Piotr Witwicki: problemem mediów nie jest Stanowski, tylko ich własna pycha
Gościem odcinka jest Piotr Witwicki. To rozmowa o mediach, polityce i dziennikarstwie, które coraz częściej musi bronić się przed partyjną szufladą.Witwicki wraca do Włocławka po transformacji, bezrobocia, upadających fabryk, Torunia, filozofii, radia studenckiego, muzyki, książek i pierwszych prób w zawodzie. Opowiada o Hłasce, Stasiuku, Fiszu, Eldo, ćwiczeniach dykcji, lokalnym radiu, TVN24 i wejściu do telewizji w czasach, kiedy trzeba było uczyć się zawodu na żywym organizmie.Duża część rozmowy dotyczy TVP, Polsatu i Interii. Witwicki opowiada, dlaczego szybko odbił się od politycznego sterowania w TVP, jak trafił do Polsat News, jak wyglądało budowanie Interii od środka i dlaczego uważa, że media powinny komplikować obraz świata, a nie tylko potwierdzać widzowi jego własne przekonania.Wracamy też do Smoleńska, lotu, którym miał lecieć 10 kwietnia, pracy w studiu w dniu katastrofy i osobistych wspomnień o ludziach, którzy zginęli. W rozmowie pojawia się Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, Andrzej Duda, Krzysztof Stanowski, Joe Rogan, AI, polityczne plemiona i pytanie, czy w Polsce da się jeszcze robić dziennikarstwo bez partyjnej łatki._____Z kodem: ZURNALISTA20 na stronie: https://tolpa.pl/dermo-shots.html?utm_source=zurnalista&utm_medium=influencer&utm_campaign=dermo_shots&utm_term=2026 -20% na produkty tołpa dermo shots, również na produkty przecenione.
Jak dorastasz, szukasz sobie tej takiej łatkiej roli, że fajnie jest być kimś. No i to jakoś tam mi dokuczało, że nie jestem prawdziwym pankrokowcem, że jak miałem tam nawet kiedyś plecak i miałem tam taką anarchię, wiesz, jak to na kostce się nosiło w takim plecaku, to tak czułem, no dobra, jaki tam ze mnie anarchista w gruncie rzeczy. Więc potem sobie tam w sumie Znaczyłem chyba, nie wiem, Nirwanę. Okej, a no też opowiadałeś w ogóle o tym, że Nirwana tak naprawdę była to chwilę przed tobą też w takim piku, nie? Że jeżeli chodzi o... Bo to jest bardzo ciekawe, nie wiem, jak to rocznikowo się układało w innych miastach, ale z naszej perspektywy to było dość oczywiste, że jeszcze 81. rocznik słuchał Nirwany, grunge'u, Pearl Jamu, Alice in Chains, South Garden i tak dalej, a z kolei 83. już był mocno w hip-hopie.
No widzisz, dlatego, że zapraszaj Aldo do podcastu, to by było wspaniałe. No ale dobra, jest to radio studenckie, potem koniec końców kończy się radio studenckie, bo wracasz chyba do swojej rodzinnej miejscowości, z tego co zdało się mi według ukoła. Wiesz co, nie, no były wakacje i były... Poszedłeś do rodzinnej... A wakacje, no widzisz, to też były takie czasy, że nawet na te wakacje to... Dzisiaj się jeździ, tak? Wszyscy jeżdżą gdzieś tam w wakacje, a wakacje po prostu spędzałem w domu w Włocławku, więc poszedłem do lokalnego radia i zacząłem tam pracować. Pracowałem dziennie na nockach, wtedy się w radiu prowadziło jeszcze nocki, w lokalnym radiu, Radiu W, które potem opisałem znów w mojej książce. Jest to jeden z moich ulubionych rozdziałów. Uważam, że w ogóle opisując media i ich transformacje w latach 90.,
Uważam, że to jest okropne. Ale dobra, powiedziałeś też bardzo fajną rzecz, że wracasz do Torunia, bo to jest pewnie taki policzek dla kogoś, kto jest idealistą, bo tak, na takiego brzmisz. W tym momencie też swojego życia, że raczej myślisz, że to nie jest takie, jak może się wydawać, albo to, co zobaczyłeś. To, co się dzieje w twoim życiu. No i ja też nie byłem aż tak naiwny i głupi, tak? W sensie, ja wiedziałem, że jakieś pewnie kompromisy tam na mnie czyhają, tak? Bądźmy, no bo nie chcę robić w siebie, wiesz, aż takiego idealisty, tak? No ale no, widząc to, jak to wygląda w rzeczywistości, no to nie, no dziękuję, tak? Co się dzieje z twoim życiem? Wracam do Torunia i godzę się z tym, że nie będę mieszkać w Warszawie, pracować w Warszawie, zajmować się polityką, no bo nie w ten sposób. I wtedy słyszę, że powstaje stacja Polesat News. I mówię, ha! Może to jest jakiś pomysł.
Może to będzie fajna stacja. Ten Polsat to mi się jakoś tam w miarę podoba. Lubiłem wydarzenia zawsze. Mówię, kurde, może oni spróbują zrobić coś fajnego. I co? Wyszłałeś sam z inicjatywą? Wiesz co, było jeszcze inaczej. Było tak, że... Ktoś z moich kolegów znał Roberta Bernatowicza, postać znana, którego ja nie znałem, ale wiedziałem, że jest to dziennikarz o dość nietypowych zainteresowaniach i że on kogoś zna w Polsacie. Bo tam Robert gdzieś tam był w TV Business, która była podstawą później do tworzenia Polsat News i ten ktoś mi dał numer do jednego tam z ówczesnych szefów i ja do niego zadzwoniłem i powiedziałem, słuchaj, chciałbym być bardzo reporterem, jestem takim gościem, robię materiały w Toruniu.
Przeprowadzasz się do Warszawy, gdzie mieszkasz? Pamiętasz swoje pierwsze mieszkanie? Przy placu Szembeka, czyli notabene niedaleko Andrzeja Stasiuka. Znaczy nie, że teraz, bo teraz tam w Beskidzie mieszka, ale takiego historycznego, historycznych miejsc opisanych w powieści dziewięć, w powieści jak zostałem pisarzem, czy wspomnianego przez rzekę. Ile to było metrów? Niewiele, ale też nie jakaś chyba tam zupełnie tragedia, wiesz? Nie, nie, tak średnio, pewnie średnio dobrze. No już tam w Warszawie to było trochę lepiej, no, ale to wiesz, my Polsat News rozkręcaliśmy całą ekipą, to wiesz, no te pierwsze dyżury, to one tam trwały przeważnie po kilkanaście godzin, dzień w dzień, no bo ta stacja się składała, nie miała właściwie jakiejś tam spójnej ramówki, tam się robiło po prostu live od rana do wieczora, wiesz,
Dermoprecyzja i moc działania. No ale dobra, bo ważnym elementem twojego życia jest to, że dowiadujesz się, że nie lecisz 10 kwietnia do Smoleńska. Jak w ogóle to wyglądało od kuchni? Bo rozumiem, że kiedy się dowiedziałeś, że nie jedziesz? Wiesz co, to jeszcze było inaczej. Zaczęło się od takiej historii, że siedzimy sobie z reporterami Polsat News w newsroomie i sobie rozmawiamy, gdzie kto był za granicą, że tak powiem. No i tam jedna koleżanka opowiada, że ona była w Brukseli, kolega opowiada, że w Londynie, a inny opowiada, że właśnie wrócił ze szkolenia w Atlancie. A gdzie ty, Piotrek, byłeś najdalej w Polsat News? No ja byłem w Kutnie najdalej. No i się wkurzyłem. To ja też chcę gdzieś pojechać za granicę, tak? Jak inni moi koledzy, reporterzy.
Potem w Polsat News podał jako pierwszy Wiktor Bater, że zdarzyło się coś po prostu strasznego. Pamiętam, że zadzwoniłem do tych kandydatów, których miałem umówionych na ten materiał, ich po prostu poodwoływałem i ktoś powiedział, Piotrek, wejdź do studia, bo ty byłeś trzy dni wcześniej w Smoleńsku, to przynajmniej wiesz, jak to lotnisko wygląda, masz jakieś pojęcie. No to wszedłem i po prostu w tym studiu już zostałem. Cały dzień. Ale mnie interesuje ta myśl, bo wydaje mi się, że to może być przerażające, że jakby mogłem tam być. Wiesz co, to jest tak straszna myśl, że chyba do dzisiaj się jeszcze tak z nią do końca nie zmierzyłem. W sensie, wiesz, wtedy tego dnia po prostu byłem w studiu, więc starałem się jakoś nie rozpaść na antenie. Najpierw prowadziłem program z Magdą Kaliniak, potem z Agnieszką Gozdyrą razem.
Nie, nie, to jest zupełnie coś innego. Tylko, no to jest zupełnie co innego. Ja tam reprezentowałem Polsat, Interię. Każdy może ocenić, jak zadawałem te pytania, co zrobiłem, proszę bardzo. No nie, no generalnie uważam, że rzeczywiście, no osoba, która ma tak jawny interes, mąż, tak? Nominacja męża zależy od tego, kto będzie prezydentem? No nie powinna w tym uczestniczyć, to jest dość rzeczywiste. Znaczy, nie wiem, czy ktoś w ogóle jest w stanie z tym polemizować? Nie, tak serio, no. Ja nie wiem, ale ogólnie na przykład uważasz, że TVP obecne bardzo różni się od czasów Jacka Kurskiego, czy? Już coraz mniej. Okej. No już coraz mniej. To jest zawsze niesprawiedliwe, bo ja tam jednak widzę parę osób, które walczą dziennikarsko i starają się.
No to tak zawsze jest, zawsze duża organizacja będzie działać wolniej, tak? Z założenia, bo taka jest... Ale to masz ludzi, zobacz, jakby Bogdan Romanowski sam zrobił swój podcast, zakładam, że Polsat tego nie robi. Znaczy Polsat News.pl akurat ma bardzo silny kanał na YouTubie, bardzo mocny, chyba trzeci w tym momencie w takich newsowych i tak dalej. No Bogdan wybrał jakąś tam swoją drogę, tak? Tak, ale mi chodzi o to, że nawet zanim medium się przetoczy, to ci dziennikarze mają prawo robić coś swojego, że... Oni po prostu chyba się interesują światem, albo powinni się interesować światem. Generalnie, co do zasady dziennikarza, tak. Powinni się interesować światem, a nie zawsze tak jest, tak? To jest kilka zagadnień w tym zagadnieniu, generalnie, tak? Bo ja jednak patrzę na to, że... Wiesz, że nie chciałbym spuszczać tego, że tak naprawdę są podcasty, które wypromowały się przez to, że robiły rozmowy z Grzegorzem Braunem, bo nie tylko.
Z największymi tuzami polskiego dziennikarstwa, a no niestety tak się złożyło, że ja czytałem wtedy wszystko, absolutnie każdy wywiad, każdą gazetę i dość byłem na bieżąco i stałem z nimi wszystkimi i w pewnym momencie ktoś mówi, przyniosłem newsa. Mówię, ale to nie jest news, bo o tym pisała dziennik Gazeta Prawna Weekend. Chyba wtedy jeszcze kładł dziennik, bo akurat pamiętam tę scenę. Ale nie, nie, bo coś tam mówię, ale to też nie jest newsem, kochany, no bo to jakby... No i generalnie okazało się, że zwłaszcza wtedy, wtedy ktoś był dziennikarzem, no to mógł ogłosić, że ma newsa, tak? Nawet jak go nie miał.
No tam chyba Stanowski z nim 15 sekund rozmawiał, tak? No tak. Więc no Maciek jest dziwnym gościem, bo otóż obydwaj pochodzimy z Włocławka. I jak ja się tam witałem podczas pierwszej debaty, no to z każdym tam zamieniłem dwa słowa, z kim mogłem. No tam był Karol Nawrocki, to też go właśnie o boks zagadałem, gdyż też trochę trenowałem i nawet książkę jedną napisałem, powieść taką dość mocno bokserską, a to zagadałem właśnie... I nie ma jej w e-booku, to jest strasznie duży problem. Nie ma? Nie ma. To powinno być, to chyba kiedyś było. Nie ma, wszędzie próbowałem ją znaleźć, nie ma jej w e-booku. Dawne dzieje, to jest wiesz, punk rockowa książka. Natomiast, chociaż o boksie. No to pamiętam, że właśnie ze Stanowskim coś tam, czy przyszedł z Jadwigą Cyferki, bo to była taka popularna postać wtedy na kanale, z każdym to zagadałem i tego Maciaka zagadałem, no pan jest z Włocławka, ja jestem z Włocławka, nie miałem pojęcia w ogóle kim on jest, tak, no wiedziałem, że jest z Włocławka i wiedziałem, że coś w lokalnej telewizji robił, tak, więc...
Pewnie z jakiejś tam solidarności koleżeńskiej, ale też uważałem, że czemu wiesz, czy bym miał, aby go nie robić. Pamiętam, że napadli na mnie koledzy z prawicy, bardzo jakoś tam mocno walcząc o to, że nie można robić wywiadu z Urbanem. Nie wolno. A ja sobie przypomniałem, mówię, kurde, ale przecież Bronisław Wittstein robił wywiad z Urbanem. Mówię, ej chłopaki, no ale przecież, a Wittstein mógł, a Gosdera nie może? I wtedy jest chwila, tak. Tak, to tak, to tak może. Ale tak wygląda dzisiejsza dyskusja. Ja bronię jakichś zasad. Zadajmy sobie pytanie, czy można robić... Teraz już byłoby ciężko. Natomiast czy można było robić wywiad z Urbanem, czy nie? Otóż ja uważam, że tak, tylko w sposób odpowiednio przygotowany.
Oczywiście zależy mi na tym, za co odpowiadam, że tak powiem, funkcyjnie. Czyli uważam, że i wydarzenia 24 i Polsat News to są takie telewizje, których im więcej będą miały widzów, tym naprawdę lepiej. Mówiąc górnolotnie, dla całego kraju, tak, bo są to telewizje, które nie nakręcają tych emocji, które pokazują, że świat jest bardziej skomplikowany, które rozmawiają ze wszystkimi, mają dziennikarzy naprawdę od Agnieszki Gozdyry, przez Grzegorza Jaankowskiego, po Przemysława Szubartowicza, tak, Magdę Sakowską, Dorotę Gawryluk, Bogdana Rymanowskiego, który prowadzi Śniadanie, I długo moglibyśmy wymieniać, że to są naprawdę ludzie, ja teraz trochę pomieszałem publicystów z dziennikarzami w sensie, ale uważam, że to są naprawdę ludzie, których programy warto oglądać i super wiesz, że pojawił się Marek Teichmann, że Karolina Olejak prowadzi
Najważniejsze pytania, zwłaszcza po jej ostatniej książce, że my pokazujemy i takie jest chyba przesłanie, że ten świat jest trochę bardziej skomplikowany i wydaje mi się, że jak ludzie trochę zejdą z tego nakręcania się i nas pooglądają, to tylko na dobre może to wyjść. No a tak funkcyjnie czuję się zobligowany, żeby ten produkt po prostu był, mówiąc nieładnie, dobry. Żeby był po prostu naprawdę dobry, żeby to było jak najbardziej jakościowe i na tym się skupiam tutaj. No dobra, ale mamy magiczną różdżkę i możesz sprowadzić trzech dowolnych dziennikarzy do Polsatu. Kogo byś sprowadził? Kogo naprawdę cenisz i chciałbyś? Że po prostu, masz wszelakie możliwości.
Wiesz co, no mamy tych dziennikarzy, których ja cenię. Nie chcę tak jakby, wiesz, po rynku... Ten rynek się bardzo mocno wyprasował, tak? Bardzo jest niewiele osób, wielu dziennikarzy, których kiedyś jakoś tam ceniłem, tak? To się bardzo mocno określiło i są dla nas już Pewnie nie do przełknięcia, albo może ja sobie tego nie wyobrażam. Wszyscy wiemy, jakie poglądy polityczne ma Bartosz Węglarczyk, więc on siłą rzeczy powiedzmy nie nadaje się do strategii Polsatu. Czy wiesz, to on jest przede wszystkim naczelnym jakby dużego tytułu, więc to w ogóle nie ma o czym... Ale nie, no też chyba... Bartek chyba nie jest taką osobowością stricte telewizyjną, nie? Bo pytasz mnie o telewizję, więc nawet bym tam jakoś nie wpadł. Ja bardzo czułem duży potencjał w Marku Teichmanie i cieszę się, że prowadzi gościa wydarzeń.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Piotr Witwicki opowiada o zmianach w mediach, szczególnie w TVP, i wyraża zaniepokojenie tym, jak politycy wpływają na informowanie.
Piotr Witwicki podziela się swoimi doświadczeniami z TVP i podziękowuje słuchaczom za wsparcie.
Piotr Witwicki opisuje, jak czyta i analizuje różne rodzaje treści w mediach.
Piotr Witwicki opowiada o swojej pasji do muzyki, szczególnie o Fish i jego wpływ na jego młodość.
Piotr Witwicki opowiada o swoich kolegach z liceum i pierwszych koncertach, w tym o koncertach Fish.
Piotr Witwicki opisuje swoje doświadczenia w kółku teatralnym i jego pierwsze role.
Piotr Witwicki opowiada o swoim domu i okolicy, gdzie dorastał, oraz o swoich doświadczeniach w liceum.
Piotr Witwicki opowiada o swojej młodości, wyborach kierunkowych i doświadczeniach z muzyką i literaturą.
Piotr Witwicki opowiada o swoim doświadczeniu z literaturą i wyborze studiów.
Piotr Witwicki opowiada o swoich początkach w radiu, wspominając o wywiadzie z Andrzejem Stasiukiem i Marek Hłasko, a także o decyzji o przeniesienie do Torunia i pracy w lokalnym radio.
Piotr Witwicki opisuje swoje doświadczenia w TVN24, TVP i Polsat News, w tym prace jako reporter i redaktor, a także wydarzenia związane z karierą, takie jak przeniesienie do Warszawy i praca w Polsacie.
Piotr Witwicki opowiada o swojej podróży do Smoleńska i wydarzeniach, które miały miejsce podczas tej podróży.
Witwicki rozmawia o wywiadach pisanych i swoim przekonaniu, że model subskrypcyjny się nie uda w Polsce.
Witwicki omawia podział na stare i nowe media, podkreślając, że granice między nimi nie są tak jasne.
Piotr Witwicki opowiada o ważnych rozmowach w swoim życiu zawodowym i osobistym, w tym o rozmowach z politykami i dziennikarzami.
Witwicki omawia swoje ambicje w zakresie polityki i rozwijania formatu podcastu, podkreślając znaczenie jakości i obiektywności w mediach.
Podcast nakręca Gentleman Cars, wypożyczalnia samochodów sportowych i luksusowych. Sprawdź na www.gentlemancars.pl Działamy na terenie całej Polski.
Żurnalista
Wybierz swój wymarzony fotel Yumisu 10% taniej z kodem Żurnalista.
Chleb tostowy z dobrym składem? Tylko z Piekarni Oskroba.
Dlatego wybieramy EverSolo – najdoskonalsze odtwarzacze sieciowe.
Recable – włoskie przewodniki stworzone dla prawdziwego hi-fi.
I Simply Analog – wszystko, co sprawia, że winyl żyje na nowo.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Podcast nakręca Gentleman Cars, wypożyczalnia samochodów sportowych i luksusowych. Sprawdź na www.gentlemancars.pl Działamy na terenie całej Polski."
Żurnalista
„Wybierz swój wymarzony fotel Yumisu 10% taniej z kodem Żurnalista."
„Chleb tostowy z dobrym składem? Tylko z Piekarni Oskroba."
„Dlatego wybieramy EverSolo – najdoskonalsze odtwarzacze sieciowe."
„Recable – włoskie przewodniki stworzone dla prawdziwego hi-fi."
„I Simply Analog – wszystko, co sprawia, że winyl żyje na nowo."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gościem odcinka jest Piotr Witwicki. To rozmowa o mediach, polityce i dziennikarstwie, które coraz częściej musi bronić się przed partyjną szufladą.
Witwicki wraca do Włocławka po transformacji, bezrobocia, upadających fabryk, Torunia, filozofii, radia studenckiego, muzyki, książek i pierwszych prób w zawodzie. Opowiada o Hłasce, Stasiuku, Fiszu, Eldo, ćwiczeniach dykcji, lokalnym radiu, TVN24 i wejściu do telewizji w czasach, kiedy trzeba było uczyć się zawodu na żywym organizmie.
Duża część rozmowy dotyczy TVP, Polsatu i Interii. Witwicki opowiada, dlaczego szybko odbił się od politycznego sterowania w TVP, jak trafił do Polsat News, jak wyglądało budowanie Interii od środka i dlaczego uważa, że media powinny komplikować obraz świata, a nie tylko potwierdzać widzowi jego własne przekonania.
Wracamy też do Smoleńska, lotu, którym miał lecieć 10 kwietnia, pracy w studiu w dniu katastrofy i osobistych wspomnień o ludziach, którzy zginęli. W rozmowie pojawia się Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, Andrzej Duda, Krzysztof Stanowski, Joe Rogan, AI, polityczne plemiona i pytanie, czy w Polsce da się jeszcze robić dziennikarstwo bez partyjnej łatki.
_____
Z kodem: ZURNALISTA20 na stronie: https://tolpa.pl/dermo-shots.html?utm_source=zurnalista&utm_medium=influencer&utm_campaign=dermo_shots&utm_term=2026 -20% na produkty tołpa dermo shots, również na produkty przecenione.