Mentionsy Mentionsy
Z diabłem za pan brat
Z diabłem za pan brat

RECENZJA. Helheim - "HrabnaR / Ad vesa" (Dark Essence Records, 2025)

21.08.2025 ·16 min 29 s

Ten zespół trzyma poziom od wczesnych lat dziewięćdziesiątych. I po raz kolejny to potwierdził. Polecam!---https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat

Tutaj w zasadzie są tylko czyste wokale na tym albumie, ale to nie zmienia faktu, że to jest świetny, świetny album. No i teraz wydają album, który jest już, niech sobie przeczytam, dwunastym pełniakiem w ich historii, więc całkiem nieźle. Oczywiście mieli na to dużo czasu. Hrabnar Ad Vesa. I jak widzicie, ten tytuł, ten tytuł jest łamany. Znaczy tego jeszcze teraz tutaj nie widzicie i najlepsze, że na CD też tego nie zobaczycie, ale wszędzie, gdzie on jest wpisany, ten album, no to jest Hrabnar łamany przez Ad Vesa. Bo ten album, co ciekawe, jest splitem. Ten album jest splitem i tutaj zabawna historia. We wkładce jest informacja, że Helheim dziękuję Helheim za zgodę na split.

no to jak słyszycie na pewno nie jest jakieś tam spokojne i usypiające i w ogóle nie Viking Metalowe bo według mnie to jest właśnie w takim stylu 100% praktycznie w Viking Metalu zagrane I co ciekawe, ten album w większości taki jest. Ja gdzieś tam przeczytałem takie komentarze, że to Hellheim to już się w ogóle odsunęło od takiego agresywnego grania, że oni, nie wiem, może ktoś bazował tylko na Lignirze, że oni się odsunęli od tego agresywnego grania, że oni już takie spokojne rzeczy raczej grają, w większości są to czyste wokale. No i okej, a propos Rignira byłoby to okej, ale na pewno nie jest to okej a propos Hrabnar ad Vesa. Bo ten album jest niesamowicie agresywny.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.