Mentionsy Mentionsy
besties
besties

fan teorii spiskowych - czy da się go uratować?

24.07.2025 ·50 min 33 s

Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów 🎀chcesz żeby twoja historia znalazła się w odcinku? Wyślij mail na adres [email protected]://www.instagram.com/besties.talkhttps://www.tiktok.com/@besties.talkhttps://www.instagram.com/lilajanowskahttps://www.instagram.com/veronikabialek

Hej Besties! Z tej strony Lila. I Werka. I Goniuś znowu. Witamy Cię, Goniusiu. I witamy w podcaście Besties, oczywiście. Ale nie, to musimy zaśpiewać. I witamy w podcaście Besties. Bo ostatnio pisaliście, że nie było i witamy w podcaście Besties. I rzeczywiście. A że co, że nie było przyśpiewki? Tak, tak, tak. I rzeczywiście później jak przesłuchiwałam, to brakowało tego. Brakowało, tak. Brakowało. Kurde, ale my zawsze to mówiłyśmy, czy nie? Zawsze. Zawsze jest przyśpiewka. Tak? Okej. Ciekawe. Dobra, dziękujemy wam za takie piękne wiersze, piękne rozprawki. Myślimy, że niektórym to chyba chat GPT pomógł. Troszeczkę, troszeczkę. Albo napisał 100% tego.

No zaciekawiło mnie to właśnie. Chodź, goniuś do mnie. Tak sam, na fotelu gościa on sobie siedzi. Tak, gonisz na fotelu gościa. Mikrofon, mikrofonik trzeba dać. Chodź. Taki malutki, ten twój różowy. I tutaj mu przypiąć. Chodź, jakoś tak wygodnie dam ci poduszkę. No poduszkę możesz. Cześć Lila i Werka. Na wstępnie chciałabym zaznaczyć, że słucham waszego podcastu od pierwszego odcinka. I mimo upływu czasu moje zainteresowanie wcale nie maleje. Bardzo mi miło. Wręcz przeciwnie, każdej środy wyczekuję z niecierpliwością kolejnego odcinka. Byłam też na waszym podcaście na żywo w Warszawie i już wtedy myślałam o podzieleniu się z wami moją historią. No dobra. Uznałam jednak, że mówienie o niej na głos to dla mnie zbyt duże wyjście poza strefę komfortu. Wolę pozostać anonimowa. Nie dozwolę.

Pierwszy red flag. 30-letni facet utrzymujący się z kieszonkowego rodziców, bo trudno nazwać normalną pracą te kilkuminutowe rozmowy telefoniczne. Żenujące. No ale z drugiej strony też, jak ma firmę rodzinną. No dobra, ale żyje z kieszonkowego rodziców? 30-letni chłop? Wiadomo, ale przynajmniej ma pracę i ma pieniądze. Więc lepsze to, niż nie robić nic. No dobra, ale still. Po prostu udało mu się w życiu, że trafił na rodziców, którzy mają firmę. Że trafił do takiej rodziny, wiecie o co mi chodzi. Po pewnym czasie wspólnego mieszkania, z nadmiaru wolnego czasu, zaczął wymyślać różne biznesy. Nie, muszę mu zrobić zdjęcie. Ja mam wrażenie, że mam więcej zdjęć Goniusia w telefonie, niż swoich.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.