#28 Wszystkie teorie spiskowe na temat Walta Disneya
Nazwisko które zna chyba każdy na świecie - Disney. Twórca postaci, które były nieodłączną częścią naszego dzieciństa. Każdy chyba zna scenę, gdzie Skaza zrzuca Muffasę w wąwóz....Ale czy wiecie ile jest teorii spiskowych na temat życia i śmierci Walta Disneya? Jeżeli nie to odpalajcie ten podcast i sami się dowiedzcie w co wierzą ci co otworzyli oczy.Wasze Żółte Napisy ***ZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/zoltenapisyINSTAGRAM / TIKTOK: para.absurduSPOTIFY: open.spotify.com/show/0NKVXrDlhp7Wvs94pEaxTCYOUTUBE: @ParaAbsurduGRAFIKI: limanniel_plMONTAŻ: naaduch
To znaczy, że Nadia wykonała złą robotę, jeżeli chodzi o czyszczenie dźwięków. Ale również oznacza, że nadajemy do Was wyjątkowo z Disneylandu w Tokio. Tak, zapowiedzieliśmy wam, że będziemy chodzili w różne dziwne miejsca, jeżeli mamy je w swojej okolicy, żeby wam przedstawić rys historyczny naszej teorii spiskowej i miejsce, w którym jesteśmy dzisiaj wiąże się z teorią spiskową. Jest to twoja teoria, prawda? Jest to moja teoria. Domyślam się, dlaczego tu jesteśmy, ale powiedz proszę wszystkim, no powiedz wszystkim, dlaczego się tu znajdujemy, o czym będziesz dzisiaj mówił? Walt Disney był obcym. Naprawdę? Nie, żartuję. Walt Disney ma wiele teorii spiskowych, ale bycie obcym do nich nie należy, chyba że ja na nią nie trafiłem. Czyli dzisiaj będzie wszystko o ojcu myszki Miki, tak? Tak, o jej ojcu, o jej daddy, jak zwał, tak zwał. Dowiecie się wszystko o tym amerykańskim twórcy.
O osobie, o której wszyscy słyszeli i każdy wie. Wydaje mi się, że nie ma na świecie ani pół osoby, która nie słyszała nazwiska Walt Disney. Czyli w tej samej lidze stawiasz Disneya, Steve'a Jobsa, Pudzianowskiego, Najmana. Chciałam powiedzieć Jezusa Chrystusa i Michaela Jacksona, ale ok, niech ci będzie. Dokładnie te same osoby. Niemniej jednak, myślę, że to też jest jedna z tych osób, przez którą każdy z nas kiedyś został oskamowany. To znaczy, wydaliście na niego swoje pieniądze. Na pewno wydaliście jakieś pieniądze na kasety z jego bajkami. Wyobraziłem sobie Walta Disneya, który chodzi z taką walizką od domu do domu, puka do twoich drzwi. Czy chcesz kupić coś z Avonu? Dzień dobry, mam garnki. Czy chce pani wziąć udział w pokazie garnków?
Tak, to jest cały Walt Disney. Tego o nim nie wiedzieliście, że zaczynał jako akwizytor od domu do domu. Dokładnie tak. Ale no z Disneyem chyba każdy z nas ma jakieś miłe wspomnienia, więc dziękujemy panu Waltowi gdziekolwiek teraz jest zamrożony za to, że dał nam nasze dzieciństwo. Ej, no nie spoileruj. Ale to chyba wszyscy znają tą historię. Nie wiem czy wszyscy. Jeżeli ktoś nie znał, to właśnie Klaudia wam zepsuła jedną z fajniejszych teorii. O Jezu, przepraszam. A ci, którzy znają, to też ją zanieczujcie w komentarzach. Proszę, zróbcie. Nie żartuję. W komentarzach tylko miłość, poproszę. Tylko miłe rzeczy. My jesteśmy w Disneylandzie w Tokio. To będzie nasz czwarty raz? W ostatnim roku, tak, no. A rok się dopiero zaczął. Do tej pory też byliśmy we wszystkich Disneylandach w Stanach Zjednoczonych i byliśmy też w Disneylandzie w Paryżu. Nie razem, co prawda. Ty byłeś jako dziecko, ja byłam na osiemnastkę z przyjaciółką.
Te zdjęcia tutaj nie podobały mi się, może poczekajmy na Golden Hour. Ja specjalnie ich nie użyję, bo światło jest brzydkie, na Golden Hour będzie przepiękniej. Golden Hour to jest ta nazwa oczywiście na idealne światło do zdjęć i filmów, kiedy słońce zachodzi i robi tą taką ładną złotą poświatkę. Tak, złota aura, długie cienie, przepięknie doświetlona jedna strona twarzy, wiecie, no kasyka. Wiecie te sprawy, proszę was bardzo. Dlatego ja nie robiłem zdjęć przez cały dzień, tylko po to, żeby zrobić je na Golden Hour. Ale dzisiaj, jak się domyślacie, zresztą już powiedzieliśmy, dzisiaj będą wszystkie teorie spiskowe dotyczące kogo, Mateusz? Jaka jest dzisiejsza teoria spiskowa? Mr. Walto Disney-chan-san. Walto Disney. Walto Disney. Pan Walt Disney. No właśnie to jest ciekawe, bo u nas się mówi Disney, nie?
Tak, tym bardziej, że życiorys mistera Waltera Disneyora jest dość ciekawy. Walter Disneyor, to jest ciekawostka na dziś, to jest jego prawdziwe imię. To jest jego prawdziwe imię, Walter Disneyor. Dobra, lecimy. Dobra, no to tak. Wokół słynnego Walta Disneya krąży wiele teorii spiskowych, Klaudiuszku. Jedne bardziej szalone, inne mniej, ale jest jedno pewne. Nie ma chyba żadnej osoby na świecie, która, można powiedzieć, że nie słyszała nazwiska Waltera Disneyora. No jak słyszy Disney, to na całym świecie już ludzie wiedzą, o co chodzi. Mhm. Może nie wszyscy zdają sobie sprawę, że jest to nazwa człowieka, w sensie nazwisko założyciela, a nie nazwa korporacji, ale Disney to już jest taka sama w sobie. Wydaje mi się, że tak, że to już jest taka marka, że nie da się jej nie znać. No dobra, ale od początku.
Skąd pochodził i kim był Walt Disney? Dokładnie to jest Walt Elias Disney. Urodził się 5 grudnia 1901 roku w Chicago. Wow. Jego rodzice zajmowali się uprawą farm owocowych. Mama, Flora Cole, miała korzenie angielskie i niemieckie, a jego ojciec, Elias Disney, był potomkiem Normana o imieniu Jean-Christophe Dizigny. Dizigny? Dizigny. Czyli to nie miał być Disney, tylko Dizigny? Tak. I on przybył do Anglii wraz z Wilhelmem Zdobywcą w 1066 roku, czyli historyczne korzenie chłop ma. Bardzo. No i tam się zaanglicyzował, zaanglicyzował swoje nazwisko na Disney. Czyli już nie ma Disney francuskiego hot food, tylko jest Disney. I tam Jean Christophe założył dwie wsie.
Norton Disney w Lincolnshire i Disney pod Coventry. Więc można pojechać do wioski Disneya takiej oryginalnej, takiej prawdziwej z historią. Przodkowie Eliasa wyemigrowali do Kanady, a on sam w 1834 roku przeniósł się do USA. Okej. I tam się urodził mały Walt. W 1888 roku Elias pobrał się z Florą i w 1901 roku urodził im się młody syn Walter Elias Disney. Imię dostał po przyjacielu ojca, kaznodziei Walterze Parze. I Walter miał również trzech starszych braci. Herberta, Raymonda, Roya Olivera oraz młodszą siostrę Ruth Florą. Ale fajnie. Wyobraź sobie, że masz takiego brata, który osiąga taki sukces. No oni na bank muszą mieć jakiś chociaż skrawek tej fortuny.
Mi się wydaje, że tam musiały być jakieś takie... Tak? Myślisz, że mieli napięte stosunki? Tak, w ogóle ta rodzina, zresztą zaraz ci o tym opowiem, ale ta rodzina miała takie bardzo... To były takie czasy, kiedy rodzina Była ważna, ale ważniejsza była praca, mam wrażenie. Czyli rodzina tylko na fotografii. Trochę tak. Ojciec praktykował dość surowe wychowanie, jak już Ci zapowiedziałem. Był patriarchalnym despotą z naciskiem na dyscyplinę, w wyniku czego ich relacje w nastoletnim i dorosłym życiu były bardzo napięte. Jakby tam się nie dogadywali. Od ósmego roku życia Walt był zmuszany do pracy na farmie, a za niesatysfakcjonujące wyniki, trudne słowo, był karany przez ojca. Więc jak nie zasadził wystarczająco dużo ziemniaków, czy tam jabłuszek nie zebrał, to niestety. Niestety takie chyba były realia tamtych czasów, to się często powtarza.
W 1911 roku rodzina przeniosła się do Kansas City, gdzie Walt pracował przy roznoszeniu gazet w przedsiębiorstwie kolporterskim, które zakupił jego ojciec. Więc można o jego ojcu powiedzieć dużo, ale wydaje mi się, że to on zaszczepił w swoim synu taką smykałkę do biznesu, bo potrafił faktycznie dobrze zainwestować i gdzieś tam dobrze ulokować swoje oszczędności. No, czasami zbyt surowo, ale tak. Tak. Walt, odkąd był dzieckiem, lubił rysować, szczególnie szkicował zwierzęta, które widział na farmie. Okej, czyli stąd się bierze pewnie miłość do animacji. Tak, tak. W czasach szkolnych udzielał się w szkolnym teatrze, w 1917 roku podjął naukę w McKinney High School w Chicago, a wieczorami uczęszczał na kurs do Akademii Sztuk Pięknych i, żeby opłacać tę aktywność, łapał się wszelkiej pracy dorywczej.
Mimo wszystko z I wojny światowej niewiele się ostało artefaktów. Natomiast tutaj się mówi o tym, że to był jego. I tutaj masz też zdjęcie młodego Walta Disneya przy ambulansie z czasów I wojny światowej. Niesamowite. Przystojny młody mężczyzna. Przystojny, tak. Zawsze Walt Disney był bardzo przystojny, widziałam wiele jego zdjęć i też wiedziałam, że jest patriotą. On na każdym kroku podkreślał, że właśnie to wszystko było możliwe tylko w tym kraju wolności Ameryce. Co też później widać w jego kreskówkach, czy tam jakby w animacjach, które tworzył. Bardzo często on dość jasno pokazywał pewien obraz Ameryki, I na przykład w tamtych czasach wojsk nazistowskich czy jakichkolwiek, czy wojsk rosyjskich, że jakby pokazywał kto jest jasno dobry, a kto jest zły. Tak. I w 1919 roku po zakończeniu służby wojskowej i powrocie do domu odmówił pracy u ojca i opuścił dom rodzinny, aby wyjechać do Kansas City.
Ten ostatni film w 1924 roku trafił do dystrybucji kinoteatralnej, czyli okazało się, że to co robią jest dobre i kinoteatry chciały publikować ich filmy. W 1926 roku zmienił nazwę firmy na Walt Disney Studio. Rok później stworzył animowaną serię o króliku Oswaldzie, za której dystrybucję odpowiadał Universal Pictures. Oswalda kojarzę, widzę go tutaj na zdjęciu, wy też go widzicie. Oswald jest taką postacią, która była kluczowa dla historii Walta Disneya, wiem o tym, dlatego że w Disneylandzie też jest bardzo dużo rzeczy, które można kupić z jego wizerunkiem. Tak, i mówi się, że Oswald jest takim pierwowzorem myszkiniki. Tak, zdecydowanie widać te podobieństwa.
Tak, widać duże podobieństwa, szczególnie w twarzy i oczach, mam wrażenie. Natomiast w 1928 roku Walt stracił prawa do królika Oswalda. O, dlaczego tak szybko? Na rzecz dystrybutora, czyli Universal Pictures, stwierdzili, że stworzyłeś to pod naszym jakby wydawnictwem, więc należy to do nas. I wymyślił postać myszki Miki, którą narysował U.P. Eworks, czyli ten, z którym założył tą pierwszą firmę, która się rozpadła po miesiącu. Okej, czyli Walt Disney, przepraszam, Disney ustaliliśmy, że będziemy mówić, czyli Disney wymyślił tą postać, ale Eworks ją narysował. Tworzył już tą finalną wersję, którą my zobaczyliśmy. I pierwowzorem postaci był Charlie Chaplin, który był idolem z dzieciństwa da Walta.
Tak. W latach 30-tych i 40-tych Walt zmagał się z problemami finansowymi i miał problemy z personelem, ponieważ inne studia podkradały mu animatorów. I rysowników. I nie było tak kolorowo, jak by się mogło wydawać, no bo wszyscy myśleli, ok, skoro osiągnąłeś taki sukces i stworzyłeś wokół siebie już taką renomę i taką markę, no to będzie ok. No ale to były też czasy, kiedy faktycznie się podkradało sobie na bieżąco. I dużo rzeczy się też zmieniało. To były czasy też, o których się dużo z Mateuszem dowiedzieliśmy właśnie z naszej wizyty w LA, kiedy nie było jeszcze tak mocno ugruntowanych praw dotyczących właśnie prawa autorskiego, jakiś tam praw pracowniczych aktorów, ludzi w branży kreatywnej i tak dalej, więc trochę to było takie na zasadzie... Dziki zachód.
Tak. I otrzymał też na tej gali honorowego Oscara za stworzenie Myszki Miki. Wow! Tak szybko? Tak. Disney w ogóle przez kolejne lata otrzymywał w cholerę Oscarów, to trzeba powiedzieć, więc to też jest dla mnie trochę ciekawe, przygotowując się do tego odcinka, bo pamiętam, że jak byliśmy w tym muzeum, o którym już wspominaliśmy, To jak zobaczyłem wtedy, tam był jakiś tam Oscar dla Walta Disneya za coś i za coś. Ja tak mówię, wow, Oscar dla Walta Disneya. Natomiast w jego przypadku on otrzymał tyle statuetek, że to było takie, dobra, guys, tam mi się kurzy jedna, weźcie sobie ją, bo mi zawarza tutaj. Zabierzcie do muzeum, spoko. Już mam jedną w toalecie na górze, na dole, gościnnej. Spokój cztery. Tak, weźcie ją. W 1935 roku Disney wymyślił postać Donalda, który miał być przeciwieństwem myszki Miki.
Wszyscy widzieliśmy. To nie ta końcówka. I w 38 roku zmarła matka Walta. I to pewnie był dla niego ogromny cios. Tak. I też jest teoria z tym związana, którą możemy sobie teraz przedyskutować, ponieważ Walt obwiniał się za jej śmierć. Dlaczego? Ponieważ Walt uznał, że był tak zaaferowany pracą, że nie zdążył uratować mamy, bo z tego co pamiętam, tam doszło albo do pożaru, albo do zaczardzenia i to obwiniał siebie, że to w wyniku jego niedopatrzenia doszło do śmierci. Ojejku, czyli ona w tragicznym wypadku zmarła, nie z powodu choroby na przykład. W wyniku tego, w filmie Pinokio, którego produkcja akurat wtedy trwała, Walt rozkazał wykreślić wszystkie sceny z żoną Geppetta.
Natomiast tutaj to go daje w zupełnie innym świetle, jako tego kochającego ojca, który kocha swoje dziecko mimo wszystko. Tak, tak. Natomiast, no wiemy, że za tym się też kryje... Smutna historia. Tak, smutna historia, ale to jest też to, o czym ostatnio rozmawialiśmy, kręcąc reakcję na film Hannah Montana, który, mam nadzieję, że może pan Walt Disney w końcu nam zaakceptuje. Natomiast śmialiśmy się z tego w cudzysłowie, że większość postaci u Disneya jest sierotami, półsierotami. Przynajmniej tak, z jednej strony zawsze któryś z rodziców musi umrzeć. Tak, i teraz właśnie filmoznawcy uznają, że to jest w wyniku tego wydarzenia. W 1955 roku, Klaudia, zostaje otwarty pierwszy Disneyland. Tak, w Kalifornii! Tak, miał być to idealny świat przeniesiony z rysunkowych historii do naszej rzeczywistości i niestety na dzień otwarcia Disneylandu mówi się Czarna Niedziela.
Dlaczego? Co się wydarzyło? Ponieważ park zmagał się z przeludnieniem, ogromnym upałem, niedziałającymi atrakcjami, co niewątpliwie wyprowadziło Disneya z równowagi, bo on miał nieco inną wizję na ten idealny skrawek ziemi. Co jest śmieszne, mam wrażenie, że Disneyland się aż tak bardzo nie zmienił od tamtej pory. Zmienił się. Ja oglądałam o historii Disneylandu dokument i wiem, że na początku na przykład był to park, w którym za każdą atrakcję trzeba było płacić osobno. A nie, nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że się nie zmienił, bo dalej jest przeludnienie, dalej nie działają atrakcje w przynajmniej połowie miejsc, dalej najczęściej jest upał i masz spalone karczycho. Coś w tym jest. A przynajmniej teraz sprzedają za drogi SPF. Tak, sprzedają? Jak się pali karczycho. Faktycznie, sprzedają. Tutaj też w ogóle można było zauważyć już takie pierwsze cechy Walta Disneya, bo on, jeszcze tego nie mówiłem, ale on był też bardzo despotyczny po swoim ojcu.
I te atrakcje są dla mnie remake'iem tego samego. Znowu płyniesz łydeczką, znowu masz muzyczkę. Patrzysz na rzeczy. Patrzysz na rzeczy. Ok, trzeba im przyznać, że niektóre efekty są niesamowite, bo na przykład w świecie Frozen masz tą klatkę schodową, która się pojawia. Oczywiście to jest wszystko magia światła i tak dalej, ale robi to niesamowite wrażenie. Natomiast w dalszym ciągu dla mnie to jest strasznie rozczarowujące, bo jednak oczekuję czegoś więcej, oczekuję jakichś o wiele większych atrakcji, a tego nam już Disney nie dostarcza. No, coraz częściej w Disneylandach idzie się na łatwiznę, jeżeli chodzi o atrakcje. Ja mam wrażenie, ja lubię porównywać Disneya do Appla, że wraz z odejściem tych takich osób, które tym wszystkim sterowały, które były despotyczne, bo i Steve Jobs, i Walt Disney mieli bardzo dużo podobnych cech, to oni potrafili stworzyć coś, czego jeszcze nikt nigdy nie stworzył.
No nie ukrywajmy, K-pop Demon Hunters ma taki wynik, o czym też mówiłaś w swoim filmie, dlatego, że jest czymś świeżym, że jest powiewem świeżości, ale też dlatego, że wychodzi ze studia Sony, które stworzyło zupełnie inny typ animacji i ludzie to doceniają. Ostatnie już zdanie i wracasz do teorii, bo ludzie tutaj zaraz nas zlinczują za to, że ciągle robimy dygresję. Chciałam tylko powiedzieć, że tak, masz rację i tak jak mówiliśmy o tym, że Walt Disney miał tyle Oscarów, że już nie wiedział, co z nimi robić, bo kiedyś można powiedzieć, że Disney miał monopol na animacje i co roku jak była kategoria na Oscarach najlepszy film animowany, to już było wiadomo, że zdobędzie jakiś film Disneya. Teraz nie jest to oczywiste. Teraz Disney musi walczyć z innymi studiami. Co prawda w dalszym ciągu i tak chyba większość wygrywają, tak mi się wydaje. Ale to już nie jest takie oczywiste, że co roku to będą oni.
No dobra, i tak, przez lata Walt dał się poznać jako wizjoner i geniusz, tak jak już powiedzieliśmy, w marketingu, ale szło to też w parze z chorym perfekcjonizmem i potrzebą ciągłej kontroli. Do tego stopnia, że chciał mieć wpływ na to, jak ludzie konsumują i przeżywają rozrywkę i Disneyland też miał być formą tego, że miało być wszystko zgodnie z jego życzeniem, jak to ma być odbierane, jak to ma być zaplanowane. Możemy mówić, czy to było złe, czy dobre? Moim zdaniem to działało. Wyobrażam sobie, jak Walt Disney podchodzi do jakiegoś dziecka, wyrywa mu loda z ręki. Nie tą stroną miałeś to jeść. Albo to ma być konsumowane na sauté, nie z lodem w łapie. Weź mi to, oddaj tego loda. Proszę, idź tam do konta. W późnych latach pięćdziesiątych Walt uskarżał się na bóle gardła, a także chroniczną bezsenność i bóle nerek.
Żeby uśmierzyć ból, zażywał duże ilości leków, które popijał alkoholem. Znamy trochę podobny schemat historii od Eltona Prestona. Elvisa Presleya? Dokładnie o tym mówię. Niestety od 18 roku życia nałogowo palił papierosy, w wyniku czego w 1966 roku zdiagnozowano u niego raka płuca. Myślę, że warto przypomnieć coś, co już pewnie wiecie, że w czasach, kiedy Walt Disney dorastał, promowały się papierosy jako coś zdrowego. Tak, ja pamiętam do tej pory, że jest masa reklam na przykład linii lotniczych, gdzie wszyscy siedzieli, palili cygara na pokładzie samolotu. W tej chwili sobie tego nie wyobrażam. Wyobraź sobie, że siedzi ci 40 osób w samolocie i pali fajenie, ale wtedy się uważało, nie no to jest trendy, to jest w tej chwili modne, to jest zdrowe i tak dalej.
Dopiero po kilku latach się okazało, guys chyba się trujemy. Przeszedł operację usunięcia lewego płuca, ale niestety niedługo później zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca. Oficjalnie jego ciało zostało skremowane i pochowane na cmentarzu Forest Lawn w Hollywood Hills, na którym byliśmy. Byliśmy na tym cmentarzu. Co prawda nie odwiedziliśmy chyba grobu Walta Disneya, z tego co pamiętam. Nie, nie byliśmy. Szkoda właśnie, że o tym sobie nie przypomnieliśmy, bo... Fajnie byłoby tam wstęp do podcastu. Nie, oczywiście żartuję. Z szacunkiem, z szacunkiem. Ale gdybym wiedział, bo my odwiedzaliśmy wtedy grób Michaela Jacksona. O czym pewnie powiemy za tydzień. Dokładnie. Natomiast wtedy szkoda, że sobie o tym nie przypomnieliśmy, bo fajnie byłoby zobaczyć. Może następnym razem. Tak.
W ramach szybkich statystyk. Walt za życia wyprodukował ponad 700 produkcji. Wow. Głównie animowanych, a jako aktor wystąpił w 145 produkcjach filmowych. Naprawdę? Mhm. Wow. Więc to są takie suche fakty o Walcie Disneyu. Czyli wiemy jaka była jego historia, wiemy skąd się wywodził i wiemy, że był Ciężkim człowiekiem, ciężkim typem. I teraz przechodzimy do teorii spiskowych, tak? Tak. Czy ja mogę powiedzieć, jaką znam teorię spiskową, czy nie mogę ci powiedzieć? Nie, ja ci przeczytam i powiesz, czy ty ją znasz, okej? Dobra. Ponieważ jest kilka teorii spiskowych i będzie też jedna o Królu Lwie, jak już wam zapowiedziałem na początku. Natomiast ja mam taką propozycję dla ciebie i dla naszych widzów. Znaczy przede wszystkim dla ciebie, pewnie widzowie się zorientują w połowie.
Jedna z teorii spiskowych, którą ci dzisiaj przedstawię, po latach okazała się być prawdą. I muszę się domyśleć, która? Musisz się domyśleć, która. Dobra. Chyba, że nie powiemy, która i widzowie muszą w komentarzu napisać. Nie, musimy powiedzieć, bo potem będą narzekać. No dobra, to teraz tak. Pierwsza teoria, którą praktycznie każdy znał. Tak. Walt Disney nie zmarł, został zamrożony. Tak, z nadzieją na to, że znajdą lek na jego raka i go odmrożą wtedy. Leży koło Marylki Rodowicz i co roku odmrażają ją, a on tam patrzy z ten ludówkiem i mówi, guys, proszę. Help me. Ta teoria ma dwie wersje, Klaudia. Ponieważ wedle niej Walt nie został pochowany, a jego ciało lub też właśnie sama jego głowa została zamrożona. Sama głowa?
Wow, to już jest grube. Tak, by w przyszłości, kiedy technologia na to pozwoli, można było wyleczyć jego ciało i przywrócić je do życia albo jego głowę za... Załączyć do robota i niech... Chociaż jesteśmy niedaleko. Być może za kilka lat się okaże, że Walt Disney wróci jako robot. Ostatnio widzimy na przykład naszego influencera polskiego, który przeganiał dziki. Więc być może za kilka lat zobaczymy Walta Disneya jak przegania dziki w ciele robota. Bardzo często w takich filmach sci-fi, powiedzmy, albo fantastycznych jest taka postać, że to jest taka głowa w formalinie, która jest na ciele robota. To tak sobie go wyobrażam. Ostatnio oglądaliśmy jakiś film, nie pamiętam, wiem, Fallout. Jedna z postaci została zamknięta w takiej formie. No to to będzie Walt Disney.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast ma charakter rozrywkowy i satyryczny, podziękowania dla patronów.
Słuchacze porównywani do postaci z bajek Disneya, poruszanie tematu o patronach i sponsorach.
Podróżnica do Epcot i jego konceptu jako miasta przyszłości, porównanie z postacią Tony Starka z Avengersów, teoria, że Disney był agentem FBI, jego współpraca z FBI i wpływ na jego filmy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nazwisko które zna chyba każdy na świecie - Disney. Twórca postaci, które były nieodłączną częścią naszego dzieciństa. Każdy chyba zna scenę, gdzie Skaza zrzuca Muffasę w wąwóz....Ale czy wiecie ile jest teorii spiskowych na temat życia i śmierci Walta Disneya? Jeżeli nie to odpalajcie ten podcast i sami się dowiedzcie w co wierzą ci co otworzyli oczy.
Wasze Żółte Napisy
***ZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/zoltenapisyINSTAGRAM / TIKTOK: para.absurduSPOTIFY: open.spotify.com/show/0NKVXrDlhp7Wvs94pEaxTCYOUTUBE: @ParaAbsurduGRAFIKI: limanniel_plMONTAŻ: naaduch