#128: Zatkane porty
Jednym z czynników jaki wpływa na obecną, wysoką inflację jest wzrost cen transportu towarów - w szczególności tych importowanych z Azji. Tani i masowy transport morski, który do tej pory działał raczej niezawodnie, teraz jest źródłem wielu problemów. Statki stoją w oczekiwaniu na załadunek lub rozładunek, przypływają opóźnione, a koszty nadania kontenera poszybowały w górę. O tym skąd się wzięły problemy transportu morskiego, ile nas kosztują i czy coś się w tej kwestii może poprawić, opowiedział mi Piotr Stefaniak, dziennikarz który na codzień pisze o logistyce i ekonomii. Na co dzień jego teksty możecie przeczytać m. in. na Forsal.pl.
Nie ma widoków, żeby w najbliższych miesiącach stawki zaczęły maleć ze wszystkimi tego skutkami, konsekwencjami również na inflację. Ja przypomnę, że UNCTAD w najnowszej statystyce takim roczniku statystyki morskiej za 2019 rok szacował, że koszty transportu morskiego w wielu krajach stanowią 15% ceny wyrobu finalnego. Ponieważ, jak wspomniałem, wzrosły koszty transportu w latach 2020-2021 i nadal rosną, no to koszty transportu wielu towarów na pewno przekraczają, stanowią, czy mają udział około jednej piątej, a może nawet ćwierci, znaczy dokładnie ćwierci, 25% nawet
W cenie finalnej produktu. No i przekładają się oczywiście na jakieś części na inflację. Też ten Unktat, cytuję, szacował, że wcześniej podwyżki zmiany cen, zwłaszcza w krajach słabiej rozwiniętych, w kosztach transportu, wpływały na, miały około połowę udziału w rosnącej inflacji. Także Reasumując problemy i zakłócenia logistyce, morskiej głównie, przekładają się w jakiejś tam części na inflację, aczkolwiek co kraj to obyczaj. Są przecież kraje, które w małym stopniu korzystają z transportu morskiego, są kraje, które na transporcie morskim w 90% na przykład
Według wspomnianego UNCTAD morzem przewozi się około 85% towarów w wymianie międzynarodowej, liczonych wagowo oczywiście. Bo czym innym jest szacunki pod względem wartości towarów. Tutaj najbardziej cenne towary przewożone są transportem lotniczym i transport lotniczy z kolei wskazuje, że ma 40% co najmniej udziału w globalnej handlu, w logistyce, w wymianie niezarodowej pod względem wartości towarów. Alternatywą pewną na trasie między Dalekim Wschodem, to znaczy Chinami, ale również Koreją czy Japonią, a Europą jest transport kolejowy.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Bartosz przedstawia podcast i gościa, Piotra Stefaniaka, specjalizującego się w logistyce.
Piotr wyjaśnia, co oznacza zatkanie portów i jego związek z pandemią.
Analiza wpływu pandemii na globalną logistykę, w tym zatkanie portów i opóźnienia statków.
Podsumowanie statystyk z Sea Intelligence, pokazujące zwiększone opóźnienia i koszty transportu.
Analiza potencjalnej role karteli transportowych w podwyżkach cen frachtu morskiego.
Porównanie kosztów i możliwości alternatywnych środków transportu, takich jak kolej.
Analiza możliwości przenoszenia źródeł produkcji bliższe do konsumentów i wyzwania związane z tym.
Porównanie sytuacji firm logistycznych i transportowych z importerami i producentami.
Podsumowanie rozmowy i podziękowania patronom podcastu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jednym z czynników jaki wpływa na obecną, wysoką inflację jest wzrost cen transportu towarów - w szczególności tych importowanych z Azji. Tani i masowy transport morski, który do tej pory działał raczej niezawodnie, teraz jest źródłem wielu problemów. Statki stoją w oczekiwaniu na załadunek lub rozładunek, przypływają opóźnione, a koszty nadania kontenera poszybowały w górę.
O tym skąd się wzięły problemy transportu morskiego, ile nas kosztują i czy coś się w tej kwestii może poprawić, opowiedział mi Piotr Stefaniak, dziennikarz który na codzień pisze o logistyce i ekonomii. Na co dzień jego teksty możecie przeczytać m. in. na Forsal.pl.