Mentionsy Mentionsy
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów

Wstydziłam się brzucha po ciąży. Dziś mówię: DOŚĆ! | Agnieszka Kaczor

28.09.2025 ·1 godz 28 min · 3 rozdziały · 3 sponsorów

Agnieszka Kaczor – trenerka personalna, przedtiębiorczyni i mama trójki dzieci. Już samo to brzmi jak trzy etaty naraz, ale ona przychodzi tu jeszcze z czymś więcej – z energią i szczerością, której nie da się podrobić.Zaczynamy od spokojnego domu w Toruniu i nastoletniego buntu, który – uwaga – zaczął się od kolczyka w pępku. Dalej są lata diet, presji i ciągłego „musisz”, aż do momentu, w którym Agnieszka powiedziała: „Skup się na zdrowiu, reszta przyjdzie sama”. I to jest coś, co powinno być na billboardach zamiast kolejnej reklamy suplementów.Rozmawiamy o pierwszych zajęciach w liceum, studiach (tak, było i WF, i dietetyka, i kosmetologia – trochę jakby zbierała „achievementy” w grze), pracy z drużynami sportowymi, otwarciu własnego studia EMS, a potem o tym, jak po ośmiu latach miała odwagę to zamknąć, żeby wybrać wolność i rodzinę.Jest o Grupie Mocy, hejcie przerobionym na paliwo, trzech cesarkach, akceptacji ciała, poście przerywanym i o tym, dlaczego waga może wylądować w koszu (i wcale nie dlatego, że się zepsuła). Na koniec wybiegamy w przyszłość: AI w treningu, aplikacje, femtech, body positivity kontra presja wyglądu i starzenie się z wdziękiem.To ciepła, mądra i bardzo ludzka rozmowa z kobietą, która motywuje bez straszenia i pokazuje, że siła naprawdę zaczyna się w głowie.KUBEK ŻURNALISTY: https://zurnalista.store/sklep/__Chcecie się uczyć angielskiego? Łapcie darmową lekcję tutaj:https://tutlo.pro/ZURNALISTATUTLO_____10% na wszystkie produkty, również przecenioneobowiązuje na www.bielenda.com i www.skinarte.comKOD rabatowy: ZURNALISTA10

Też nie, bo... Ale musisz powiedzieć, co to było. Kurczę. Chodzi o to, że zamieściłam jej tyłek i skomentowałam jej strój, że w takim stroju ćwiczy i... No bo w kostiumie ćwiczyła i tam wypinała ten tyłek i ja skomentowałam, że to nie jest fajne pokazywanie ćwiczeń w takim stroju. No i zebrałam, oj, takie cięgi, takie cięgi dostałam od jej tam fanek, tyle mi zrobiło unfollow i pierwszy raz dostałam takim obuchem w łeb, że Aga, nie tędy droga. No i jakby też się nauczyłam, że chcesz robić swoje, to nie posiłkuj się nazwiskami. Ja nie zrobiłam tego, żeby posiłkować się jej nazwiskiem. Tylko akurat tak zrobiła i wiem, że to po prostu było złe, bo mogłam sama ubrać to bikini i pokazać, że na przykład w takim stroju po prostu nie fajnie ćwiczyć.

ci ludzie chcą tej energii i po prostu ty jesteś tutaj dla nich, a zaraz jak się to skończy, możesz po prostu wrócić do tego, żeby pobyć sobie sama i pobyć trochę bardziej smutna. Bo ja naprawdę to lubię. Ja naprawdę uwielbiam ćwiczyć, motywować, mówić podczas tych treningów jakieś tam głupotki, bo ja trochę wszystko, tak jak powiedziałam, przez siebie przypuszczam i ja na przykład kiedy gdzieś tam miałam tą walkę z odchudzaniem i tak dalej, i tak dalej, to mi na przykład brakowało takiej... Takiej Agi po prostu. Brakowało takiej osoby, która gdzieś coś powie, coś zagada, uśmiechnie się, inaczej odliczy powtórzenia na treningu. I ja nie ukrywam, że naprawdę gdybym miała się cofnąć do tych swoich starych czasów, to naprawdę byłabym przeszczęśliwa, jakby koło mnie gdzieś tam z ekranu telefonu była taka Aga.

31:55 · Tutlo 1

Śmieję się, że je widzę i ja... Przez to, że ja prowadziłam te zajęcia fitness, ja doskonale pamiętam, w których ćwiczeniach, jak kobiety oszukiwały, że na przykład noga do gry, to ona tam sobie nad ziemią. To ja mówię, bach, podnieś tą nogę wyżej i one mi piszą, Aga, skąd ty wiedziałaś, skąd ty wiedziałaś, że ja teraz opuściłam nogę? No i to są takie śmieszne sytuacje, ale one też czują się, że są z kimś. One po prostu ćwicząc ze mną, nie czują się samotne. Wiedzą, że są. Samotny to jest jeden, ale też wiesz, ty dzielisz się bardzo osobistymi historiami i one też wiedzą, z kim mają do czynienia. Wydaje mi się, że to też jest ten element skracania całego dystansu i to wiesz, potrafisz opisać, jak straciłaś ciąże, swoje kompleksy, walka sama ze sobą. Niewiele jednak osób z tego środowiska, gdzie wszyscy chcą być idealni, dzieli się takimi rzeczami.

68:19 · Bielenda 3

Widzisz już wśród swoich odbiorców to, że po prostu oni godzą się na to, że na przykład czas upływa, ale że chcą się po prostu godnie starzeć, ale nie udawać wiecznie młodych? Nie wiem, bo często na przykład dostaję wiadomości, Aga, tam już botoks ci się należy. Ja mówię, patrz na nogi. Od czoła. No bo jednak jest za dużo tego wszystkiego, że jednak mamy być pięknie wypracowani, wiecznie młodzi. No a nie jesteśmy. Skupiamy się nie na tym, co trzeba, bo my ciągle chcemy więcej, więcej i więcej. A ja wychodzę z założenia, że jeżeli nie docenisz tego, co już masz, to nigdy nie zauważysz tego więcej, bo będziesz dalej, dalej, dalej. A ja naprawdę nauczyłam się, bo to nie jest tak, że ja tak miałam zawsze. Ja nauczyłam się być tu i teraz i cieszyć się z tego, że moja rodzina jest zdrowa, że moje dzieci są zdrowe, że ja jestem zdrowa, że wszyscy po prostu, no mamy dach nad głową.

W sensie potrzebowałem tego, żeby pograć w taką grę, bo ja traktowałem to naprawdę jak przenośną konsolę. To było moje PlayStation, że ja po prostu tylko byłem postacią, która musiała wykręcać kroki, wykręcać kalorie i po prostu na koniec chodziłem na wagę, ważyłem się i sprawdzałem, czy przechodzę kolejny level. Uwaga, ja jestem... Zaraz się zdenerwowałam. Ale to było dla mnie, bo po prostu chodzi o to, że każdy jest różny, dlatego też zahaczyłem o ten wątek wieku, bo wydaje mi się, że twoja grupa docelowa po prostu nie jest z tobą tam dla ćwiczeń. Ćwiczenia są wypadkową. No myślę, że tak. I to też jest fajne, jak one właśnie mówią, Aga, wywaliłam wagę, Aga, zmieniłam myślenie. A wiesz, największą dla mnie wartością jest, jak ktoś mi powie, że na przykład wyluzowała w kontekście do dzieci, że już się tak nie czepia, że ma inny kontakt z dzieckiem. To też jest fajne, bo my tak z pokolenia na pokolenie się po prostu powielamy pewne schematy, a żyjemy w innych czasach.

Chociażby to normalizowanie wyglądu o poranku, Nie, no w ogóle to są świetne rzeczy. Polecam każdemu, kto tego słucha, jeżeli ciebie nie obserwuje, obserwować cię jeden dzień i wtedy zostaje się tam na stałe. No, cieszę się. Naprawdę się cieszę, bo to też jest takie fajne, że ja stworzyłam sobie miejsce, gdzie działam tylko i wyłącznie na swoich warunkach. Ja nie analizuję, co mogę powiedzieć, czego nie mogę, bo nie mam żadnych kontraktów reklamowych, że ktoś mi powie, ej, Aga, ale to wykasuj to, bo tak nie może być. Robię wszystko to, co jak chcę, jak to wygląda, zero pudru, zero lukru i naprawdę jestem z tego tytułu bardzo dumna i szczęśliwa. A w Toruniu jesteś celebrytką? Nie. Ale dużo ludzi na pewno cię rozpoznaje.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.