Mentionsy Mentionsy
besties
besties

tinder niespodzianka!

27.08.2025 ·1 godz 1 min

Z kodem BESTIES 60dni i 40h słuchania za darmo dla nowych użytkowników!https://www.bookbeat.com/pl/besties?utm_source=spotify&utm_medium=influencer&utm_campaign=PL-besties-action-33213&utm_content=textlink-spot-epi-description-60d&utm_term=deal3reklamaWasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów 🎀chcesz żeby twoja historia znalazła się w odcinku? Wyślij mail na adres [email protected]://www.instagram.com/besties.talkhttps://www.tiktok.com/@besties.talkhttps://www.instagram.com/lilajanowskahttps://www.instagram.com/veronikabialek

Okej. To mogłam być ja. Ktoś przede mną ewidentnie czuwał. W tym samym czasie poznałam Olafa, Mikołaja i Krzyśka. Olaf był w porządku, jednak zależało mu na Friends with Benefits, a ja chciałam czegoś poważnego. Mikołaj natomiast był cichy, ponury, nigdy się nie uśmiechał. Był pyskaty i niemiły. Szybko go olałam. Z Krzyśkiem od razu z Tindera poszło. I dobrze, najgorzej jest mieć niemiłego chłopaka. Takiego negatywnego, na gór muszony. On wszystkich nie lubi, on niczego nie lubi. Cały czas po prostu jest problem. I problem. I jemu się dzieją cały czas jakieś negatywne rzeczy. No bo on przyciąga, bo jest takim negatywnym człowiekiem. Z Krzyśkiem od razu z Tindera przeszłam na Instagrama, pisaliśmy dzień i noc. Następnego dnia już zadzwonił do mnie na FaceTime. Ja bez makijażu, w piżamie, zawstydzona, jednak mu się to podobało.

A właśnie, faceci często lubią laski właśnie bez makijażu, takie nieogarnięte. No tak, to prawda. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Jak z najlepszym przyjacielem. Kolejnego dnia zaproponował, że odbierze mnie ze studiów. Ucieszyłam się. Krzysiek to wysoki, umieśniony brunec z ciemną karnacją. Ciemnymi oczami, jak ułożę to leczkami. Haha, mój typ, 100%. Jak go zobaczyłam, to nogi się pode mną ugięły. Jego głos i oczy były hipnozazujące. Jednak nie czułam od razu takiej bajery, jak od większości chłopaków. Krzyś był inny. Chciał mnie poznać, rozmawiać, słuchać. Złapaliśmy najlepszy vibe na świecie. Nigdy tak się nie czułam. Też nie byłam tak traktowana przez chłopaka. Aleks nie był nigdy zazdrosny, nie zabiegał o mnie i wolał kolegów i imprezy ode mnie.

No tak, no kolejny ziomale ponad lale. No i co ten Krzyś? Czy to już ten? Krzysiek stawiał mnie na pierwszym miejscu. Wiadomo, że z kolegami też się spotykał, jednak to ja byłam najważniejsza. Gdy tylko ktoś się do mnie zbliżył, to od razu reagował. Ale jak reagował, to jest istotne. Jest istotne, bo zazdrość jest spoko, ale przesadna zazdrość. Nigdy nie pozwoliłby, żeby coś mi się złego stało. Odwoził mnie do domu, nawet jak byłam swoim autem, to jechał za mną swoim, żeby mieć pewność, że dojadę bezpiecznie do domu. Wow! Kurde, grubo. kupował mi kwiaty na każde spotkanie, był przy mnie codziennie, pomagał mi uczyć się na egzaminy. Nie było dnia, żebyśmy się nie spotkali. Czasem nawet widzieliśmy się po dwa razy dziennie. To, co urzekło mnie, to to, że pojechał ze mną na konie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.