Mentionsy Mentionsy
Zbrodnie Prowincjonalne
Zbrodnie Prowincjonalne

Wódka i kłamstwa (Janów 1978)

19.04.2026 ·52 min 58 s · 5 rozdziałów

Znika członek rodziny, która podczas chrzcin gania się po podwórzu z siekierą. Co się stało ze Zbigniewem?Jeśli chcesz jednorazowo okazać mi swoje wsparcie, możesz to zrobić na buycoffee.to:https://buycoffee.to/zbrodnie-prowincjonalneJeśli chcesz subskrybować Zbrodnie Prowincjonalne na Spotify i otrzymać dostęp do dodatkowych materiałów, kliknij: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://anchor.fm/zbrodnie-prowincjonalne/subscribe⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠   Źródła: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.zbrodnie-prowincjonalne.com/post/janow-1978Muzyka: Purple Planet Music - Lazy Days In Memory of Jean Talon - The Mini VandalsCreep - Emmit Fenn

38:37 · Zabójstwo Zbigniewa (wersje) 1

Większe kawałki rozbijałam młotkiem. W drzwiach stanął Zbigniew i znowu rozpoczął kłótnię. Doszedł do mnie i zaczął mnie szarpać. Chciałam mu się wyrwać. Uderzyłam go młotkiem w głowę. Jeszcze się zerwał, ale uderzyłam drugi raz. Upadł, a ja wybiegłam i krzyknęłam do męża. Jak go zobaczył, nic nie mówił. Wziął kijrow. Nie, to był Oskard. I kopał ziemię. Zjeliśmy z niego ubranie. Został w podkoszulku i majteczkach. Ciało wrzuciliśmy w dół. Podałam mężowi łopatę. Gdy zasypał, udeptaliśmy siemię nogami. Kiedyś namawiałam męża, by przenieść zwłoki na cmentarz. Lecz nie chciał mnie słuchać.

Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.