Mentionsy Mentionsy
besties
besties

wystarczająca na seks ale nie na miłość

20.08.2025 ·55 min 46 s

Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów 🎀chcesz żeby twoja historia znalazła się w odcinku? Wyślij mail na adres [email protected]://www.instagram.com/besties.talkhttps://www.tiktok.com/@besties.talkhttps://www.instagram.com/lilajanowskahttps://www.instagram.com/veronikabialek

Chwilę popłakałam, bardziej chyba z rozczarowania kolejnym facetem niż z powodu tej całej chorej sytuacji. Miesiąc po tym spotkałam się z Jankiem na jednorazowy wyskok i cisza. Trzy miesiące później wyjechałam na wakacje, gdzie odpaliłam Tindera. Stwierdziłam, Jolo, letni romans nikomu nie zaszkodzi i tak gorzej być nie może. Błąd. Poznałam o rok młodszego Filipa. Jakiś undergroundowy raper, ale naprawdę w porządku. Spotykaliśmy się... Raper z Soundclouda. Spotykaliśmy się dzień po zmaczowaniu i uważam, że to była dobra randka. Jeździliśmy samochodem po jego mieście, zabrał mnie na super widokówkę i podrywał w subtelny sposób, co naprawdę mi się podobało. W pewnym momencie zaczął wychwalać swoje zdolności kulinarne, więc musiałam to sprawdzić. Zaprosiłam go na drugi dzień do mojego apartamentu, jednak on stwierdził, że teraz jest głodny i co na to, aby ugotował mi dziś.

Po jak na mnie krótkiej grze wstępnej przeszliśmy do rzeczy. Niestety ta rzecz trwała dosłownie 3-4 minuty. Widziałam jak mu wstyd. Więc powiedziałam, że jest wszystko w porządku. Mówił, że nie spodziewał się, że tak szybko skończy i jakieś inne bzdety, ale nie skupiałam się na tym. No dobra, po prostu spodobałaś. No zdarza się, no oczywiście. Alkohol też. No po prostu, Boże. No to też pierwszy raz. Zapewniałam go, że nic się nie stało. To pewnie przez alkohol i wszystko gra. No właśnie. W głębi duszy byłam lekko zła, bo tylko mnie rozjuszył. Po ogarnięciu się Filip przeszedł do łóżka, ucałował mnie w czoło i zasnaliśmy. Rano pojechał do pracy. Nie mógł się to zająć? No właśnie, no. Rano pojechał do pracy, a ja czekałam na niego. To przedłużyła się ta randka, naprawdę.

Zostałaś tam już na kilka dni. Spokojałam się z przyjaciółką i ugotowałyśmy u mnie obiad. Przyjechał Filip, zjadł i pojechał dalej do pracy, obiecując, że dziś też będzie na noc. Kontakt z nim był ciężki i dopiero po pierwszej w nocy napisał, że jednak dziś nie przyjedzie. Rozczarowana zasnęłam. Trzeci dzień było to samo. Przyjechał po południu, trochę pogadaliśmy, poprzytulaliśmy się, pocałowaliśmy i znowu on wyszedł z inicjatywą na coś więcej. To w ogóle było na skalę rekortu Guinnessa, bo nawet nie ściągnął ze mnie nic, prócz spodni. Doszedł w ekspresowym tempie i tym razem wyraźnie widziałam jego czerwone policzki. Próbowałam złapać jego twarz, ale on ponownie zabrał się, uciekając do łazienki. Delikatnie rozdrażniona, tłumiłam negatywne myśli w duchu, aby nie wybuchnąć i nie robić mu wstydu jeszcze bardziej.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.