Mentionsy Mentionsy
Wysłuchanie
Wysłuchanie

Mit dobrego chrześcijaństwa

10.07.2023 ·46 min 20 s · 13 rozdziałów

Profesor Ireneusz Ziemiński: To nie chrześcijaństwo jest wzorem, w świetle którego powinniśmy oceniać nasze postępowanie moralne, lecz odwrotnie – to religia chrześcijańska wraz z głoszonymi przez nią zasadami życia powinna być poddawana ciągłej ocenie moralnej. Podobnie musimy osądzać pod kątem moralnym religijne przykazania, które rozmaite instytucje religijne chcą nam narzucać jako rzekomo boskie prawo.

0:07 · Wstęp i przedstawienie gościa 2

Myślę, że problem to jest, na miejscu jak najbardziej słowo, problem z obcymi. Problem, który mają nie tylko Polacy, ale również chrześcijanie. Zresztą obcy to jest taka figura, która często była używana do straszenia i integrowania zarazem tego plemiennego społeczeństwa. Nie mam bynajmniej na myśli tylko Izraela, nie mam na myśli tylko Polski, ale na przestrzeni wieków widzimy, jak bardzo właśnie to działa. Mówię o tym, bo kanwą kampanii wyborczej, która się nam szykuje, już teraz widzimy, która będzie bardzo brutalna, jest właśnie między innymi to, jaka Polska ma być, czy ma się otwierać na obcych,

I od razu taką mam refleksję, Irku, bo zastanawiam się, jak to jest w tym naszym chrześcijańskim społeczeństwie, że ten temat w ogóle jest obecny. Przecież chrześcijaństwo jest takie piękne. My często mówimy źli księża, złe kościoły, no niedobrzy politycy, którzy się odwołują do chrześcijaństwa, no ale przecież Jezus, przecież to chrześcijaństwo jest takie szlachetne. Gościnne dla obcych. Mamy nawet taki grzech sodomski, który jest często interpretowany zgoła inaczej niż powinien być interpretowany. Mam nadzieję o tym wszystkim po tym wstępie, że sobie opowiemy, a przedmiotem naszej refleksji będzie spojrzenie na problem osób z zewnątrz.

5:46 · Stary Testament i problem obcego 3

Zacznijmy może od Starego Testamentu. Jaki był namysł, jaka była refleksja na temat właśnie problemu obcego? Kłóci się to bardzo z tym chrześcijańskim, mówię, obrazem właśnie otwartości, tego wymieszania miłości, tego, o czym mówił św. Paweł w liście do Galatów, że nie ma żadnych różnic, że nie ma mężczyzny, nawet i kobiety, że wszyscy są sobie równi. Ale sam ten święty Paweł, pozwolisz, że od tego rozpocznę, również bardzo mocno konfliktował Kościół pierwotny i to, że stał się ostatecznie apostołem pogan, wynikało po prostu stąd. Było następstwem tego, że przegrał wojnę, jeśli tak można powiedzieć, najpierw

Z Jakubem, bratem Jezusa, a potem z Piotrem o pierwszeństwo w Kościele. W związku z tym Paweł wcale nie był nastawiony koncyliacyjnie i u niego też ten element całkowitego wybraństwa i tego, że tylko on zna prawdę i tę prawdę, którą on głosi, wszyscy muszą przyjąć bardzo wyraźnie w jego postawie widać. To jest postawa, którą zresztą Paweł prezentował i jako szaweł, kiedy prześladował chrześcijan właśnie dlatego, że byli bluźniercami, bo wierzyli w Chrystusa i potem jako apostoł Paweł, któremu się Jezus Chrystus z martwych wstał i objawił i któremu tę nową prawdę chciał nieść. Jedyna może różnica między Pawłem, a właśnie tą dawną mądrością Starego Testamentu była taka, że Paweł przełamywał zamknięcie Izraelitów.

O ile jeszcze inni apostołowie jak Piotr uważali, że żeby zostać wyznawcami Chrystusa trzeba najpierw stać się Żydami, w sensie oczywiście religijnym, nie etnicznym, czyli przyjąć obrzezanie, przyjąć wiarę w Jachwę, a dopiero potem przyjąć również wiarę w Chrystusa i chrzest, O tyle Paweł uważał, że nic takiego już nie trzeba czynić, że poganie, czyli ci wszyscy, którzy nie są wyznawcami judaizmu, mogą stawać się uczniami Chrystusa. I on rzeczywiście wpisuje się w ten model ekspansji religii najpierw żydowskiej, a potem chrześcijańskiej na cały świat, można powiedzieć. Natomiast jeśli wracamy do samego Starego Testamentu, o który pytasz, jego odniesienie do obcych, ono jest bardzo dwuznaczne.

13:19 · Dyskryminacja i prawa obcych 1

Dokładnie tak było i wiązało się to z niebezpieczeństwem bałwochwalstwa, bo obawa Żydów była zawsze taka, że jeśli będą się żenić, czy to z Egipcjanami czy Egipcjankami, czy potem już kiedy zasiedlili ziemię obiecaną, kananejską, z Kananejczykami czy Kananejkami, to będą przejmować ich obyczaje, ich sposób myślenia, a nade wszystko ich wierzenia. A Jahwe jest bogiem zazdrosnym. Izraelita nie może wierzyć w żadnych innych bogów niż Jahwe i żadnemu innemu bogu oddawać hołdu. W związku z tym, zwłaszcza prorocy izraelscy, niezwykle mocno tępią wszelkie próby asymilacji do kultury ziem, które zajęli, jak również asymilowania obcych religii do siebie.

16:07 · Nowy Testament i imperializm religijny 4

Tak, tak, właśnie chciałem na to zwrócić uwagę, ale tu znowu kłóci nam się to z tym, co funkcjonuje gdzieś tam w obiegu, bo mówimy chrześcijaństwo, a jesteśmy młodszymi braćmi wierze Żydów. Taką piękną, skrzyżatą formułę zdaje się wymyślił jako pierwszy Jan Paweł II. Chyba już Sobór Watykański II o tym wspominał też. Był takim promotorem, który upubliczniał ją bardzo mocno, a z drugiej strony okazuje się, że ta religia jest strasznie takim projektem imperialnym, unitarnym, to znaczy my i tylko my nie wpuszczamy nikiego nowego, no bo on jest trochę jak ten wirus, tak, no bo przecież Mówiąc takim brzydkim językiem i przekładając to, o czym mówiłeś tak ładnie, tak naprawdę o to chodzi po prostu, żeby nie wpuszczać nikogo nowego, bo nam ten system tych naszych wierzeń po prostu popsuje, będzie takim wirusem.

Kolonizacja. Potem kolonizacja, ewangelizacja świata. To wcześniej było w przypadku również judaizmu, kiedy stawał się on bardziej religią uniwersalną niż lokalną, właśnie w tępieniu wszystkich innych bożków, wszystkich innych kultów ościennych, ale to jest również obecnie, dzisiaj obecne w islamie. Islam moim zdaniem przeżywa dzisiaj taką epokę przypominającą nasz renesans i potem odkrycia geograficzne i ewangelizację. Chrześcijaństwo było wtedy religią niezwykle ekspansywną i jak słusznie mówisz niszczącą wszystkie inne kultury również na drugiej półkuli. Dziś to jest bardzo silny nurt również w islamie. Ale wiąże się to z tym, że każda z tych religii jest religią uniwersalną.

Każda ma roszczenie do tego, żeby zapanować nad całym światem. Zresztą muzułmanie też są, można powiedzieć, młodszymi Braćmi w wierze, bo tak jak Jezus nie chciał tworzyć nowej religii, tylko zreformować judaizm, przywrócić naród wybrany do korzeni, tak samo chciał Mahomet. Nie chciał przecież tworzyć nowej religii, tylko uznał, że środowiska żydowskie zdradziły Jahwe, nie przestrzegają prawa, zaczęły interpretować prawo na sposób ludzki, w związku z tym uznał, że trzeba przeprowadzić reformę i wrócić do źródłowego prawa.

Koran nie miał być nowym prawem. Koran miał być przywróceniem pierwotnego prawa, które dał Jahwe swojemu narodowi. Tak. I tą konfrontację zresztą religijną pewnie będziemy widzieli, bo jak ja słyszę naszych prawicowych komentatorów, ja przepraszam, że wtrącam tą politykę, ale to jest obecne. Ja mówię o tym, że to jest obecne. No to mówią, że Niemcy skapitulowały, że tam będzie niedługo więcej świątyni islamskich, meczetów. Zamiast kościołów i utyskują i płaczą strasznie nad tym, ale jako żywo bardzo aktualny jest jeszcze jeden zakaz ze Starego Testamentu. Obcy nie może bogacić się na naszym polu i to jest również wypisz w imanusz Stary Testament, ale to jest to, co my słyszymy, że ci Niemcy tutaj do nas przychodzą i nas wykupują i sprawiają, że nam przemysł pada i wszystko się staje niemieckie i przestaje być polskie.

20:35 · Zakazy i prawa w Starym Testamencie 2

Ja wtrącam te analogie, bo uważam, że one są jak najbardziej obecne, bo przecież autorom Bogu, bo mówimy o Starym Testamencie, o to właśnie chodziło. Nikt tu nie może wejść nam, ale z drugiej strony nie ma zakazu, żebyśmy to my się bogacili na obcych polach. No te obce pola nie są przede wszystkim obce, tylko są nasze, bo dał nam je Bóg. W związku z tym, kiedy my tępimy Kananejczyków, czy tępimy Moabitów i inne plemiona, to właśnie dlatego, że wspiera nas Jahwe, prowadzi przed nami W związku z tym mamy do czynienia z sytuacją, w której my czujemy się do tej pory

To znaczy, kiedy przyjmie wiarę w Jachwę, kiedy dokona obrzezania i kiedy będzie składał wszystkie ofiary naszemu Bogu, tak jak my je składamy. To niestety jest kategoria bliźniego właśnie, w Starym Testamencie tak funkcjonuje, w Nowym zresztą też. Bliźni to przecież jest drugi Izraelita, a nie w żadnym wypadku obcy, już nawet nie mówię, że nawet nie kobieta. To jest tylko drugi Izraelita, któremu jesteśmy winni pewne prawa. No a ta etymologia, ta hermeneutyka jest nam tutaj potrzebna, żebyśmy zrozumieli zupełnie fundamentalne kwestie, dlatego że my się bardzo ekscytujemy, przechodzę tutaj już do Nowego Testamentu, tym, że największym przykazaniem Nowego Testamentu

26:04 · Nowy Testament i miłość bliźniego 4

Którego prawodawcą jest Jezus, a w zasadzie Bóg działający przez Jezusa jest to, że będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. On oczywiście wcześniej mówi, że musisz miłować Boga, tak? To też ma swoje znaczenie, mówię to jako prawnik, bo to jest kwestia wykładni, co jest na początku. Co jest później. I gdybyśmy zdekodowali te normy, to okazuje się, że znów ten obcy w tym Nowym Testamencie, którym jesteśmy zachwyceni, no jest trochę obywatelem drugiej kategorii. Nawet nie trochę, nawet bardzo. Jeśli chodzi o przykazanie miłości, to ja dosyć przewrotnie wolę tę wersję obecną w Starym Testamencie, która się pojawia w Księdze Kapłańskiej, bo tam jest pewien zapis, który mówi o konieczności miłowania bliźniego jak siebie samego.

I oczywiście bliźniego odnosi zaledwie jedynie do Izraelity drugiego, do mężczyzny, już nie do niewolnika czy do kobiety, jak wspomniałem. Ale jest inny fragment Księgi Kapłańskiej, który mówi, że właśnie przybysza czy obcego też powinieneś traktować jak siebie samego. Czyli jest pewna próba jakiejś uniwersalizacji przykazania miłości bliźniego. Ona się nie powiodła, ale rzeczywiście pewną próbę w tych tekstach Starego Testamentu możemy zobaczyć. Natomiast w moim odczuciu to, co czyni Jezus z tym przykazaniem miłości, to jest właśnie to, na co zwróciłeś uwagę, to jest połączenie go z przykazaniem miłości Boga, które jest na miejscu pierwszym. W związku z tym najpierw mamy kochać Boga, a potem dopiero bliźniego.

I to jest jedna z podstawowych rys tego przykazania miłości bliźniego w ujęciu nowotestamentalnym, tak sądzę. No tak, ja myślę, że te krucjaty krzyżowe, o których mówiliśmy, też kolonizacja obu Ameryk Nie tylko zresztą ogół Ameryki, no jest powiązana z jednej strony z tym przesłaniem idźcie i nauczajcie na cały świat, ale tak naprawdę rdzeniem tego jest miłość Boga, tak? Miłość Boga. I gdybyśmy zdekodowali te dwie normy prawne, to znaczy te nakazy, miłość Boga, później miłość bliźniego, jak jest rozumiane bliźni, to okazałoby się, że w ujęciu chrześcijańskim czysta miłość jest bezwartościowa, jeżeli nie ma w tym Boga i Kościół Tak naprawdę nie wymyśla niczego nowego, tylko mówi to, o czym mówił Jezus, że wszędzie musi po prostu być Bóg.

Jak nie ma Boga w małżeństwie, ono jest bezwartościowe. Jak nie ma Boga w przyjaźni, to wasza przyjaźń jest bezwartościowa. Miłość między mężczyzną a kobietą, w której nie ma Boga, też jest bezwartościowa. Jest grzechem nawet. Jest grzechem, tak, bo nie jest obecny w nim Bóg. My mówiliśmy o tym absurdzie, o tym, że chrześcijaństwo jest zresztą bardzo tutaj konsekwentne. Mówimy akurat o katolicyzmie, dlatego że jedynym sposobem, żeby kobieta uzyskała możliwość dostąpienia do sakramentu Eucharystii, Jest to, żeby zabiła swojego męża, bo być może, znaczy myślę, że uzyska przebaczenie, jeżeli będzie żałować za swoje grzechy i będzie mogła korzystać z komunii generalnie i żyć sobie z innym mężczyzną.

30:36 · Krytyka chrześcijaństwa 3

Mam mu okazać dobroć czy miłość, jak mówisz, tylko dlatego, że pod jego postacią zjawia się przede mną sam Chrystus. Człowiek jest tu całkowicie zinstrumentalizowany. Ja nie dlatego mam innym pomóc, że są ludźmi w potrzebie, tylko dlatego, że pod ich postacią przychodzi do mnie Chrystus. I z tego Chrystus na Sądzie Ostatecznym ma chrześcijan Czy właściwie wszystkich ludzi rozliczać, bo mówi, bo byłem głodny, a nie daliście mi jeść. Byłem spragniony, a nie daliście mi pić i tak dalej. Właśnie to pokazuje, że Bóg jest jedynym przedmiotem naszego działania. Nie chodzi o drugiego, o bliźniego. On jest tylko instrumentem

Mojego działania, mojego odniesienia do Boga. A co jeszcze tutaj się pojawia, co może już jest mniej istotne, bo często tę krytykę chrześcijaństwa w taki sposób formułowano, to jest oczywiście pytanie dlaczego mam temu Chrystusowi, który w postaci głodnego przychodzi dać kromkę chleba. No dlatego, żeby zasłużyć sobie na nagrodę w czasie sądu i w życiu przyszłym. Ale to myślę, że już możemy zostawić, bo to wielokrotnie było w odniesieniu do chrześcijaństwa formułowane. Natomiast centralne jest, i o tym musimy pamiętać, odniesienie nie do drugiego, tylko do Jezusa. Dlatego jak dzisiaj niektórzy pisarze czy publicyści mówią o tym, że u naszych bram Umiera Jezus, czy w Polsce umiera Jezus, czy na granicy polsko-białoruskiej umiera Jezus, to w gruncie rzeczy dokładnie potwierdzają tę tezę ewangeliczną.

Zresztą mamy w Ewangelii Łukasza bardzo jasne, Rozwiązanie, które daje Jezus. Ja przyniosłem dać wojnę. Wy się macie pokłócić z matką, z ojcem i po prostu, bo ja tego chcę, taką ofiarę macie aż pomóc. To zaburza bardzo mocno stosunki społeczne. Boroszczenie Jezusa jest absolutne. Tu wchodzimy już na płaszczyznę właśnie tej kwestii kim jest Jezus, ale również kim jest Jezus w kontekście hierarchii tych praw, o których wspomniałeś, miłości Boga i miłości bliźniego. On musi być na pierwszym miejscu. W związku z tym, jak wspomniałeś, dziecko, żona, kochanka, kochanek, to nie jest ktoś autonomiczny, to nie jest jednostka, z którą mogę związać swoje relacje, to jest Boży dar.

35:47 · Boroszczenie Jezusa i jego znaczenie 2

Przecież chrześcijanie często modlą się o dziecko jako Boży dar. Modlą się o szczęśliwe małżeństwo w sensie takim, że są, jak pisał nawet Wojtyła czy potem Jan Paweł II w swoich dokumentach, są wzajem darem dla siebie, ale darem Bożym. W związku z tym Tutaj całkowicie autonomia ludzi zostaje zniweczona, więc w tym sensie również w odniesieniu do migrantów czy przybyszów, tych, których mamy nakarmić czy dać im schronienie, również pod ich postacią przychodzi Chrystus, wobec którego musimy się Ale to oczywiście powoduje, że ten, który cierpi, ten, który przychodzi w bólu, właściwie znika z horyzontu naszego działania.

To jest strasznie niebezpieczny sposób myślenia. Tak sobie pomyślałem, że może nie jest tak źle, bo intelektualistom islamskim, jak wychodziła krytyka islamu, to widzieliśmy na przykładzie chociażby Rajdiego. Dowiedzimy, jak to wygląda w świecie islamskim i jak bardzo jest chroniona Obraza uczuć religijnych, to znaczy ta ochrona tam sięga absurdu. My tutaj w Polsce widzimy absurd pewien, który stosuje władza, ale tak sobie pomyślałem, że w Polsce też nie jest prosto pewien namysł taki etyczny nad chrześcijaństwem. Bo ty kiedyś powiedziałeś, że to niechrześcijaństwo jest wzorem w świetle, którego powinniśmy oceniać nasze postępowanie moralne, lecz odwrotnie, to religia chrześcijańska wraz z głoszonymi przez nią zasadami życia powinna być poddawana ciągłej ocenie moralnej w świetle zasad, które uznajemy za słuszne, jak chociażby życzliwość dla innych.

40:01 · Ocena moralności religii i doktryn 1

Jak to historycznie było nie wiem, ale w moim odczuciu religie raczej są źródłem konfliktów i źródłem wielkiej przemocy, źródłem zła moralnego, niż uczą nas jakichś szlachetnych postaw. To często się podkreśla, no właśnie to co wspomniałeś na początku, że chrześcijaństwo dobre, Ewangelia dobra, Jezus dobry, Kościół zły, bo wypaczył jego naukę. Ale przecież to Jezus używa formuł depersonalizujących, nazywa chwastem, śmieciami tych, którzy nie przyjmą wiary w Niego. Uważa, że zasługują na to, żeby być spalonymi w piekle. Używa tego słowa gehenna, czyli odnosi się do miejsca, w którym spalano śmieci z Jerozolimy.

43:58 · Obcy i braterstwo ogólnoludzkie 1

Jeśli pozwolisz, to jedno słówko. Chciałbym powiedzieć, że najważniejsze to to, żebyśmy pamiętali, że my też jesteśmy obcy dla innych i że możemy tak samo być przez innych traktowani jako wrogowie, tak jak my traktujemy obcych, którzy przychodzą do nas. Jeśli o tym zapomnimy, to dojdzie do moralnej katastrofy świata. Jeśli będziemy pamiętać, że jesteśmy obcymi dla innych, tak jak ci wszyscy, których traktujemy jako swoich wrogów, są obcymi dla nas, to wtedy może będziemy już o krok Bliżsi temu, żeby jakieś braterstwo ogólnoludzkie zobaczyć. My Polacy przecież szczególnie tutaj mamy wiele do pamiętania, bo nie było chyba tak w Europie wielkiej migracji zarobkowej jak Polska.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.