Muniek i IgorRock
W wyjątkowej rozmowie Muniek Staszczyk i piętnastoletni Igor spotykają się, by porozmawiać o piosence „Wcale nie musisz umierać” - utworze, który dotyka najtrudniejszych tematów: depresji, samotności i rosnącej liczby samobójstw wśród młodych ludzi.
KONIEC! Moim waszym gościem, pewnie was zaskoczy duet, Muńka Staszczuka znacie doskonale. Cześć Muńek, dzień dobry. Cześć. Igora Kamyka pewnie jeszcze trochę mniej, ale za chwilę go poznacie. Cześć Igor, dzień dobry. A jesteśmy tutaj, jesteście we dwójkę, ponieważ powstał bardzo mocny utwór, wcale nie musisz umierać, o samotności, depresji, ale podoba mi się, że ten utwór jest... Z nadzieją, że wszystko jednak może się zmienić i właśnie, że wcale nie musimy umierać. To jest skierowane bardziej do twojego pokolenia. Zaprosiłeś Mujka do współpracy i połączyliście siłę, co tym bardziej jest ciekawe.
Wiem, że mówię o czasach zupełnie dla pokolenia Igora prehistorycznych, bo wszystko było inne. Przecież jakby wtedy ktoś pojawił się z komórką na tym podwórku tam u mnie, to przecież by myśleli, że jest z marca. Wiadomo, że świat się musi zmieniać. Świat się zmienia, ale niektórzy sobie zadają pytanie i myślę, że to nie jest rzadkie pytanie. No teoretycznie zmienia się i idzie ku lepszemu, bo jest rozwój, jest piękniej, wszystko jest otwarte i tak dalej. No to ktoś sobie z boku powie, to czego wy chcecie? Macie wszystko dostępne i ty mówisz o komunikacji, że nie ma tych relacji, nie ma tej wspólnoty, bo dzieciaki siedzą w komórkach nastolatkowi i tak dalej, się gdzieś tam izolujecie.
że już to pokolenie nowych raperów, sami nawet nazywają to hip-pop, a nie hip-hop, czy hip-popolo, że to jest już w ogóle... że nawet nie znają tych młodych. Raperów w ogóle jest wszystko oparte już nawet w hip-hopie, a to jest 20 lat różnicy, a co dopiero jak debiutowali ci dzisiaj klasycy hip-hopu, a co dopiero moje pokolenie, jak ja debiutowałem 42 lata temu. No ja jakby tutaj staram się zrozumieć, rozumiem w jaki sposób, dlatego się zgodziłem na ten udział, bo mówię, no napisała do mnie mama Igora i w ogóle kobieta pisze, że czy bym wziął udział w nagraniu, że syn ma 15 lat i rapuje.
pewnego rodzaju wyróżnienie, że no jestem, jak mówi dzisiaj młodzież, jestem boomerem, a jednak no chłopak piętnastoletni mnie zaprasza do tak zwanego fitu, kolabo, a do tego w niezłym kawałku, to nie to, że robię po prostu jakąś wazelinę, tylko mówię, to jest w porządku, bo ja też no nie wziąłbym udziału w czymś, co mi bym się nie podobało, powiedziałbym, od razu napisałbym Mamie Igora, że przepraszam, ale to po prostu nie pasi mi. Ale się zgodziłem i jak się jeszcze okazuje tutaj, że robimy dobrą rzecz, jakąś w kategorii... Prostego hasła, no, żyj stary, żyj stara.
Jakieś tam dwunasto czy czternastolatki. I one siedziały w kółku. No niby do siebie przyszły razem. W kółku i nie rozmawiały ze sobą, tylko... Przepraszam, że mi to śmieszy, no ale... Każda dłubała swoją komórkę i... No on wymiękł, potem mi to opowiadał. Mój kumpel z zespołu. No... To no dzieciaki młodsze od Igora. Ale to było dawno i... Pewnie to się zmienia i zróżnia. Nie chcę generalizować, ale dobrze, że zrobiliśmy taki numer. Pomyślałeś sobie o swoich wnuczkach? Wnukach? Ja mam jedną wnuczkę, no to jest dzieciak.
Wydaje mi się, że po pierwsze chciwość, a po drugie Ilość. Chociaż ilość niby daje wybór, ale przytłacza ta ilość. Jest wszystkiego za dużo. Można się pogubić. To widać. Trochę a propos, wiesz, pokolenia czy rówieśników Igora. Nie wiem, no ja mówię tak z obserwacji, ale no przecież też nie, no nie znam tak bardzo, no w ogóle nie znam, no nie, nasi, no nie, nie, nasi fani nie mają 15 lat, ale to dlatego też ciekawiło mnie to. Żeby się spotkać z tak młodym człowiekiem i nawet teraz ta rozmowa odwała ten kawałek.
To wiadomo, banalnie powiem, że gramy dla najbliżej jak można. Nigdy nie oddzielaliśmy się w tym sensie, że nie wiem, jak ktoś potrzebuje, sprawia mu to przyjemność. Nigdy nie odmawiam, żeby na przykład ktoś chce sylfiaka, czy w tej chwili może świat jest bardziej obrazkowy niż autograf, ale po prostu... nigdy nie ma takiej sytuacji, że wiadomo, nie mogę być kumplem wszystkich, ale myślę, że ludzie mnie tak kojarzą zespół i moją osobę jako takiego troszkę kolesia z sąsiedztwa i nie to, że się tak... Też jestem takim chłopakiem z podwórka innego niż podwórko Igora, ale jeżeli...
Trzeba ciężko pracować, ale też nie nastawiać się, bo problem polega na tym, że teraz jest szybka sława i musisz szybko, szybko. Ten talent shows, dzieciaki już, bardzo młode, junior shows, nie wiem, masz lat po prostu. młodsi jeszcze absolutnie od Igora, jako oni muszą czuć presję. Jeszcze ci rodzice ich nakręcają, że tam nie wiemy. Chodzi o tą konkurencję. Ja to nazywam takie psychologiczne porno, że po prostu potem wychodzą te dziewczynki i ci chłopcy i tam przed kamerą płaczą, czy przed tym w TikToku, czy gdzieś tam. Po prostu mają dużo wejść, bo po prostu dzielą się tymi
Ale w każdym pokoleniu są ludzie, którzy czegoś poszukują. I wierzę w to, że w pokoleniu Igora tak samo, na pewno tak jest. Jest masa, tak samo za moich... czasów zawsze była masa i chłopaki i dziewczyny, którzy czegoś poszukiwali, inne książki czytali, czy filmy oglądali i wiadomo, że jest inna dzisiaj kultura. Nie ma kultury czytania książek. Nie wiem, jest jakaś w ogóle tragedia z tym, ale szczególnie książek analogowo. Nie ma kultury takiej. Inna jest kultura z tą szybkością i tak dalej, ale na pewno są ludzie, którzy Poszukują innych treści niż te, które powszechnie gdzieś może funkcjonują, czy łatwych, prostych.
Profilu na Spotify nie potrafią założyć i ta muzyka jest tak naprawdę tylko dla kilku osób. Czyli jednak dochodzimy do tego a propos wsparcia. No rodzico. No tak myślę, bo tutaj do mnie przecież napisała mama, a potem poznałem tatę, gdzie w ogóle tematy muzyczne, żeśmy zaczęli gadać o muzyce z tatą Igora i widzę, no wiadomo, że to tata, no ale widzę jak podjarany tata był, jak żeśmy to robili. No generalnie Ja też się staram, zawsze każdą rzecz się staram zrobić jak najlepiej, jak najbardziej wiarygodnie i tutaj były wskazówki właśnie też takie, no nawet nie wskazówki, tylko mówi, powtórz Muniek, bo ojciec mówił właśnie, bo no tu będzie czegoś tam może wyraźniej czy coś.
Dlaczego masz taką największą wartość? Urodziłeś się po coś. Każdy ma swoją historię. I tutaj na ziemi odegrać jakąś rolę. Każdy. to nie musisz się stać od razu naprawdę wielką gwiazdą. Też masz swoją historię. Fajnie, jak odniesiesz sukces. Ja rozumiem Igora. Każdy chce być w jakiś sposób kimś i to jest normalne, że w grupie, w każdej grupie chcesz zaistnieć. Jakoś tam na początku wśród kolegów czy koleżanek. zwrócić na siebie uwagę. I to w moim pokoleniu też było. Tylko, że nie mieliśmy tych takich, że tak powiem, atakujących nas wzorców.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W wyjątkowej rozmowie Muniek Staszczyk i piętnastoletni Igor spotykają się, by porozmawiać o piosence „Wcale nie musisz umierać” - utworze, który dotyka najtrudniejszych tematów: depresji, samotności i rosnącej liczby samobójstw wśród młodych ludzi.