Madryt – ulubione miasto artystów?
Choć z Madrytem nie wiązał się tak jednoznaczny, artystyczny mit jak z Paryżem czy Rzymem, to od XVII wieku przyciągał artystów, mecenasów i projektantów, którzy znajdowali tam królewskie wsparcie, bogate kolekcje sztuki i inspirujące środowisko. Jakie miejsce zajmował w życiu Hemingwaya czy Picassa? Czy Madryt to ulubione miasto artystów? Jakim miejscem jest dzisiaj? Kogo wspiera i kto czuje się w nim najlepiej? W nowym odcinku podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” o stolicy Hiszpanii rozmawiamy z fotografem Marcinem Tyszką.Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.
W Madrycie sztuka miała rangę państwową, ale też osobistą. Była sposobem opowiadania o władzy, o emocjach i o samym człowieku. Od królewskich pałaców po duszne bary, od galerii po Prado i po nocne kluby lat 80., w których rodziła się la movida madrileña. Madryt zawsze żył sztuką, tylko w swoim własnym rytmie. Bo tutaj sztuka nie była pozą, była codziennością. Dziś zapytamy o to, co sprawia, że artyści wciąż wracają do Madrytu. Czy to miejsce potrafi zainspirować równie mocno jak kiedyś Hemingwaya, Picassa i Almodovara? No i do tej rozmowy nie mogłam zaprosić nikogo innego, jak wspaniałego fotografa, no i miłośnika Madrytu.
Ale kocham to miejsce, no i szczególnie tych kilka ulic w Madrycie, które znam jak własną kieszeń. Był taki moment, że miałem chyba więcej przyjaciół w Madrycie niż w Warszawie. To co się działo w tym nocnym Madrycie, że był tak pociągający? Był inny, był dziki, był niesamowity. Trafiłem na koniec La Movida, kiedy Paz Vega, która stała się jedną z największych gwiazd, właśnie przyjechała do Madrytu, dostała swoją pierwszą rolę. To były czasy Almodovara, który już był wielką gwiazdą, ale również Alfonso Albacete, takiego młodszego reżysera, który też odnosił gigantyczne sukcesy. Cała masa superstars, które teraz znamy z pierwszych stron gazet, właśnie wtedy zaczynała.
Nie zubożał. Tak, nie zubożał, więc to był bardzo bogaty kraj. Wręcz wydaje mi się, że oni troszkę żyją tą swoją starą legendą, że gdyby chcieli, to by jeszcze szybciej teraz się rozwinęli. Ja uważam, że Polska dużo lepiej rozwija się do przodu. My jesteśmy dużo bardziej pracowici, dużo bardziej ambitni, ale dlaczego? Ponieważ... Nam nic, niczego nie dano. Wszystko musimy zrobić od nowa. A tam jak przyjeżdżasz, to ja nie znam drugiego miasta, które ma tak królewskie ulice, tak wielkie pałace. To są wręcz proporcje jak z jakichś filmów. Można by tam nagrywać Batmana. Więc oczywiście, Madryt bardzo się zmienił i te lata osiemdziesiąte były też mega crazy, ponieważ wszyscy powiedzieli stop, człowieka. Naprawdę, jeżeli oglądasz film Almodovara, szczególnie te pierwsze, tak wygląda to życie.
No i musiałem zaczynać od nowa, ale bardzo mi się to podobało. Rozumiem to. Jacy artyści tam wtedy stanowili ten core bohemy artystycznej? Bo to już chyba nie byli malarze tak bardzo. No nie, no że oczywiście Almodóvar był takim człowiekiem, który nadawał ton i tak naprawdę zbudował... Taką całą estetyczną, wizualną, nie wiem jak powiedzieć, estetykę współczesnej Hiszpanii, jak ją widzimy, tak? Dalej rodzina Julio Iglesiasa, też tam jest kilka żon, kilkoro dzieci. No oczywiście Penelope Cruz, Monika Cruz, która wtedy była dzieckiem, która zresztą była gościem Top Model i nawet do tej pory utrzymujemy kontakt.
Zresztą Madryt jest znany z tych dachów. Tam Almodóvar kręcił niejeden film. Jest bardzo wiele domów, pałacy, gdzie właśnie na dachach były największe rzeźby. Pamiętam, jak robiłem kampanię El Corte Ingles, czyli takiej sieci domów towarowych. Właśnie na tych dachach było tak gorąco, a robiliśmy sesję zimową, że podeszwy butów modelki się przypiekały do papy. No tak, ale teraz aktualnie chyba najpiękniejszy dach to jest dach hotelu Four Seasons, z którego widać właśnie cały Madryt, te rydwany, koni, kasyno obok, no to jest bajka. Też polecam, świetna restauracja Brasserie Danin, dwie gwiazdki Michelina, Bardzo na luzie.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Choć z Madrytem nie wiązał się tak jednoznaczny, artystyczny mit jak z Paryżem czy Rzymem, to od XVII wieku przyciągał artystów, mecenasów i projektantów, którzy znajdowali tam królewskie wsparcie, bogate kolekcje sztuki i inspirujące środowisko. Jakie miejsce zajmował w życiu Hemingwaya czy Picassa? Czy Madryt to ulubione miasto artystów? Jakim miejscem jest dzisiaj? Kogo wspiera i kto czuje się w nim najlepiej? W nowym odcinku podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” o stolicy Hiszpanii rozmawiamy z fotografem Marcinem Tyszką.
Podcastu „Z przyjemnością, Lara Gessler” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.