wystarczająca na seks ale nie na miłość
Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów 🎀chcesz żeby twoja historia znalazła się w odcinku? Wyślij mail na adres [email protected]://www.instagram.com/besties.talkhttps://www.tiktok.com/@besties.talkhttps://www.instagram.com/lilajanowskahttps://www.instagram.com/veronikabialek
I nagle on przychodzi obok. Tak samo jak wtedy. Krzyknęłam. Zawołałam przyjaciółkę spod prysznica i zrobiłam zdjęcie, bo sama bym w to nie uwierzyła. Ten sam dzień wieczorem, czekając w kolejce do baru, dostałam od niego wiadomość. Nie wchodzicie do środka? Stałyśmy tam i czekałyśmy na wolne miejsce, a kolejka była ogromna. Odpisałam mu i zaczęliśmy pisać. Potem los chciał, że dostaliśmy stolik obok niego i jego znajomych. No tak, los chciał. Rozmawialiśmy chwilę. No widzisz, naliczyli przeznaczenie. Los chciał, że dostaliśmy stolik tuż obok siebie. Znowu rozmawialiśmy, znowu zaczęliśmy się spotykać razem z przyjaciółką i jego znajomymi. Było magicznie. Randka nad morzem w noc, rozmowy o przyszłości, ślubie i tak dalej. No i ty jesteś w związku dalej, tak?
Chwilę popłakałam, bardziej chyba z rozczarowania kolejnym facetem niż z powodu tej całej chorej sytuacji. Miesiąc po tym spotkałam się z Jankiem na jednorazowy wyskok i cisza. Trzy miesiące później wyjechałam na wakacje, gdzie odpaliłam Tindera. Stwierdziłam, Jolo, letni romans nikomu nie zaszkodzi i tak gorzej być nie może. Błąd. Poznałam o rok młodszego Filipa. Jakiś undergroundowy raper, ale naprawdę w porządku. Spotykaliśmy się... Raper z Soundclouda. Spotykaliśmy się dzień po zmaczowaniu i uważam, że to była dobra randka. Jeździliśmy samochodem po jego mieście, zabrał mnie na super widokówkę i podrywał w subtelny sposób, co naprawdę mi się podobało. W pewnym momencie zaczął wychwalać swoje zdolności kulinarne, więc musiałam to sprawdzić. Zaprosiłam go na drugi dzień do mojego apartamentu, jednak on stwierdził, że teraz jest głodny i co na to, aby ugotował mi dziś.
Podekscytowana zgodziłam się i pojechaliśmy do mnie wcześniej, podjeżdżając do sklepu. Ugotował mi naprawdę pyszny makaron z kurczakiem w sosie śmietanowym i z suszonymi pomidorami. Ranka przedłużyła się i wyszło z tego nocowanie. Wspólne oglądanie Netflixa, picie winka i flirt, który zaostrzał się wraz z późną godziną i procentami. Tego wieczoru naprawdę nie planowałam seksu z nim. Wyjątkowo nie czułam takiej potrzeby. No to skoro nie czułaś, to po co poszedłeś do domu? No właśnie. I zostałaś tyle, no. I podkręcałaś. I podkręcałaś. A później są wyrzuty sumienia z takich sytuacji. Co innego było z nim? Po namowach i rozpalaniu mnie do czerwoności uległam.
Po jak na mnie krótkiej grze wstępnej przeszliśmy do rzeczy. Niestety ta rzecz trwała dosłownie 3-4 minuty. Widziałam jak mu wstyd. Więc powiedziałam, że jest wszystko w porządku. Mówił, że nie spodziewał się, że tak szybko skończy i jakieś inne bzdety, ale nie skupiałam się na tym. No dobra, po prostu spodobałaś. No zdarza się, no oczywiście. Alkohol też. No po prostu, Boże. No to też pierwszy raz. Zapewniałam go, że nic się nie stało. To pewnie przez alkohol i wszystko gra. No właśnie. W głębi duszy byłam lekko zła, bo tylko mnie rozjuszył. Po ogarnięciu się Filip przeszedł do łóżka, ucałował mnie w czoło i zasnaliśmy. Rano pojechał do pracy. Nie mógł się to zająć? No właśnie, no. Rano pojechał do pracy, a ja czekałam na niego. To przedłużyła się ta randka, naprawdę.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.