Mentionsy Mentionsy
Zgłaszam nieprzygotowanie
Zgłaszam nieprzygotowanie

Game not over

24.08.2026 ·59 min 23 s · 5 rozdziałów

Cześć! W tym odcinku Ola i Tina mierzą się z prasówką. Rozmawiamy sobie o grach i o tym, czy są czymś więcej, niż rozrywką- czy mogą wyciszyć, wyregulować? A może pomagają odrewagować stres?Przy okazji zahaczymy o "odrobinę autyzmu" u Robbiego Williamsa, kartę wyjścia z więzienia i powiemy o ważnych wydarzeniach, które są na horyzoncie!

Cześć, witamy Was w kolejnym odcinku Zgłaszam nieprzygotowanie, podcastu w Fundacji Pandora, który prowadzę ja, Tina i Ola Werfel, psychoterapeutka, diagnostka, osoba myśląca w Fundacji. No, tak. Ojej, poczułam takie przytłoczenie tym ogromem ról, zwłaszcza ta ostatnia jakaś taka jest, wiesz, porażająca, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że ostatnio jestem trochę zmęczona i średnio się poczuwam do bycia jednostką myślącą w fundacji, ale dziękuję, miło być tak widzianą. Proszę bardzo.

5:50 · Responsibility in the Modern World 4

Nie, nie masz. OCD to cierpienie. Idź stąd. Ale z drugiej strony trzeba o tym mówić, trzeba jakoś docierać. I jeżeli to jest w ogóle osoba, która jest tak medialna jak Robbie Williams, no nie? Zwłaszcza dla osób w naszym wieku może być dobrym pchnięciem do diagnostyki. No nie? Bo jak dorastałam, to pamiętam, że Robbie Williams był. Był duży. No właśnie, on wtedy był. Od wczoraj mi gra w głowie rock DJ i te sceny, jak on z siebie mięso zdejmuje. Tak jest. Tak, ja teraz tańczę.

Tak, ale ja też pamiętam te wszystkie w ogóle takie mini dramki, które z nim były, że tutaj sobie przyćpał, tutaj mał zależnie od tego, tutaj zrobił to, tutaj tamto, tutaj w ogóle poszedł i zniknął, nie? I myślę, że To jest takie, no jakby ADHD tak, to jest bardzo typowe dla ADHD, no nie? Ale no nie wiem, facet ma trójkę dzieci, tak? Czy tam czwórkę, czy ileś i fajnie by było, żeby dla tych dzieci przynajmniej wiedział, jak sam funkcjonuje, no nie? Mhm, tak, bo to...

No super, ja też mam ADHD, ale nie zwolni mnie to z zapłacenia rachunku na przykład, więc dlaczego miałoby mnie to zwolnić z innej odpowiedzialności? Tak, tak, ten termin deadline czy zobowiązanie dalej tu jest, nawet jak masz autyzm, ADHD albo cokolwiek innego. Czy osobom neurotypowym jest na świecie trudno i czy te rzeczy, które dla innych są łatwe, dla nich mogą być trudne? Absolutnie tak. Absolutnie tak. Ja tego nie neguję tutaj, ale niestety niezależnie od tego, jaki neurotyp mamy, jaki zestaw towarzyszących chorób, trudności i problemów, czy somatycznych, czy w zdrowiu psychicznym,

To dalej jesteśmy odpowiedzialni za siebie i za swoje życie i za swoje postępowanie. Dokładnie. I ja rozumiem, że dla osób, które mają pod górkę, to jest trudniejsze, żeby brać tę odpowiedzialność, ale niestety nie ma takiej karty wychodzisz wolno z więzienia. Ja rozumiem, że bardziej dostajemy taką kartę tłumaczącą ludziom. Słuchaj, ja tak funkcjonuję, bo to i to. Staram się, ale nie zawsze mi wychodzi, nie? Albo, żebym dobrze funkcjonował, potrzebuję tego i tego. I wtedy wezmę odpowiedzialność. Dobrze. Tak. Tak, tak, tak. Dokładnie tak.

10:22 · Autyzm i ADHD w Kulturze 1

I jedna osoba się czuje tak jakby, jakby ją, wiesz, nagle ktoś sprzedał fangę w nos, bo co tutaj się wydarzyło. I musimy założyć, że ta druga osoba po prostu nie ma złych zamiarów, ale no i dla mnie to jest branie poprawki na cudzy autyzm, że ja pozwalam, robię granice błędu, no nie? Robię jakiś tam margines, na którym możemy sobie dopytywać się nawzajem, co ktoś miał na myśli, jak to w ogóle zabrzmiało i mamy przestrzeń na rozmowę o tym, że chętnie Nie do końca się chyba zgraliśmy w tej komunikacji, ale nie mogę zamknąć rozmowy, na przykład nie mogę powiedzieć mojemu mężowi, ja dzisiaj nie sprzątam, bo mam ADHD, spadaj.

13:04 · Gry i Regulacja Emocji 17

Nie chcę tego traktować jako o, to nie mój problem. Rać sobie mój drogi partnerze, partnerko, przyjacielu, ktokolwiek. Dobra, ojejku, zjechałyśmy, ale ważne tematy to były. Co tam masz dla mnie? Mam dzisiaj o grach i o wspomnieniach. Gry, ponieważ robimy sobie ostatnio te streamy z psychologią gier wideo i sobie tam doktor Piotr Kliczyk gra sobie w gry i się mądrzy, a ja próbuję doskoczyć do poprzeczki i też się wymądrzam. Ale fajnie nam idzie i mieliśmy ostatnio długą rozmowę o tym, dlaczego tak chętnie uciekamy w światy apokaliptyczne.

No a tutaj w Bostonie zapytali, że a może to jest jednak sensowna strategia regulacji, tak? No i oni sobie to przeprowadzili badania na 348 studentach i absolwentach. I sobie tam badali, dlaczego ludzie sięgają po gry, kiedy są zestresowani i co się dzieje z ich emocjami przed i po graniu, nie? I na tych studentach, znaczy oni ich w ogóle przepytali o ich zwyczajach związanych z granią, o tych powodach, dla których i sposobów, jakie mają jeszcze sposoby, no nie? Na radzenie sobie ze stresem, jak wygląda właśnie, jak według nich wygląda ich stan emocjonalny przed i po graniu.

Ej, czekaj, teraz będą numerki. I teraz tak, 64% badanych deklarowało, że używa gier jako sposobu radzenia sobie ze stresem. 52% robiło to grając gry w singleplayer, a 57% w multiplayer. I nie chodziło, to co fajne wyszło przy tym badaniu, to że nie było to ważne ile ktoś gra w tą grę, ale po co gra. I te osoby, które wybierały sobie gry ze względu na fabułę, na interakcje społeczne, na eskapizm właśnie, bardzo często doświadczały po, znaczy nie bardzo często, tylko dużo częściej, doświadczały po graniu wzrostu pozytywnych emocji, tak? A osoby, dla których ważna była autonomia, eksplorowanie świata i tak dalej, doświadczały największego spadku negatywnych emocji po graniu.

Wiesz, po prostu wyobrażam sobie, że osoba mówi, o, jestem zestresowany, to pójdę pograć i może to zrobić w zdrowy sposób i niezdrowy sposób, nie? Nie wiem, czy wiesz, o co mi chodzi. Wiem, o co ci chodzi i właśnie Dla mnie to jest ważne, że może, że odpowiedzią, odpowiedź może być oba, no nie? Przy czym nie można właśnie samego grania, widzisz, że ktoś gra, siedzi i gra, no nie? I nie możesz sobie powiedzieć jednoznacznie, że on Pracuję ze swoim stresem albo nie pracuję ze swoim stresem, bo to z zewnątrz wygląda dokładnie tak samo, więc nie możemy być tacy szybcy w osądzaniu np. własnych dzieci, że grają, bo uciekają od problemów, tylko może warto sobie z nimi jednak pogadać i

I tam pokazali, tutaj musiałam sobie to znaleźć w tym badaniu, że osoby używające gier jako narzędzia radzenia sobie wykazały pozytywne korelacje z 11 na 14 innych strategii z kwestionariuszem BriefCope. 1 na 14 to jest całkiem niezły wynik, nie? Bo to pokazuje właśnie, że to granie sobie pozytywnie koreluje, nie tylko z metodami, które są potencjalnie nieadaptacyjne, ale również z tym, które są superadaptacyjne. Takim jak, nie wiem, planowanie, poszukiwanie wsparcia emocjonalnego. Dla mnie zawsze są, zawsze gra była bardzo, bardzo, bardzo elastycznym narzędziem, uzupełniającym to, jak ja działam, no nie?

Skyrim, Fallout. Wszystkie takie ogromne, ogromne gry, gdzie ten bohater nie jest jedno... Nie jest jednowymiarowy, ale istnieje właśnie w kontekście innych ludzi, zdarzeń. Ja bardzo lubię te gry, gdzie od mojej decyzji zależy jak się zakończy. Dla mnie ta myśl jest stresująca, że podejmę złą decyzję. O, ja uwielbiam wszystkie te gry w stylu Until Dawn, gdzie masz serię bohaterów i odgrywasz grę po prostu... To jest gra jak film, gdzie ty podejmujesz decyzję i jest tam...

Za dużo interakcji ze światem i walki nie ma, ale bardzo często właśnie budujesz relacje, relacje mogą się zmienić, twoja decyzja może sprowadzić, że ktoś w ogóle, nie wiem, umrze, zniknie albo przeżyje i ja uwielbiam takie gry, ja potrafię je przechodzić kilka razy, nie? Tak sobie pomyślałam, że w sumie to może być narzędzie dla osób, które tak jak ja mają tak, że jakoś czasem się przejmą tym, że podejmą złą decyzję i co wtedy i tak dalej. Trochę na oswajanie tego dyskomfortu. I wtedy taka gra jako narzędzie do oswajania dyskomfortu, że czasem muszę podjąć decyzję tu i teraz, że nie wiem, co będzie lepszym rozwiązaniem.

Ale wybieram coś. Myślę sobie, że to może być... Kurczę, mam teraz fajny pomysł terapeutyczny dla kogoś, z kim pracuję. Dzięki, Tina. Ja mogę ci całą serię tych gier polecić, bo dla mnie one niesamowicie... Zmniejszyły stres przed podejmowaniem decyzji na tej zasadzie, że mój Boże, ja powinnam wiedzieć wszystko podejmując tą decyzję. Ja powinnam sobie zdawać sprawę ze wszystkiego. I jak sobie spojrzałam na to z boku, że rzeczywiście ten bohater nie wie o tym, a tamten o tamtym i to wszystko się łączy. I ten świat nie jest taki zero-jedynkowy, nie jest płaski, nie jest czarny-biały.

I czasami na przykład dobra decyzja nie oznacza to, że ja będę miła dla kogoś, nie? I odwrotnie, że to, że ktoś jest dla mnie miły, to nie oznacza, że ktoś jest dla mnie dobry. I bardzo mi to tak zdjęło odpowiedzialność z siebie, nie na takiej zasadzie, że ja sobie teraz podejmę decyzję, ale Ja mogę być sobą, podejmując tą decyzję, a nie muszę być jakimś superbohaterem, który po prostu wiesz, wie wszystko. Nie muszę być Dumbledorem, żeby wiesz, znaczy jakby wiemy, jak to się skończyło z Dumbledorem, ale ja nie muszę wiedzieć wszystkiego, no nie? Ale wiesz co, ja myślę sobie, że tak naprawdę te badania i ta nasza rozmowa prowadzi do wniosku, że to wszystko kurczę zawsze zależy i ważna jest funkcja, ważny jest kontekst, ważne jest to, w jaki sposób osoba podchodzi do grania.

To w psychologii oznacza te sposoby radzenia sobie z wymaganiami i stresem przez stosowanie strategii, no nie? I te strategie mogą być nastawione na rozwiązanie problemu, na regulację emocji albo zmianę stosunku do sytuacji. I dla mnie granie wpisuje się idealnie w ten proces, Tak samo, wchodzi po prostu jak w masło, tak samo jak oglądanie telewizji, jak granie w gry, jak właśnie, znaczy granie w inne gry, no nie, typu właśnie planszówki, szachy, karty i jakby

Wiesz, osoby, która siebie zna, dba o siebie, nie chce uciekać i unikać, tylko po prostu jestem dzisiaj przeciorany, potrzebuję odpocząć, robiąc rzecz, którą lubię, idzie sobie trochę pograć, kończy granie, czuje się lepiej i okej, to teraz z czym jeszcze muszę się zmierzyć i bierze na klatę rzeczywistość, życie albo stwierdza, dobra, trochę pograłem, to teraz co innego mogę porobić, żeby nie być Wiesz, no żeby to nie była jedyna rzecz w moim życiu, nie? I wtedy to jest dla mnie super fajne, super zdrowe i czemu by nie? Jeżeli ktoś, wiesz, idzie na... Przepraszam, tylko dokończę myśl i Cię dopuszczę.

Ja w ogóle myślę, że to jest bardzo ważne dla osób neurotypowych, że czasami nie potrafimy wyłączyć tego, wiesz, głosu w głowie, tego myślenia, zwłaszcza przy ADHD. Jak się zaczyna pociąg myśli i się zafiksujesz na czymś, no to rzeczywiście masz wrażenie, że coś ci non stop dzwoni w głowie. A tutaj możesz to na chwilę wyłączyć i bardzo często ta chwila, w której wyłączysz to, co się dzieje w środku, wystarczy dla twojego organizmu, żeby on sobie zregenerował jakieś tam zasoby i lepiej poradził sobie potem ze stresem, lepiej to rozpracował, no nie? Tak, no myślę sobie, że też dla osób neuroatypowych jest jakaś taka Pułapka, ale w sensie takie ryzyko przy graniu w gry, że rzeczywiście taka uważność na siebie pod tytułem czy nie przeginam z tym jest potrzebna, bo przy ADHD jest słabsze hamowanie, w związku z czym mogę się schiperfokusować i nie umieć sobie powiedzieć dobra, już wystarczy, kochanie, za długo siedzisz przy tym kompie.

Tak, tak, tak, do tych relacji ja to w ogóle jeszcze będę wracać w podcaście, bo to jest jakby główna, to jest clue moich zainteresowań teraz, jak te relacje wyglądają właśnie w świecie graczy i tak dalej, i tak dalej, ale Wydaje mi się, że gry są tym takim medium. To, co różni na przykład gry od książek i telewizji, jest dla mnie to, że mogą ci to całe self-determination theory, według której są trzy podstawowe potrzeby psychologiczne. Ja dzisiaj nie umiem mówić rzeczy na P.

To jest jakby win-win. Tylko to badanie było badaniem, a nie eksperymentem. Czyli oni nie mieli jakiejś tam grupy, gdzie jednej kazali losowo grać, a drugiej losowo nie grać. Nie siedzieli z EG, nie siedzieli pewnie podpięci pod różne parametry życiowe. Tak, to była ankieta. To było badanie ankietowe. Czyli deklaracja. Tak. Czyli jakby znowu tutaj Nie możemy powiedzieć, że granie redukuje stres, ale możemy powiedzieć, że osoby, dla których granie jest jednym ze sposobów radzenia sobie ze stresem, często zgłaszają korzystne zmiany emocjonalne po graniu, a ten efekt jest związany między innymi z ich motywacją do grania.

Czyli to, dlaczego gramy i to, co robimy poza tym jest ważne. No. No. No. Ja myślę, że ten temat gierek to jest jeszcze ciekawa rzecz, do tego wrócimy w podcaście, bo rzeczywiście mam poczucie, że jeszcze dużo wątków jest niezaadresowanych. Ja tam za każdym razem jak zaglądam jednym okiem do tego wątku gier w psychologii, ale to potem właśnie trzeba mnie odkopać dwa tygodnie później spod mnóstwa papierów i powiedzieć jadłać. Ale powiem ci, że ja zauważyłam też jedną bardzo ważną rzecz, która jest dla mnie niesamowicie ważna jako osoby z ADHD, że bardzo często problem, z którym siadałam do gry, kiedy wstaję od tej gry, ten problem jest mniejszy albo traci jakiś wymiar.

Że było mi prościej, było mi prościej. Okej, to ważne. Nie wiem, jaki wniosek z tego, ale... Ja myślę, że wniosek jest taki, że jeżeli udawało ci się potem usiąść i zrobić to zadanie, a nie było tak, że idę grać w grę i zapominam o tym, że mam problem, udaję, że go nie ma, bla, bla, bla, nie widzę cię, jutro pójdę do szkoły z nieodrobionym, no to spoko. No właśnie, tutaj ta intencja wchodziła, że ja chciałam po prostu na chwilę przerwać to, co robię, żeby móc spojrzeć na to świeżym okiem, no nie? I w ogóle polecam wszystkim osobom, które są osobami po ślubie Heroes of Might and Magic 3 jako rozstrzygnięcie konfliktu, kto idzie wyrzucić śmieci.

To chyba stosunkowo długa rozgrywka na ten mały krok, nie? Tak i w międzyczasie okazuje się, że to wcale nie jest taki problem, żeby wstać i te śmieci wyrzucić, a poza tym mój mąż bierze, tak długo podejmuje decyzję w swojej turze, że ja te śmieci zdążę pójść i wyrzucić. I nie ma problemu i po prostu wiesz, bardzo tak, bardzo często się okazuje, że tego problemu nie ma. No i super. Słuchaj, zastanawiam się i w ogóle to jest też pytanie do osób, które nas słuchają. Jeżeli ktoś tam nas słucha, to napiszcie w komciu, co myślicie, bo czasem się zastanawiamy, jaka długość naszego gadania jest dla was okej.

50:05 · Zmiany w Szkole dla Dzieci z ADHD 2

Po prostu idziemy sobie, wiesz... Ramię w ramię. Ramię w ramię, tak. Nie to, że robimy ten proces razem razem, ale chodzi o to, że w marcu bieżącego roku Sejmowa Komisja do Spraw Petycji zdecydowała o przekazanie petycji o stop dyskryminacji uczniów z ADHD w szkołach, którą w ogóle podpisało 36 tysięcy, tak. Przekazała ją do dalszego procedowania przez Komisję Edukacji i Nauki, tak. I ta decyzja zapadła bez głosu sprzeciwu, co oznacza poparcie dla dalszej pracy pod postulatem włączenia uczniów z ADHD do katalogu uprawnionych do orzeczeń o kształceniu specjalnym, tak?

Poprzedni podcast. Tak, poprzedni albo jeszcze poprzedni, chyba poprzedni. Poprzedni. Poprzedni podcast, w którym o tym też rozmawiałyśmy z dziewczynami. Ze wspólnego jutra. Tak, dokładnie. Więc tam jest szerzej o problemie, A jak chcecie więcej, to też wchodźcie na ich profile, czytajcie. Na ich nasze, co chwila się przerzucam między tymi, wiecie, odnośnikami do naszych profili, więc zapraszamy. I druga ważna informacja. To mamy darmowe, czyli w bardzo dobrej cenie, za nic, warsztaty. Uczciwa cena. Tak, bardzo uczciwa, moja ulubiona. Warsztaty dla osób po doświadczeniu przemocy. Tutaj musicie sobie wejść na naszą stronę albo na naszego Facebooka.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.