Madryt – ulubione miasto artystów?
Choć z Madrytem nie wiązał się tak jednoznaczny, artystyczny mit jak z Paryżem czy Rzymem, to od XVII wieku przyciągał artystów, mecenasów i projektantów, którzy znajdowali tam królewskie wsparcie, bogate kolekcje sztuki i inspirujące środowisko. Jakie miejsce zajmował w życiu Hemingwaya czy Picassa? Czy Madryt to ulubione miasto artystów? Jakim miejscem jest dzisiaj? Kogo wspiera i kto czuje się w nim najlepiej? W nowym odcinku podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” o stolicy Hiszpanii rozmawiamy z fotografem Marcinem Tyszką.Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.
No więc co, wybrałem Ritz. O, bardzo dobry wybór. Tak, w którym do tej pory jesteśmy przyjaciółmi. Miałem wtedy mega dobrą cenę i jestem prawie członkiem rodziny tego hotelu, mimo tego, że się sprzedał teraz do innych właścicieli, ale ściągałem tam całą masę gwiazd, całą masę sesji, robiliśmy top model, mieszkaliśmy w Ritzu. Nawet twoją mamę nieraz zapraszałem do hotelu i na kolacje, i na różne szaleństwa, i na różne wyprawy. W tamtych czasach mówili o mnie pequeño murcielago, czyli mały nietoperz, ponieważ gdy wszyscy wstawali na śniadania, ja właśnie wracałem do hotelu. Teraz już jest inaczej. Hiszpańskie pory jedzenia są troszkę zbyt późne, więc najchętniej poszedłbym spać zanim oni zaczną kolację.
Tak, jest dobry klimat pod tym kątem. Madryt też jest trudnym miastem, jeżeli chodzi o klimat, bo latem jest bardzo gorąco, a gdy jedziesz zimą, to możesz zamarzać, bo oni twierdzą, że w Hiszpanii jest ciepło, więc w wielu starych budynkach nie ma ogrzewania. Wkładają sobie tylko taki grzejniczek olejowy. Więc jest ci ciepło powiedzmy w jednym pokoju, ale jak już przechodzisz przez korytarz albo do łazienki, to zamarzasz. Dlatego też zawsze jak przyjeżdżam do Madrytu, nawet w tym Ritzu, proszę o grzejnik olejowy, bo tam oni się grzeją klimatyzacją, czego nie znoszę. No nie, ja też nie. Bardzo suche powietrze. Bardzo suche powietrze. My jesteśmy przyzwyczajeni, że w Polsce zimą jest w domach bardzo ciepło.
Trochę też tak jest, to jest prawda. Powiedz mi, chciałabym spędzić z tobą trochę wirtualnie jeden dzień w Madrycie. Gdzie się budzimy? Plaza de lealtad, oczywiście Ritz, mieszkam tam od 25 lat, to jest mój drugi dom, do tej pory trzymają moje rzeczy. Kiedyś spędzałem tam powiedzmy 100 nocy w roku, teraz to już troszkę mniej. Idziemy spacerkiem do Retiro, później lunch obok w Café Murillo. Bez śniadania? Ja jem mało śniadań jakoś, jestem mało śniadaniowym, powiedzmy bardziej kawa. Głodny się robię dopiero tak około 12, więc po tym spacerku Café Murillo na Calle Murillo, to jest na zapleczu Prado.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Choć z Madrytem nie wiązał się tak jednoznaczny, artystyczny mit jak z Paryżem czy Rzymem, to od XVII wieku przyciągał artystów, mecenasów i projektantów, którzy znajdowali tam królewskie wsparcie, bogate kolekcje sztuki i inspirujące środowisko. Jakie miejsce zajmował w życiu Hemingwaya czy Picassa? Czy Madryt to ulubione miasto artystów? Jakim miejscem jest dzisiaj? Kogo wspiera i kto czuje się w nim najlepiej? W nowym odcinku podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” o stolicy Hiszpanii rozmawiamy z fotografem Marcinem Tyszką.
Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.