Piotr Witwicki: problemem mediów nie jest Stanowski, tylko ich własna pycha
Gościem odcinka jest Piotr Witwicki. To rozmowa o mediach, polityce i dziennikarstwie, które coraz częściej musi bronić się przed partyjną szufladą.Witwicki wraca do Włocławka po transformacji, bezrobocia, upadających fabryk, Torunia, filozofii, radia studenckiego, muzyki, książek i pierwszych prób w zawodzie. Opowiada o Hłasce, Stasiuku, Fiszu, Eldo, ćwiczeniach dykcji, lokalnym radiu, TVN24 i wejściu do telewizji w czasach, kiedy trzeba było uczyć się zawodu na żywym organizmie.Duża część rozmowy dotyczy TVP, Polsatu i Interii. Witwicki opowiada, dlaczego szybko odbił się od politycznego sterowania w TVP, jak trafił do Polsat News, jak wyglądało budowanie Interii od środka i dlaczego uważa, że media powinny komplikować obraz świata, a nie tylko potwierdzać widzowi jego własne przekonania.Wracamy też do Smoleńska, lotu, którym miał lecieć 10 kwietnia, pracy w studiu w dniu katastrofy i osobistych wspomnień o ludziach, którzy zginęli. W rozmowie pojawia się Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, Andrzej Duda, Krzysztof Stanowski, Joe Rogan, AI, polityczne plemiona i pytanie, czy w Polsce da się jeszcze robić dziennikarstwo bez partyjnej łatki._____Z kodem: ZURNALISTA20 na stronie: https://tolpa.pl/dermo-shots.html?utm_source=zurnalista&utm_medium=influencer&utm_campaign=dermo_shots&utm_term=2026 -20% na produkty tołpa dermo shots, również na produkty przecenione.
No i poszedłem do mojego ówczesnego szefa i mówię, no słuchaj, ja też chcę jeździć za granicę. No dobra, dobra, to mamy teraz taki wyjazd, 10 kwietnia do Smoleńska możesz polecieć z Lechem Kaczyńskim. Dobra, super. Ucieszyłem się, żalezę, że polecisz 7 kwietnia z Tuskiem i 10 kwietnia z Lechem Kaczyńskim. Dobra, super. 7 kwietnia poleciałem z Donaldem Tuskiem do Smoleńska, wróciliśmy. A potem okazało się jakoś, nie potrafisz odtworzyć dokładnie, w którym momencie, że w tym samolocie 10 kwietnia, który miał lecieć, zabrakło miejsc dla dziennikarzy. I nie poleciliśmy. Część dziennikarzy, w tym wtedy mój operator, z którym pracowałem, Paweł Wurdarczyk, poleciał tym jakiem, który leciał wcześniej.
Pamiętam, że też bardzo lubiłem prezydenckich urzędników, urzędników, nie urzędników, Władysława Stasiaka i Pawła Wypycha. Oni pracowali w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i pamiętam, że No że jakoś tam, no szczerze mówiąc, to przeżyłem ich śmierć. Napisałem o nich później reportaż taki, państwowcy o nich, bo uważam, że wiesz, no kurde, no że to po prostu była duża strata dla państwa polskiego. Tam była też Jaruga Nowacka, tak? Naprawdę z różnych stron reportaż o tych ludziach, których uważałem, że po prostu w swoim mniemaniu robili najlepiej dla państwa i byli tymi państwowcami. No Władysław Stasiak to był naprawdę, Paweł Wypych, też niesamowici, niesamowici goście po prostu, na niesamowitym poziomie.
Robiłem taki wywiad z Władysławem Stasiakiem, gdzie umówiłem się o internecie. Pamiętam, coś było takiego, że mi się wydawało, że jestem mądrzejszy do niego. Okazało się, że jednak nie. I tam mnie zagiął dość mocno w tym wywiadzie, bo ja się tak wypuściłem nieprzygotowany. I że umówiliśmy się na jakąś dogrywkę, której siłą rzeczy już nie było. Byłem też jednym z ostatnich dziennikarzy, który zadawał na konferencji prasowej pytanie Lechowi Kaczyńskiemu. Nie mogę powiedzieć, że miałem jakąś relację z prezydentem Lechem Kaczyńskim, bo ja byłem wtedy takim zwykłym reporterem, który gdzieś tam na konferencjach zadawał pytania, czy gdzieś tam robił później live'y po konferencji, ale wyglądało to tak, że ja byłem w sali konferencyjnej, miałem jakieś pytanie do prezydenta Lecha Kaczyńskiego i za mną były kamery.
I generalnie jest tak, że no jak zadajesz pytanie prezydentowi na konferencji masowej, to wstajesz. A ja jakoś byłem w takim półprzysiadzie, czy takiej jakiejś bardzo dziwnej pozycji, tak nie do końca, bo nie chciałem chłopakom, operatorom popsuć obrazka. Trochę byłem też dziki w tym wszystkim, to wiesz, nie byłem aż tak długo. Ty nie miałeś 30 lat jeszcze wtedy. Tak, no. No jakoś tak dziwnie się zachowałem. Pamiętam, że po tym moim dość niezdarnym pytaniu do prezydenta, które mnie absolutnie przytłoczyło, podszedł do mnie Urzędnik z Pałacu Prezydenckiego powiedział, no panie Piotrze, no tak panu prezydentowi nie zdaję pytania, jak panu prezydentowi zdaję, ale Kaczyński był bardzo przywiązany do etykiety, to trzeba jednak wstać. I powiedziałem, bardzo przepraszam oczywiście, gdy będę zadawał następne pytanie,
Prezydentowi to oczywiście, no nie będę się już przejmował żadnymi kamerami, tylko po prostu wstaję i koniec. No tylko, że następnego pytania do prezydenta Alecha Kaczyńskiego już nie było, a tym urzędnikiem, który mi to przekazywał, był Andrzej Duda. To dobra historia. I pomyśl sobie, co wydarzyło się nie tak, że ten Smoleńsk tak podzielił ludzi zamiast zjednoczyć... Wiesz co, jest to dla mnie totalnie niezrozumiałe. Nie ogarniam tego swoim umysłem, tak? Jest to jakiś taki wyższy poziom zła, który gdzieś tam się narodził. Ty wiesz, te nieustanne licytacje, O te puszki z piwem, tak? O to, co kto kiedy powiedział, co kto kiedy wystąpił, to... Nie wiem, wiesz, kurczę, w ogóle jakoś mi się to wymknęło, tym bardziej, że... Wiesz, przecież po smoleńsku był też, no...
Taki ruch w drugą stronę, tak? Był PiS, który tam z Markiem Migalskim śpiewał Give PiS a Chance, kampania prezydencka Jarosława Kaczyńskiego, która była taka bardzo mocno pokojowa, list do przyjaciół Rosjan i tak dalej. To potem się dopiero zmieniło. I teraz wiesz, no to jest trochę tak jak kto był pierwszy? Tak, kto pierwszy, kogo bardziej obraził. Felitynista wtedy Rzeczypospolitej, a dzisiaj Inter i Piotr Zaremba napisał o Przemyśle Pogardy i to się tak trochę przyjęło. Nie wiem, czy Piotr napisałby dzisiaj podobny tekst, czy się podpisuje pod tym, co wtedy napisał, bo ja naprawdę nie podejmuję się tej licytacji. Nie chcę w niej uczestniczyć, gdy polityk w studiu to zaczyna, ja to ucinam.
Więc jeżeli Lewica chce robić programy, nie wiem, o coming outach, bo Rynka chociaż zaproponował coś takiego, to Lewica może to przetknąć. A jeżeli Konfederacja będzie chciała robić film dokumentalny o Wołyniu, to na tyle, ile pozwala im to zaangażowanie procentowe ludzi, mogą to robić, że to jest telewizja w tym samym po prostu wszystkich ludzi, I ludzie mogą to oglądać i mogą w ogóle dowiedzieć się czegoś innego o innym światopoglądzie. I wydaje mi się, że taki pomysł był świetny i to po prostu mogłoby rozwiać te wszelakie wątpliwości do tego, jak to wygląda. Co w 2005 roku Jarosław Kaczyński mówił o tym, że telewizja powinna być skonstruowana, że jeden kanał dla rządu, drugi dla opozycji. Mi się to nigdy nie podobało. Uważam, że to jest wiesz, takie totalne już Wykorzystywania przedmiotowe dziennikarzy, tak? To możemy sobie o tym porozmawiać, czy dziennikarze daje się do tego sprowadzić, czy chcieli, to jest jakby zupełnie inna dyskusja, ale to właściwie, no w tej propozycji, o której ty mówisz, to wprost zakłada, tak?
Historia jest taka. Jarosław Kaczyński ma przyjechać pod Telewizja Republika. No i historia jest następująca, więc ja, jak to dziennikarz z mikrofonem, ustawiam się przed Telewizją Republiką, żeby nagrać wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego. No i sobie czekam. No i schodzą do mnie z Telewizji Republika i mówią, nie masz prawa tu być. No bo jakby nie chcieli, żebym nagrał tę setkę z Jarosławem Kaczyńskim. Zadał jakieś pytanie. Mówię, no ale dlaczego miałbym tu nie być, tak? No bo nie, bo my sobie tego nie życzymy. Mówię, dobra chłopaki, no ale parking jest jakby wspólny. No to my dzwonimy po ochronę. No dobra, no to przyszła ochrona.
I to tak się ciągnie. Zaraz ten Jarosław Kaczyński przyjedzie na tę rozmowę. No to w końcu zadzwonili po policję. No to ta policja mnie zgarnęła. Panie Piotrze, strasznie głupia sytuacja. No ale musimy chociaż... To początek rządów PiS. Grudzień chyba jakoś tak, bo pamiętam, że to było tak ważne, żeby nagrać Rosława Kaczyńskiego, bo to był ten etap, kiedy jeszcze Beata Szydło nie drukowała, w cudzysłowie, nie publikowała wywiadu, stanowiska Trybunału Konstytucyjnego, wyroku. Absurdalnie ważna sprawa, po prostu nie chciałem tego odpuścić, oni tak pogadali ze mną ci policjanci, że my to poudajemy, że pana spisujemy, no ale w sumie to nic nie robi pan złego, niech pan wraca.
No to wróciłem. Poczekałem na tego Jarosława Kaczyńskiego. Oczywiście wyglądało to mniej więcej tak, że on wysiadł z samochodu. Ja zadałem, panie prezesie, czy... i poszedł. I odpowiedział mi jakby... Ale no wiesz, to zrobiłem swoje. Tak to czasami też po prostu wygląda. Ale za parę lat później zrobiłem wraz z Marcinem Fijołkiem bardzo duży wywiad z Jarosławem Kaczyńskim, więc jakby dopełniło się. Zresztą wywiad nasz z Jarosławem Kaczyńskim później polecał do przeczytania Donald Tusk, więc... Więc w ogóle było śmiesznie. Ale był to wywiad pisany, więc widzisz, trochę to inaczej wygląda. No widzisz, więc jednak może ten bez autoryzacji. A kiedyś rozmawiałem z prezesem Kaczyńskim, znaczy przez rzecznika, czy chciałby wpaść do podcastu.
Wydaje mi się tylko, że tylko ja i Bogdan Rymanowski w ostatnich 10 latach rozmawialiśmy zarówno z Donaldem Tuskiem, jak i Rosołem Kaczyńskim. Jakie zrobiłeś najważniejsze rozmowy w życiu? Wiesz co, no... Pewnie było, no ten wywiad, który zrobiliśmy z Marcinem Jarosławem był bardzo wtedy duży, bo tam padło naprawdę parę mocnych kwestii. Miałem też w finale kampanii parlamentarnej właśnie rozmowę z Donaldem Tuskiem, też dość mocną. To jest bardzo zabawne, bo jak potem mnie krytykowano za rozmowę trzech telewizji z Naldem Tuskiem, to ja wysyłam tym wszystkim te screeny, które były po pierwszej rozmowie z Tuskiem, gdzie Gazeta Polska mnie chwaliła, że takie trudne pytania zadałem, więc jest to bardzo zabawne. No wiadomo, że te debaty na pewno były bardzo, bardzo jakoś tam ważne, mocne, no utrzymać równowagę w momencie, kiedy Dorota Sztywysocka się pojedynkuje z Krzysztofem Stanowskim, a ja miałem taką misję, żeby zachować kamienną twarz.
Krzysztof Ziemiec... Kto tam jeszcze w takich słynnych debatach? No Bogdan Rymanowski, tak? Kilka razy się przecież też przewinął i zrobił... On chyba prowadził tę debatę, kiedy był Lech Kaczyński z Donaldem Tuskiem, tak mi się wydaje. Wiesz co, tego już aż tak dobrze rzeczywiście nie pamiętam, a nie chciałbym skłamać. Na pewno pamiętam, że Bogdan zadał parę takich naprawdę mocnych Pytań Komorowskiemu, będąc w TVN-ie, gdy debatował z Dudą i to było naprawdę, naprawdę, naprawdę niezłe. Wiesz co, napisałem też kilka rzeczy, które są jakoś dla mnie ważne. Nie wiem, czy dla świata. Reportaże w Tygodniku Polityka, kiedyś chciałem po prostu bardzo pisać i książka... To tam niewiele więcej było, szczerze mówiąc, bo poszedłem po prostu w inną stronę, ale one były dla mnie jakoś tam bardzo ważne, szczerze mówiąc.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Piotr Witwicki opowiada o zmianach w mediach, szczególnie w TVP, i wyraża zaniepokojenie tym, jak politycy wpływają na informowanie.
Piotr Witwicki podziela się swoimi doświadczeniami z TVP i podziękowuje słuchaczom za wsparcie.
Piotr Witwicki opisuje, jak czyta i analizuje różne rodzaje treści w mediach.
Piotr Witwicki opowiada o swojej pasji do muzyki, szczególnie o Fish i jego wpływ na jego młodość.
Piotr Witwicki opowiada o swoich kolegach z liceum i pierwszych koncertach, w tym o koncertach Fish.
Piotr Witwicki opisuje swoje doświadczenia w kółku teatralnym i jego pierwsze role.
Piotr Witwicki opowiada o swoim domu i okolicy, gdzie dorastał, oraz o swoich doświadczeniach w liceum.
Piotr Witwicki opowiada o swojej młodości, wyborach kierunkowych i doświadczeniach z muzyką i literaturą.
Piotr Witwicki opowiada o swoim doświadczeniu z literaturą i wyborze studiów.
Piotr Witwicki opowiada o swoich początkach w radiu, wspominając o wywiadzie z Andrzejem Stasiukiem i Marek Hłasko, a także o decyzji o przeniesienie do Torunia i pracy w lokalnym radio.
Piotr Witwicki opisuje swoje doświadczenia w TVN24, TVP i Polsat News, w tym prace jako reporter i redaktor, a także wydarzenia związane z karierą, takie jak przeniesienie do Warszawy i praca w Polsacie.
Piotr Witwicki opowiada o swojej podróży do Smoleńska i wydarzeniach, które miały miejsce podczas tej podróży.
Witwicki rozmawia o wywiadach pisanych i swoim przekonaniu, że model subskrypcyjny się nie uda w Polsce.
Witwicki omawia podział na stare i nowe media, podkreślając, że granice między nimi nie są tak jasne.
Piotr Witwicki opowiada o ważnych rozmowach w swoim życiu zawodowym i osobistym, w tym o rozmowach z politykami i dziennikarzami.
Witwicki omawia swoje ambicje w zakresie polityki i rozwijania formatu podcastu, podkreślając znaczenie jakości i obiektywności w mediach.
Podcast nakręca Gentleman Cars, wypożyczalnia samochodów sportowych i luksusowych. Sprawdź na www.gentlemancars.pl Działamy na terenie całej Polski.
Żurnalista
Wybierz swój wymarzony fotel Yumisu 10% taniej z kodem Żurnalista.
Chleb tostowy z dobrym składem? Tylko z Piekarni Oskroba.
Dlatego wybieramy EverSolo – najdoskonalsze odtwarzacze sieciowe.
Recable – włoskie przewodniki stworzone dla prawdziwego hi-fi.
I Simply Analog – wszystko, co sprawia, że winyl żyje na nowo.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Podcast nakręca Gentleman Cars, wypożyczalnia samochodów sportowych i luksusowych. Sprawdź na www.gentlemancars.pl Działamy na terenie całej Polski."
Żurnalista
„Wybierz swój wymarzony fotel Yumisu 10% taniej z kodem Żurnalista."
„Chleb tostowy z dobrym składem? Tylko z Piekarni Oskroba."
„Dlatego wybieramy EverSolo – najdoskonalsze odtwarzacze sieciowe."
„Recable – włoskie przewodniki stworzone dla prawdziwego hi-fi."
„I Simply Analog – wszystko, co sprawia, że winyl żyje na nowo."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gościem odcinka jest Piotr Witwicki. To rozmowa o mediach, polityce i dziennikarstwie, które coraz częściej musi bronić się przed partyjną szufladą.
Witwicki wraca do Włocławka po transformacji, bezrobocia, upadających fabryk, Torunia, filozofii, radia studenckiego, muzyki, książek i pierwszych prób w zawodzie. Opowiada o Hłasce, Stasiuku, Fiszu, Eldo, ćwiczeniach dykcji, lokalnym radiu, TVN24 i wejściu do telewizji w czasach, kiedy trzeba było uczyć się zawodu na żywym organizmie.
Duża część rozmowy dotyczy TVP, Polsatu i Interii. Witwicki opowiada, dlaczego szybko odbił się od politycznego sterowania w TVP, jak trafił do Polsat News, jak wyglądało budowanie Interii od środka i dlaczego uważa, że media powinny komplikować obraz świata, a nie tylko potwierdzać widzowi jego własne przekonania.
Wracamy też do Smoleńska, lotu, którym miał lecieć 10 kwietnia, pracy w studiu w dniu katastrofy i osobistych wspomnień o ludziach, którzy zginęli. W rozmowie pojawia się Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, Andrzej Duda, Krzysztof Stanowski, Joe Rogan, AI, polityczne plemiona i pytanie, czy w Polsce da się jeszcze robić dziennikarstwo bez partyjnej łatki.
_____
Z kodem: ZURNALISTA20 na stronie: https://tolpa.pl/dermo-shots.html?utm_source=zurnalista&utm_medium=influencer&utm_campaign=dermo_shots&utm_term=2026 -20% na produkty tołpa dermo shots, również na produkty przecenione.