie to jakimś wielkim problemem, bo po prostu po jakimś czasie można to skalibrować, generalnie jeszcze raz, no i zobaczymy jak się po prostu będzie zachowało, bo generalnie te czujniki jakby nie są przystosowane do ciągłego nacisku, natomiast nam W tej konstrukcji, którą realizuję, chodzi o to, żeby ten ul był cały czas postawiony na tej wadze i żeby on przez cały okres nam pokazywał te zmiany przede wszystkim wagi. Czyli jakby sam ten ciężar ula, który w moim przypadku na przykład jest ulem drewnianym i on może ważyć tam do tych 100 kg, jeżeli cały czas ten Ciężar na tych czujnikach, czy mamy te 100 kg, no to wiadomo, pod wpływem temperatur i wszystkiego może się to w jakimś sensie lekko rozkalibrować.

Tylko, że to jest robota. Wszystko jest kwestia ceny. Moje rozwiązanie, które robię, jest stosunkowo tanie, bo czujniki same kosztują w granicach 18 złotych, do tego tam trzeba ten wzmacniacz zastosować, jakoś to powiązać, żeby te dane były odczytywane, więc myślę, że to nawet się może w 100 złotych zmieścić, robienie takiej wagi. Więc wydaje się, że nie jest to jakiś nawet problem, żeby zastosować taką wagę do każdego ula, co by było najlepszym rozwiązaniem, bo wtedy od razu widzimy w skalę porównawczą, Od razu widzimy, że w danym ulu się coś dzieje niepokojącego, już nawet nie analizując dokładnie wykresy, tylko mając porównanie, skalę porównawczą na przykład jednego ulu koło drugiego.

W tym momencie, w zależności jak chcemy te dane odczytywać, no możemy to wykorzystywać w różny sposób. Ja u siebie akurat do tego, że tak powiem, wykorzystałem istniejący system Domoticza, bo akurat mam różne inne rzeczy na tym zrobione i w momencie jak się pasieka pojawiła, No to jest to tylko kwestia dodania kolejnego czujnika i odczytywania tych danych właśnie w domoticzu i tak to mam u siebie zrobione, dlatego w moim przypadku ten system wysyłania po Wi-Fi przez moduł Wemosa jest bardzo dobrym rozwiązaniem, bo raz, że zasięg mi na to pozwala, drugi jest to stosunkowo też niedrogi czujnik, bo sam Wemos kosztuje tam chyba w granicach 17 zł czy 20 zł, Czujnik w tej chwili podobnie, one były niedawno jeszcze tańsze, natomiast ostatnio trochę podrożały, więc jest to rozwiązanie w granicach dosłownie 30-40 złotych i mamy w zasadzie załatwione odczytywanie parametrów ula, jeżeli chodzi o wilgotność i temperaturę zdalnie, nie musimy do ula praktycznie podchodzić, mamy to na ulu.

Tak jak w moim przypadku, jeżeli odczytuję to w Domoticzu, mam wykres całodobowy, więc od razu sobie mogę tylko rzucić okiem, od razu widzę, co się w ulu działo przez całą dobę, czy są jakieś niepokojące zachowania, czy, załóżmy, temperatura jest stabilna. No teraz jest taki ciekawy właśnie okres, bo zaczyna być wiosna, Te pszczoły zaczynają się jakby rozwijać, zaczynają się budzić do życia. Jak jest słońce, zaczynają wylatywać. Od razu to widać na czujnikach, jaka jest różnica w stosunku do na przykład przebiegu przez całą noc. Więc jest to takie fajne do analizowania. Oczywiście wyciąganie jakichś wniosków z tego, żeby powiedzmy wiedzieć dokładnie, co się w rodzinie dzieje, to jest jakby dalszy temat, bo trzeba obserwować po prostu to zachowanie i wyciągać jakieś wnioski. Zobaczymy, czy te wnioski będą

Próbuję to uzupełniać. Dostępne w moim przypadku, no bo jakoś tam elektroniką się zajmuję, więc coś tam powiedzmy wiem gdzie poszukać, wiem co zastosować, czy ewentualnie kogoś podpytać, dużo rzeczy sobie samemu zrobić, więc jakby uzupełniam to pszczelarstwo właśnie i tą elektronikę, jak sobie wspólnie sobie to pożenić. Czyli na Ulu mamy ESP8266, tani moduł, który zbiera dane z czujników, w przyszłości będzie też zbierał poza temperaturą i wilgotnością również wagę, przesyła po Wi-Fi dane do sieci domowej.

20:28 · Zasilanie i bezpieczeństwo 6

Wi-Fi nie jest tutaj optymalnym rozwiązaniem pod względem energetycznym, ale jest tanie. Po prostu jest już dostępny na tym czujniku, jeśli zasięg na to pozwala, to działa prawidłowo. Na ESP działa ESP Easy, to ułatwia przesłanie danych do domoticza. To są komunikaty MQTT, więc można wykorzystać różne rozwiązania, ale tutaj rzeczywiście ten próg wejścia jest niski cenowo i też szybko można uzyskać efekt przesyłania tych danych, łatwo można to skonfigurować. A jak z zasilaniem na ulu takiego zestawu? No ja w chwili obecnej doprowadziłem sobie zasilanie tam w pobliże, żeby się już nie bawić jakby z innymi rozwiązaniami, bo się skupiłem jakby bardziej na zrealizowaniu tego celu i osiągnięciu go, to co sobie założyłem, więc bardziej się skupiłem na tym zasilaniu, jak go zostawiłem na potem.

Natomiast w moim przypadku nie jest to problemem, bo sobie dociągnąłem zasilanie, bo jest w miarę blisko. Natomiast w przyszłości planuję zresztą już tam Pszczoły i pszczoły. Ok, czyli plus 5V na ul, ponieważ nie jest to duża pasieka, to niższe koszty z tego przewodu niż zabawa z akumulatorami, a może nawet bezpieczniejsze, bo akumulator może jakieś zwarcie nastąpić, jakiś duży prąd popłynąć, narobić jakiś szkód. A czy pszczoły Zauważają w ulu jakiś obiekt, taki jak czujnik, że coś tam jest innego niż drewniany ul?

To znaczy zdecydowanie tak, dlatego że pszczoły mają to do siebie, że cokolwiek jest obcego w ulu, starają się to usunąć z ula. Więc ja u siebie zastosowałem jakby troszeczkę inny sposób pomiaru, nie jest to pomiar właśnie taki, jak powinien być, czyli to, co by nazwać Pszczoły się znajdują, bo to by było najbardziej wiarygodne. Ja u siebie stosuję pomiar, który jest robiony na powałce. W powałce są takie pajączki wentylacyjne i po prostu na jednym z tych pajączków gdzieś tam, wiem, w którym miejscu się pszczoły znajdują, więc staram się raczej Nad tymi pszczołami ten czujnik umieścić? Przynajmniej z dwóch powodów. Bo zauważyłem początkowo, jak sobie taki czujnik na przykład położyłem na tym pajączku bezpośrednio, to pszczoły mi go po prostu zakitowały, bo one mają tendencję do uszczelniania wszelkich nieszczelności, które powodują ich tam gdzieś nadmuchiwanie powietrza czy coś w tym rodzaju.

Pszczoły i elektroda.pl Pszczoły i pszczoły. I na przykład zdarza się, że jeżeli pszczoły ten czujnik z jakiś powodów, ta obecność tego czujnika między plastrami nie odpowiada, to potrafią go tak okłębić, że nagle, bo generalnie temperatura w ulu jest w granicach 35 stopni i nie powinna być wyższa, bo taka temperatura jest potrzebna pszczołom do rozwoju prawidłowego.

Natomiast czujnik na przykład pokazywał temperaturę 40 i nawet parę stopni więcej niż 40 stopni, co już jest w ogóle dziwnym zachowaniem, bo tak nie powinno być. Natomiast kiedy się tak dzieje? No właśnie, jeżeli pszczoły zauważą, że coś w ulu jest obcego, Pszczoły nie potrafią na przykład zabić takiego przeciwnika, natomiast go okłębiają i wydzielają jakby wyższą temperaturę, chcą go temperaturą zabić. I tak się zdarzało z czujnikiem na przykład umieszczonym, który one zauważyli, który im nie odpowiadał, że go tak okłębiły, tak starały się podwyższyć Natomiast widać po prostu, że w tym momencie pszczoły jakby z takimi rzeczami walczą.

Natomiast moją intencją nie jest dokładnie tak jak z wagą, żebym ja dokładnie wiedział jaka jest temperatura w ulu, czy jaka jest dokładnie waga w ulu. Natomiast bardziej chodzi o zmiany, o rejestrowanie i pokazywanie na wykresie, czy obserwowanie na wykresie zmian jakie następują. Więc umieszczenie czujnika na samej powałce, na samym pajączku jakby jest wystarczająco Pszczoły i elektroda.pl No tak, nie widzą to jako jakiegoś wroga, jakiś element z zewnątrz.

26:03 · Ogrzewanie uli 3

Tutaj poruszyłeś temat ogrzewania uli. To jest bardzo ciekawa sprawa. Ja pamiętam, właśnie w szkole podstawowej, gdy robiliśmy ten alarm, to był taki czas, gdzie zimy były bardzo mroźne, dużo śniegu, długo to trwało. No i wiadomo, interesowaliśmy się elektroniką, my chcieliśmy wykorzystać to, co potrafimy zrobić. I tutaj ten pszczelarz nam powiedział, że my jednak tego nie robili, bo natura sobie radzi już od lat z tymi zimami. Jak wprowadzimy jakiś dodatkowy element, To o ile będzie zimno, to pszczoły tam jakoś sobie z tym poradzą. A jeżeli wprowadzimy jakiś nowy element, jakąś silną zmianę, to się może okazać, że one się obudzą, nie poradzą sobie z tym, może się cała rodzina osypać, może się okazać, że w ogóle żadna pszczoła tam nie przetrwa w tym ulu, bo wprowadziliśmy nienaturalną zmianę.

Teraz w styczniu mieliśmy 16 stopni. Był taki dzień, kiedy było 16 stopni. Pszczoły wyleciały z ula, oblatywały się. No jeżeli przyjdzie gwałtowny załamanie pogody, spadek temperatury, no to te pszczoły ileś tam ich może paść. One się niepotrzebnie zaczynają rozwijać, bo one myślą, że jest wiosna, matka zaczyna czerwić, a to jeszcze nie jest okres do tego. Bo jeżeli matka zacznie czerwić, pszczoły muszą wytworzyć wyższą temperaturę. Jeżeli nie są w tej temperatury w stanie wytworzyć, bo nie wiem, jest ich tam na przykład za mało albo coś tam, no to właśnie nie przetrwają tej zimy. W tym momencie jakby te wprowadzenie tych czujników i obserwacja właśnie zachowań czy wilgotności w ulu, czy temperatury może nam dać jakieś sygnały, że coś się w ulu dzieje niewłaściwego, tak?

Dokładnie, no można stać praktycznie przy ulu i pszczoła w zasadzie nic nie zrobi. No wiadomo, trzeba rozpoznać pewne zachowania pszczół, bo one różnie w różnych okresach reagują, na przykład mają problem z pożytkiem czy coś takiego, no to wtedy są bardziej nerwowe, czy zmiana pogody, no to po prostu mniej więcej trzeba wiedzieć jak się zachować, ale w wielu przypadkach po prostu te pszczoły są zainteresowane zupełnie czym innym, one nie reagują, Jeżeli się nie wykonuje jakichś tam gwałtownych ruchów i tak dalej. Więc to nie jest tak jak na przykład z osami czy z innymi owadami, które ewidentnie są nastrojone na atak. Tak, żeby urządliła, to trzeba by pewnie przypadkowo gdzieś przycisnąć. Tak, i też nie zawsze urządli, bo gdzieś tam spadnie i sobie za chwilę poleci z powrotem. Poza tym, z tego, co ja zobaczyłem, skóra jakoś jest nieatrakcyjna dla pszczoły.

31:33 · Obserwacja pasieki 4

To jest dosłownie kilkadziesiąt sekund i już wiemy, co się w ulu działa. Na ten moment nie jest mi to potrzebne. Kwestia, co kto potrzebuje i w jaki sposób te dane będzie zbierał. Można je zbierać w różny sposób, można je gromadzić gdzieś na serwerze, można gdzieś w chmurze. Jeżeli mamy to przekazywane praktycznie po IP generalnie, to możemy chyba z nimi zrobić wszystko. To już jest kwestia tylko wyobraźni osoby, która chce to wykorzystać. Natomiast chcę jakby system uzupełnić jeszcze o właśnie powiadomienia SMS-owe, typu jakieś alarmy, czy załóżmy informacja na żądanie, czyli na przykład wysyłam SMS-a o odpowiednim kodzie i dostaję informację zwrotną na ten moment, jaka jest temperatura, jaka jest wilgotność, jaka jest waga ula. Można pomyśleć o zrezygnowaniu z modułu GSM i SIM-a, a wykorzystaniu SMS API.

W tym momencie już wysyłanie SMS-owe, czy jakieś zasilanie typu panel fotowoltaiczny, jakiś akumulator ma znaczenie. Dlatego ja pod tym kątem właśnie na to też patrzyłem. No i jakiś system taki alternatywny, jeżeli chodzi o alarmy, bo nie czarujmy się, połączenie po Wi-Fi czasami zawodzi. Z jakichś powodów router się przeładuje czy straci połączenie i nie mamy w tym momencie połączenia, więc w tym momencie to połączenie GSM-owe jest jakby alternatywą. 2. Sposobem wysyłania jakichś informacji czy alarmów. Bardzo sprytne. W takim rozwiązaniu można by zastosować w jednym ulu moduł GSM-owy.

No to jest właśnie ciekawe też zjawisko. Ono w niektórych takich systemach profesjonalnych się już też znalazło, że na podstawie właśnie odpowiednich częstotliwości można też, tak samo jak na podstawie temperatury i wilgotności, analizować co się w ulu dzieje. Po prostu pszczoły wydają jakieś tam dźwięki, natomiast tak samo matka się okazuje, wydaje dźwięki, zwłaszcza jak się wykluje i tych mateczników na przykład jest więcej, to ona po ulu chodzi i wydaje takie kwakanie, takie podobne do kwakania dźwięki, nawołuje się, żeby po prostu zniszczyć konkurencję jakby tak po ulu.

Jeżeli mi się uda założmy zrobić wszystko, być może pójdę w dalszą drogę, żeby właśnie na zasadzie wyłapywania odpowiednich częstotliwości. Okaże się to po prostu, tak na dzień dzisiejszy mi się wydaje. Może to jest błędna droga, ale może coś w tym jest. Przy analizie widma dźwięku widać, że po prostu można pewne częstotliwości wyłapać w ulu. Więc jest to jakby następny temat do zastanowienia się. A w jakim zakresie częstotliwości pszczoły wytwarzają te dźwięki? Jeszcze tak daleko nie zaszedłem. Bo dopiero jestem jakby na początku, teraz się zajmuję tym, żeby to uruchomić, tę tą podstawową jakby wersję, czyli przekazywanie tych informacji, zważenie, żeby to zająć się.

46:08 · Monitorowanie dźwięków w uli 2

Natomiast jakby w chwilach wolnych sobie przygotowuję się, jakie narzędzia można wykorzystać, żeby właśnie zanalizować te częstotliwości w ulu. Więc to po prostu dopiero zobaczymy, no na razie jeszcze nie jestem w stanie powiedzieć. Ok, bo tutaj gdybyśmy wiedzieli jaki to jest zakres, to można by sobie dobrać częstotliwość próbkowania i pomyśleć o FFT. Zależy ile tych pasm, bo też zależy jak na przykład jaki jest odstęp pomiędzy jakimiś tam różnymi dźwiękami, to tyle pasm by trzeba zrobić. Podejrzewam, że to nie musiałaby być ciągła analiza. Wystarczy raz na jakiś czas wysłać takie widmo sobie do domoticza, czy też jakimś innym mechanizmem. No i to może być bardzo ciekawe, Ja nie wiem, czy jeden mikrofon w ulu jest wystarczający, żeby wykryć takie dźwięki?

O tego to chodzi. To narzędzie dodatkowe, tak samo jak mamy wszystkie narzędzia do obsługi ula, tak samo to jest jednym z narzędzi, które w zasadzie pszczelarzowi ma pomóc. To badanie częstotliwości dźwięków bardzo dobrze mi się wpisuje w takie przetwarzanie na brzegu, czyli nie przesyłam strumienia dźwięku z ula, bo okaże się, że przez to Wi-Fi wysyłam bardzo dużą ilość danych, Może się okazać niemożliwe praktycznie. Niemożliwe może się okazać, tylko sobie to analizuję w ulu jak najrzadziej i przesyłam tylko esencję tego, co udało się tam wykazać. Na zasadzie właśnie na zasadzie jakichś alarmów właśnie, jakieś inne zachowanie niż normalne i wtedy wysyłam na zasadzie alarmu i można sobie wtedy przeanalizować, co się tam założyło działać?

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.