WARA OD MOJEGO ŻYCIA! Gość: Jacek Protasiewicz. Wieczorny Express
Gościem Wieczornego Expressu był Jacek Protasiewicz. Program poprowadził Kamil Szewczyk. Posłuchaj całego wywiadu! Wieczorny Express jest również dostępny w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Express.
Szaleńcy, złodzieje i normalni ludzie, którzy się tam zaplątali przyzwoici. Ja ich znam wielu z działalności opozycyjnej w latach 80. Wie pan, wtedy nas dużo nie było. To jest dzisiaj mit, że jakaś masowy ruch opozycyjny, który w 1989 roku przywrócił komunizm. Jak sobie przypomnę, To była garstka ludzi. Panie profesorze, to z kim z PiSu? Jeszcze wracając do wątku. Z kim z PiSu? Nie mogę powiedzieć, żeby nie zrobić jakby problemów w PiS-ie tym ludziom, ale są to i mężczyźni i kobiety. Ale co, namawiali pana na przykład, żeby się pan zapisał do PiSu? Wstąpił pan? Nie, nie, nie. Robił kampanię jakąś? Ten trzeci zbiór, przyzwoici, którzy się tam zaplątali, bo myśleli, że to będzie prawicowa partia
W Sejmie dość ostrym. Na pewno jest sprawny retorycznie, nie ulega wątpliwości. I to dużo lepsze niż wtedy, kiedy go poznawałem, a to był początek lat 90. Nawet mam zdjęcia ze wspólnej konferencji prasowej jeszcze w ówczesnym MPiK-u we Wrocławiu na Placu Kościuszki. Na pewno jest dużo bardziej dojrzalszy niż w roku 2005, kiedy zamarzył sobie wystartować na prezydenta Rzeczpospolitej. No i myślę, że w jakimś sensie uratowałem mu tę kampanię, bo po wejściu pana Cimoszewicza do gry pierwsza trójka układała się w ten sposób. Lech Kaczyński, Włodzimierz Cimoszewicz, Zbigniew Religa, czwarty był Donald Tusk, bardzo blisko z Andrzejem nieżyjącym już leperem, więc gdyby nie moje zaangażowanie wówczas prawie sześciomiesięczne
Nigdy w życiu. Wolę zmienić swoje życie, Nie dlatego, że są tam złe warunki, bo warunki były znakomite, To już wszyscy pensjonariusze tam, to byli ludzie czekający na koniec żywota. Nie chciałem, żeby mój ojciec spędził kolejne lata jakby w takiej atmosferze. Mimo, że jakby personal znakomity, opiekujący się, warunki świetne, bo to jest dawny pałac biskupów nyskich, no właśnie w Nysie. Piękno. Panie profesorze, bo czas nas goni niestety. Jeszcze mam do pana wiele pytań. No na przykład. Kiedy ślub, panią Darią?
I mam znajomego księdza doktora prawa kanonicznego i profesora historii biblijnej, Bardzo przyzwoitego człowieka. Proboszcza w niewielkiej parafii pod Świdnicą. Ale akurat tak się zdarzyło, że musiał trafić do szpitala i dzisiaj jest w szpitalu. Zresztą tu w Warszawie. Jutro go ma zamiar odwiedzić. Więc muszę poczekać chwilkę, bo on twierdzi... W przyszły rok, prawda? Raczej w przyszły rok. W każdym razie jedno chcę powiedzieć. To nie jest tak, że... Dziecko jest w drodze i że coś nas pili. Nie, nie pili. Ja nawet powiedziałem Darii, ślub najszybciej jak to jest możliwe. Jeśli nie będzie to możliwe w oparciu o prawo kanoniczne, to znajdziemy inne rozwiązania.
Kolega z partii Darii, tylko już mama wiedziała o tym, że my się spotykamy i zaakceptowała to absolutnie. Czy pani Daria nas ogląda, myśli pan? Mówił pan, że będzie pan u nas w studiu? Wiem, ogląda, ogląda, ogląda. Okej, no nie sposób nie zapytać o książkę, którą pan tutaj szykuje. Jakie polityczne bomby będą w tej książce? Pewnie to nie będą bomby, ale będzie prawda. Będzie prawda. Na przykład jaka? Co tam będzie? Proszę zdradzić, uchylić rąbka tajemnicy. Donald Tusk. Taki rozdział będzie czy nie? Będzie. To może nie tyle, że Donald Tusk. Nie, nie, nie. Raczej będzie... Ja sobie wyobrażam cztery rozdziały już nawet z osobą, z którą będę tę książkę tworzył. Bardzo, że tak powiem,
Nazwiska nie pamiętam, niech mi pan wybaczy, ale to było w roku 2014. Pamiętam, umówił się ze mną na wywiad w Czytelniku i powiedział, a wie pan, wczoraj czy tam przedwczoraj byłem u pana Jarosława Kaczyńskiego. Ja mówię, no to ciekawe, i co? I zapytałem go, co sądzi o tak zwanym wydarzeniu z panem udziałem na lotnisku we Frankfurcie. A on odpowiedział, a ja nic o tym nie wiem, pan Kaczyński. To, mówi ten dziennikarz, to ja mu opowiedziałem. A na to pan Kaczyński, no i dobrze im powiedział. Bardzo dobrze, bardzo mi się to podoba. Więc tego typu anegdoty, ale tych anegdot będzie więcej. Później to powtórzył to samo, wiem, na spotkaniu w gabinecie u pani marszałek Witek z udziałem liderów PSL-u, którzy zostali zaproszeni na opłatek,
Uważałem wtedy, że jego pomysł, czy jego działania skierowane zarówno przeciwko Donaldowi Tuskowi, jak i przeciwko Rafałowi Dudkiewiczowi, prezydentowi Wrocławia, są szkodliwe. Dlatego ta decyzja była niewymuszona i również racjonalnie uzasadniona. Ale na końcu Pamiętam, że w czasach, kiedy naprawdę było nas niewielu w tym podziemiu, a Grzegorz Szusketyna zaczął wcześniej tę działalność, bo już chyba w roku Ja dopiero w 1986, no bo to był pierwszy rok na studiach i w roku 1985 w liceum już, że tak powiem, rozprowadzałem prasę podziemną, którą przywoził mi kolega z NZS-u z liceum, rok starszy z Wrocławia, ale formalnie wstąpiłem do NZS-u w 1986 i tak jakoś i szliśmy razem przez to polityczne życie, więc to jest być może jedna jedyna rzecz, ale jak mówię, wówczas już
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jacek Protasiewicz przedstawia się jako były poseł i wojewoda, podkreśla swoje kontrowersje i chęć mówienia prawdy.
Protasiewicz opowiada o kontrowersjach i skandalach w mediach społecznościowych, szczególnie związanym z Prawem i Sprawiedliwością.
Protasiewicz opowiada o swoim związku z Darią Brzezicką, jej zgodzie na małżeństwo i zmianie stanu zawodowego.
Protasiewicz wyjaśnia problem zdrowotny, który zmusił go do wycofania się z stanowiska wicewojewody i posła.
Protasiewicz opowiada o reakcji polityków na jego wpisy w mediach społecznościowych i krytyce z ich strony.
Protasiewicz opowiada o swoich relacjach z Prawem i Sprawiedliwością, w tym krytyce wobec Marcina Kierwińskiego.
Protasiewicz reflektuje nad Donaldem Tuskem i jego rządami, podkreślając szacunek i dojrzałość Tuskowego.
Jacek Protasiewicz opowiada o swoim związku z Darią Brzeździcką, relacjach z teściami i planach ślubu.
Protasiewicz wspomina o Donaldzie Tusku i planie opublikowania prawdy w swojej książce.
Protasiewicz mówi o swoich prywatnych żalusek, w tym tweetach, które zraniły jego rodzinę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.